olenka_f Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 ja go kocham ale jak ktoś go pozna też sie zakocha inaczej być nie może:cool3: Quote
akucha Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Tu trzeba chyba na mszę dać i modlitwy do św. Franciszka wznieść... No jak tu ten dom znaleźć?! :placz: Quote
brazowa1 Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 zebyscie Wy wiedziały,jaki on jest fajny...to byscie same go chciały :P Quote
akucha Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Zaraz się poryczę... Jesli nadzarzy się okazja, to na trawę z nim. Foteczki stare już. Prosimy o dom dla molosa. Quote
brazowa1 Posted June 18, 2007 Author Posted June 18, 2007 Juz nie wiem,co zrobic z Azorem... Pies,ktory kocha ludzi całym soba. Dzis wypuszczałam Mike i on tak bardzo chciał wyjsc,w koncu mu sie udało-musialam go wziac na rece i zaprowadzic do boksu (swoje wazy),bylo mi strasznie przykro,ale wszystkich nie dam rady wyprowadzic na spacer.On nawet nie chciał wyjsc,on chciał sie tylko miec zainteresowanie człowieka... a nikt o niego nie pyta! Quote
brazowa1 Posted June 18, 2007 Author Posted June 18, 2007 Psy wyprowadzac moga tylko wolontariusze.A takich,ktorzy wytrzymuja schronisko i moga dowolnie wyprowadzac psy-niewielu. No i jednorazowe wyprowadzenie Azora,tylko obudzi jego frustracje (i moja) :shake: :shake: :shake: :shake: Quote
akucha Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Ładny tytuł. Biedny Azor, dlaczego nikt go nie chce? Quote
akucha Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Daj Ci Gabi szczęście!!! ja odświeżam i nic... Quote
brazowa1 Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 Bardzo potrzebny dom dla niego-takie cudo do kochania,nie moze marnowac sie w schronie. Ja nawet zaczelam myslec,zeby go dawac tam,gdzie szukaja labow-w koncu on ma posture i wage laba o charakterze juz nie mowiac,bo laby to przy nim chłodne i dystyngowane ;) Quote
brazowa1 Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 akucha napisał(a):Kochany Azor... Chcialam go dzis dokladnie wyczesac.Nie da rady!Wtula sie tak bardzo,doopka ciagle w ruchu,pare razy z milosci malo mnie nie przewalił,potem dostał ataku głupawki na budach i biegal jak szczeniak,wpadajac na zakretach mi w ramiona,ukradl "kamien szczescia" Miki i mi przyniosł pod nogi,potem ukradl moja smycz i nosil w pysku,a na koniec,jak juz poprzynosil mi wszystko,co bylo do przyniesienia na wybiegu,to wział w pysk moje przedramie,delikatnie,delikatnie i moglam odrobine go poczesac.Wybuch radosci w jego wykonaniu jest tak duzy,ze nie ma kiedy go czesac.Ten pies KOCHA ludzi. Usmialam sie oczywiscie z niego. Millarca podrzucila mi mysl-ludzie sie go boja..nie chce im sie wierzyc,ze ten masywny,niemały pies jest maskotka do kochania.... Quote
olenka_f Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Gabryjella napisał(a):Może myśli, że jest labradorem. Zrobimy mu reklame, teraz wszyscy chcą labradory, trzeba napisać Azor, polski molos, który myśli, że jest labradorem :niewiem: bardzo dobry pomysł :multi: :multi: :multi: Quote
Celina12 Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Jejku jaki Słodziak....maskotka do kochania..ludzie powinni się ustawiać w kolejce po NIEGO!!! Quote
Kasia25 Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Trójmiasto, POBUDKA!!!!!!!!!!!! zabierać przytulaka! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.