mycha101 Posted May 4, 2007 Author Posted May 4, 2007 Jak zobaczyłam smska od joaaa to nie mogłam uwieżyć. Bardzo się cieszę, że to już koniec tej tułaczki i teraz tylko szczęście. DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZAANGAŻOWANYM W LOS SONI, A PRZEDE WSZYSTKIM JAKUBKOWI, KTÓRY DZIELNIE ZAJĄŁ SIĘ SONIĄ I OCALIŁ JEJ ŻYCIE. DZIĘKUJĘ JOAAA I BOKSEROMANIAKOM. NOWA RODZINKO SONI: KOCHAJCIE JĄ I DAJCIE JEJ SZCZĘŚCIE, NA KTÓRE ZASŁUŻYŁA. sONI ŻYCZĘ TYLKO SZCZĘŚLIWYCH DNI. :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
joaaa Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Rozmawiałam dzisiaj z panem Soni. Pardon, wczoraj :cool1: Sonia zawojowała cała rodzinę. Śpi na kanapie, pani zrobiła jej specjalny kocyk i jasiek! :loveu: :loveu: :loveu: Tylko podobno na spacerkach Sonia warczy na psy, mam nadzieje, że to przejdzie. Pan stwierdził, że charakterna, widać, że nie da sobie dmuchac w kaszę. Quote
joaaa Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Zapomniałam napisać, że Aart następnego dnia zjadł Adamowi kanapę! :diabloti: :evil_lol: A nigdy wczesniej nie zdarzyło mu się nic takiego. Quote
Kluska4 Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 A to się chłopak wkurzył, że mu pannę zabrali :evil_lol: Quote
mycha101 Posted May 14, 2007 Author Posted May 14, 2007 Aart zdążył się do Sońki przyzwyczić i smutno mu pewnie:shake: Najważniejsze jednak, że Sonia szczęśliwa i że jej właściciele szczęśliwi.:multi: Quote
Aganiok Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 joaaa napisał(a):Zapomniałam napisać, że Aart następnego dnia zjadł Adamowi kanapę! :diabloti: :evil_lol: A nigdy wczesniej nie zdarzyło mu się nic takiego. hihu hihu :diabloti: Quote
Ewkaa Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Jesteśmy umówieni na poniedziałek (względnie wtorek zależy od zmian w pracy) do weterynarza. A Sonia ma się dobrze i .. najbardziej pokochała syna swoich nowych właścicieli:evil_lol: Jak widać ma sentyment do młodych mężczyzn. Często też kiedy słyszy psy pod oknem to trochę z nimi "pogada":evil_lol: W przyszłym tyg napisze jak już po wizycie u weta będzie (umówimy datę sterylizacji) i może jakiś zdjęć porobię :eviltong: mam nadzieję że te info wystarczą- powiem krótko- Sonia jest kochana przez swoich właścicieli:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.