Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Vicky62']Kruszynka jest cudowna, ale tak jak piszesz cavani bałbym sie o takie maleństwo w domu, bo wtedy chyba oczy i uszy musiałabym mieć na około głowy.
Znam historię jak to właściciel takiego okruszka przytrzasnął drzwiami samochodowymi nie zauważając oczywiście maleństwa.
Cavani Twoje stadko to ma frajdę, bo mają co jakiś czas nowego towarzysza zabaw.Tego to chyba i moje dwa urwisy zazdrościły by.Caviśki to bardzo gościnne, wesołe psiaki...

A tak na marginesie to kiedyś zgadałam sie z jedna panią na spacerze, i okazało sie że zna Ciebie cavani byliście razem na obozie z psami.Jej piesek to border coli, ma na imię Syriusz.A rozmowa zaczęła sie przez cavisie :lol:.Jaki ten świat mały;)[/QUOTE]

Witajcie, Pani Aniu i Pocieszko,
dajcie prosze znać, spotkam sie z Wami. Tylko, że 28 w pon. wyjeżdżam na cały dzień... No i na horyzoncie pojawić sie może 3 tyg. wyjazd... konieczny, niestety, do sanatorium... Zobaczymy, nie martwmy sie na zapas.
Dobrze psince u Was, z Waszymi stworzonkami, wesoło, bezpiecznie-- takie biedactwa "z przeszłoscią" potrafią to rozkosznie docenić.
Pozdrawiam serdecznie! I.

  • Replies 116
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='cavani']Właśnie rozmawiałam z lubelskim chirurgiem. Trzeba odczekać jeszcze około 2 tygodnie, żeby brzusio dobrze się po sterylce wygoił przed tak poważnym zabiegiem, jaki maleństwo czeka.[/QUOTE]

Witajcie, wysłałam juz gdzieś (!) informację, ale... nie wiem, gdzie...
Chodziło o to, że 28 maja- cały poniedziałek- jestem poza Lublinem, a poza tym pojawiaja się zagrożenia terminowe, bo w czerwcu otrzymam pewnie skierowanie do sanatorium-- tak wynika z kolejki w NFZ...
Zobaczymy, co z tego wszystkiego wyniknie. Prosze Was, dajcie mi znać, kiedy będziecie w Lublinie- pozdrawiam mocno I.

Posted

Iwbarko, nie miałam nic złego na myśli. Nie wiedziałam że masz zamiar zaadoptować Kaję, z czego niezmiernie się cieszę (widać, że jest cudowną suczką i zasługuje na szczęśliwy dom). Wypadki zdarzają się nie tylko przy tak małych psiakach. Moja koleżanka wyjeżdżając samochodem z garażu, nie zauważyła swojej 10-letniej suczki rasy Cocker Spaniel, i ją rozjechała - oczywiście pies zginął na miejscu. Nie życzę nikomu takiej tragedii, wszystkie pieski zasługują na długie, szczęśliwe, i bezwypadkowe życie :)

Posted

[quote name='Vicky62']Śliczna maleńka sunieczka.Dobrze trafiła.
Na Białostockim wątku ktoś poszukuje suczkę pinczerka do adopcji.
Ale przeczytałam,że Kajusię czeka operacja i długa rehabilitacja.Także nie będę jej polecać.
Ona jest słodka myślę,ze nie bedzie długo czekać na domek.Życzę Ci zdrówka kruszynko.[/QUOTE]

Przepraszam, wysłałam omyłkowo do Vicky62 informację dla Kajki i jej Opiekunki-- nie sugerując się przeczytana historią- kliknęłam coś i ... było już za pózno.
Pozdrawiam serdecznie.

Posted

Niedługo pozbieram wszystkie wpłaty z bazarku dla Kajci.
Cavani podeślij mi swój numer konta proszę. W prawdzie nie jest to duża kwota bo tylko 50 zł :oops: ale może chociaż na benzynę w jedną stronę starczy.

