nane Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 rizo napisał(a):Tigrunia jest bardzo dumna ze swojej uczciwej postawy:lol: i mówi że w wielu hodowlach rodzą sie pety ale czy przypatkiem hodowla psów rasowych nie na celu eliminowanie takich wadliwych psów a dopuszczanie tylko zdrowych dla dobra rasy?,ale rozumiem że robią to dla dobra biedniejszych ludzi aby też mogli kupić sobie yorka za mniejsze pieniadze a potem w cichości mnożyć je dalej jako rasowe po rodowodowych rodzica,tylko nie rozumiem dlaczego wtedy tak bardzo tępi pseudohodowle jak w ten sposób pomagają tacy jak ona w szerzeniu sie tego procederu:crazyeye: rizo zanim klikniesz "zatwierdź odpowiedź" zastanów się :cool1: czyli wg ciebie powinna uśpić szczeniaka bo urodził się z wadą? to na tym polega hodowla? skąd wiesz, że maluch będzie rozmnażany? Quote
rizo Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Nane przeczytaj uważnie co napisałam ,bo mowa tam ogólnie o wypuszczaniu petów,chyba celem dobrego hodowcy jest świadomość że jak ma rodzą się wadliwe szczeniaki to danej pary wiecej nie dopuszcza do rozrodu w dobrych hodowlach napewno tak jest ,ale cały zastęp ludzi biznesu powołuje do życia kolejnych inwalidów CZYTAJ POWOLI Quote
pa-ttti Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 pokaż mi hodowlę w której danej suki nie dopuszcza się do rozrodu z powodu tego że w pierwszym miocie urodził się 1 szczeniak bez jądra??? i to jeszcze w dodatku nie wiadomo czy to wina matki czy ojca a może poprostu złego dobrania genów???... Quote
nane Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 rizo napisał(a):Nane przeczytaj uważnie co napisałam ,bo mowa tam ogólnie o wypuszczaniu petów,chyba celem dobrego hodowcy jest świadomość że jak ma rodzą się wadliwe szczeniaki to danej pary wiecej nie dopuszcza do rozrodu w dobrych hodowlach napewno tak jest ,ale cały zastęp ludzi biznesu powołuje do życia kolejnych inwalidów CZYTAJ POWOLI najpierw poczytaj o hodowli i na czym ona polega poszerz wiedzę na temat genetyki a dopiero później osądzaj innych najłatwiej jest mówić i robić szum wokół czegoś o czym nie ma się zielonego pojęcia :cool1: Quote
rizo Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Moje gratulacje dla znawćow psiej genetyki:loveu: Quote
nane Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 rizo napisał(a):Moje gratulacje dla znawćow psiej genetyki:loveu: dziękuję :cool1: i radzę się uspokoić bo może być źle :razz: Quote
karkakarka Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Nie wiem jak u psów, ale u ludzi choroby genetyczne są wtedy gdy dwaj nosiciele ów wadliwych genów mają potomstwo, a i wtedy tylko w 25% jest ryzyko, że potomek urodzi się z wadą, 50 % że będzie zdrowy, ale jednocześnie nosicielem wadliwego genu , a kolejne 25%, że będzie zupełnie zdrowy i nie będzie nosicielem. Tak jest u nas ludzi i tego jestem pewna na 100%. Quote
rizo Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Nane,czy to groźba?:crazyeye:czy fora nie są po to aby swobodnie się wypowiadać?:shake:Myślałam że cenzura mineła razem z komuną,a teraz jest wolność słowa:-o.Ja nikogo nie obrażam tylko wypowiadam swoje zdanie i myśle że mam do tego prawo:loveu:Czy ty myślisz inaczej? Quote
