Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dlaczego?
Gdybym miała transport to pojechałabym sama z aparatem do schronu. Niestety, jestem niemobilna.... A czas mam bo TZta jeszcze jutro nie będzie. Na cmentarze jedziemy więc całą rodziną dopiero w sobote.

  • Replies 296
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Matko kochana :) Powiedzcie mi jak pisać gdy jakiś jęzor goni palce smigajace po klawiaturze? Z wrazenia napisałam post nie tam gdzie trzeba :evil_lol: Mała jest obłędna :evil_lol:

Posted

Poszłam spać, ale nie mogłam usnąć. Braciszek Kiki w schronie :( A ona pod kołderką. To niesprawiedliwe! Ogólnie wszystko jest niesprawiedliwe. Kazdy psiak, kot i każdy człowiek powinni mieć taką ciepłą kołderkę jak teraz Kiki.....
Gdybym miała pieniądze wziełabym go do hoteliku. Ba! Mam taki fajny, malutki 3 km. ode mnie. Ale żaden hotelik nie przyjmie za darmo :( W końcu ludzie którz maja takie miejsca tez muszą coś jeść.

Posted

Pysia napisał(a):
Dlaczego?
Gdybym miała transport to pojechałabym sama z aparatem do schronu. Niestety, jestem niemobilna.... A czas mam bo TZta jeszcze jutro nie będzie. Na cmentarze jedziemy więc całą rodziną dopiero w sobote.


Ale nic by Ci nie dało to, że byś tam pojechała, bo Kali siedzi w boksie z 5 innymi psami. Żeby wyszedł on - muszą wyjść wszystkie.

A dlaczego nie będzie zdjęć to napiszę Ci na PW :)

Posted

No tak....

Kikulina przespała noc - oczywiście pod kołderką ;) Rano o 6-tej poszła na siq na dwór a potem została w domu. Nie zabieram jej na spacery jeszcze bo z powodu przeziębienia ma siedzieć w cieple. A ona zmarzluch. Tak szczerze, to odkąd dostała dwa zastrzyki to nie widzę aby jej coś było. Już nie kicha nawet. Calutki czas dostaje tabletki na odporność. W sumie przez 10 dni będzie je jadła. Już nawet grama ropki nie ma w oczkach. Szybka reakcja zaowocowała fajnym powrotem do zrowia.
Byłam też na cmentarzu na szybko. Oczywiscie wszystkie trzy były w domu grzeczne. Przyjechałam i nakarmiłam trzodę :evil_lol: Kiki je jak ptaszyna. Nawet puszki nie chce Royala. Jedynie samo domowe papu. W nocy ugotowałam jej wielkie udko z marchwią, selerem i odrobiną pietruszki. Do tego dodałam suchej, rozmoczonej karmy. I zjadła trochę. Powybierała mięsko, wychlipała rosołek i zjadła warzywa. Karme zostawiła. Zmorka oczywiscie nie omieszkała znaleźc chwilki aby zakończyć posiłek Kiki :diabloti: Luśka jest kulturalna i do cudzych misek nie zagląda.
Mam nad sobą drogę powietrzną samolotów. Trochę te powietrzne stwory niepokoją Kiki. Jak samolotu ne ma to na dworze ogonek dziarsko w górze, ale jak tylko jakiś się pojawia i hałasuje to ogonek na dole. Ale bez paniki ;) Po prostu dziewcze nie zna tego. Do tego moje psy nie reagują na takie dźwięki a psy obserwują zachowania swoje. Przywyknie. Tylko obawiam się aby mała nie nabrała zachowań Luśki na dworze. Lusiosława to wulkan radości i przez 5 minut po wyjściu z domu ze mną musi tą radość głosno obwieszczać swiatu skacząc, kręcąc młynki i ogólnie szalejac. Potem się wycisza i normalnie sie bawi. To energiczny pies.
Zrobiłam kilka fotek na dworze teraz. Kikusia pozować nie ma ochoty więc bedą jakie będą. Ważne ze są ;)

