Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
jovanna

Vademecum poszukującego. Zaginął ci pies ? Przeczytaj koniecznie!!!

Recommended Posts

[quote name='lizka']Podpisuje sie pod tym - sprawdzone! :razz:[/quote]
[B]Niestety, nie zgadzam się z tym ... :shake: W podanym tutaj przykładzie - owszem - czyli jak pies pobiegnie jakimś tropem - to wróci w to samo miejsce. Ale jeśli się czegoś przestraszy (wystrzały petard, grzmoty) - to ucieka w panice na oślep i niestety może się już wogle nie odnaleźć[/B].
[B]Starsze psy na ogół (też nie zawsze) uciekają prosto do domu - tak jak to zrobił np. mój Dino przedwczoraj. Ale młodsze psy trzeba szukać, szukać ... i nie zawsze się znajdują :shake:[/B]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[URL="http://www.lowiecki.pl/"][SIZE=6][COLOR=Navy][SIZE=3]Szukam mojego psa, [/SIZE][/COLOR][/SIZE][/URL]
[URL="http://www.lowiecki.pl/"][SIZE=6][COLOR=Navy]foksteriera – Taffy’ego.[/COLOR][/SIZE]

[/URL]
[URL="http://www.lowiecki.pl/"][SIZE=3][COLOR=Black]6 sierpnia 2009 roku w okolicach ulicy Krzemienieckiej (Wrocław) zaginął pies! [/COLOR][/SIZE]

[SIZE=5]Jest biały, ma czarny grzbiet i brązowe uszy. Nosi czerwoną obrożę i ma pofarbowane od niej futerko (na szyi). [/SIZE]
[COLOR=Black]
Nie jest obcięty. Ma dosyć długie futro i charakterystyczne dla foksterierów loki na głowie.
[/COLOR] [SIZE=4]
Ostatnio widziany był na Muchoborze Małym. Na lewej tylnej nodze ma małą rankę (najprawdopodobniej od otarcia). Biegł za suczką, ślad urwał się na ulicy Francuskiej.
[/SIZE] [COLOR=Black]
Nie gryzie. Reaguje na: "Taffy noga, Taffy do mnie!"

Znalazcę proszę o kontakt, telefoniczny, internetem lub osobiście, whatever.

Proszę o pomoc, czeka nagroda![/COLOR] [/URL][COLOR=Black]
[/COLOR]



