*Monia* Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 puchu napisał(a):Może skorzystaj z akcji sterylizacji? Pewnie wyjdzie trochę taniej Pytałam u naszego weta to powiedział że może być tylko drożej i on już w żadnych akcjach nie będzie brał udziału :cool1:. Wszędzie daleko z tej mojej wiochy i pewnie tak jak z Hexą w ostatniej chwili podejmę decyzję i pójdę z dnia na dzień :roll:. W marcu są akcje i akurat wtedy 3 miesiące po cieczce będzie, więc nawet nam pasuje. Za Hexolinę płaciłam 250 plus zastrzyki więc moim zdaniem tanio (w porównaniu do kilku innych wetów), wszystko bezproblemowo poszło i psisko zadowolone wyleciało z miejsca gdzie była po wybudzeniu ;). Inna sprawa że później dostała zapalenia pęcherza i leki były niesamowicie drogie... Kundle mają się dobrze, ale ja na nic czasu nie mam... Sesja niby mnie nie dotyczy a i tak się ogarnąć z niczym nie mogę i ciężko mi cokolwiek na uczelnię zrobić :shake:. Quote
*Monia* Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 Jutro spacer śniegowy, błoto prawie zniknęło :multi: Zmniejszyłam fotki, więc wrzucę kilka ;) Do domu w niedzielę wracałyśmy przez wielką wodę (tu mała woda, dalej była większa ale w buty mi się nalewało i fotek nie zdążyłam zrobić :evil_lol:) później przez wielką drogę a tu prezentujemy trochę brudne łapska i nowego pitmana ;) Jak widać na ostatnim zdjęciu Shinuch przytyła w końcu i kosteczki tak nie sterczą, ma też trochę mięśni. Z łapami lepiej ale cały czas jest na arthro(cośtam) plus zmiana diety na bardziej zróżnicowaną bo podejrzewam Joserę Festival o niezbyt dobry wpływ na jej zdrowie (wyglądają ok, kupy ok, kondycja ok, wcinają chętnie, ale zauważyłam że zaczęły szukać 'przysmaków' na spacerach, cały czas w domu polują na cokolwiek do jedzenia, młodej pstrykać w stawach zaczęło i miała przez jakiś czas ociężały tyłek, piją jak smoki co zauważyłam po powrocie do karmy po kilku dniach gotowania). A taka zadowolona byłam z tej karmy... Ale po tamtym worku dopiero wszystkie objawy do kupy się zebrały (dokładniej jak porównałam z tym jak psy na gotowanym się zachowywały w czasie oczekiwania na karmę) i jak obecny worek skończymy to zmieniamy na coś innego.. Gotować niestety nie dam rady i pewnie wrócę do Brit Care plus dużo ruchu żeby Hexolina znowu nie przytyła albo Barf w kostkach spróbujemy jakoś upchnąć w zamrażarce. No i sobie pomarudziłam :lol: Quote
gops Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 bardzo ladnie w nowym pitmanie ;) u nas sniegu znowu po kostki , ale na plusie wiec pewnie zaraz bd chlapa :roll: my akurat teraz mamy josere festival Miska nawet zaczela jesc ostanio dosc ladnie na cale sczescie bo mam ponad polowe worka jescze sylwetke Schinulec ma taka akurat wedlug mnie, napewno nie jest ani za gruba ani za chuda :lol: Quote
Agnes Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Monia sprobuj moze Brit Care Large Breed z jagniecina, ma malo tluszczu, wiec Hexa nie przytyje ale nie jakos bardzo malo :) Nie wiem kiedy sie wstrzelic, zebysmy sie mogly spotkac na spacerze z sukami ;) Jak czasowo jestes? Quote