Posted

Kiki prawie nikt nie odwiedza :(

Znalazłam na małą sposób aby jadła. Najchętniej wcinałaby to co ja jem i to w trakcie mojego posiłku. Widać tak była karmiona. Miseczka " gryzie" ja. Zależy mi na tym, aby jadła to co jej daję w misce bo dodaję tam witaminki z Vetfoodu. A ona na odległość najczęściej podchodzi a potem pochlipie i tyle.
Przed chwilą zachciało mi się płatków kukurydzianych z mlekiem. Pogrzałam sobie. Oczywiscia mała obok mnie. Wpadłam wiec na pomysł aby jej dać na zęba do innej miseczki i podrażnić podniebienie ;) W jej misce było już przygotowane papu: mięsko z kurczaka pomieszane z warzywami i puszką Royala do tego zalane rosołkiem. Podałam jej dosłownie dwie łyżki tych płatków w drugiej misce. Wylizała natychmiast do czysta. Zabrałam. Popatrzyła przez chwile na mnie. Ja nic. Pobiegła wiec do miski i...wymiotła wszystko! Hura :) Mam sposób na kurdupla :lol:

Posted

iwonamaj napisał(a):
Super... Po prostu mała zapatrzona w człowieka :)

Jest, ale nie do chorobliwej przesady na szczęście :)

gosia2313 napisał(a):
Pysia - w sobotę będziemy robić kolejne podejście do wyprowadzenia boksu Kaliego :) Mam nadzieję, że pogoda bedzie i tym razem uda się porobić zdjęcia

Tfu tfu trzymam kciuki!


Alicja napisał(a):
mała to smakoszka ;)


gdzieś na dogo są mikropieski , ona by się chyba nadawała na taki wątek ??

Smakoszka znowu zjadła :) Apetyt ma ale trzeba ją zachęcić ;)
Ona wazy 6 kg. Tzn ze smyczą i szelkami 6,2 kg. Jako ze smycz spora to zakładam że 6 kg równo. Czyli by się nadawała :)

wilczy zew napisał(a):
zaglądamy,zaglądamy...

Cieszymy się :) Zaraz postaram się wstawic dzisiejsze fotki. Przed chwilą skończył sie film. Kiki leżała ze mną na sofie- obie pod kocykiem. Dwa futrzaki pod kanapą bo ciepło w domu ;)
A! Ktoś puszczał petardy na dworze. Moje burki mają je w głębokim poważaniu. Obserwowałam Kiki. Wskoczyła najpierw wysoko na fotek zaglądajac do okna co to. Potem cicho, ostrzegawczo jakby zaszczekała i zeskoczyła z fotela. Potem położyła sie obok mnie. Paniki nie było, ale jednak zwróciła na to uwage. Oba moje psy nawet głów nie podniosły. Wnioskuję, ze w domu nie ma paniki z wystrzałami, ale lepiej zeby tuz obok nie była.

Posted

Najwspanialszą na świecie :loveu:
Zmorka to starowinka już. Leci jej 11-ty rok już. Dla niufa to bardzo dużo. Ale jest z nami i tfu tfu trzyma sie ;) Troche widać po sierści ostatnio starość. Ale jak tylko wygląd się zmieni to dla mnie pestka. Zawsze b ędzie tą najcudniejszą. Wywołuje takie ciepło na sercu...
Luśka dredziara, mop, potargana szmata itp :evil_lol: Pies- wulkan radości :loveu: Nie sposób sie z niej nie śmiać. A ona ten śmiech kocha i robi wszystko aby go usłyszeć :) Jazgot przy każdym wyjściu bo emocje dziecko rozsadzają :evil_lol: Możnaby oduczyć szczekania- ale po co? Tutaj może ;) No i tak bardzo jej podnosiłam samoocene ze teraz nie mam ochoty tegoo zniszczyc ;)
Na końcu Kikulina. Słodzinka malutka. Kazdy dziwny ( dla niej) dźwięk wywołuje niepewność. Szukam czegoś na co udałoby mi sie ją nakręcić. Na razie nie znalazłam. Gdy mi się uda to podniesiemy wartość dziecku ;)
Wszystkie trzy burki zjadły śniadanko właśnie. Dwa pobiegły na dwór a trzeci odmówił :mad: Kiki o 6-tej rano też odmawiała wyjścia. Musiałam w szlafroku ją wynieść i pochodzić z damą :razz: Jaśnie wielmożna Hrabinia patrzała na mnie takimi wielkimi, sarnimi oczami z wielkim wyrzutem ze klękajcie narody! Jak mogłam ją o tak wczesnej porze na takie zimno zabrać na siłe :evil_lol:

