Mazowszanka13 Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 Ja też miałam podobną sytuację na wsi. Suczka urodziła szczenieta w piwnicy do której było wejście tylko przez małe okienko. Właściciele chałupy położyli na podłodze w kuchni linoleum likwidując dostęp ludzi do piwnicy. Szczeniaki wyszły same w środku nocy jak były głodne, bo pokarm matki przestał im wystarczać. Nie potrafie powiedzieć ile miały tygodni ? miesięcy ? Narobiły hałasu piszcząc przerazliwie. Tu też może być podobnie. Pytanie tylko kiedy wyjdą ? Oby nie w weekend kiedy nikogo nie będzie w pobliżu. Quote
Emilka06 Posted October 23, 2012 Author Posted October 23, 2012 Mazowszanka napisał(a):Ja też miałam podobną sytuację na wsi. Suczka urodziła szczenieta w piwnicy do której było wejście tylko przez małe okienko. Właściciele chałupy położyli na podłodze w kuchni linoleum likwidując dostęp ludzi do piwnicy. Szczeniaki wyszły same w środku nocy jak były głodne, bo pokarm matki przestał im wystarczać. Nie potrafie powiedzieć ile miały tygodni ? miesięcy ? Narobiły hałasu piszcząc przerazliwie. Tu też może być podobnie. Pytanie tylko kiedy wyjdą ? Oby nie w weekend kiedy nikogo nie będzie w pobliżu. No właśnie najgorsze jest to, że tam po 18stej nikogo nie ma. Codziennie ok 20stej tam chodzę no ale na kilkadziesiąt minut tylko. Pozatym one i matka są tam dokarmiane solidnie przez jedną panią, która nie rozumie, że trzeba sunię przegłodzić ze dwa dni żeby wyszła.... Ach ciężko będzie a od piątku na minusie temp. :-( Quote
Ewa Marta Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 Emilka06 napisał(a):No właśnie najgorsze jest to, że tam po 18stej nikogo nie ma. Codziennie ok 20stej tam chodzę no ale na kilkadziesiąt minut tylko. Pozatym one i matka są tam dokarmiane solidnie przez jedną panią, która nie rozumie, że trzeba sunię przegłodzić ze dwa dni żeby wyszła.... Ach ciężko będzie a od piątku na minusie temp. :-( A gdyby wsunąć tam na jakimś kijku bardzo pachnąca kiełbaskę? Może sunia sie skusi i zje, a potem podawać coraz bliżej wyjścia? Może i maluszki wyjdą do intensywnego zapachu? Kiełbasa, taka mocno pachnąca nie raz zdziałała cuda... A czy tej Pani nie można przedstawić wizji zamarzniętych maluchów? Gdyby wyjaśnić, że jest grupa osób, którym zależy na uratowaniu maluchów, że znają się na tym i że przegłodzenie suni, to jedyne wyjście? Quote
Emilka06 Posted October 23, 2012 Author Posted October 23, 2012 (edited) Do tej Pani nic nie trafia bo ona twierdzi, że jak będą chciały to same wyjdą a jak to powiedziała: na wsiach psy rodzą na podwórku i całą zimę dają radę... no comment. Szacunek, że ją dokarmia ale przy takich temperaturach to strach pomyśleć co w tej norze się wydarzy. Zimny beton i i goła ziemia. Na tym śpią. Jutro spróbuję akcji z kiełbasą :) p.s. szczeniaki żeby nie zdziczały też powinny już mieć kontakt z człowiekiem..... Edited October 23, 2012 by Emilka06 Quote
Emilka06 Posted October 23, 2012 Author Posted October 23, 2012 Bonsai napisał(a):Ja zasięgam opinii kogo tylko mogę. Może ktoś będzie miał lepszy pomysł. A czy ktokolwiek kiedykolwiek widział te szczenięta wychodzące z norki? Nikt nie widział bo jeszcze były za małe. Ja raz słyszałam piszczenie kilka dni temu i ta Pani, która ją karmi słyszała. Pozatym podobno zmienił się jej wygląd, sutki do ziemi i zachowanie bo praktycznie od kiedy urodziła prawie nie wychodzi z tunelu. Quote
