Ada44 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 - ech, zrobimy wszystko żeby odnalazła sie jak najszybciej w nowych warunkach...rodzina będzie z nią cały weekend.... - zadzwonię wieczorem to omówimy szczegóły.... Quote
wojtuś Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Trzymam kciuki za podróż Delty, za jej szczęśliwy domek :) Quote
wojtuś Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='beta ata']Delta w drodze...[/QUOTE] Nie smuć sie Kochana, Delta jedzie po swoje szczęście :) Quote
beta ata Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Wojtus, jak Ty ładnie do mnie mówisz (piszesz)... :-) Już mi lżej na duszy, bo Delcia juz dojechała, juz jest w swoim domu. Podróz przebiegła dobrze, a w domu Delta ponoć zachowuje sie spokojnie i swobodnie, dzieci oprowadzają ją po mieszkaniu ;-) Wczoraj wieczorem przez godzine rozmawiałam z panią Delty, chyba wie "wszystko". Dziś rano zawiozłam Delcie do Kaczorowa, tam sie spotkałyśmy z Martą, która ją zawiozła. Byloby zbyt pięknie, gdyby nie było żadnych przygód, ale na szczęście to mnie spotkała przygódka - Marta musiała na mnie czekać, bo po drodze nagle wycieraczki mi przestały działać, a lało. W sumie to nawet po cichu sie cieszyłam, bo uznałam, że statystycznie już został wyczerpany przydział niespodzianek dla podróży Delty ;-) i na szczęście własnie tak bylo. Delcia dostała na podróż lek przeciw chorobie lokomocyjnej i zadziałał bardzo dobrze, nie miała sensacji żołądkowych. Pojechała zaszczepiona, zaczipowana i odpchlona dobrym środkiem. Quote
Avilia Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='beta ata']Wojtus, jak Ty ładnie do mnie mówisz (piszesz)... :-) Już mi lżej na duszy, bo Delcia juz dojechała, juz jest w swoim domu. Podróz przebiegła dobrze, a w domu Delta ponoć zachowuje sie spokojnie i swobodnie, dzieci oprowadzają ją po mieszkaniu ;-) Wczoraj wieczorem przez godzine rozmawiałam z panią Delty, chyba wie "wszystko". Dziś rano zawiozłam Delcie do Kaczorowa, tam sie spotkałyśmy z Martą, która ją zawiozła. Byloby zbyt pięknie, gdyby nie było żadnych przygód, ale na szczęście to mnie spotkała przygódka - Marta musiała na mnie czekać, bo po drodze nagle wycieraczki mi przestały działać, a lało. W sumie to nawet po cichu sie cieszyłam, bo uznałam, że statystycznie już został wyczerpany przydział niespodzianek dla podróży Delty ;-) i na szczęście własnie tak bylo. Delcia dostała na podróż lek przeciw chorobie lokomocyjnej i zadziałał bardzo dobrze, nie miała sensacji żołądkowych. Pojechała zaszczepiona, zaczipowana i odpchlona dobrym środkiem.[/QUOTE] Wspaniale! Powiedz mi Betko, kiedy mogę spodziewać się faktur? No i czy chip rejestrowałaś na Fundację? Bo ostatnio mamy z tym niezłe "przeboje". Quote
beta ata Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Weci wyśla faktury, gdy tylko ich poproszę, tak mówili. Chipy oczywiście zarejestrowane na Fundację. Quote