[SIZE=6]FOKSTERIER TAFFY!!! [/SIZE] [URL="http://www.lowiecki.pl/"]:Help_2:[/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Na przełomie 07/08.09r. w Olszówce tj okolicach Raby Niżnej ( pomiędzy Rabką a Mszaną Dolną) Zaginęła kilkuletnia suka - umaszczenie i wielkośc podobne do owczarka niem. ( jakby mix trochę z owcz. colli - wydłużona kufa, biała końcówka ogona). POwinna mieć obrózkę p/ pchelną z palstikową adersatką. Wabi się Sara. Wyszłą z inną suką z domu, ta wróciła. [/B]
Dopiero teraz trafiłam na Dogomianię, wcześniej dałam znać do SM w Rabce, która umieściła ogłoszenie w gazetce, Gminy MSzana, okolicznych lekarzy wet.ogłoszenia w obrębie drogi gł. kościołów w prom. o 20km. schronisk w Nowym Targu i Krakowie. NIestety z powodu nie mieszkania na miejscu o zaginęciu dowiedziałam się po półtora tyg. Na razie nic.
Gubię się w ilości dostępnych portali ogłaszających znalezienia/zaginięcia. Już nie wiem kt. strony odwiedzałam,może ktoś skojarzy, lub przeklei ogłoszenie gdzie indziej. podaję kontakt do siebiee'mail [email protected] .pl tel 694499237
To rzeczywiście dobry pomysł aby stworzyć bazę, i pisać w któych mniej wiecej miejscowościach , bo można się pogubić.
NIe wiem czy uda mi się wkleić zdjęcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie niedawno zaginęła mi sunia. Jesteśmy w trakcie poszukiwań. Zaangażowaliśmy policję, obeszliśmy wszystkie domy niedaleko miejsca zaginięcia, pytając o psa, poprosiliśmy innych ludzi o pomoc w poszukiwaniach, dokładnie przeszukaliśmy teren, gdzie zaginęła... Ale nic... To już trzeci tydzień od zaginięcia psa. Nie wiem czy jest jeszcze jakaś szansa, że się znajdzie... Teraz mam przestrogę na przyszłość, żeby odznaczyć na wszelki wypadek psa, np. ID czy chipem. Na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kasiu, wiem co czujesz. Mnie zaginęła sunia więc to trochę inna sprawa, ale powiem Ci co robiłam przy zaginęciu: dałam znać słuzbom miejskim, tzn do gminy w moim przypadku obejmowało to 4 gminy bo moja miejscowośc była na pograniczu dwóch gmin w dodatku miejsko-wiejskich. Niestety w tylko w jednej spotkałam się, mam wrażenie z prawdziwym zrozumieniem i panowie na poważnie mówili że zadzwonią gdyby znależli psa. w innym przypadku urzędnicy trochę mnie "spuszczali po linie". Najbardziej (mimo żę dla mnie bez efektu) pomogła mi Straż Miejska i tu już wymienię , bo warto, że to była SM w Rabce., zresztą pani prowadząca schronisko mówiła że tamtejsi strażnicy robią co mogą aby zanim pies trafi do schron. odszukać właściciela. Tak więc może spróbuj poprosić mundurowych aby patrolując ulice zwracali uwagę na psy. Choć wydaje mi się że to trudniejsze dla nich zadanie: błakający się pies zazwyczaj zwraca na siebie uwagę, ale w przypadku skradzenia to złodziej nie przyzna się że to nie jego pies. Czytałam na dogo że czasem trudno komuś udowodnić kradzież. ale mimo wszystko życze dużo szczęścia i powodzenia!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 tygodnie temu skradziono mi 2 psy. Suczke labradorke i mieszanca setera przygarnietego na poczatku tego roku. Wyczerpalam juz wszystkie mozliwe sposoby na odnalezienie ich i nic.Masowe ogloszenia w mojej miejscowosci i w miejscowosciach sasiednich, tv, radio, nasza klasa, policja, straz miejska, lesnicy, mysliwi, weterynarze nawet rakarz. Juz opadam z sil. Znajomi pomagaja mi w poszukiwaniu zwierzakow bez skutku. Im dluzej ich nie ma tym bardziej to przezywam. Ciagle mysle czy nie sa glodne, czy nie jest im zimno, czy nie tesknia. Jakis dran poprostu otworzyl furtke i sobie je wzial. Nie moge sobie z tym poradzic. Mam w sobie tyle zlosci na tego co to zrobil!!!!!!!!! Jak mozna byc tak okrutnym?!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wiem czy coś to da ale napiszę tutaj o zaginięciu mojego spanielka.Chociaż wątpię że coś to pomoże.Bardziej jestem przekonana że ktoś go ukradł,przywłaszczył sobie.Liczę na to że kiedyś ucieknie tej osobie i wróci do domu lub sama go znajdę.Mieszkam w miejscowości w województwie podlaskim prawie warmińsko-mazurskie.Widzę że ludzi więcej jest z ''dołu Polski'' więc chyba nie ma sensu tutaj pisać o zaginięciu mojego pieska? raczej zostało mi tylko chodzenie po mieście i czekać na cud że spotkam mojego psa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jacol123
Jeśli zginął Wam pies lub macie jakieś ważne ogłoszenie w pilnej sprawie - skorzystajcie z paska szybkiego ogłoszenia na [url]www.wesolalapka.pl[/url] Jest to całkowicie bezpłatne, a stronę ogląda dziennie ok. 600 osób. To zawsze dodatkowa pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mi ukadziono psa rasy York w maju 2010 r w warszawie miałam go 6 lat wybiegł przed bramę gdzie na przeciwko jest kamera monitoringu policji pojechałam zgłosiłam zaginięcie pieska poprosiłam pana zeby przejzał monitoring poniewasz stało towrzystwo pod moją bramą ale nic z tego monitoringo podobno nie było widać .Mam jeszcze nadzieję ze sie moze znajdzie wątpie w to zeby sie przyzwyczaił do innego własciciela mało tego porozwieszałam ogłoszenia które zostały pozrywane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiem, brzmi to dziwnie, ale mój piesek uciekł, gdy byłam mała (byłam wtedy u babci na wakacjach, rodzice przyjechali po mnie, jak wróciliśmy do domu psa już nie było, a zostawili go na podwórku tylko na parę godzin). Strasznie płakałam, jak zobaczyłam, że go nie ma. Tata powiedział, że będzie go szukać. Ale później mówił, że już na pewno się nie znajdzie, że nie wie gdzie szukać. No a ja musiałam słuchać się rodziców, sama nie mogłam nic zrobić. Ale teraz, gdy jestem starsza mam dość słuchania rodziców, że już nie znajdę swego psa, że on już pewnie nie żyje lub inne ich kwestie. Jak nie chcą mi pomóc, to sama chcę odnaleźć swego psa. Tylko proszę pomóżcie mi!!!! Tak strasznie za Nim tęsknię. Nawet po 5 latach, czy nawet 6 zdarza mi się płakać, jak pomyślę jak by było mi z moim pieskiem dobrze. Już nie wiem co robić. Nie radze se. ;( ;( Jaka ze mnie właścicielka psa?! Boję się, że coś Mu się mogło stać. Boję się, że zły człowiek mógł zrobić coś strasznego mojemu pieskowi. Co my zrobiliśmy naszemu Ukochanemu Pieskowi! Ja Go kocham. Czy mój pies mi to wybaczy? Co mogę zrobić?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lepiej nie rób nic. Miej nadzieję, że twój pies trafił w super miejsce i zyje mu się odbrze,. Szkoda byłoby go zabierać dobrym ludizom. A jesli twoi rodzice mają takie podejście, że nie szukali wcale to nie ma pewności, że przyjęliby go z powrotem. Zresztą, zalezy ile miał gdy uciekł, bo po 6 latach mógł już dawno zdechnąć

