Macia Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 Znowu znikłam na dwa dni, ale już jestem. Wpłata doszła, dziękujemy wszystkim raz jeszcze. Nie ma problemu z tytułem, bo to konto jest bezpośrednio komitetu i dostęp mają dwie osoby. Funfel nazywa się teraz Lady. Pani mówiła, że Antoś (jej nowy towarzysz) odstąpił jej posłanie i leży na podłodze. Całkiem go dziewczyna zawojowała, taki pantoflarz ;P. Ogólnie wszyscy są zadowoleni, a dziewczynka dopasowała się idealnie. Quote
MALWA Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 Dziękuję za potwierdzenie otrzymania wpaty! A czy bedą nowe zdjęcia z domku Funfelki ( to imię bardziej mi się podobało) Quote
Macia Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 Na pewno będą zdjęcia ;). Zresztą niedługo się spotkamy, bo Funfelkę czeka jeszcze sterylka. Quote
adkoci Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 Jakie wspaniale informacje :) Niestety praca mnie totalnie zawalila i nawet podnosic nie dalam rady.. ale o Funfelce pamietalam i myslami z nia bylam :) Bede zagladala i fotki ogladala :) pozdrawiam Quote
MALWA Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 Ja też z miłą chęcią obejrzę zdjęcia Funfelki, i oczywiście będę trzymała kciuki za sterylkę! Quote
Macia Posted April 29, 2012 Author Posted April 29, 2012 Na pewno przed sterylką się spotkamy. W tej chwili walczymy o innego psa. Raf ze złamaniem otwartym, zmasakrowanym stawem biodrowym i zakażeniem miał dzisiaj do mnie przyjechać z Warszawy, ale niestety uciekł. http://www.dogomania.pl/forum/threads/226324-Uciek%C5%82-Raf-w-typie-BC-ma-z%C5%82amanie-otwarte-Warszawa! Sytuacja jest dramatyczna, on nie przeżyje za długo, musi dostać leki. Proszę o udostępnianie i rozsyłanie: http://www.facebook.com/events/354555081269416/?context=create Quote
Macia Posted May 9, 2012 Author Posted May 9, 2012 (edited) Widziałam wczoraj Funfelke! A raczej Lady ;). Przyszli do weterynarza się umówić na strylkę, która właśnie się odbywa. Sunia wygląda świetnie, przytyła już 3 kg. Antoś ją uwielbia i nie odstępuje na krok. Inne psy nie mają prawa się zbliżać (zakochał się chłopak). Ogólnie sunia czuje się świetnie, zadomowiła się. Mnie przywitała bez szczególnego entuzjazmu ;). Cieszyła się, ale nie tak jak wcześniej. Za to swojej Pani nie odstępowała na krok. Ma ładny apetyt, ale się śmiali, że to typowo domowy pies, bo spacer owszem, ale bez przesady. Kanapowiec. Zdjęcia następnym razem, bo byłam z Rafem po amputacji i nie dałam rady porobić. Dziewczynka już po zabiegu. Wszystko w porządku choć mocno krwawiła. Już jest w domku i dochodzi do siebie. Edited May 9, 2012 by Macia Quote
MALWA Posted May 10, 2012 Posted May 10, 2012 [quote name='Macia']Widziałam wczoraj Funfelke! A raczej Lady ;). Przyszli do weterynarza się umówić na strylkę, która właśnie się odbywa. Sunia wygląda świetnie, przytyła już 3 kg. Antoś ją uwielbia i nie odstępuje na krok. Inne psy nie mają prawa się zbliżać (zakochał się chłopak). Ogólnie sunia czuje się świetnie, zadomowiła się. Mnie przywitała bez szczególnego entuzjazmu ;). Cieszyła się, ale nie tak jak wcześniej. Za to swojej Pani nie odstępowała na krok. Ma ładny apetyt, ale się śmiali, że to typowo domowy pies, bo spacer owszem, ale bez przesady. Kanapowiec. Zdjęcia następnym razem, bo byłam z Rafem po amputacji i nie dałam rady porobić. Dziewczynka już po zabiegu. Wszystko w porządku choć mocno krwawiła. Już jest w domku i dochodzi do siebie.[/QUOTE] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Miło przeczytać, ze Funfelka ma swoje miejsce, swój dom, w którym ludzie roztaczają nad nią opiekę. Z drugiej strony byłoby mi chyba ciut przykro, że pies, któremu poświęciłam sporo czasu nie zwraca na mnie specjalnie uwagi... ale może to znaczy , ze teraz bardziej jest związana ze swoja rodziną. Co do sterylki, to dobrze, że jest już po , ale niedobrze chyba, ze tak krwawiła. Co było tego powodem? I czy juz jest lepiej?[/FONT][/COLOR] Quote
Macia Posted May 10, 2012 Author Posted May 10, 2012 My zauważyłyśmy w trakcie wizyt poadopcyjnych (już ponad 150 za nami), że psy które w nowych domach mają dobrze nie zwracają na nas szczególnej uwagi. Natomiast te trzymane w złych warunkach nawet po dłuższym czasie nas poznają (co widać, bo pies agresywny do wszystkich na nasz widok się cieszy). Mnie to nieszczególnie rusza, że Funfel na mnie uwagi nie zwracała. Mam kontakt z częścią moich tymczasów (taki stały, nie wizyty PA) i większość niespecjalnie na nas reagują. Cieszą się owszem, ale może się boją, że je zabierzemy ;). Widać po prostu przywiązanie do nowej rodziny. Krwawiła z podskórza czyli to nic takiego, ale po prostu krwi było dość dużo, a wtedy zawsze jest stres, że to może z brzucha. Ale wszystko jest dobrze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.