Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

20 minut temu zauważylam ledwie idącego psiaka w typie yorka. Szedł najpierw przy ulicy Nowoursynowskiej, po czym wkroczył na nią nagle i szedl wprost pod koła samochodów. Nie reagowal na wołanie, rzuciłam więc pakunek, który niosłam i pobiegłam za nim. Złapałam go tuż przed ulicą Rosoła, gdzie jest duży ruch. Psiak nie miał już siły uciekać. Miał na sobie kompletnie przesiusiane biale majteczki z czarnymi troczkami.
Przyniosłam go do domu, rzucił się na wodę, jeść nie ma siły. Zdjęłam majteczki, nie ma śladow żadnej operacji.
Jest bardzo spokojny. Zaraz robię mu ogłoszenia i porozwieszam je, a jak tylko wróci mój TZ, pojedziemy do lecznicy sprawdzić, czy nie ma czipa.
Piesuś ma duży kamień na ząbkach, poza tym jest zadbany, grzyweczka podcięta, wyczesany... Ewidentnie zgubił się komuś. Ma już kilka lat...

Ellig robi mu już wydarzenie na FB i ogłoszenia na tablicy - DZIĘKUJĘ BARDZO!!!!!

Gdybyście coś słyszały o zaginionym psiaku, podawajcie proszę kontakt do mnie:
Ewa 501-249-804

Edited by Ewa Marta
Posted

Eluś, to Ty od razu ruszyłaś z pomocą...
Zaraz jedziemy z nim do weta sprawdzić czipa, a zaraz potem porozwieszam ogłoszenia. Mam dzisiaj pecha, bo samochód nadal w naprawie i nie mam jak pojeździć po okolicy i porozwieszać:-(

Posted

[quote name='Ewa Marta']Eluś, to Ty od razu ruszyłaś z pomocą...
Zaraz jedziemy z nim do weta sprawdzić czipa, a zaraz potem porozwieszam ogłoszenia. Mam dzisiaj pecha, bo samochód nadal w naprawie i nie mam jak pojeździć po okolicy i porozwieszać:-(
Ewus trzymam kciuki ,juz na FCB wspaniali Znajomi udostepniają ogloszenia:
I jeszcze jedno....
http://zgubilempsa.pl/index.php/pokazznal.html?id=2365

Posted

Boże, jak ja uwielbiam takie szybkie odnalezienia!!!

Pojechaliśmy z maluchem do weta sprawdzić, czy ma czipa - oczywiście nie miał:-(
Po drodzer rozwieszałam ogłoszenia, a potem poprosilam TZ o wysadzenie mnie na początku mojej ulicy. Szłam z grzecznym psiakiem zaczepiając po drodze ludzi, pytając, czy go znają i rozwieszając kolejne ogłoszenia. Nagle na środku ulicy zatrzymal się samochód i wyskoczył z niego bardzo przystojny Pan koło 55 lat. Podbiega do nas i pyta:
- Przepraszam, czy to jest może mój Xawuś?
- To ja Pana mogę o to zapytać, odpowiedziałam, bo od 2 godzin szukam jego właścicieli.
Oczywiście był to Xawuś, który poznal Pana i radośnie wpadl w jego objęcia:-)
Pan był mocno zdenerwowany. Okazało się że Xawuś został wypuszczony przez Panie sprzątające dom i zaginął koło godziny 11. Błąkał się więc ponad 6 godzin. Trudno się dziwić, że był wykończony...

Zrobiłam wykład, że przede wszystkim ma natychmiast psa zaczipować i zarejestrować w bazie czipów. Po drugie Panie sprzątające opieprzyć ile sił i zakazać otwierania drzwi bez sprawdzenia, czy psiak jest bezpieczny i nie ucieknie. Podobno już drugi raz zrobiły mu taki numer...
Powiedziałam, że prawie wpadł pod koła samochodu, że praktycznie złapałam go tuż przed. Chciałam, żeby zrozumiał, że psa mógl już nie mieć i że sprawa jest poważna.

Mówię, że majteczki suszą się w domu i możemy po nie podjechać, ale on natychmiast chcial wracać z maluszkiem do domu, zresztą wcale mu się nie dziwię. Xawuś przebył kilkukilometrową trasę, Pan mieszka kawałek ode mnie, a jechał moją ulicą, bo ktoś widział go truchtającego ulicą Ghandi w stronę Rosoła. W tym całym zamieszaniu nie zapytałam co mu jest, że nosi majtaski, ale wcześniej zauważyłam napęczniałą pupinkę, więc może coś mu dolegać.
Pan kłaniał się, dziękowal i szybko wsiadł do samochodu, w którym jeszcze uchylił szybę i machał mi dzięując:-) A ja wyruszyłam na zrywanie ogłoszeń. Pozostałe zerwę jutro, jak będę miała samochód:-)

Bardzo dziękuję Eluni, która w sekundę od telefonu ruszyła z akcją pomocową. Eluś:loveu: zawzse mogę na Ciebie liczyć:loveu:


Dzięuję Wam wszystkim za przybycie i radośnie zamykam wątek:-)

Posted

Nie mogę w domu zmienić tytułu wątku, bo nie włącza mi się zaawansowana edycja. Zmienię jutro:-)
A przy okazji poznałam super fajną dziewczynę, która pojechala na sggw sprawdzać, czy tam nikt nic nie wie i teraz napisala smsa, że niestety nie. Oddzwoniłam do niej mowiąc, że już wszystko w porządku. Pani Karolina powiedziała, że gdyby potrzebna byla jakaś doraźna pooc, czy robienie ogloszeń, to ona się zgłasza do pomocy przy innych psiakach:-)

Posted

Wspaniale zakonczenie, Xawus dzieki Ewie nie wpadl pod samochod, nie zaslab z wycieczenia itd.
I co najwazniejsze odnalazl wlasciciela!:)
Dziekujemy!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...