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak uciekł miał 2 lata. Jeśli jakiś dobry człowiek go przygarnął to bym mu go nie zabrała, bo by się już ze sobą zżyli. Odwiedzałabym wtedy swego pieska, ale miałabym wtedy spokojne sumienie i byłabym pewna, że jest bezpieczny i że ma wszystko co psu potrzeba. A jeśli mój pies nie spotkał takiego dobrego człowieka? Jak bym go znalazła nie dałabym żyć rodzicom, musieliby się zgodzić na przyjęcie go z powrotem. Zresztą teraz to chyba chcą kupić mi psa, bo wiedzą, że ja bez zwierząt nie mogę żyć. Ale ja nie mogę, nie dam rady wziąść drugiego psa, jak mój piesek kochany może gdzieś jeszcze być. Może czeka gdzieś na mnie, a ja mam wziąść drugiego psa? To tak jakbym tamtego nie kochała i wymieniła na drugiego. A ja kocham mojego pierwszego, wspaniałego psa, nie chce Mu zrobić takiej przykrości. A moich rodziców to ja nie rozumiem, oni chyba nie rozumieją co to znaczy kochać zwierzęta i traktować je jak członków rodziny. Czy naprawde nic nie mogę już zrobić?

Share this post


Link to post
Share on other sites
sprawdz schronisko, a jak go tam nie będzie to trudno. Szkoda że rodzice chcą KUPIĆ psa, bo fajniejsza jest adopcja, ale taka na cale życie, gdy się szuka psa który ucieknie, gdy się pilnuje, kupuje mu adresatkę i czipuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie koniecznie chcą kupić, może tez być ze schroniska. Też bym wolała uratować życie choć jednemu pieskowi. Ale rodzice chcą szczeniaka, a jak ostatnio byliśmy w schronisku to były same dorosłe psy i duże a oni chcą małego. Oczywiście, że będę go pilnować, dobrze się nim opiekować, będzie miał adresatkę i wszystko co potrzeba. Wtedy to ja byłam mała i nie wiedziałam, że takie rzeczy jak adresatka czy czipowanie wogle istnieją. I jak byliśmy w schronisku to rozglądałam się, szukałam mojego zagubionego pieska, ale go nie zauważyłam, więc chyba go tam nie ma. Teraz to on może być wszędzie. Może jest w innym schronisku, w innym mieście.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wczoraj rozmawiałam z mamą, a ona powiedziała, że zawsze bała się naszego psa i że wcale nie chce go znaleźć. Pytała się jak ja chcę go znaleźć i mówiła, że nie wiadomo gdzie go teraz szukać.

Powiedziała że jak ja tak rozpamiętuje co było 5 lat temu, to że nie nadaję się na właścicielkę zwierząt, skoro tak przeżywam. Powiedziała, że chciała się już z tatą zgodzić na kupno mi drugiego psa, ale że jak taka jestem to że chyba nie. Powiedziała, że mogę szukać mego zaginionego psa, ale że wtedy nie kupią mi drugiego jak zacznę szukać pierwszego. Mi bardziej zależy żeby znaleźć psa, którego bardzo kocham, niż mieć drugiego.

Powiedziała mama, że jeśli znajdę mego pieska to że uczepi go na łańcuchu, bo do domu to za duży pies, a luzem po podwórku nie, bo że niby zniszczy drzewka i kwiatki i że mama będzie się bała wyjść na własne podwórko, a że małego pieska jak byśmy wzięli to że by się do niego od szczeniaka przyzwyczaiła i że mógłby być w domu wtedy z nami. I powiedziała jeszcze, że pies już nas może nie pamięta, że nie wiadmo jak by się teraz zachowywał. Ale on jest łagodnym psem i nigdy nikomu nie zrobił krzywdy jak u nas był.

Ja już nie wiem co robić! ;( ;( Z mamą pogadałam, a z tatą to już wogle się nie da. Jak zaczynam rozmowę z nim na ten temat to krzyczy na mnie.

Co mam robić??? POMOCY!!!! Szukać go w takim razie czy nie? Ale ja nie potrafie o moim piesku zapomnieć, nie chę wcale zapomnieć. Chcę chociaż wiedzieć gdzie on teraz jest. Jeśli ktoś go przygarną to by tam został. Bym wiedziała, że ma dobrze. Ale jeśli bym go znalazła w którymś schronisku to chciałabym go z tamtąd wyciągnąć, bo wiem że w schronisku pieskom nie jest dobrze. No ale jak bym go przyprowadziła do domu a by uczepili go na łańcuchu to też źle przecież psu na uwięzi. Co jest lepsze? Ja już nie wiem, co zrobić żeby było mojemu pieskowi jak najlepiej. Szukać??? Może jakby się znalazł to rodzice by się wtedy zgodzili go przyjąć z powrotem co?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×