Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Na JUŻ potrzebny dom dla BARTKA !!!


Bartek to psiak bardzo w typie Spaniela.
Piękny i wesoły ... był w sobotę 10 marca.
Wtedy trafił do schroniska, nie wiedział jeszcze co to za miejsce...

We wtorek Bartek miał wyjść tylko na moment do zdjęcia. Okazało się, że musiał go na rękach wynieść pracownik schroniska :-( Bartek był brudny, uszy całe posklejane :shake: Pracownik zabrał go do ciepłego pomieszczenia i miał go wykąpać.

Bartek dzisiaj trafił pod kroplówkę !
Psy w boksie nie wpuszczały go do budy ! Możliwe też, że nie dopuszczały go do miski :angryy:

To typowo domowy pies. Nie przeżyje w schronisku !

Oto Bartek :


Kontakt :
721-035-215 (po 15)
[email protected]

Edited by gosia2313
  • Replies 52
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

saphira18 napisał(a):
jestem...będę kombinować... wiadomo coś o nim więcej?
teraz niestety do pracy muszę wyjść
pies jest w schronisku czy w lecznicy? (przepraszam mogłam nie doczytać)


Oj, nie wiem :(
Też spytam.

O nim rczej nic nie wiadomo, oprócz tego, że znajda. W sobotę chyba zaraz poszedł do boksu, we wtorek został wyciągnięty, dzisiaj środa i jest pod kroplówką, więc nawet nie było czasu i mnie było jak sprawdzać jaki jest itp :(

Wiadomo może tylko tyle, że zanim poszedł do boksu to wydawał się wesoły no i łagodny do ludzi.

Posted

[quote name='gosia2313']Bartek jest w schronisku, póki co jest w ciepłym pomieszczeniu koło gabinetu.

ULKA12 to o Sonii miało być tutaj ?;>

Oczywiście nie, pomyliłam wątek :-) Ale kibicuję Bartkowi w poszukiwaniu domu

Posted

jest szansa na dom dla Bartka. A nawet dwie :)

Ktoś chciałby go zabrać na DT, może zostałby na DS.
Ale dzwoniła też Pani, którz już w sobotę chciała go zabrać, ael w sobotę Bartek dopiero przyszedł i ma kwarantannę, więc nie było mowy, żeby go wydać. teraz jego sytuacja bardzo się zmieniła, że nie daje rady w schronisku i potrzebuje domu na już.
Pani ma innego psiaka, jak się dogadają to zostanie na stałe (jeśli schronisko wyda Bartka).
Jutro będzie wizyta Przed adopcyjna :)

Posted

arabiansaneta napisał(a):
Jakiś skunks się go pozbył, czy może komuś zginął? Nikt go nie szuka?



Nie wiemy, był znaleziony na ulicy. Ale nie wiadomo czy ktoś go wyrzucił , czy komuś uciekł.

Posted

znalazły się 3 domy, które chciały przyjąć Bartka, on jednak nie zaczekał, umarł dziś rano.
Umarł ze strachu i rozpaczy. Nie ma pogryzień, nie było mrozów, nawet brak jedzenia czy wody nie zabija w 4 dni. Jeszcze mam go przed oczami jak sie cieszy pełen energii, że jest na spacerku przed schroniskiem. Prosiłam tego typa co go odddawał zeby dał nam tydzień i go zostawił, że znajdziemy mu dom. Nie zgodził się. Niech to szlag trafi :placz::placz::placz:

Posted

filomen napisał(a):
znalazły się 3 domy, które chciały przyjąć Bartka, on jednak nie zaczekał, umarł dziś rano.
Umarł ze strachu i rozpaczy. Nie ma pogryzień, nie było mrozów, nawet brak jedzenia czy wody nie zabija w 4 dni. Jeszcze mam go przed oczami jak sie cieszy pełen energii, że jest na spacerku przed schroniskiem. Prosiłam tego typa co go odddawał zeby dał nam tydzień i go zostawił, że znajdziemy mu dom. Nie zgodził się. Niech to szlag trafi :placz::placz::placz:


:-( nie wiem co napisać... a ten typ co go przyprowadził to właściciel czy jak? 3 domki i nie doczekał tego:bigcry:
biegaj kochany za TM, wolny!

Posted

filomen napisał(a):
znalazły się 3 domy, które chciały przyjąć Bartka, on jednak nie zaczekał, umarł dziś rano.
Umarł ze strachu i rozpaczy. Nie ma pogryzień, nie było mrozów, nawet brak jedzenia czy wody nie zabija w 4 dni. Jeszcze mam go przed oczami jak sie cieszy pełen energii, że jest na spacerku przed schroniskiem. Prosiłam tego typa co go odddawał zeby dał nam tydzień i go zostawił, że znajdziemy mu dom. Nie zgodził się. Niech to szlag trafi :placz::placz::placz:



boże..........biedne stworzenie........katuję się myślami, jaki on musiał być przerażony........pewnie jego serduszko nie wytrzymało........
strasznie mi przykro :placz: :placz: :placz:

Posted

Nie! Tylko nie to! A było już tak blisko... domki czekały... Biedny Bartuś... :placz: Tak bardzo kochał człowieka... wystarczyło parę dni by umarł bez niego... :placz: :placz: :placz:

Biegaj Bartusiu kochany za Tęczowym Mostem... tam już nikt cię nie skrzywdzi...

[*]
[*]
[*]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...