Posted

[quote name='iwbarka']Prosze Was, dajcie mi znać, kiedy będziecie w Lublinie- pozdrawiam mocno I.
Proszę się nie martwić - na pewno dam znać. Już w sobotę powinnam znać termin operacji - najprawdopodobniej będzie w przyszłym tygodniu.

A tymczasem Kaja robi się coraz bardziej rozbrykana i radosna. W przypadku każdego innego psa cieszyłabym się, że czuje się u mnie tak dobrze i bezpiecznie. Niestety Kai nie wolno brykać i skakać - tłumaczę jej to :nono:, a ona robi siad, stawia te swoje spiczaste uszka jak pilna uczennica, a potem... i tak robi swoje :roll: Potrafi na przykład z odległości kilkudziesięciu centymetrów od fotela odbić się i wykonać wielki sus na jego poręcz. Albo rozbawiona odbija się jak piłeczka i radośnie z wysokości wskakuje moim pieskom na kark. A łapkę trzeba oszczędzać :modla:
No i co tu z takim trzpiotem zrobić? Słodkie to jak landrynka, całuśne, przytulśne - spojrzy tymi swoimi oczkami pełnymi miłości i żeby nawet człowiek nawet chciał się złościć, to nie może. :lol:

Za to ona zezłościła się dzisiaj na mnie. Kaja, kiedy chce na rączki staje na tylnych łapkach i stuka po mojej nodze przednimi. No ale znowu - tylnej łapki nie można nadwyrężać! Kiedy więc ona próbowała się na mnie wspinać, ja odwracałam się do niej tyłem i szłam w drugą stronę. Po kilku takich moich zwrotach, malizna zdenerwowała się i coś mi tam nagadała cienkim głosikiem. Nie zrozumiałam na szczęście. Za to ona zrozumiała w końcu o co mi chodzi. Zaczęła podbiegać i przyglądać mi się ciekawie w oczekiwaniu. Za każdym razem dostawała głaski i mizianki. Czasami brałam ją na ręce.
Ech, maleństwo kochane dzięki tej operacji, mam nadzieję, że będzie mogła niedługo brykać ile dusza zapragnie...

[quote name='as_ko']Niedługo pozbieram wszystkie wpłaty z bazarku dla Kajci.
Cavani podeślij mi swój numer konta proszę. W prawdzie nie jest to duża kwota bo tylko 50 zł ale może chociaż na benzynę w jedną stronę starczy.
Bardzo Ci Asiu dziękuję! Już wysyłam numer konta.

Posted

[quote name='cavani']I jeszcze kilka zdjęć Kajki z moim stadkiem - jak widać na załączonych obrazkach wszyscy bardzo się polubili i żyją sobie w zgodzie i miłości











..

Nie mam dobrych wiadomości- Nie zaopiekuje się psinką po operacji, mam ciąg wyjazdów- od 27 maja, potem czerwcowe sanatorium, a w lipcu 2 tyg. niespodziewanych obowiązków. Jest mi przykro bardzo. Nie mam w zastępstwie nikogo obok siebie,
Trzymam mocno kciuki za dobre szanse Kajki. Pozdrawiam.

Posted

No cóż, szkoda. Czasami tak się układa.
Do tej pory nigdzie Kai nie ogłaszałam, skoro był potencjalny dom. Teraz, kiedy takiej szansy nie ma, trzeba maleństwo rozreklamować gdzie się da. Zamówię jej pakiet na bazarku ogłoszeniowym.
[quote name='Andzike']Melduję się u Kaji - cudna malizna :) wyślijcie zdjęcia i opis na [email protected], wrzucimy ją na FB i na stronę :)
Aniu, zaraz napiszę. Bardzo liczę na Waszą dalszą pomoc!

Posted

Kaja bardzo się zmienia. Robi się coraz bardziej pewna siebie, przebojowa. No i coraz większą przyjemność sprawiają jej zabawy z innymi czworonogami. Kiedyś traktowała je jak powietrze, a teraz sama je zaczepia i prowokuje do zabaw.
Przez kilka dni mieszkała z nami inna schroniskowa sunia, Niusia (wczoraj pojechała do DS). od razu się z Kają polubiły.










..