Ada44 Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 - tak, Delcia dojechała szczęśliwie i bez sensacji, spotkałyśmy się z Martą , podziękowałam jej i niestety musiałam wracać do pracy, bo akurat na dzisiaj dostałam panie do pomocy i sprzątałyśmy generalnie pracownię.... - Marta z Deltą i Ewą pojechały do 'nowego domku;' gdzie na Delcię czekała już reszta rodziny,,,w domku Delta zachowuje się bardzo swobodnie, ogonek cały czas do góry, aczkolwiek Ewa twierdzi, ze po kuleniu uszek mozna dostrzec maleńki stresik.... - dzieciaki jak i cała reszta rodzinki są psinką zachwyceni.....i to by było na tyle,,,na zdjecia musicie troszkę poczekać, bo , gapa jedna, mimo że aparat miałam w kieszeni to byłam tak podniecona całą sytuacją, ze na amen zapomniałam cokolwiek uwiecznić..... - Avilia, jeszcze nic nie dostałam pocztą, ale jak tylko dostanę druki adopcyjne to zaraz wypełnimy i odeślemy..... - bardzo się cieszę, że Delta już w prawdziwym Domu a jeszcze bardziej sie cieszę z tego, ze będę mogła ją od czasu do czasu odwiedzać....:smile: Quote
beta ata Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Ufff... :-) Jestem zadowolona, mam poczucie dobrze wypelnionego obowiązku :-) Przed chwila dzwoniłam do domu Delty (imie zostaje, Delta jest Deltą :-) ) bo zapomnialam to i owo jeszcze powiedzieć, pani mówi, że dzieci zachwycone, oczywiście wciąz chcą dawać niuni smakołyki, a pani mówi, że dzis jej sie nalezy dużo smaczków, "bo miała taki ciężki dzień" ;-) (Mam nadzieję, że od tego podkarmiania Delcia nie utyje ;-) ) Quote
Avilia Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='beta ata']Weci wyśla faktury, gdy tylko ich poproszę, tak mówili. Chipy oczywiście zarejestrowane na Fundację.[/QUOTE] Bardzo dziękuję :) I dziękujemy też za cudowną opiekę nad naszą panną :loveu: [quote name='Ada44']- tak, Delcia dojechała szczęśliwie i bez sensacji, spotkałyśmy się z Martą , podziękowałam jej i niestety musiałam wracać do pracy, bo akurat na dzisiaj dostałam panie do pomocy i sprzątałyśmy generalnie pracownię.... - Marta z Deltą i Ewą pojechały do 'nowego domku;' gdzie na Delcię czekała już reszta rodziny,,,w domku Delta zachowuje się bardzo swobodnie, ogonek cały czas do góry, aczkolwiek Ewa twierdzi, ze po kuleniu uszek mozna dostrzec maleńki stresik.... - dzieciaki jak i cała reszta rodzinki są psinką zachwyceni.....i to by było na tyle,,,na zdjecia musicie troszkę poczekać, bo , gapa jedna, mimo że aparat miałam w kieszeni to byłam tak podniecona całą sytuacją, ze na amen zapomniałam cokolwiek uwiecznić..... - Avilia, jeszcze nic nie dostałam pocztą, ale jak tylko dostanę druki adopcyjne to zaraz wypełnimy i odeślemy..... - bardzo się cieszę, że Delta już w prawdziwym Domu a jeszcze bardziej sie cieszę z tego, ze będę mogła ją od czasu do czasu odwiedzać....:smile:[/QUOTE] My też się cieszymy, że będziesz miała na nią oko i opowiesz czasem co tam u laleczki słychać :) Tam w umowie przy "nr chip" postawiłam kreskę - to proszę, wpiszcie tego chipa tam - nie zważając na kreseczkę :) W morzu nieszczęścia takie wiadomości działają kojąco :) Quote
wojtuś Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Jak się cieszę, że Delta już szczęśliwie dojechała i zaznajomiła się z nowym domkiem :loveu: Tak Beatko piszę, bo rozumiem też jak ktoś jest DT, jak pokocha pieska i jak potem piesek jedzie do DS. Miałem sunię szczeniaka na DT, znalazła domek u dziewczyny syna - bo ciężko by mi było ją komuś oddać. Zgarnąłem z pod klatki bloku 10 kg Morisa .... i został na stałe, miał mieć domek u córki, ale ....został u mnie. Teraz z dużą Wiką są przyjaciółmi:). Taka to opowieść. Pozdrowienia i podziękowania w imieniu Delty :Rose::Rose::Rose: Quote