nane Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 rizo napisał(a):Nane,czy to groźba?:crazyeye:czy fora nie są po to aby swobodnie się wypowiadać?:shake:Myślałam że cenzura mineła razem z komuną,a teraz jest wolność słowa:-o.Ja nikogo nie obrażam tylko wypowiadam swoje zdanie i myśle że mam do tego prawo:loveu:Czy ty myślisz inaczej? to co robisz można nazwać trollowaniem Quote
Kaladan Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Mechanizm dziedziczenia wnętrostwa nie jest jednoznacznie wyjaśniony, najprawdopodobniej wywołuje je kilka autosomalnych genów recesywnych. Żeby taka wada wystąpiła i ojciec i matka muszą być nosicielami. Dlatego zaleca się wyeliminowanie z hodowli zarówno wnętra jak i jego rodziców (a nawet rodzeństwo wnętra). Quote
rizo Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Dzięki:diabloti:nawet zaczęło mi się podobać:lol: Quote
tigrunia Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Qti napisał(a):Tigrunia W jakim wieku jest teraz szczeniak i czy on nie ma 1 jądra czy ono nie zeszło? Jądro jest niewyczuwalne - nie wiem czy nie ma go wcale czy po prostu sobie nie zeszło-USG nie robiłam a dwóch wetów jajka "namacalnie" nie odnalazło. Mały ma 3,5 m-ca (wiem, że ma jeszcze czas aby ów jądro zeszło ale szanse maleją.. ) rizo napisał(a):Tigrunia jest bardzo dumna ze swojej uczciwej postawy:lol: i mówi że w wielu hodowlach rodzą sie pety ale czy przypatkiem hodowla psów rasowych nie na celu eliminowanie takich wadliwych psów a dopuszczanie tylko zdrowych dla dobra rasy?,ale rozumiem że robią to dla dobra biedniejszych ludzi aby też mogli kupić sobie yorka za mniejsze pieniadze a potem w cichości mnożyć je dalej jako rasowe po rodowodowych rodzica,tylko nie rozumiem dlaczego wtedy tak bardzo tępi pseudohodowle jak w ten sposób pomagają tacy jak ona w szerzeniu sie tego procederu:crazyeye: Żal z Tobą gadać bo nic do Ciebie nie dociera - człowiek swoje a Ty swoje .. Quote
agasc Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 nane napisał(a):agasc to był pierwszy miot suki powiedz mi skąd Tigrunia ma wiedzieć czy szczeniak ma wadę po matce czy po ojcu ? jeżeli nie zrobi kolejnego krycia z obcym psem nie dowie się kto tak naprawdę jest nosicielem tego konkretnego genu suka wcale nie musi być nosicielem w/w genu :roll: tak Mnie przynajmniej na genetyce uczyli :diabloti: Ciebie uczyli, a mnie uczą teraz:D I nie umniejszając Twojej wiedzy- tak pies jak i suka MUSZĄ być nosicielami wadliwego genu aby urodził się wnęter. Co do reproduktora którym kryła Tigrunia,to nie jest to nieznany pies i hodowcy napewno wiedzą czy były po nim problemy z jądrami u synów. Quote
nane Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 [quote name='agasc']Ciebie uczyli, a mnie uczą teraz:D I nie umniejszając Twojej wiedzy- tak pies jak i suka MUSZĄ być nosicielami wadliwego genu aby urodził się wnęter. Co do reproduktora którym kryła Tigrunia,to nie jest to nieznany pies i hodowcy napewno wiedzą czy były po nim problemy z jądrami u synów. tak z tym, że żaden właściciel repa nie przyzna się do tego chociaż - odpukać - po moim nic takiego nie wyszło :roll: a krył różne suki z różnymi rodowodami na temat młodego się nie wypowiadam ponieważ jeszcze tatusiem nie jest ;) kiedyś czytałam, że wnętrostwo może być nabyte tzn. psiak się gdzieś uderzy itd. nie wiem ile jest w tym prawdy po prostu nigdy nie miałyśmy problemu z jajkami ;) moim skromnym zdaniem tigrunia powinna pokryć sucz jeszcze raz zupełnie obcym repem i sprawdzić czy sucz jest całkiem do wyeliminowania z hodowli pod warunkiem, że chce ją dalej rozmnażać bo nie znamy jej decyzji trzeba uszanować fakt, iż nie ukrywała tej wady jak to niektórzy mają w zwyczaju :cool1: Quote