*Monia* Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 Agnes napisał(a):Monia sprobuj moze Brit Care Large Breed z jagniecina, ma malo tluszczu, wiec Hexa nie przytyje ale nie jakos bardzo malo :) Nie wiem kiedy sie wstrzelic, zebysmy sie mogly spotkac na spacerze z sukami ;) Jak czasowo jestes? Po jagnięcinie Hexa łupieżu dostaje... Brit zwykły Large nam dobrze szedł, ale po trefnym worku jakoś nie chcę ryzykować odkurzania sterty kłaków codziennie. Teraz jakoś kiepsko czasowo, bo za dużo do zrobienia jest.. Jak się zmobilizuję to za tydzień możemy się wybrać na spacer (o ile nam nie wypadnie frisbee). W ten weekend babcię trzeba odwiedzić i pouczyć się na zaliczenie poezji (czyli wkuć kilka wierszy wraz z tytułami i autorami plus ich interpretację :p). Że też mi się jeszcze zachciało jakichś kursów :cool1:. gops napisał(a):bardzo ladnie w nowym pitmanie ;) u nas sniegu znowu po kostki , ale na plusie wiec pewnie zaraz bd chlapa :roll: my akurat teraz mamy josere festival Miska nawet zaczela jesc ostanio dosc ladnie na cale sczescie bo mam ponad polowe worka jescze sylwetke Schinulec ma taka akurat wedlug mnie, napewno nie jest ani za gruba ani za chuda :lol: Fajny i tani ;). U nas też niby się roztapia śnieg, ale na polu nam się fajnie wędrowało i nawet czyste wróciłyśmy. Tylko ja padłam po spacerze, bo nie dość że po pracy to jeszcze pieski postanowiły iść za tropem psa albo królika i miałam prawie pourywane ręce :mad:. U nas te Josera jakaś niewystarczająca jest mimo że i tak zawsze coś psom się daje poza karmą... A może poprzedni worek był jakiś niezbyt... Teraz już jest ok, wcześniej była chudzielec i w dodatku niejadek :roll:. Quote
gops Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 wiem ze tani przez Ciebie juz go kupilam :evil_lol: ja tez nie bd karmic josera, narazie jestem w trakcie poszukiwania odpowiedniej karmy ;) Quote
*Monia* Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 A ja kupiłam bo jak i tak miałam płacić za wysyłkę kurierem to wolałam za więcej niż 2 obroże płacić i tym sposobem zyskały kundle obroże na brudne spacery :lol:. Po błotnych igraszkach obroża nadal jak nowa ;) Do tej pory karmy zmieniałam co 1-2 worki, a teraz chyba za długo to samo... Kuszą mnie te kostki barfowe od dawna, ale na 2 psy to sporo wychodzi a po mięcho nie mam kiedy jeździć bo soboty wolę jednak poświęcić psom a nie zakupom :roll:. Ale we wtorek korzystając z wolnego zaopatrzę się w jakieś kości bo w okolicy tylko wieprzowe. Mama się uparła na królika:mad: to psy by kostki jakieś miały, ale mi przez gardło nie przejdzie 'poproszę kawałek królika' a i nie zjem bo dla mnie to tak jak bym psa wcinała :shake:. Krówek, kurek i świnek nie miałam więc czasem na ich mięso się skuszę. Przed koniną też bym miała opory ;) Quote
gops Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 jak dobrze ze ja nie mam takich oporow;) chciaz raz bedac u cioci we Wloszech sasiad mial kroliki , ja je glaskalam przez plot itd , pewnego dnia byl dobry obiad wszyscy wcinaja mieso mi smakowalo takie chude dobre bylam gdzies w polowie obiadu , a ciocia mowi "wiecie co to za mieso " sasiad nam dal 2 kroliki na obiad :roll: reszte obiadu oddalam psu cioci ktory bardzo sie ucieszyl a ciotka z wujkiem nie mogli zrozumiec o co mi chodzi przeciez jest dobre :roll: nie do zniesienia bylo dla mnie to ze ja ja wczesniej glasaklam a potem jadlam :roll: ale oprocz tamtego wydarzenia oprow nie mam zeby zjesc mieso jakiekolwiek z rzeznika ;) co do pitmanow to kazde po praniu po obojetnie jak blotnym spacerze wygladaja jak nowki dlatego od ponad 2 lat uzywam najwiecej rzeczy od nich :lol: Quote
