Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Od początku śledzę wątek i doszłam do takiego stwierdzenia,ze p.doktor chyba nie zależy by pieski trafiły do domów,nie zdaje sobie sprawy,że zima tuż,tuz a pozatym ktoś może im zrobić krzywde(mało oszołomów jest dzisiaj)no i w końcu gmina zajmie sie psami i trafią do pierwszego lepszego schroniska i tam mogą zginąć,widze,ze cioteczki starają się jak mogą a pani doktor z nimi nie współpracuje powinna wiedzieć,że to robicie to jest dla dobra psów.

  • Replies 430
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Po części zgadzam się z Abrą... Może nie tyle nie zależy, co nie zdaje sobie sprawy z realiów. Nie jest łatwo o domy dla 7 psiaków...One są cały czas zagrożone- teren nie ogrodzony, myśliwi... I jeszcze ten brak kontaktu, brak 3 zdjęć... Nie wiem na jaki cud liczy pani doktor.

Posted

Kontakt telefoniczny jest z lekarką dość dobry, od czasu do czasu do mnie dzwoni, chyba nie ma aparatu fotograficznego. Tłumaczyłam że zdjęcia są podstawą bo ludzie to wzrokowcy i wtedy obiecała zdjęcia, ale dotąd nic do mnie nie dotarło. Ja myślę że pani dr sądziła że sobie poradzi, ale chyba zaczyna się zapętlać bo zero telefonów i u niej czasowo też nie za bardzo, nie wiem czy teraz nie rozważyłaby opcji ze schroniskiem...

Posted

Mija miesiąc odkąd został założony wątek i właściwie stoimy w miejscu... Pani doktor powinna zdać sobie z tego sprawę. Zwłaszcza, że niedługo zrobi się zimno. I jeszcze raczej powinna zaufać osobom, które chcą pomóc, bo jednak mają większe doświadczenie w tej kwestii. Chyba, że się mylę...

Posted

Ja też tak sądziłam, już po wakacjach, pieski młode, śliczne i grzeczne, a jednak cisza :shake::shake::shake:. Sharko, Ty robisz co możesz. Ale pani doktor mogłaby się postarać o fotki, aparat nie jest rzeczą nie do zdobycia czy pożyczenia... Ich jest 7, więc nie wchodzi w grę hotel czy DT...

Posted

[quote name='beta ata']Myślę, że do pani dr należy przemówić dobitnie i postawić sprawę jasno, albo adoptuje wszystkie psy albo niech współpracuje przy szukaniu im domów.[/QUOTE]

Też tak uważam. Wydaje mi się, że ktoś, kto ma najbliżej tamte strony, powinien pojechać tam, porozmawiać z dr, a przede wszystkim, naocznie sprawdzić jak mają psiaki.

Posted

Tak beta ata ma rację i ciebie Handzia55 też popieram tak trzeba zrobić dla dobra piesów,żeby ktoś nie wywinął jakiegoś numeru,psy nie mogą byc same.

Posted

Ja też mieszkam daleko woj.kujawsko-pomorskie,może trzeba by powiadomić Towarzystwo Ochrony Praw Zwierząt może coś zaradzą boje się,ze moze coś przykrego te pieski spotkać wiecie jacy są ludzie dzisiaj podli.

Posted

[quote name='sharka']ode mnie jest niestety daleko, nie dam rady podjechać, a nie znam nikogo kto mógłby, chyba cancer43 jest najbliżej...[/QUOTE]

[quote name='abra43']Ja też mieszkam daleko woj.kujawsko-pomorskie,może trzeba by powiadomić Towarzystwo Ochrony Praw Zwierząt może coś zaradzą boje się,ze moze coś przykrego te pieski spotkać wiecie jacy są ludzie dzisiaj podli.[/QUOTE]
a ja na Podkarpaciu...

Posted

[quote name='abra43']Ja też mieszkam daleko woj.kujawsko-pomorskie,może trzeba by powiadomić Towarzystwo Ochrony Praw Zwierząt może coś zaradzą boje się,ze moze coś przykrego te pieski spotkać wiecie jacy są ludzie dzisiaj podli.[/QUOTE]
Jestem za... I uświadomić pani doktor, co może spotkać psiaki ze strony złych ludzi. Jak na razie nie pomogła nam w żaden konkretny sposób, a to co robi teraz dla psiaków to działanie bez perspektyw dla psów i bardzo krótkowzroczne.

Posted

[quote name='iwonamaj']Jestem za... I uświadomić pani doktor, co może spotkać psiaki ze strony złych ludzi. Jak na razie nie pomogła nam w żaden konkretny sposób, a to co robi teraz dla psiaków to działanie bez perspektyw dla psów i bardzo krótkowzroczne.[/QUOTE]

Nie znam dokładnie sytuacji, natomiast mam odczucie że to my staramy się pomóc jej, ogłaszając psiaki w internecie, a nie ona nam :] lekarka jest na miejscu, jest osobą bardzo propsią a jednocześnie - odniosłam takie wrażenie - stanowczą i pewną siebie. Nie wiem na jak długo starczy jej sił, może już czas na wkroczenie TOZ ale tylko w porozumieniu z p dr bo to ona jest na miejscu i ma adres psów.

Posted (edited)

Ale nawet o zdjęcia nie możemy się doprosić już tyle czasu:shake:... A jak coś złego spotka psiaki to pani doktor bierze to na swoje sumienie, rozumiem... I jeśli dom zostanie sprzedany załatwia im hoteliki? Bo raczej w przypadku aż 7 psiaków awaryjny DT nie wchodzi w grę...

Edited by iwonamaj
Posted

Wszyscy się martwimy a p.doktor olewa,uważa,że jak nakarmi to wszystko-przecież pieski pozbawione są opieki w każdej chwili grozi im niebezpieczeństwo niech się opamięta i zacznie współpracować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...