Bonsai Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 Emilka06 napisał(a):Nikt nie widział bo jeszcze były za małe. Ja raz słyszałam piszczenie kilka dni temu i ta Pani, która ją karmi słyszała. Pozatym podobno zmienił się jej wygląd, sutki do ziemi i zachowanie bo praktycznie od kiedy urodziła prawie nie wychodzi z tunelu. A na ten teren można wejść w nocy? Może to jest dobry trop... Myślałam jeszcze, że zamiast na kijku można spróbować podrzucić kiełbaskę, ale na sznurku.... łatwiej będzie manewrować i skombinować tak długi sznurek. Pytanie ile te szczeniaki mają tygodni - prędzej czy później w końcu wyjdą, ale skoro suczka prawie nie wychodzi z nory, to podejrzewam, że są jednak dość małe jeszcze - za małe, by wyjść... Obym się myliła, bo widziałam prognozę pogody... Quote
Emilka06 Posted October 24, 2012 Author Posted October 24, 2012 Można w nocy. Dzisiaj podejdę tam ok 12stej tylko wtedy sporo ludzi się tam kręci. No też pomyślałam o sznurku ale tam ciężko wrzucić to będzie bo ruchy są ograniczone. Musisz to zobaczyć Bonsai..... Maluchy mają napewno ok 4 tyg no to już chodzić powinny... Chyba, że.. nie chcę nawet o tym myśleć. Quote
Emilka06 Posted October 24, 2012 Author Posted October 24, 2012 iwonamaj napisał(a):Zaglądam z nadzieją :shake:... Dopiero się tam wybieram niedługo. Wczoraj wpadłam na pomysł żeby może Straż Pożarną wezwać... co wy na to? Quote
Mazowszanka13 Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Emilka06 napisał(a):Dopiero się tam wybieram niedługo. Wczoraj wpadłam na pomysł żeby może Straż Pożarną wezwać... co wy na to? Spróbować można, do kotów przyjeżdżają to i do psów mogą. Quote
iwonamaj Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Chyba można, widziałam w TV jak koty ratują, kiedyś konia wyciągali jak utknął... Quote
Emilka06 Posted October 24, 2012 Author Posted October 24, 2012 Straż ma w dupie. Chyba, że Eko ją wezwie a Eko też już sprawę zna i mamy jedzeniem sukę wabić bo nie będą zbędnego zamieszania robić. K..wa w jakim my kraju żyjemy.... Dzisiaj rozmawiałam z Panią, która ją karmi i ustaliłyśmy, że sunia nie będzie dostawać jedzenia codziennie, i że jeżeli będzie karmiona to miski zostają na zewnątrz a nie pod schodami. W tym tygodniu powinna wyprowadzić szczeniaki, tak powiedziała behawiorystka, z którą rozmawiałam rano. Będę codziennie tam chodzić i sprawdzać co się dzieje. Jak wyprowadzi dzieciaki to mam nadzieję, że będę w pobliżu.... Quote
Emilka06 Posted October 25, 2012 Author Posted October 25, 2012 Sorki, nie miałam dostępu do neta. Wczoraj sunia wyleciałą do nas na chwilę ale zaraz szybko wróciła do tunelu, jest śliczna... Dzisiaj padł pomysł o klatce pułapce, którą będziemy organizować ale to na dniach. Miejmy nadzieję, że wejdzie razem ze szczeniakami. Jak nie to będziemy robić wszysko żeby wyciągnąć małe ale szczerze mówiąc od kilku dni tam nic nie słychać... 4tyg maluchy chyba powinny już o sobie dać znać... Quote
Ewa Marta Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Robi się coraz zimniej:-( Oby się udało z klatką. Może, jak mama będzie złapana, to maluszki wyjdą same, jak zgłodnieją? Quote
Emilka06 Posted October 29, 2012 Author Posted October 29, 2012 Od 4 dni nie mam kontaktu z Panią, która ją dokarmiała i załatwiała klatkę. Nawet nie wiem czy już próba z klatką była czy nie. Dzisiaj wróciłam do Wawy i sama pójdę tam i spr czy sunia jeszcze jest. Napiszę wieczorem. Quote
wasiwo Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 zadzwoń tutaj: Fundacja Centrum Pomocy Zwierzętom- TRIP www.cpz.org.pl Adres kliniki weterynaryjnej: ul. Szaserów 38 04-306 Warszawa tel: +4822 610 65 42 kom. 537 495 113 e-mail: [email protected] Adres biura fundacji: ul. Ogrodowa 49a lok 2 00-876 Warszawa tel: +4822 890 97 80 kom. +48 535 225 110 e-mail: [email protected] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.