Ada44 Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 - oczywiście, wpiszemy nr chipa w odpowiednim miejscu....:smile: Quote
Lobaria Posted February 2, 2013 Author Posted February 2, 2013 Wspaniałe wieści - Delcziszcze - bądź szczęśliwa !!! bera ata - bardzo dziękujemy za wspaniałą opiekę nad małą !!! Ada44 - Tobie i Marcie za pomoc w transporcie !!! Quote
beta ata Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 Wierzę, że bedzie szczęśliwa, Delta to idealny pies rodzinny. Oczywiście mogłaby byc psem jednego pana i wszystko byloby ok, ale w rodzinie jej potencjał zostanie należycie wykorzystany. Jestem przekonana, że jest stworzona do tego, by być jedynym psem w domu, wygłaskiwanym przez wszystkich :-) Ona bardzo dobrze dogaduje sie z psami, ale uważam, że dla niej lepszy jest układ : jeden pies i kilku ludzi niż jeden czlowiek i kilka psów ;-) Quote
Ada44 Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 - noc przespała Delta spokojnie, nie płakała, troszkę chodziła po domku...spała w sypialni Ewy, nie u dzieci ale od rana dzieciaki ja przytulały i dostawała buziaki,,,,no i trwa teraz edukacja córci, dlaczega nie można pieskowi podawa cały dzień smakołyków.....bo Wiktoria ( 6 lat) chciałaby cały dzień karmić pieska.....:smile: - Delta wczoraj na spacerze zobaczyła łabędzie i aż zrobiła stójkę ze zdumienia.....tam są bardzo ładne tereny spacerowe, nad kanałem bydgoskim, zalesione , z pięknymi alejkami...a ogródek Delta ma naprawdę duży, już wczoraj była spuszczona ze smyczy w ogródku i dokładnie go sobie obeszła - oczywiście w obecności dużych ludzi....:) - nie przejawia dużego stresu, macha ogonkiem, pozwala sie tulić, nie ucieka przed dzieciakami....a dzisiaj rano stanęła przed dużym lustrem, wpatrywała się w siebie i machała ogonkiem, może rozmawiała sama ze sobą.....;) - na razie nie będzie spuszczana ze smyczy poza ogrodem, musi przywyknąc do nowego i poczuć się pewnie, zamówię jej lampkę do szelek, taką pulsującą, psią, żeby wiadomo było gdzie Delta biega po ogrodzie, bo wiadomo, że o 17.00 to już ciemno...adresówkę już mamy..... - Marta szczęśliwie dotarła wczoraj do Gdyni, dokąd jechała ze swoim pieknym psem Orykiem na trening....myślę, że Delta to prawdziwa szczęściara, wczoraj, mimo deszczu droga nie była zła, dzisiaj u nas od rana duża śnieżyca i warunki na drogach są okropne..... Quote
beta ata Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 (edited) Ada, kupcie lampkę, ale nie pulsującą, tylko świecącą stale. Ta pulsująca może być niezdrowa, zwłaszcza, że Delta ma wrażliwy błędnik. Nie wiem dokładnie, jak jest u psów, ale skoro u wrażliwych ludzi pulsujące światło może wywołać mdłości (nie mówie o epileptykach, u których może wywołać atak, tylko o zdrowych, ale wrażliwych na coś takiego osobach), to całkiem mozliwe, że u psów też. To tak na marginesie. No, faktycznie z ta dobrą pogodą na podróż to Delta wstrzeliła sie świetnie :-) :-D Delta jest bardzo wdzięcznym podjadaczem smakołyków, bo ona bardzo subtelnie bierze jedzenie z ręki, więc nic dziwnego, że Wiktorii to sie podoba. A Delci podoba sie jeszcze bardziej, bo smaczki to niunia lubi :-D Bardzo się cieszę, że jest dobrze :-) Mam takie poczucie, o które mi chodzi w adopcji psiaka, że ma teraz lepiej niz u mnie ;-) :-) Jasne, że bardzo troszczyłam sie o nią i bylo jej dobrze, ale , jak pisałam, sądzę, że Delcia jest wprost stworzona do tego, żeby być obcałowywaną od rana przez kochające dzieci :-) U mnie było tak jakby za spokojnie dla niej ;-) Edited February 3, 2013 by beta ata Quote
