Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Była Mela to teraz Cola :)











filmik:
[video=youtube;u4JX-6Vfpgs]http://www.youtube.com/watch?v=u4JX-6Vfpgs&list=UUEymdIMOgNST49lPh7T8iIw&index=3&featu re=plcp[/video]

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cola już po zabiegu, wszystko dobrze :) Rekonwalescencję spędza w domu :)


Sterylizacja kosztowała 150 zł + 10 zł koszty dojazdów do lecznicy.
Natomiast u Meli zaobserwowałam jakieś strupki i ranki wokół oczu i pokazałam to wetowi. Sądziłam, że może to zadrapania przy szukaniu gryzoni w różnych dziurach, ale wet podejrzewa początki nużycy. Zalecił podanie Advocate (37 zł):
http://images43.fotosik.pl/1552/56b5adbd5f541647gen.jpg

Posted

Za koszty wet doszło oczywiście :)

Nasz wet stosuje narkozę wziewną i psiaki błyskawicznie dochodzą do siebie. Cięcie jest maluteńkie i bardzo rzadko są jakieś problemy z gojeniem się. Cola rozrabiała już po paru godzinach po zabiegu :)

Posted

I jeszcze taka fotka:


I flimik... Mela czasami urządza gonitwy z Czarkiem:
[video=youtube;ZvreANjWe0k]http://www.youtube.com/watch?v=ZvreANjWe0k&list=UUEymdIMOgNST49lPh7T8iIw& index=3&feature=plcp[/video]

Cola super się goi, planuję na weekendzie ją odkołnierzować.

Posted (edited)

Matko, jaka ona w tym swoim spojrzeniu podobna do mojej Maszy .
Cudowna jest .
Domek sie znajdzie na pewno!

EDIT 30.09.
Umieściłam dziś Colę na Tablicy. Kiedy tylko zatwierdzą mi ogłoszenie podam link.

Edited by Reno2001
Posted

I się znalazł domek dla Coli :D




Zamieszkała w Lublinie w mieszkaniu w bloku, planowana jest wizyta poadopcyjna, a p.Marta (pańcia) obiecała dać znać za 2-3 dni jak tam się sunia miewa, czy wszystko ok :)

Posted

Wieści z DS Coli :)

Cola ma się dobrze, na początku nie mogła przyzwyczaić sie do windy w bloku i była bardzo nieśmiała.Powoli otwiera się przed nami. Pozwoliłam jej nawet chodzić bez smyczy i bez problemu słucha się i pilnuje na spacerze. Jest małym leniem bo po przyjściu z dworu kładzie sie na łóżku i śpi:) . Mam wrażenie, że z dnia na dzień się coraz bardziej rozkręca. w ten czwartek mam zamiar zabrać ją na weekend do swojego rodzinnego domu żeby zobaczyć jak będzie reagowała na psa moich rodziców. Generalnie to wydaje mi się, że jednak brakuje jej kontaktu z innymi psami bo jak widzi na ulicy jakiegokolwiek psa to bardzo się cieszy. pozdrawiam serdecznie:)

  • 2 weeks later...
Posted

[FONT=Verdana]Wczoraj byłam w odwiedzinach u Coli i jej nowej Pańci Marty, mieszkają razem z psiolubną koleżanką Pani w wynajętym mieszkaniu tuż obok mojej pracy.
Cola jest absolutnie prze-koooochna!:loveu: słodka przylepa i pieszczoszka:loveu::loveu: cieszy się na widok człowieka i jedyne czego pragnie to głaski i przytulonka:) od razu wskoczyła mi na kolana, rozdawała całuski, to psiak który wg. mnie jest naprawdę bezproblemowy:loveu:[/FONT]

