Jump to content
Dogomania

Galeria sznaucerek: Esty, Keysi, Kajci i Nuki


Recommended Posts

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kaja nie lubi Nuki - ciągle na nią warczy jak się zbliża. Nie ma awantur ale to nie przyjaźń.

Na co dzisiaj pozwoliła ... chora nie jest :diabloti:

Posted

[quote name='madziamn']No niestety niektórych niesmaczne żarty się trzymają ja jak kiedyś szłam z Duską i szedł facet z amstafem z naprzeciwka to słyszałam jak mówi do tego amstafa "patrz śniadanko idzie". Ja bym mu dała śniadanko!!! temu facetowi oczywiście to by mu w gardle stanęło:mad:. Ludzie sa rzeczywiście niegrzeczni:diabloti:

Madziu zapomniałam skomentować :oops: - cymbał. Taki "słodki" amstaf pogryzł mi kiedyś pysk Keysi (była w kagańcu więc nawet nie mogła się bronić). Facet stał i się śmiał.:mad:

Kilka dni temu briard zagryzł na spacerze wnusię Amiśki. Jamnisia miała 7 miesięcy. Była na smyczy...

Konwalia (*)

Posted

Chciałam się pośmiać z gatek"ADIDAS", ale zaraz mi przeszło jak przeczytałam o Konwalijce
[*]
[*]
[*]:placz:
A co na to właściciel(ka) briarda?:crazyeye::crazyeye::crazyeye:

Posted

Doginka napisał(a):
Chciałam się pośmiać z gatek"ADIDAS", ale zaraz mi przeszło jak przeczytałam o Konwalijce


  • :placz:
    A co na to właściciel(ka) briarda?:crazyeye::crazyeye::crazyeye:


  • Z jakich gatek??? :cool3:

    Posted

    Tak w skrócie o biednej Konwalii.

    Chłopak (17 lat) szedł w parku z małą na smyczy - przechodziła pani z briardem. Łukiem ich ominął po czym usłyszał piśnięcie. Suka wyrwała się pani, złapała małą (2,4 kg). Pan wyrwał ją z pyska - szybko pojechali do weta. Mała miała przebite płuca. Odeszła po 15 min.

    Przypadkiem Amiśka dowiedziała się, że w tym samym dniu do jednej z lecznic trafiła inna jamniczka pogryziona przez briarda - jelita na wierzchu. Uratowano ją. Małe dochodzenie i okazało się, że briard mieszka po sąsiedzku z pogryziona jamniczką.

    Ludzie w parku trzymali babę, która nie chciała podać namiarów - zamierzała się zwinąć. Wezwano policję, ale w tym dniu był pożar w Kamieniu i czekali długo i nikt nie przyjechał. Ludzie którzy tam byli zrobili zdjęcia miłej pańci. Są świadkowie, zdjęcia, wiedza gdzie mieszka. Sprawa na policji.
    Ludzie w parku zachowali się super - pomagali jak mogli.

    Kara za takie coś jest śmieszna - 250 zł. Będą walczyć w sądzie z powództwa cywilnego nie tylko o wartość psa ale i odszkodowanie za straty moralne. Chłopak strasznie to przeżył. Wszyscy w rodzinie bardzo kochali Konwalię.

    Posted

    tragedia:-( dobrze że chociaz ludzie w parku byli ok bo ja to tylko od przechodzących bab usłyszałam "trzeba wziąsc łopate i zakopac a nie płakac" ach szkoda słów...
    Konwalijko bidulko śpij spokojnie psinko(*)(*)(*).

    Posted

    aż mnie ściska w dołku jak to czytam:-(

    Niektórzy to psow nie powinni mieć:angryy:co za babsztyl głopi psa nie potrafi upilnować:angryy:Raz no trudno może się zdarzyć(sa różne sytuacje)ale jak to nie był pierwszy raz:angryy:

    Posted

    AnkaG napisał(a):
    Z jakich gatek??? :cool3:

    Twojego TZa:evil_lol:


    A babsztyl sama nie poczuwała się do winy? Chciała zwiać:angryy:
    Dobrze, że jeszcze są przyzwoici ludzie nie wyzuci z uczuć. To i tak nie wróci życia Konwalijce:-(, ale niech chociaż baba dostanie za swoje:mad:


    Nas dziś zaatakował ONek - całe szczęście był na smyczy. Ale baba nie mogła go utrzymć:angryy:
    Posłałam jej wiązankę, ale to niewiele dało:shake:Ludzie są bez wyobraźni i takim powinno się odbierać psy:mad:
    Po chwili, zanim jeszcze odeszłyśmy z moją mamą i psami babsztyl spuścił psa ze smyczy bez kagańca:angryy: Całe szczęście ONek nie pobiegł w naszą stronę. Tylko nie wiem, co było później, bo dalej biegały inne małe pieski, a ten kolos atakował bedąc na smyczy każdego przechodzącego obok psa. Babsztyl chyba sobie nie zdawała sprawy z tego , co robi:angryy:
    Nie chciałam czekać na dalszy bieg wydarzeń, bo wolałam nie ryzykować starcia moich maluszków z ONkiem:shake::angryy: Zadzwoniłam po SM, miła pani przyjęła zgłoszenie, uprzedziłam, że boję się czekać na SM, bo pies może pogryźć moje psy i pani zapewniła, że zaraz tam przyjadą, ale nie mam pojęcia, co było dalej:shake: Ryzyko było zbyt duże, tym bardziej, że moje maluchy stały się bardzo obronne:diabloti: i na atak odpowiadają tym samym:mad:

    Posted

    Doginko no wiesz - psy miałaś oglądać a nie tyłek TZ-ta :evil_lol:

    Bardzo dobrze zrobilaś że zgłosiłaś. Ludzie to debile - myślą, że jak mają dużego psa i nikt go nie zagryzie to mają w doopie wszystko.

    U nas ostatnio ciągle lata shar pei luzem - sam. Ale nie zaczepia psów.

    Młody wrócił wczoraj z Mistrzostw Polski w Street dance - zdobył 2 miejsce solo - czyli wice mistrzostwo, 2 miejsce z miniformacją i 5 z duetem. Solo przegral 1 punktem.
    Ale jak mówi - najważniejsze, że jest pudło. :lol:

    Posted

    Dziękujemy za słowa uznania dla bachorka. Ostatnio prawie go nie widuję bo za 2 tygodnie Mistrzostwa polski w disco - a to jego konkurencja - street to tak dodatkowo. Bywa, że siedzi 10 godz. w klubie a nawet czasami tam śpi. :cool3:

    Na streecie (opowiada sie w tej konkurencji jakąś historyjkę) był detektywem Monkiem. Nie widziałam więc nic nie napiszę . Słyszałam tylko muzykę ułożoną do tego. Oczywiście fragmenty muzyki są z filmu.
    Występował w swoim wyjściowym garniturku :diabloti:

    I po cichu pożyczył sobie moje futro z wilków (ma 20 lat futro), bo dziewczynom było potrzebne do miniformacji.


    Rok temu był Jamesem Bondem.

    Poniżej fota z Bochum z listopada 2008 mojego bachorka

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...