Posted

[quote name='as_ko']Świetne miny mają cudaki jedne.
Bo się pańcia z ładowankiem jedzonka do misek grzebała, a pieski czekały... Ale za to jedzonko miały przepyszne - gotowane, jak to zwykle u nas podczas weekendu bywa. Na codzień muszą im wystarczyć suche chrupki.

Niestety terminu operacji nie udało mi się wczoraj ustalić. Kiedy dzwoniłam do lekarza, on był jeszcze w drodze do Lublina i nie znał planu zabiegów zaplanowanych na przyszły tydzień w klinice. Gdyby się dało, chciałabym ją umówić na przyszłą sobotę. Miałabym wtedy cały weekend, żeby się kruszynką zająć zaraz po zabiegu. Będę dzwonić na początku tygodnia.

A tymczasem malizna od wczoraj zaczęła mi prowadzić prace ogrodniczo - wykopaliskowe na terenie posesji. Kopie przy samej roślinie dotąd, dopóki nie dokopie się do korzeni. Jeśli jej przyszła rodzina będzie bardzo przywiązana do swoich roślinek w ogrodzie, to może być problem. Spróbuję jej jakoś wytłumaczyć, że roślinki tego nie lubią ;)
A takiego miałam jeszcze niedawno spokojnego i grzecznego tymczasika, a teraz... :evil_lol:

Posted

Zdjęcia boskie, a to z Xenią chyba zostanie moim ulubionym:loveu:

Trzymam kciuki, żeby udało się wszystko umówić po Twojej myśli cavani.

Posted

Witam serdecznie. jesteśmy z Mężem zainteresowani adopcją maleńkiej KAI, chcemy jej podarować ciepły domek i dużo miłości. My Mieszkamy w Mińsku Mazowieckim i prosimy o podanie dokładnego adresu tymczasowego domu KAI. Pozdrawiamy serdecznie tymczasowych PRZYJACIÓŁ KAI, a KAJĘ, koniecznie proszę od nas posmyrać po brzuszku.

Posted

Witam!
Ciepły dom i dużo miłości to jest to, czego w tej chwili dla Kai poszukujemy.
Kaja jest u mnie w domu tymczasowym w Białej Podlaskiej. Chętnie z Państwem porozmawiam o kochanej kruszynce i o warunkach adopcji. Mój telefon; 506 166 714.

Kaja jest umówiona na operację łapeczki w sobotę o 09.30. Po zabiegu będzie wymagała ćwiczeń usprawniających tę łapkę. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i że niedługo odzyska całkowitą sprawność.
Choć jakby ktoś w tej chwili na nią popatrzył, to do głowy by mu nie przyszło, że czeka ją operacja. Bryka ta mała koza niemożliwie. Jest wulkanem szczęścia i radości. No i zaczęła szczekać :lol: Potrafi nagadać mi, że nie biorę jej na rączki kiedy tego sobie życzy, albo na któregoś pieska, że jej nie chce oddać aportu. Kiedy zobaczy z balkonu kogoś idącego do domu to też woła mnie tym swoim piskliwym głosikiem. Na szczęście nie jest nadmiernie hałaśliwa - zawsze szczeka przez chwilę i w konkretnej sprawie. Powie co ma do powiedzenia i dalej bryka z roześmianą mordką. Wnosi do domu mnóstwo radości!
No i jest bardzo, bardzo mądrym, myślącym pieskiem. Stara się rozumieć człowieka i jego reakcje, stara się sprostać stawianym przed nią wymaganiom.
Jest cudownym stworzeniem :loveu:

Posted

Ja tez zagladam do slicznoty...trafiłam przez przypadek ale wcale a wcale nie żałuje !!! sliczniutka jestes , a jak tam domek ds ?widze cosik sie ruszyło,a jak po operacji?mam nadzieje ze wszystko sie udało pozdrawiam:cool3:

Posted

Kochani, dziękuję, że jesteście u maleństwa. :loveu:

Jutro odpowiem na wszystkie pytania, bo dzisiaj już padam na nos. No i wstawię kilka zdjęć dla fanklubu ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...