tigrunia Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 [quote name='agasc']Ciebie uczyli, a mnie uczą teraz:D I nie umniejszając Twojej wiedzy- tak pies jak i suka MUSZĄ być nosicielami wadliwego genu aby urodził się wnęter. Co do reproduktora którym kryła Tigrunia,to nie jest to nieznany pies i hodowcy napewno wiedzą czy były po nim problemy z jądrami u synów. A nie mówiłam :loveu: agasc przestań włazić z butami gdzie nie trzeba - co robię z moją suką to tylko i wyłącznie moja sprawa !! Quote
agasc Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 [quote name='nane']tak z tym, że żaden właściciel repa nie przyzna się do tego chociaż - odpukać - po moim nic takiego nie wyszło :roll: a krył różne suki z różnymi rodowodami na temat młodego się nie wypowiadam ponieważ jeszcze tatusiem nie jest ;) kiedyś czytałam, że wnętrostwo może być nabyte tzn. psiak się gdzieś uderzy itd. nie wiem ile jest w tym prawdy po prostu nigdy nie miałyśmy problemu z jajkami ;) moim skromnym zdaniem tigrunia powinna pokryć sucz jeszcze raz zupełnie obcym repem i sprawdzić czy sucz jest całkiem do wyeliminowania z hodowli pod warunkiem, że chce ją dalej rozmnażać bo nie znamy jej decyzji trzeba uszanować fakt, iż nie ukrywała tej wady jak to niektórzy mają w zwyczaju :cool1: Nane masz wiedzę i doświadczenie jakiej niejednemu brakuje. Czy mogła zataić?Pewnie tak ...chociaż forum ma to do siebie,że i po czasie prawda wychodzi. Chodzi mi tylko o to,że nie wolno krytykować i szydzić z decyzji innych ,jeśli się samemu nie jest ,,kryształowym'':) Quote
tigrunia Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 [quote name='agasc']Nane masz wiedzę i doświadczenie jakiej niejednemu brakuje. Czy mogła zataić?Pewnie tak ...chociaż forum ma to do siebie,że i po czasie prawda wychodzi. Chodzi mi tylko o to,że nie wolno krytykować i szydzić z decyzji innych ,jeśli się samemu nie jest ,,kryształowym'':) To Ty zaczęłaś moja droga .. ja rozmnażam psy z wadami?? Sorry winnetou ale nie wiedziałam i dalej nie wiem czy moja suka nosi gen odpowiedzialny za tą wadę :cool3: Która nawet nie powiedziane, że wadą jest jak powiedziała nane :cool3: Quote
Magda Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Jeśli jesteśmy już przy wnętrostwie to chcę zapytać czy nie ma jeszcze szansy na to by szczeniak tigruni nie był wnętrem? Kiedy kupowałam swojego psa to pamiętam, że masowałam mu brzuszek, żeby drugie jądro zeszło. Tak jak powiedział mi wet ma on czas do max. 6 miesiąca życia. Quote
nane Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Magda napisał(a):Jeśli jesteśmy już przy wnętrostwie to chcę zapytać czy nie ma jeszcze szansy na to by szczeniak tigruni nie był wnętrem? Kiedy kupowałam swojego psa to pamiętam, że masowałam mu brzuszek, żeby drugie jądro zeszło. Tak jak powiedział mi wet ma on czas do max. 6 miesiąca życia. z tego co czytałam to zależy od tego gdzie jest jąderko ;) agasc dziękuję za uznanie chociaż i tak nie uważam się za chodzącą "wiedzę" :evil_lol: każdy całe życie się uczy ;) gdyby nie Pan Kierzkowski i Trzaskowski nigdy nawet bym nie wystawiała psów nie wspominając już o hodowli :roll: Quote