__Lara Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Same dobre wieści u Delty :) :) :) :) :) Quote
Ada44 Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 beta ata napisał(a):Ada, kupcie lampkę, ale nie pulsującą, tylko świecącą stale. Ta pulsująca może być niezdrowa, zwłaszcza, że Delta ma wrażliwy błędnik. Nie wiem dokładnie, jak jest u psów, ale skoro u wrażliwych ludzi pulsujące światło może wywołać mdłości (nie mówie o epileptykach, u których może wywołać atak, tylko o zdrowych, ale wrażliwych na coś takiego osobach), to całkiem mozliwe, że u psów też. To tak na marginesie. No, faktycznie z ta dobrą pogodą na podróż to Delta wstrzeliła sie świetnie :-) :-D Delta jest bardzo wdzięcznym podjadaczem smakołyków, bo ona bardzo subtelnie bierze jedzenie z ręki, więc nic dziwnego, że Wiktorii to sie podoba. A Delci podoba sie jeszcze bardziej, bo smaczki to niunia lubi :-D Bardzo się cieszę, że jest dobrze :-) Mam takie poczucie, o które mi chodzi w adopcji psiaka, że ma teraz lepiej niz u mnie ;-) :-) Jasne, że bardzo troszczyłam sie o nią i bylo jej dobrze, ale , jak pisałam, sądzę, że Delcia jest wprost stworzona do tego, żeby być obcałowywaną od rana przez kochające dzieci :-) U mnie było tak jakby za spokojnie dla niej ;-) - dzięki za podpowiedz, nie pomyślałam o tym, te lampki mogą także świecić stałym światełkiem- Sapcio ma taką, uprzedzę Ewę, żeby nie przestawiały światełka na pulsujace...narazie dopiero zamówiłam w zooplusie.... Quote
beta ata Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 No własnie rzecz w tym, że niektóre mają tylko pulsujące światełko. Wiem, bo kupiłam taką, w opisie nie bylo ani slowa o tym, że nie da sie ustawić stałego światełka. Nie uzywam go, bo nawet mnie z daleka to denerwuje, że to miga non stop, a co dopiero psa, zwłaszcza, że u mnie, na wsi, jest czasem naprawde całkowicie ciemno i to światełko jest bardzo widoczne. Quote
wojtuś Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Wspaniały domek Delty :) Pozdrowienia ;) Quote
Ada44 Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 - widziałam się dzisiaj z Ewą- rozkwita jak opowiada o Delcie.....:-) - a więc Delta na swoją panią wybrała Ewę i ona jest z tego powodu szczęśliwa - to widać:loveu:.....i chyba niedługo dojdzie do tego, ze Delta wprowadzi sie ze spaniem ...do swojej nowej panci do łóżka,;-) - oczywiście dzieci zakochane w piesku a Wiktoria cały czas chodzi za pieskiem i ją lela, nie widać u dziecka żadnych lęków....Delcia jest dużym przytulakiem, zachowuje się wzorowo...ale z relacji Ewy wynika, że jednak jeszcze nie czuje się jak u siebie...kiedy przyjechał samochód na podjazd do domku to Delta pobiegła do drzwi jakby chciała sprawdzić, czy "ktoś" nie przyjechał - może po nią??? - kiedy usłyszała szczekanie piesków to także pobiegła do drzwi jakby chciała poprosić o wpuszczenie jej starych przyjaciół...Ewa wyszła z nią i kiedy psinka zobaczyła, ze przed domem ani w ogrodzie nikt nie biega a szczekają jakieś obce pieski gdzieś daleko to sama poszła na powrót do domu... Quote