[FONT=Verdana] [/FONT]
[FONT=Verdana]Pani Marta nie zgłaszała mi większych problemów z Cola poza tym, że od paru dni Cola ma lekki rozstrój żołądka. Sądzę, że może to być spowodowane rodzajem karmy, który Cola je – puszki z mokrą karmą różnych firm, psie batony mięsne. Namówiłam Panią żeby po moim wyjściu poszła z Colą do weta na osiedlu – ten zalecił dietę i nifuroksazyd – może to coś pomoże. Jeżeli nie, prosiłam o badania krwi psa na czczo.[/FONT]
[FONT=Verdana]Pani sygnalizowała mi też, że Cola od paru dni jest jakby wystraszona – chyba najadła się stresu podczas jazdy autem do domu rodzinnego Pani pod Warszawą. Cola ma chorobę lokomocyjną, a poza tym sunia domowa rezydentka była dość o Colę zazdrosna. Pani Coli po skończeniu stażu w Lublinie jedzie do Wawy do pracy i Cola nie będzie miała wielu okazji do spotkań z sunią rezydentką.[/FONT]
[FONT=Verdana]Z obserwacji Pani Marty – Cola kocha wszystkich ludzi ale troszkę boi się starszych mężczyzn, potrafi szczęknąć ze strachu – może ma złe doświadczenia z przeszłości. Cola miała trochę pietra przed ojcem Pani Marty ale mogło te też wynikać z faktu, że sunia domowa rezydentka to faworytka Pana i Cola bojąc się jej, zdystansowała się i do Pana.[/FONT]
[FONT=Verdana]Ale tak jak pisałam – Pani Coli jest już samodzielna, żyje swoim życiem, a rodzinę odwiedza co jakiś czas.[/FONT]
[FONT=Verdana] [/FONT]
[FONT=Verdana]Ogólnie nie mam większych zastrzeżeń, poza moja prośbą o zmianę diety dla Coli, obowiązkowe kupno i zainstalowanie jej adresówki oraz większe pilnowanie Coli podczas jazdy windą i na spacerze po osiedlu.[/FONT]
[FONT=Verdana] [/FONT]
[FONT=Verdana]Za jakiś czas może znów po pracy wpadnę odwiedzić Colę i jej Panią:lol:[/FONT]

Posted

bico, ja też dziękuję za wizytę i wskazówki dla p.Marty :)

Mela pozdrawia jesiennie :)


Oczka lepiej, wygląda na to, że nużeniec został stłamszony w zarodku :)

Niedawno Melka zaczęła nieco odstępować od pasji tropienia stworzonek wszelkich (oczywiście nie całkowicie, ale nie robi tego cały czas :) ) i pokazała, że potrafi bawić się z psami. Generalnie jak ona się chce bawić, to drugi pies ma przechlapane, nie ma wyjścia, musi się z nią bawić i już. W drugą stronę to nie działa ;)

Tutaj z Szakim i Pepkiem:
[video=youtube;XuRpI7dqU0g]http://www.youtube.com/watch?v=XuRpI7dqU0g&list=UUEymdIMOgNST49lPh7T8iIw&index=2&feature=plcp[/video]

Posted

A tutaj z Cypiskiem i Pepkiem:
[video=youtube;bHUpH63X0Bw]http://www.youtube.com/watch?v=bHUpH63X0Bw&list=UUEymdIMOgNST49lPh7T8iIw&index=3&feature=plcp[/video]

Posted

Zgłosiła się dziś pani chętna na adopcję Meli: mieszkanie w Lublinie. Poczekamy co pokaże wizyta przedadopcyjna.
Chyba będziemy musieli zatrudnić bico na jakiś etat ;)

Posted

Murka napisał(a):
Zgłosiła się dziś pani chętna na adopcję Meli: mieszkanie w Lublinie. Poczekamy co pokaże wizyta przedadopcyjna.
Chyba będziemy musieli zatrudnić bico na jakiś etat ;)


Najwyraźniej ciocia bico powinna byc etatowym wizytatorem potencjalnych domów dla psiaków :).
Cieszę się, że jest ktoś zainteresowany Melcią. Na razie czekam cierpliwie na relację z wizyty.

Posted

Do wizyty nie doszło i nie dojdzie, bo pani skwitowała chęć umówienia się na nią krótkim "nieaktualne".
Nadziei sobie nie robiłam wielkich, bo przez tel. szału nie było. Ale mimo wszystko: porażka jacy teraz są ludzie.
W każdym razie dziękuję bico za gotowość no i za ten telefon wykonany :)

Posted

Reno2001 napisał(a):
Najwyraźniej ciocia bico powinna byc etatowym wizytatorem potencjalnych domów dla psiaków :).
Cieszę się, że jest ktoś zainteresowany Melcią. Na razie czekam cierpliwie na relację z wizyty.


no chyba ja na prawdę się na jakiś etat wizytatorski zatrudnię:D

choć w przypadku Meli wizyta w ogóle nie doszła do skutku, bo Pani mi tylko syknęła do słuchawki "nieaktualne" i się po prostu rozłączyła, tak więc mam nadzieję, że żaden pies tam nie trafi, bo sądzę, że się wizyty przestraszyli ale będą kombinować ze zdobyciem psa na własną rękę gdzieś indziej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...