Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 478
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Halciu nic nie piszę bo w zasadzie nic nowego nie słychać.
U nas dopiero 3 dzień bez śniegu - za to leje jak z cebra :-( Gieniucha dużo śpi, mało wychodzi bo łapki słabe - nie wiem czy to przesilenie wiosenne tak na nią wpływa czy postępująca starość :-( Apetyt jej cały czas dopisuje.
Telefonów, sms-ów i maili brak :-(

Posted

U nas dzień był ladny,lunęlo deszczem poł godz.temu.Mysle,ze u Gieni i starosc i przesilenie i dolegliwosci jak to w tym wieku.Moje psy mają po 12 lat i tez wiekszosc dnia teraz śpią.To,ze telefonów nie ma ...nie dziwi mnie.Pogłasiaj Gienka dodatkowo ode mnie:)poprzytulaj,ona to lubiła ,tylko sama bardzo sie nie pcha do pieszczot,chyba ze sie cos zmieniło...

  • 2 weeks later...
Posted

halcia napisał(a):
Wiosna niby nadeszła...Jak tam Gienuś?Bardziej chętna do spacerków,czy oszczedza słabe nóżki i woli polegiwać?


Oszczędza się Gieniusia - czekałam na ładną pogodę żeby zrobić suni jakieś fajne fotki takie wiosenne, radosne. Pogoda piękna a Gienia jak nie wychodziła tak nie wychodzi. Rusza się z legowiska tylko na szybkie siku ewentualnie na jedzenie - wtedy praawie frunie :-)
Na ogródku w ogóle nie chce przebywać - chyba jej za ciepło. W domu troszkę podrepta, ale generalnie większość czasu przesypia. Kilka razy zdarzyło się jej załatwić pod siebie "na śnie". A głaskanie lubi bardzo, czasami sama podchodzi zwłaszcza po spacerku na głaski i przytulanie.

Posted

kasiaprzystał napisał(a):
Oszczędza się Gieniusia - czekałam na ładną pogodę żeby zrobić suni jakieś fajne fotki takie wiosenne, radosne. Pogoda piękna a Gienia jak nie wychodziła tak nie wychodzi. Rusza się z legowiska tylko na szybkie siku ewentualnie na jedzenie - wtedy praawie frunie :-)
Na ogródku w ogóle nie chce przebywać - chyba jej za ciepło. W domu troszkę podrepta, ale generalnie większość czasu przesypia. Kilka razy zdarzyło się jej załatwić pod siebie "na śnie". A głaskanie lubi bardzo, czasami sama podchodzi zwłaszcza po spacerku na głaski i przytulanie.


Oj tak, tak! Nowe foteczki koniecznie potrzebne, bo na wydarzeniu na FB zastoj.

Mysle tez o ogloszeniu w Dzienniku Zachodnim dla naszej Gieniusi, jak mi ostatnio sugerowalas Kasiu. :) Fajna nowa fotka by sie do tego baaardzo przydala. ;)

Posted

Mi się wydaję, że w przypadku staruszkowych psiaków ogłoszenia w gazecie są najlepszym wyjściem.
A z fotkami będę kombinować. Dzisiaj przeszła u nas burza, jest troszkę chłodniej - może jutro Gienia będzie chciała zapozować :-)
Znalazłam w aparacie takie dwa zdjęcia Gieni z Puchaczem. Ta kocica toleruje na posłaniu tylko Gienie :-)




Posted

Rozczulająca ta ostatnia foteczka:)Gienuch śpi smacznie,trudno,niech śpi ,jesli tak woli.Wczoraj pogoda mimo słoneczka była jakas nie bardzo...moze własnie p/burzowa.

Posted

dzisiaj udało mi się zrobić parę fotek Gieniusi - nie bardzo chciała współpracować :-) Za to późnym popołudniem jak zjechali się goście to w ogóle nie chciała iść do domku tylko dreptała od jednych rąk do drugich ;-)













Posted

Wypiękniała,no i oby często byli goscie a Gienia była tak dopieszczana.Im więcej rąk do głaskania tym lepiej.Całe lata na łancuchu nie była głaskana,czasem...jak nas puscili na tyły schroniska,to w przelocie,bo tyle ich czekało na choc odrobine uwagi...Sliczne foteczki Kasiu:)

  • 2 weeks later...
Posted

halcia napisał(a):
Co tam nowego u Gienucha?Bez zmian?Niech Puchacz wygrzewa te jej stare kosteczki:)Trzymaj sie Gienia,pamiętamy o tobie sunieczko:)


Raczej bez zmian na lepsze :-( z łapkami chyba troszkę gorzej nawet, plączą się i Gieniusia się potyka.
U nas ostatnio deszczowo, burzowo także większość czasu spędzamy w domu. Gienia drepta za to po nocach- wychodzimy na ogród - poogląda i wraca do domu.

Posted

To tak jak u mnie tą pierwszą noc,chciała wyjsc,a jednak bez potrzeby siooo ,czy jakiejkolwiek.Porozglądała sie,postała na ogrodzie i wracałysmy...Bidulka...A znam to,bo mój Filip tez ledwo chodzi,czasem musi sie połozyc by zrobic koooo,bo wie ze nie ustoi.Kasiu,załoz moze szeleczki,wtedy łatwiej ją podciagnąc w góre jak zaczyna sie potykac.

Posted

halcia napisał(a):
To tak jak u mnie tą pierwszą noc,chciała wyjsc,a jednak bez potrzeby siooo ,czy jakiejkolwiek.Porozglądała sie,postała na ogrodzie i wracałysmy...Bidulka...A znam to,bo mój Filip tez ledwo chodzi,czasem musi sie połozyc by zrobic koooo,bo wie ze nie ustoi.Kasiu,załoz moze szeleczki,wtedy łatwiej ją podciagnąc w góre jak zaczyna sie potykac.