__Lara Posted February 6, 2013 Posted February 6, 2013 Ada44 napisał(a):- widziałam się dzisiaj z Ewą- rozkwita jak opowiada o Delcie.....:-) - a więc Delta na swoją panią wybrała Ewę i ona jest z tego powodu szczęśliwa - to widać:loveu:.....i chyba niedługo dojdzie do tego, ze Delta wprowadzi sie ze spaniem ...do swojej nowej panci do łóżka,;-) - oczywiście dzieci zakochane w piesku a Wiktoria cały czas chodzi za pieskiem i ją lela, nie widać u dziecka żadnych lęków....Delcia jest dużym przytulakiem, zachowuje się wzorowo...ale z relacji Ewy wynika, że jednak jeszcze nie czuje się jak u siebie...kiedy przyjechał samochód na podjazd do domku to Delta pobiegła do drzwi jakby chciała sprawdzić, czy "ktoś" nie przyjechał - może po nią??? - kiedy usłyszała szczekanie piesków to także pobiegła do drzwi jakby chciała poprosić o wpuszczenie jej starych przyjaciół...Ewa wyszła z nią i kiedy psinka zobaczyła, ze przed domem ani w ogrodzie nikt nie biega a szczekają jakieś obce pieski gdzieś daleko to sama poszła na powrót do domu... Same dobre wieści :) Quote
Avilia Posted February 6, 2013 Posted February 6, 2013 Ada44 napisał(a):- widziałam się dzisiaj z Ewą- rozkwita jak opowiada o Delcie.....:-) - a więc Delta na swoją panią wybrała Ewę i ona jest z tego powodu szczęśliwa - to widać:loveu:.....i chyba niedługo dojdzie do tego, ze Delta wprowadzi sie ze spaniem ...do swojej nowej panci do łóżka,;-) - oczywiście dzieci zakochane w piesku a Wiktoria cały czas chodzi za pieskiem i ją lela, nie widać u dziecka żadnych lęków....Delcia jest dużym przytulakiem, zachowuje się wzorowo...ale z relacji Ewy wynika, że jednak jeszcze nie czuje się jak u siebie...kiedy przyjechał samochód na podjazd do domku to Delta pobiegła do drzwi jakby chciała sprawdzić, czy "ktoś" nie przyjechał - może po nią??? - kiedy usłyszała szczekanie piesków to także pobiegła do drzwi jakby chciała poprosić o wpuszczenie jej starych przyjaciół...Ewa wyszła z nią i kiedy psinka zobaczyła, ze przed domem ani w ogrodzie nikt nie biega a szczekają jakieś obce pieski gdzieś daleko to sama poszła na powrót do domu... Kochaniutka :loveu: Tęskni za Spajciem i Tami :) I oczywiście Beatą :) Quote
beta ata Posted February 9, 2013 Posted February 9, 2013 "Moja" Deltunia... ;-) Mam nadzieję, że szybko zapomni o psiakach i o mnie i poczuje sie całkowicie u siebie. Choc łezka mi sie kręci ostro, gdy wyobrażam sobie, że biedactwo jednak tęskni troszkę ;-) Deltuśku, bądź szczęśliwa! Niech milość wszystkich twoich ludzi wynagrodzi ci te rozstania i wszystkie stresy, jakie ci los przyniósł! Quote
Ada44 Posted February 9, 2013 Posted February 9, 2013 - dostałam ankietę adopcyjną, wczoraj dałam ją do wypełnieia Ewie- zapewne w poniedziałek wyślę..... - weekend mam pracujacy więc nowin o Delcie brak, poza tym, że już gramoli się spać do łóżka do Ewy...a mężowi dała brzuszek do pogłaskania czym się natychmiast pochwalił.....o dzieciach już nie będę pisać bo tu wiadomo- miłość kwitnie na całego....- o statnio wbogacaliśmy menu psinki, bo (rzekomo mało je)i kiedy już ustaliłyśmy- jedno jajko tygodniowo, puszki mięsne, twaróg, banan itp - to zapytałam ile dajej jej tych chrupek , że Delta tego nie zjada.....no i doszłam do wniosku, ze TYLE to i Sapcio by nie zjadł.....kazałam trochę ograniczyć chrupkowanie bo niedługo Delcia będzie szersza niż dłuższa....:loveu:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.