Agnes Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 *Monia* napisał(a):Po jagnięcinie Hexa łupieżu dostaje... Brit zwykły Large nam dobrze szedł, ale po trefnym worku jakoś nie chcę ryzykować odkurzania sterty kłaków codziennie. nie namawiam, ale akurat zwykly brit ma duzo wiecej "niespodzianek" ktorych nie posiada brit care i to prawdopodobnie bardziej uczula niz samo mieso. *Monia* napisał(a):Teraz jakoś kiepsko czasowo, bo za dużo do zrobienia jest.. Jak się zmobilizuję to za tydzień możemy się wybrać na spacer (o ile nam nie wypadnie frisbee). nie wiem jakie frisbee ;) ale oki zgadamy sie w takim razie Quote
*Monia* Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 [quote name='gops']jak dobrze ze ja nie mam takich oporow;) chciaz raz bedac u cioci we Wloszech sasiad mial kroliki , ja je glaskalam przez plot itd , pewnego dnia byl dobry obiad wszyscy wcinaja mieso mi smakowalo takie chude dobre bylam gdzies w polowie obiadu , a ciocia mowi "wiecie co to za mieso " sasiad nam dal 2 kroliki na obiad :roll: reszte obiadu oddalam psu cioci ktory bardzo sie ucieszyl a ciotka z wujkiem nie mogli zrozumiec o co mi chodzi przeciez jest dobre :roll: nie do zniesienia bylo dla mnie to ze ja ja wczesniej glasaklam a potem jadlam :roll: ale oprocz tamtego wydarzenia oprow nie mam zeby zjesc mieso jakiekolwiek z rzeznika ;) co do pitmanow to kazde po praniu po obojetnie jak blotnym spacerze wygladaja jak nowki dlatego od ponad 2 lat uzywam najwiecej rzeczy od nich :lol: Miałam 2 króliki (miniatury) i dla mnie to tak jak bym np. Zuzkę wcinała :roll:. Koniki fajne zwierzątka i je też niekoniecznie bym zjadła. Jak bym krowę miała to i krów bym nie jadła :evil_lol:. Ale u nas i tak wołowiny się w domu nie gotuje, bo mamę głowa boli od jej zapachu i psy mają rzadko okazję ją jeść (i tak nie mam gdzie kupować) a my jakoś bez niej wytrzymujemy ;). Zaraziłaś mnie manią pitmanową, bo teraz tylko w tych obrożach psy śmigają :evil_lol: [quote name='Agnes']nie namawiam, ale akurat zwykly brit ma duzo wiecej "niespodzianek" ktorych nie posiada brit care i to prawdopodobnie bardziej uczula niz samo mieso. Próbujemy BC z indykiem teraz i psom smakuje. Po tym przynajmniej Hexolina nie przytyje i jak skończymy Joserę to chyba tego brita zamówię a młodej dodatkowo jakieś bardziej energetyczne papu. Albo poważną rozmowę z tatą odbędę i spróbujemy z kostkami barfowymi... nie wiem jakie frisbee ;) ale oki zgadamy sie w takim razie Zapisałam Hexę do programu Dogonić Marzenia czyli frisbee z osobami niepełnosprawnymi i jakoś niedługo ma być spotkanie sprawdzające czy się czarnuch nadaje ;). Jak będę coś wiedziała na temat weekendu to dam znać bo wyprawa do miasta się nam przyda żeby wieśniara się rozerwała trochę :evil_lol: Quote
gops Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 *Monia* napisał(a): Zaraziłaś mnie manią pitmanową, bo teraz tylko w tych obrożach psy śmigają :evil_lol: Zapisałam Hexę do programu Dogonić Marzenia czyli frisbee z osobami niepełnosprawnymi i jakoś niedługo ma być spotkanie sprawdzające czy się czarnuch nadaje ;). Jak będę coś wiedziała na temat weekendu to dam znać bo wyprawa do miasta się nam przyda żeby wieśniara się rozerwała trochę :evil_lol: bo pitmany sa najlepsze na bloto :lol: ooo trzymam kciuki zeby sie Hexa nadala do tego programu ! Quote