Posted

Pięknie piszesz o swoim zwierzyńcu :)... ja mam tylko 2 sztuki, maleńkie, takie pasujące do mojego malutkiego mieszkanka...
Lolcia, mix pekinka, kupiona przez moja córkę z kartonu na giełdzie w Mysłowicach :cool3: i Emilka, z Dogomanii. Obie maja po 8 latek, ważą po 6 kg i bardzo się kochają :)

Posted

No cóż. Syn kiedyś powiedział że u nas w domu żyje się dla psów, z psami i poprzez psy :evil_lol: I tylko stwierdził że mam na tyle rozsądku ze tych psów mam jeszcze względną ilość ;)

Kikulina dzisiaj jeszcze nie warknęła na czarnuchy. Ogonka też nie spuściła nawet jak dwa burki wpadły do domu prawie ja tratujac. I po raz pierwszy starała sie obie powąchać od tyłu. I do tego biegała razem z Luśką goniąc za płotem koty :) A Luśka była przeszczęśliwa że nareszcie ma obok siebie drugiego psa który to z nią robi :diabloti:
Muszę Kiki sprawdzić na koty. Bo tak za płotem jest niemiarodajne. Luśka za płotem goni koty a na placu jak jakis stanie to się wycofuje. W domu nie ma wcale problemu. To kot rządził a nie ona chociaż był bez agresji. Tak samo może być z Kiki. Pójdę więc z nią do sąsiadki która ma 5 kotów i zobaczymy reakcje małej.

Posted

O tak, koniecznie sprawdź, jak ona do kotów... Jak już zaczną się urywać telefony w sprawie adopcji, to pewnie będą o to pytać.
Moje małe to takie psie aniołki, kochane, grzeczne, nie sprawiają żadnych kłopotów. Syn ma kota i zwierzaki same miedzy sobą ustaliły hierarchię- Lola, Bessa- kotka i na końcu Emilka.

Posted

Jak na razie to ani jednego telefonu :( Ona jest tak totalnie zwyczajna z wyglądu. Tak myślę żeby zmienić fotke tą główna w temacie na ładniejszą. Na FB. To psiak, którego trzeba zobaczyć na żywo. Ma naprawde cudne sarnie oczy. I naprawdę jest słodka! No i bardzo przyjacielska do ludzi. Dzisiaj omalże nie spryndała się z radosci do sąsiadkki za siatką :) Zobaczymy jak przywita dzisiaj TZta.
Muszę iść sprzątać i gotować obiad. Bleah.

Posted

Ja nie wiedzieć jak zmienić :oops: Ja umieć tylko edytować pierwszy post i wstawiać fotki :oops: Ja myśleć, ze ta ostatnia fotka wstawiona jest najfajniejsza i najbardziej Kiki jest na niej słodka. Ewentualnie ta z brzuniem do góry na dywanie. Wybierz sama :) Bo na tym głównym portreciku to ona jak atletka wygląda a to drobinka :) Tylko ze ona ma coś z jamnika. Ma jamnoiczą klatke piersiową i mocną szyje. le nóżki już zgrabne są :) I wciecie kobiece ;) I delikatny pysio z małą głowinką.

Posted

Super :) Dzięki :)

Kikulina właśnie pomaga mi w porzadkach domowych. Chodzi krok w krok za mną i patrzy co robię. Miotły i Viledy troch ę sie obawia, ale nie ucieka przed nimi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...