Gienia z sikaniem radzi sobie dobrze - czasami idzie w trakcie. Natomiast kooo robi w ruchu - musi iść żeby utrzymać równowagę.
Na leżąco robi czasami w nocy.
W ogóle muszę opracować na Gienie jakiś patent, żeby lepiej się jej chodziło bo mi już powoli siada kręgosłup od podnoszenia/przenoszenia jej .

Posted

Może pod brzuszek jakies nosidełko,mocna chusta,to podpiąc do smyczy.Na szlkach nie da Gieni podniesc,jak wstac nie moze?Mojemu Filipowi pomógł lek KARSIWAN-pobudza krążenie krwi.Pare m-cy było lepiej,teraz znowu róznie.Waga ta sama,tylko ze Filip sie broni przed pomoca i gryzie...A podwójnie zły z tej niemocy!

Posted

70 zł,za 60 tabletek.Filip przy wadze 22kg bierze 3 dziennie,po 1,5 rano i wieczorem.Ale Komorowski mówił,ze to do konca życia.Od prawie 4 lat,jest tez na Metacamie non-stop.Pobudza krązenie/karsiwan/w mózgu i w nózkach tez.Ale teraz i tak Filip ledwo plącze sie nózkami i sam wstaje bardzo długo,albo mu pomagam,podnosze tyłek.Czasem musze przyniesc z ogrodu...(:

Posted

Wczoraj była u nas pani wet na szczepieniu psiaków. Pooglądała Gienie i zaleciła podawanie Metacamu - wczoraj dostała pierwszą dawkę.
Jak się skończy Metacam to wetka mówi, żeby podjechać po receptę na steryd - na pewno obciąży trochę wątrobę ale w tym przypadku lepiej żeby Gienia miała lepszy komfort poruszania się.

Halciu jak czytam Twój opis Filipka to tak jakbym czytała o Gieni - tylko ona nie gryzie. Jak już ją podniosę i chwilkę przytrzymam żeby złapała równowagę to ona już później sobie radzi. Plątają się jej łapki ale drepta do przodu i nie trzeba jej asekurować.

Ja generalnie zawsze byłam przeciwna sterydom - ale w tym przypadku trzeba się zastanowić. Nie znam Karsiwanu - mogę zapytać wetkę.

Posted

Karsiwan nie jest sterydem,pobudza krążenie krwi.Ale zapytaj swojej wet co ona na to.Filip mi wtedy wstał,a teraz po prostu sie sypie,przy złej pogodzie jest gorzej.A jak jest cieplo,to wyleguje sie na kocu na ogrodzie.On zawsze wolał byc na ogrodzie,tylko nocleg domu.Jak leje,wcale nie chce wyjsc,spi.

  • 3 weeks later...
Posted

Kasiu,ja sterydy jeszcze nie daje,ale ten Karsiwan na jakis czas pomógł.Na razie Filip lezy na kocu na ogrodzie,jak jest chłodniejszy dzien to tak ze 100m pójdzie na spacer chwiejnym krokiem.Czase widze zrobi mały obchód ogrodu,ale głownie lezy,co wczesniej było nie do pomyslenia.Złosci sie jak przekładam na koc,ale juz nie złazi z niego za chwile jak kiedys.Apetyt ma w normie....no tak sobie żyje na tym kocu.Ale tak woli niz w domu,zawsze wolał byc na ogrodzie.Legowiska nie chce,a koc jest płaski.Ciekawe jak Gienucha?Pozdrawiam.

Posted

halcia napisał(a):
Kasiu,ja sterydy jeszcze nie daje,ale ten Karsiwan na jakis czas pomógł.Na razie Filip lezy na kocu na ogrodzie,jak jest chłodniejszy dzien to tak ze 100m pójdzie na spacer chwiejnym krokiem.Czase widze zrobi mały obchód ogrodu,ale głownie lezy,co wczesniej było nie do pomyslenia.Złosci sie jak przekładam na koc,ale juz nie złazi z niego za chwile jak kiedys.Apetyt ma w normie....no tak sobie żyje na tym kocu.Ale tak woli niz w domu,zawsze wolał byc na ogrodzie.Legowiska nie chce,a koc jest płaski.Ciekawe jak Gienucha?Pozdrawiam.


Z Gienią jest podobnie. Leży na kocyku na ogrodzie w ładną pogodę ( rozstawiliśmy jej parasol żeby była w cieniu ). Legowiska jej nie daję bo ma problem zejść z niego. Na spacer idziemy codziennie 3-4 razy ale też króciutki - tak z 50-70 m ( Gienia nie chce załatwiać się na ogrodzie). Apetyt ma super ale staram się ją ograniczać z jedzeniem żeby nie przytyła za dużo bo się nie podniesie. Zdarza się jej załatwić "pod siebie".
Rozmawiałam z panią doktor o Karsivanie - mówi, że możemy podawać bo jej nie zaszkodzi ale raczej też nie pomoże. Na razie dokończymy Metacam ( w sumie nie ma po nim wielkiej poprawy:-( ). Na starość nie ma lekarstwa :-(

  • 2 weeks later...
Posted

Pozdrowienia od Gieniusi :-) Poza tym, że u nas leje już 3 tydzień to wszystko bez zmian. Gienia drepta na spacerkach powolutku, wcina jedzonko - ostatnio namiętnie poluje na kocią michę i duużo odpoczywa :-)




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...