*Monia* Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 gops napisał(a):bo pitmany sa najlepsze na bloto :lol: ooo trzymam kciuki zeby sie Hexa nadala do tego programu ! Na śnieg też dobre, nawet Shina dzisiaj pływała w bagnie i obroża czysta :cool3: Mam nadzieję że jeszcze starucha się do czegoś nadaje ;). W maju 7 latek jej stuknie. Kiedy to zleciało... Dzisiaj miałyśmy ciężki dzień.. Spacer ponad 3 godzinny obfitował w różne wydarzenia. Najpierw na naszej ulicy zobaczyłam sukę dużą bez smyczy, więc uciekłam na drugą stronę z psami, wyjęłam łańcuch i jak się zbliżała to zaczęłam machać, krzyczeć i na szczęście odpuściła. Moje poddenerwowane ale jakoś się uspokoiły szybko. Ślisko okropnie więc się bałam że się wyłożę. Później byłyśmy na 'swoim' polu i jak zawsze spokój, ale coś mnie podkusiło i stwierdziłam że pójdę się przejść dalej. Chcąc iść na skróty usłyszałam coś w krzakach więc zmieniłam kierunek. Błąd, bo dotarłam do miejsca z dwóch stron otoczonego wodą. Chciałam zawrócić, ale zobaczyłam dużą sukę husky/malamut z wyszczerzonymi kłami, z czwartej strony wyskoczyła sarna i nie wiedziałam gdzie zwiewać więc zaczęłam krzyczeć do tamtej suki żeby sobie poszła. Na szczęście się wycofała a ja poszłam przez wodę żeby za sarną nie iść. Chwilę później jak szłam już ulicą jakaś babka łapała swoje dzieci, zamknęła się z nimi na swoim podwórku i krzyczała że taki pies to w kagańcu powinien chodzić (który? ten czarny czy ten podpalany zapchany piłką? nie wiem), ale nic się nie odzywałam tylko mruknęłam do siebie że przepisy by się przydało poczytać. Psy były oczywiście na smyczach. Później już na budowanej drodze młodej rzuciłam piłkę i na nią nie patrzyłam, jak spojrzałam to młoda już była zapadnięta pod lodem i walczyła żeby się nie utopić. Skakać już miałam ale wylazła na szczęście jakoś. Wróciłyśmy pod koniec spaceru na naszą stałą miejscówkę i Shina zgubiła piłkę. Szukałyśmy dobre 10 minut, w końcu Hexolina piłkę znalazła i dumna z siebie biegała w kółko. Musiałąm jeszcze trochę jej porzucać śnieg w nagrodę i tak czas zleciał. W drodze powrotnej zadzwoniła spanikowana mama z pytaniem czy psów nie pogubiłam bo tak długo mnie nie ma. I to był koniec wydarzeń na szczęście. :roll: W nagrodę za trudy dnia kupiłam psom koninę której się brzydziłam dotknąć nawet przez folię :evil_lol: Fot mam duuużo, ale z tych ciekawych wydarzeń nie ma żadnej, więc nie będę wrzucać :p Quote
gops Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 niezle! Schinulcowi nic nie jest ? nie przeziebila sie? dzis byla ladna niedizela wiec sporo ludzi wszedzie u ans tez tloczno w arku bylo :roll: dawaj zdjecia! tu ostanio cos biednie z nimi :eviltong: Quote
*Monia* Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 gops napisał(a):niezle! Schinulcowi nic nie jest ? nie przeziebila sie? dzis byla ladna niedizela wiec sporo ludzi wszedzie u ans tez tloczno w arku bylo :roll: dawaj zdjecia! tu ostanio cos biednie z nimi :eviltong: Nic jej nie jest na razie tylko bardzo zmęczona jest i zamknęłam ją w pokoju żeby po schodach nie ganiała (oszczędzam jej łapy tylne). Dostanie rutinoscorbin na noc i pod grzejnikiem się prześpi bo Hexolina jej miejsce zajmuje :lol:. U nas ludzi na polach brak, ale jakoś na pola trzeba dotrzeć i czasami jakiś komentarz w moją stronę leci. Ale olewam, bo po co się przejmować :lol: Będą kiedyś :eviltong:. Tylko nie chce mi się wybierać z ponad stu i później jeszcze kadrować i zmniejszać (zawsze kadruję same psy bo tak to by było pole i czarna kropka :p). A Hexolinie to w ogóle ostatnio mam problem żeby zdjęcie dobre zrobić, bo ona albo zadem odwrócona albo głowa w śniegu albo tuż obok mnie i nie chce się odsunąć a aparat nie ma funkcji oddalania :mad: Bym zapomniała. Po jakże miłym spacerze Hexolina numer nam wywinęła jak obiad jedliśmy na dole. Poszła wariatka na górę i myślałam że śpi u mnie, ale jak wchodziłam usłyszałam szelest u brata w pokoju. Weszłam na palcach i co widzę - psisko