Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rozpoczynam Dinowi-Kudłaczowi nowy wątek, ponieważ poprzedni zaginął...





pan oddający psa płakał, Dino nie wiedział co się dzieje, on nie chciał tu wracać! pani, która go zabierała ze schronu płakała w słuchawkę, nie była w stanie go odwieźć, Dino gryzł się z drugim psem tych panstwa, Dino na wybiegu spokojnie przebywał z kilkoma samcami, ale do najspokojniejszych nie należy, a Bąbel tych państwa też, a Dino nie lubi, żeby jakieś chuchro sięgające do brzucha rzucało mu się do gardła, 21 lutego ok.23 tak się ścięły, że udało sie je rozdzielic dopiero po otworzeniu mordy Dina, a krew Bąbla zachlapała ścianę, psy przebywały na osobnych piętrach, ale Dino otwiera drzwi i wystarczyła chwila , w ciągu ostatniego miesiąca Dino 5 razy pogryzł właściciela! i to porządnie, jak pan mi pokazał dłoń to byłam w szoku, w czasie wczorajszej walki pan bał się je rozdzielać i zrobił to jego zięć, który teraz też ma pamiątkę po Dinie..., wczoraj ugryzł w łydkę teściową tego pana, zaatakował jej małego psa i pani uderzyła Dina miotełką, państwo mają tego małego Bąbla i starą Sabę, i więcej psów nie chcą , za bardzo sie boją tego co było z Dinem, wogóle byli zdziwieni , bo pan mówił, że miał kiedyś 9 psów i nie było problemów; obydwa samce tak się znienawidziły, że państwo doszli do wniosku, że nawet kastracja nie pomoże i musieli oddac któregoś , jako a nowego padło na Dina..., Dino bał się jeszcze w schronisku krzyku i gwałtownych ruchów, ale teraz to już boi się nawet głaskania, gdy próbowałam go podnieśc próbował mnie dziabnąć, a przeciez przedtem nie było żadnych problemów...., chce wierzyć, że właściciele jednak go odbiora , bo już po kilku godzinach dzwonili co z nim ,dawali rady jak go traktowac i prosza o informacje nt.nowej rodziny, gdyby Dino został adoptowany

na dzień dzisiejszy Dino cieszy sie na mój widok, mieszka z psem, wraz ktorym jesienią 2006 jako pies bezdomny został przywieziony do schroniska, na wybiegu przebywa z kilkoma samcami i sukami bez awantur, pozwala się brac na ręce i co chwila z radością przybiega, aby go chociaż pogłaskać

kontakt: (0)603 224 392 (najlepiej po 15-tej)
[email protected]

  • Replies 83
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wczoraj zaczęłam, dziś skończyłam, razem zajęło nam to conajmniej 1,5h, rozczesywanie Dinowych kudłów jest męczące, ale na kilka dni mamy spokój:) Dino był bardzo grzeczny, na poczatku troche mnie podszczypywał w ręke, żeby się z nim pobawić, ale potem już tylo szukał okazji , aby zwiać; gdy rozczesywałam uszko rozwalił się podwoziem do góry, grzechem byłoby tego nie wykorzystać:) gdy skończyliśmy wypuściłam go z kojca,z którego radośnie wybiegł ale po chwili wrócił i zaczął sie dopominac o pieszczoty, na wybiegu też był moim cieniem, gdyby nie to,że nie toleruje zadziornych samców, byłby psim ideałem:razz:

Posted

O nie znowu średniak za kratkami :(

Dino mógł się czuć zagrożony obecnością innego psa. Taka nerwowa atmosfera nie sprzyja socjalizacji w nowych warunkach. Powinien chyba trafić do spokojnego domu bez innych psów i spokojnych doświadczonych właścicieli. Albo może by się dogadał z jakims spokojnym psem lub suczką.

GDZIE JEST TAKI DOMEK???

Posted

no właśnie w tamtym domu była suka i zadziorny pies, z suką nie było problemu, a pies zaczepiał Dina i ten nie wytrzymywał, w schronisku z sukami też ok, a psami to różnie, zależy od psa, ale z opowieści właścicieli myślałam, że bedzie gorzej....

Posted

hej, dzwoniła Pan z lubelskiego, Nałęczowa bodajże i jest gotowa przejechać 400km po Dina, Dino miałby mieszkać z domu z ogrodem i być jedynym psem, a w lipcu ma dojść szczeniak ON-a, w domu zawsze były trzy psy, teraz nie ma żadnego, 2 temu odeszła sznaucerka średnia, 3 tygodnie temu kundelek, pani zgodziła się na wizytę przedadopcyjną, tylko kto ją przeprowadzi?
pani nie zabardzo jest za kastracją, aczkolwiek miała suczkę i 2 samce no i nie było żadnej wpadki, Dino bez opieki nie opuszczałby ogrodu, najprawdopodboniej dokładnie za tydzień, w sobotę, Dino pożegna schronisko:)

Posted

ANKA_89 jakie świetne wieści :) :) :)
Najlepiej na mapie dogo sprawdzić czy jest ktoś z tamtych okolic do sprawdzenia domu.
Trzymam kciuki!
A skąd się pani o Dinusiu dowiedziała???

Posted

weszka napisał(a):
ANKA_89 jakie świetne wieści :) :) :)
Najlepiej na mapie dogo sprawdzić czy jest ktoś z tamtych okolic do sprawdzenia domu.
Trzymam kciuki!
A skąd się pani o Dinusiu dowiedziała???


na razie napisałam na gg do tiger
, pani o ile dobrze kojarze to z wirtualnej polski (dawałaś go tam?)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...