g_o_n_i_a Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 W sobote do Kundelka trafił bokser... Piesek został znaleziony na ul. Poznańskiej, całą noc był przywiązany do słupa, rano zawiadomiono schronisko. Jest wychudzony, widać że właściciel o niego nie dbał. Potrzebuje dobrego, odpowiedzialnego opiekuna. Z tego co wiem w sobote niby podchodzil do krat boksu, ale biedaczysko było bardzo przerażone. Całą noc stał przy słupie, jak go odwiązano odrazu zrobil siku, prawdopodobnie nie sikal przez calą noc... Mozliwe, ze dzisiaj bede w schronisku, zamierzam malca odwiedzic... Kontakt w sprawie adopcji: Schronisko "Kundelek" Rzeszów, ul. Ciepłownicza tel. 510-170-788 mail: [email protected] Quote
:: FiGa :: Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Łaaaa kolejny boksiu :( Trzeba mu domek znaleźć :shake: Quote
g_o_n_i_a Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 La_Pegaza - podesłałam boksia wraz z fotkami. Dzięki. Quote
ewatr Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 znowu śliczny ale zabiedzony boksio ............:-( zdezorientowany nowa sytuacją - na razie jeszcze nie wie:shake: czy to ,że jest w schronisku to dobrze czy żle ? ale nie stroni juz od ludzi - podchodzi do krat tylko jeszcze z dystanszem powolutku :oops: Quote
miśiaga Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Boksik w górę! Dziewczyny może jakieś imię dla pręgusa? Quote
anhan1 Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 cudeńko W temacie boksi z Jeleniej, ktoś pisał o tymczasie dla bokserka w Rzeszowie. Może będzie dla nigo? Quote
AgaiTheta Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Ja miałam tymczas ale juz nie aktualne. :shake: Quote
g_o_n_i_a Posted February 14, 2007 Author Posted February 14, 2007 Wiecie co... Naprawde, było już kilka bokserów w naszym schronisku, ale on... On jest najbardziej zrospaczonym bokserem jakiego spotkałam... :( Dzisiaj był mały problem. Boksio poszedł na wybieg i juz nie chcial sie potem dać złapać. Gdy już udało się go złapać, to nie chcial wejść do boksu. Do nas - do mnie i do Ilony podchodzil z kręcącym kuperkiem, szukał w rękach jedzenia, chciał być głaskany... Ale wiem, ze nalezy uważać, bo capnął już kogoś, ale prędzej ze strachu niż z agresji. Z obserwacji wynika, ze po prostu boi się mężczyzn, nie chce myślec co ta bida musiała przejść... On nie jest agresywny... Jest kochany. Bardzo mu nie odpowiada zamknięcie w boksie, jest zrospaczony, łapami drapie w kraty, zębami ciągnie kratę... On potrzebuje domu, miłośći, nie moze sie odnaleźć w schroniskowej sytuacji... :( :( :( Pomóżmy mu... On jak sie nie pogodzi z nową sytuacją to będzie z nim źle... Quote
miśiaga Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 :-( biedactwo...... Pręgus szuka domu, choćby tymczasu:roll: Quote
miśiaga Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Zaraz go podeślę Dharmie na www.bokserywpotrzebie.pl, tylko jakiś tekst sklecę... Quote
miśiaga Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 w związku z tym dziewczyny może jakieś imię dla chłopaka, nie chce pisać o nim pręgus:shake::razz: Quote
g_o_n_i_a Posted February 14, 2007 Author Posted February 14, 2007 Imię to i owszem ma, tylko, ze ja nie pamiętam. Wiem, ze bardzo ładne. Moze Ewa wpadnie i napisze. Quote
miśiaga Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Na adopcjach z tego co widzę już jest i ma na imię Dakar Quote
la_pegaza Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 http://www.bokserywpotrzebie.pl/dakarrzeszow.htm dajcie znac czy chcecie jakieś zmiany ;) Quote
miśiaga Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 [quote name='la_pegaza']http://www.bokserywpotrzebie.pl/dakarrzeszow.htm dajcie znac czy chcecie jakieś zmiany ;) Mam nowy tekst dłuższy :diabloti:: DAKAR Ten młody psiak trafił do schroniska z interwencji, w mroźną lutową noc został przywiązany do słupa prawdopodobnie przez swojego właściciela. Rano ktoś zawiadomił schronisko. Dakar jest wychudzony, nawet jeśli miał właściciela, to ten o niego nie dbał. Teraz przebywa w schronisku, jest przerażony i nie potrafi odnaleźć się w tej sytuacji, jest wystraszony i całkowicie zdezorientowany. Do ludzi podchodzi z dystansem i rezerwą, dlatego pilnie poszukujemy kochającego i odpowiedzialnego domu dla psa, by przywrócił mu wiarę w człowieka, by pozwolił na nowo zaufać… Jeśli poświęci mu się uwagę pragnie bliskości, czułości. Bardzo przeżywa, gdy zamyka się go w boskie, rozpacza, drapie łapkami i bardzo chce się wydostać. Wolontariuszka zajmująca się Dakarem piszę, iż jest to najbardziej zrozpaczony bokser jakiego spotkała. Boksery bowiem źle znoszą warunki schroniskowe, one są stworzone do życia z człowiekiem, w schronisku szybko gasną, wpadają w depresje, chorują... Dakar potrzebuje odpowiedzialnego opiekuna i domu pełnego miłości, nie potrafi odnaleźć się w trudnej schroniskowej rzeczywistości. Pomóżmy mu! Link na dgm: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=44857 Link na BF: http://forum.boksery.pl/topics8/rzeszw-pregowany-dakar-w-schronisku-vt3987.htm Co do kontaktu, to może dziewczyny dajcie na siebie? bo jak do schornu to nie wiadomo jak z odzewem... Wtedy można dołaczyć kontakty wasze i wysłać całość poprawioną:cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.