Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 128
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dodam tylko dla usprawiedliwienia, że od 3 dni próbowałam napisać, że dom jest aktualny i nie trafiałam w humery dogo, niestety. Nie działało :roll:
W piątek jadę z Gamoniem ;)

Posted

Niestety dzisiaj skończyła sie kwarantanna i okazało sie ,ze własnie weci zastanawiaja sie co sie dzieje z psiakiem ,który jest dokarmiany i nie przybywa na wadze tylko chudnie.:shake: Ponadto wet powiedział ,ze jest chory-układ oddechowy zaatakowany.
Na jutro musze załatwic zaswiadczenie od swojego weta ,ze zobowiazuje sie go leczyc i po wyleczeniu zaszczepic na wsciekliznę.To jest warunek jutrzejszej adopcji.Mam nadzieje ,ze Stinio dozyje.Jest w szpitalu.Nie chciał zjesc kiełbaski.Był apatyczny ,miał dostac kroplówke.Miał takze pobieraną krew.:shake:

Posted

Ja dopiero przyszłam na komputerek. Bo padłam, jeszcze długi spacer z osobistym psem zażywszy :cool1: Kurdę, to jeżdżenie jest najgorsze, żeby udeptać ścieżki. Myślę, żeby on Święta spędził w nowym domu. To jutro będziemy rozmawiać. Trzymać kciuki za psinkę.

Posted

Gamoniowi udało się adoptować psiaka :multi: Jest chudziusieńki, wycieńczony. Potrzebuje leczenia, kroplówek, antybiotyków.
Ustaliłyśmy, że zostanie te parę dni na leczeniu u Gamonia, bo na prowincji lecznice są pozamykane znacznie częściej.
Potrzebujemy wsparcia finansowego, Gamonie mają 5 swoich psów (to chyba wystarczające koszty).
Kto może pomóc, niech to zrobi. Skarpetkę nazwijmy "maleńki Stinio"
Może być?

Posted



Stinio jest chory wymaga leczenia antybiotykiem oraz kroplówek z powodu odwodnienia.Pobrano mu krew ,sa sporo podwyzszone leukocyty .Wieczorem idziemy do weta aby rozpoczac leczenie.Stinio wyszedł warunkowo po oswiadczeniu mojego weta ,ze bede go leczyła.
Jednak zmuszona jestem serdecznie prosic Was o pomoc .Nie stac mnie na jego leczenie.Mam 5 psiaków i kota były swieta i kasa moja swieci pustkami.
Bardzo prosze pomóżcie.Ratowałam mu życie.W schronie nie przetrwałby nawet kilku dni:shake: :shake: :shake:
To sa chudziutke łapki ,które musza byc znowu kłute ,bo trzeba podawac kroplówkę.

Posted



A tu maleństwo już na łóżeczku.
Teraz spi na łóżku ,przytulony do mojej suni Kamy i mojego TZ.
Stinio nie reaguje na koty.Powachał moja kotke i nie było żadnej reakcji niemiłej z jego strony.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...