Gioco Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Magda napisał(a):Jeśli jesteśmy już przy wnętrostwie to chcę zapytać czy nie ma jeszcze szansy na to by szczeniak tigruni nie był wnętrem? Kiedy kupowałam swojego psa to pamiętam, że masowałam mu brzuszek, żeby drugie jądro zeszło. Tak jak powiedział mi wet ma on czas do max. 6 miesiąca życia. Ma szanse na to by jąderko zeszło. Szczeniak ma 3,5 miesiąca. Jąderka schodzą do 6. Dobrym posunięciem byłby też kontakt z suką w rui. York z natury jest mały i jąderka też ma małe. Może okazać się również, że jąderko zejdzie i będzie wrzecionowate, wtedy trzeba je koniecznie usunąć. Osobiście problemu nie przerabiałam lecz nasłuchałam się o nim i to co wiem znajduje się powyżej. Człowiek czy pies, wszystko ssak. Czy matki swoich synów nie odezwą się w temacie? Problem jest dokładnie taki sam, jedynie nazwa inna. Quote
tigrunia Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Magda napisał(a):Jeśli jesteśmy już przy wnętrostwie to chcę zapytać czy nie ma jeszcze szansy na to by szczeniak tigruni nie był wnętrem? Kiedy kupowałam swojego psa to pamiętam, że masowałam mu brzuszek, żeby drugie jądro zeszło. Tak jak powiedział mi wet ma on czas do max. 6 miesiąca życia. Szansa jest zawsze Magda .. Mi na tym jajku nie zależało. Byłam u dwóch różnych wetów, żaden jajka nie potrafił zlokalizować więc co miałam zmasowywać? Zresztą od początku chciałam, żeby Pudziek poszedł na kolanka do kochających go całym serduchem ludzi .. i tak jest. Jest szczęśliwy, kochany, ma wszystko czego potrzebuje - i niech tak zostanie. Quote
Gioco Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Tigrunia. Był w Warszawie na Różanej dr Karczewski. Lepszego położnika i znawcy spraw suczo-psiej nie znam i gorąco polecam. Starszy miły Pan profesor, który może coś mądrego podpowiedzieć. Quote
agasc Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 agasc dziękuję za uznanie chociaż i tak nie uważam się za chodzącą "wiedzę" :evil_lol: każdy całe życie się uczy ;) gdyby nie Pan Kierzkowski i Trzaskowski nigdy nawet bym nie wystawiała psów nie wspominając już o hodowli :roll: Ja też dzięki mamie wiele się nauczyłam,ale hodowcą nigdy nie będę. Chociaż yorka rodowodowego zawsze będę miała:D Poprostu uwielbiam te małe zadziorki:D Quote
iberia Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Gioco napisał(a):Tigrunia. Był w Warszawie na Różanej dr Karczewski. Lepszego położnika i znawcy spraw suczo-psiej nie znam i gorąco polecam. Starszy miły Pan profesor, który może coś mądrego podpowiedzieć. Dr. Karczewski jest rewelacyjny jak ktos by potrzebowal dysponuje jego numerem telefonu:) Quote
tigrunia Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Gioco napisał(a):Tigrunia. Był w Warszawie na Różanej dr Karczewski. Lepszego położnika i znawcy spraw suczo-psiej nie znam i gorąco polecam. Starszy miły Pan profesor, który może coś mądrego podpowiedzieć. Chodzi Ci o to, ze miałabym tam jechać z moim szczeniakiem? Maluch ma już nowych właścicieli i nie wiem czy zależy im na tym jajku czy nie - osobiście jestem zdania, że nic na siłę .. zejdzie to zejdzie, nie to nie. Chociaż skoro mówisz, że się zna to może warto choć do niego zadzwonić i zdobyć troszkę wiedzy w temacie.. EDIT: Kaśka wyślij mi na gg numer ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.