Jump to content
Dogomania

Podejrzenie o złe traktowanie psa ... Prawdopodobnie już go tam nie ma...


Recommended Posts

Posted

[quote name='pidzej']
Wysłałam pm do Kory- czy kontrola się 'robi' czy sama mogę pojechać i to zgłosić. Przed chwilą wracałam z psem i slychać było - k.... wszystko w szczynach, zabije tego psa jak kundla, k....
jak z nim nie wychodzi to gdzie ma robić:angryy:

no i jak sprawy stoja?:roll:

Posted

Trzymam kciuki za powodzenie akcji, pidzej - świetny przykład wzorowej reakcji na najdrobniejsze oznaki złego traktowania zwierząt :)
Będę śledzić temat, mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy dla psiaka...

Posted

no i jak sprawy stoja?:roll:


Co do kontroli paluchowej- nie wiem. Psa od tamtego czasu widziałam ze dwa razy- to już sobie wytlumaczyłam, ze po prostu nie 'trafiamy' na siebie. Piszczenia już nie słyszę- teraz szczeka pod drzwiami wejściowymi.

Ciąg dalszy moich paranoi - :roll: - któregoś razu akurat kobieta wychodziła z mieszkania, ja wracałam ze swoim, schyliłam się żeby go pogłaskać, szczeniak był na smyczy i bardzo się wyrywał, ale kobieta go pociągnęła z tekstem "czekaj, muszę cię odwiązać"- wydaje mi się, że przywiązują go w przedpokoju, czy są czy ich nie ma w domu. Nie wiem. Zgłupiałam.
Ktoś polecił mi wysłać list na Paluch ze zgłoszeniem sprawy. Po tamtym telefonie wysłałam im jeszcze na maila zdjęcia obtartego pyszczka.

Posted

Pidzej, tak mi się widzi ,że z tym facetem jesteś zdecydowanie w lepszych układach niż z "pańcią" i generalnie z tego co piszesz wynika jakby lepszy był dla psa niż ona.. eufemistycznie to ujmuję. Może po prostu spróbuj od serca i delikatnie ale jednak łopatologicznie porozmawiać z nim na temat właściwego traktowania psa.. ,że chętnie poradzisz w czymś itp.. i ewentualnie zasugeruj oddanie... bo może on się upiera a żona chętnie pozbyłaby sie kłopotu? dziecko może przecież bawić sie choćby z Twoim psem.....

Posted

Tylko że sytuacja nie rokuje na poprawę, skoro oni go nawet nie wyprowadzają (wszyscy wiedzą że z psami się wychodzi). Ewidentnie wzięli zabawkę i sobie nie radzą. Moim zdaniem jedynym wyjściem jest zabranie psa. Bo nawet jeśli po upomnieniach się poprawią (w co wątpię), to i tak kiedyś znów przyjdzie "kryzys", bo widać że to nieodpowiedzialni ludzie. Gorzej że psiak będzie z każdym tygodniem starszy i coraz trudniej będzie go wyprowadzić na ludzi po takim traktowaniu. A może po prostu poszukamy mu tymczasu na dogo i następnym razem jak pidżej znajdzie go pod blokiem to zachowa się tak jakby go nie znalazła;) :diabloti:?

  • 1 month later...
Posted

Myślę, że psa już nie ma. On przy każdym hałasie na klatce szczekał albo piszczał po drzwiami. Od jakiegoś czasu /ok2 tyg/ zupełna cisza i nie widziałam go na dworze. Ostatnio też ta baba wychodziła z domu i w drzwiach nic nie zobaczyłam, a on raczej rwał się do wyjścia.

Jeśli pies jest z Palucha to obowiązkiem nabywcy jest zwrot do schroniska, tak? oczywiście, jeśli chce sie go oddać.
Ciekawe, czy oddali go do schroniska. Mam czarne myśli.
Jak można to sprawdzić?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...