Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Gufiona

Podsikiwanie w domu.

Recommended Posts

Mam pytanie. Czy może ktoś z Was miał taki problem. Mój piesio (10 lat) od pewnego czasu zaczął podsikiwać w domu. Jak porządnie wymyję i wyczyszczę obsikane miejsce potrafi sobie znaleźć inne. Nie zdarza się to codziennie, ale coraz częściej. Byłam z nim u weterynarza, miał robione badania i wszystko jest ok., zdrowy jak ryba. Wet stwierdził, że może przyczyną jest podłoże emocjonalne ( nie chce zostawać sam w domu itd. itp. ). Może... Zaznaczam, na spacerki wychodzi trzy razy dziennie, rzadko siedzi sam w domu. Czy znacie jakieś sposoby, żeby przestał obsikiwać "swój teren". Edited by Gufiona

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moj jeden tez tak zacząl, kiedy po przeprowadzce wrocilam do rodzinnego miasta. Pomogly...spacerki 4 razy dziennie. Teraz oba psy wychodza rano kolo 6, potem o 13, kolo 18 i o 23, o 13 i 18 to są króciotkie wyjścia na siku, doslownie na 10 min. Sikanie w domu - jak ręką odjął. Czasem nawet zdaza sie nam po wyjsciu porannym - (6-7) przetrzymac ich do 18 i też jest bez wpadek, myslę że mogłabym spokojnie wrócić do spacerów 3x dziennie, ale mam taką mozliwość to niech biegają 4, coż mi szkodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pomoże jesli piesek posikuje bo znaczy swoj teren, jak to robią samce, tak jak wychodzisz na dwór i pies musi obsikac kazde miejsce ktore obsikal inny pies. Ale jak zdązyłam wywnioskować masz tylko jednego psa, wiec po kiego wała miałby zacząc znaczyć teren w domu, i to jeszcze po tylu latach gdzie tego nie robił? Ale w zasadzie jest to mozliwe, wiec faktycznie kastracja mogłaby pomoc, choc 100% gwarancji nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Miałam podobny problem z moim Rikiem. Nauczony czystości, w wieku dorosłym miał dwa okresy w których posikiwał w domu. Raz, gdy zrobiłam generalny remont. Nowe tynki, podłogi itp. Pies "ocipiał" i zaczął sikać wszędzie. Myślałam, że szału dostanę. Zdążył zniszczyć fragment mebli w jednym pokoju i panele podłogowe, które sie w niektórych miejscach popuchły i porozwarstwiały. Myłam wszystko całymi dniami, stosowałam różne środki, ale najlepszy był Vitopar, który po umyciu, neutralizował smrodek nie wyczuwalny już ludzkim nosem. Drugi raz, gdy chciałam oduczyć spania w moim łóżku. Zamykałam drzwi od sypialni, a Riko miał swoje posłanie w drugim pokoju. Każdego ranka miałam obsikane mieszkanie (prócz mojej sypialni oczywiście). Skapitulowałam. Pies śpi razem ze mną :evil_lol:, a po sikaniu został ślad w kilku miejscach na panelach. Jak widać, nasz problem miał chyba dwa podłoża: po remoncie pies doszedł do wniosku, że trzeba oznaczyć "nowy" teren, a potem emocjonalnie nie znosił odstawienia od mojego łóżka. A o kastracji słyszałam już wiele razy, że niby pomaga, ale jakoś nie mogę się do tego przekonać. Dbam o to, żeby mój mały nie został ojcem :p, a poza tym jak on by wyglądał - raz bez ogonka, dwa bez jajek :diabloti: Już słyszę komentarze: patrzcie, babie odbiło, poucinała psu co można było :cool3:.

Zastanów się więc, skoro Twój pies jest zdrowy fizycznie, to czy nie zmieniło się coś w jego życiu emocjonalnym (tak jak mówi weterynarz).

Share this post


Link to post
Share on other sites
No właśnie, jeśli chodzi o kastrację to oprócz tego, że weterynarz nic na razie nie mówił, rodzina też jest nieprzychylnie do tego pomysłu nastawiona. To jest już "starszy pan".

Będę musiała wypróbować Vitopar, ja szorowałam domestosem i cifem, ale i tak po jakimś czasie siurał w to samo miejsce może teraz będzie inaczej.