leży wśród porozwalanych śmieci, pół dywanu zarzygane, papiery poszarpane na drobne kawałki i ryj głupolowi się jarzył. Jak mnie zobaczyła to udawała że jej nie ma, później próbowała zakryć to co wydaliła i się poszarpałyśmy o to, a jak już przyniosłam papier i sprzątałam to mi to łapą rozgrzebała żeby 'pomóc' :mdleje:. Zeżarła kilka precelków i zaszkodziły jej widocznie bo niedokładnie pogryzła tak na szybko, był też kawałek kiełbasy niewiadomego pochodzenia (z talerza pewnie :mad:). Myślałam że ją rozszarpię, ale jeszcze żyje i jest w jednym kawałku. A rodzice co na to? "To wszystko przez to że tak długo była na spacerze i zgłodniała. Wykończysz te psy". Nie mam więcej pytań :grab: Quote
NightQueen Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 tyle gadacie że aż mi się czytać nie chce :diabloti: wpadnę jak będą zdjęcia :eviltong: Quote
*Monia* Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 NightQueen napisał(a):tyle gadacie że aż mi się czytać nie chce :diabloti: wpadnę jak będą zdjęcia :eviltong: Zdjęcia będą mniej ciekawe niż te literki co popisałam :eviltong: Chociaż jak Shiny ryj zobaczyłam na fotce to parsknęłam śmiechem takim że aż TZ się obudził :evil_lol: Quote
NightQueen Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 *Monia* napisał(a):Zdjęcia będą mniej ciekawe niż te literki co popisałam :eviltong: Chociaż jak Shiny ryj zobaczyłam na fotce to parsknęłam śmiechem takim że aż TZ się obudził :evil_lol: to daj to zdjęcie - też się chce pośmiać :diabloti: Quote
*Monia* Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 [quote name='NightQueen']to daj to zdjęcie - też się chce pośmiać :diabloti: Będę dawać od najmniej interesujących :lol: Shinuch i jej piłka Czas na przemyślenia Hexolinę też pokażę żeby nie było że ją zaniedbuję :p cdn Quote
*Monia* Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Mam piłeczkę i nie oddam chwilę trzeba poświęcić na gryzienie piłeczki później patyczka :lol: trzeba zrobić głupią minę znowu pogryźć piłeczkę ... Quote
NightQueen Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0398.jpg?t=1295817952 wygląda na psa 20 cm w kłębie :evil_lol::evil_lol: Quote
NightQueen Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170 :roflt::roflt::roflt: zanim zobaczyłam komentarz twój to poplułam monitor :evil_lol::evil_lol: jak ona wyszła :evil_lol::evil_lol: Quote
*Monia* Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 [quote name='NightQueen']http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0398.jpg?t=1295817952 wygląda na psa 20 cm w kłębie :evil_lol::evil_lol: Skurczyła się w praniu :eviltong: gdzie ta piłka? jeeest gremlin przebrzydły :grin: (dopiero teraz mogę powstrzymać śmiech na widok tego zdjęcia :evil_lol:). I kto mi powie że to coś ładne jest :evil_lol::evil_lol: głupio jej się chyba zrobiło bo później już wyglądała normalniej ;) Koniec na dzisiaj :p Quote
Onomato-Peja Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Całkiem extra te Wasze pitmany! ;) http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170 o cholera XD Quote
*Monia* Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 [quote name='Onomato-Peja']Całkiem extra te Wasze pitmany! ;) http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170 o cholera XD Też mi się podobają i na razie sprawują się bez zarzutu (poza przetarciem przy sprzączce które przypaliłam i się nie strzępi już) No pisałam przecież wiele razy że to paskuda jest :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.