Mój pie jest typowym kanapowcem, ma swoje ulubione miejsca do spania (oczywiście oprócz legowiska) i nikt go nie zgania, ale zauważyłam, że potrafi się obrazić jak się na niego pokrzyczy i wtedy chyba złośliwiec czeka na okację żeby nabrudzić. Będziemy musieli troszkę nad nim popracować.

Dzięki

Share this post


Link to post
Share on other sites
Troszkę czasu minęło, badania wszystkie zrobione (krew i mocz ponownie)- zdrowy, nastawienie rodziny się zmieniło, futrzak został wykastrowany, wychodzi częściej i nadal sika w domu, troszeczkę może rzadziej, ale sika. Ręce opadają:shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Gufiona']Troszkę czasu minęło, badania wszystkie zrobione (krew i mocz ponownie)- zdrowy, nastawienie rodziny się zmieniło, futrzak został wykastrowany, wychodzi częściej i nadal sika w domu, troszeczkę może rzadziej, ale sika. Ręce opadają:shake:[/QUOTE]


Gufiona, weź pod uwagę, ze Twój pies jest już w słusznym wieku, może jego podsikiwanie stad właśnie wynika? Pęcherz może już tak dobrze nie trzymać moczu. Ile razy dziennie teraz wychodzicie, chociażby na krótkie odsikanie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oczywiście, że biorę pod uwagę jego wiek, tym bardziej, że i ząbki zaczynają się kiwać. Psiunio jest ulubieńcem całej rodziny, staramy się wychodzić z nim 4, 5 razy dziennie (w miarę możliwości), to nie jest już takie sikanie jak było. Chyba, że cwaniak znalazł inne miejsce do załatwiania swoich potrzeb. Jak nic się nie zmieni... trudno trzeba będzie tak żyć

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mojemu psu (15 lat 16 listopada) czasem kapało. Lekarz zalecił Propalin Syrop (stosowany u suk po sterylce) ze względu na prawdopodobne podłoże neurologiczne. Włączyliśmy go w czerwcu, pod koniec października odstawiliśmy i jest ok. Poza tym uszyliśmy psu majtki, zapinane na rzepy, wykładamy je wkladkami męskimi dla osób chorych.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam,

u nas Propalin zdał egzamin w pełni. 10 listopada 2012. zapadła nawet decyzja o odstawieniu syropu. Niestety nie wiadomo, czy problem za jakiś czas by nie wrócił, gdyż 12 dni później Kleks zasnął po raz ostatni. Do końca jego dni kapanie się nie pojawiło. Dalszego ciągu - brak...

Share this post


Link to post
Share on other sites
ciężko ,bo nawet jak popryskasz to miejsce jakiś zapachem to on znajdzie sobie nowe tak jak pisałes:/ badania w kierunku bakterii w moczu i zapalenia pęcherza miał robione? to ciekawe ,ze po tylu latach zdrowy pies zachowuje się jak szczeniaczek pod tym względem:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='AkademiaKleksa']Witam,

u nas Propalin zdał egzamin w pełni. 10 listopada 2012. zapadła nawet decyzja o odstawieniu syropu. Niestety nie wiadomo, czy problem za jakiś czas by nie wrócił, gdyż 12 dni później Kleks zasnął po raz ostatni. Do końca jego dni kapanie się nie pojawiło. Dalszego ciągu - brak...[/QUOTE]

Dziękuję za pomoc. Przykro mi :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='martaa84']ciężko ,bo nawet jak popryskasz to miejsce jakiś zapachem to on znajdzie sobie nowe tak jak pisałes:/ badania w kierunku bakterii w moczu i zapalenia pęcherza miał robione? to ciekawe ,ze po tylu latach zdrowy pies zachowuje się jak szczeniaczek pod tym względem:)[/QUOTE]

Badania miał robione i wszystko jest ok. To nie jest sikanie takie "szczeniaczkowe", to jest "podsikiwanie" czasami (nie codziennie) w różnych miejscach, niestety. Cóż, wiek...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Odnośnie sikania, to miałam podobny problem. Golden ok. 10-letni zaczął może nie posikiwać, ale sikać w domu. Jak się później okazało był chory i miał dolegliwości bólowe i wlaśnie dlatego pił bardzo dużo wody i sikał. Choroba nie wyszła w badaniach krwi. Chorował na zanik mięśni, najpierw dla nas bezobjawowo, później zaczęły trząść się tylne łapki i wtedy zaczeliśmy go diagnozować. Po diagnozie dostał leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, ból ustał, przestał tyle pić, no i przestał sikać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×