fox_india Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 kochane cioteczki 3majcie kciuki za mnie i za moje Maleństwo wczoraj lekarz oznajmił mi ze moja ciąża jest zagrożona, tak po prostu.. nagle wywrocil nasze zycie do gory nogami potrzebujemy 3 cm... potrzebujemy 3 miesięcy... Quote
amikat Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 KOchana Martuniu....... Bedzie dobrze bo dobrym ludziskom niec złego sie nie moze przytrafić. Trzymam kciuki, myśle cieplutko o Was a Ivunia skłąda łapki i pewnie sie modli żeby wszystko było OK! Quote
aisaK Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 Dacie rady! Teraz mają takie sposoby na utrzymanie ciązy! nie martw się, bo to wpływa na dzidziusia i twoją ciąże. Trzymam kciuki za was. Quote
BeataJ Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Trzymam mocno kciuki!!!!! Dacie rade!!!! Quote
amikat Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Ivunia - Martunia - co tam słychać? Jak brzusio Martuniowe? Quote
fox_india Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 lezymy juz prawie tydzien, a to jak cala wiecznosc ciezko sie przestawic z aktywnego normalnego zycia na lezenie non-stop przynajmniej mi ciezko ostatnio w necie szukam słów pessar, fenoterol etc.... nastepna wizyte mam 20 lutego i mam nadzieje do tego czasu sytuacja znacznie sie poprawi, ale "wtajemniczone" kolezanki przepowiadaja mi lezenie do konca ciazy, mowia ze moj lekarz nie bedzie ryzykowal. pewnie maja racje bo to bardzo rozsadny czlowiek. ja ciesze sie ze usg oraz wizyta wypadly tak, ze mam nadzieje udalo sie zapobiec najgorszemu. tylko widok malutkiego czlowieczka na filmie z usg trzyma mnie w lożku. i choc w sumie jestem w okay nastroju to drecza mnie niepokoje, ze to przeciez dopiero 21 tc a przede mną i moim syneczkiem jeszcze drugie tyle. czasami sama siebie w myslach zapewniam, ze damy rade, bo przeciez nie my pierwsi i niestety nie ostatni. z nadzieja czytam fora na ktorych dziewczyny daly rade i ciesza sie slicznymi, kochanymi istotkami. najgorsze jest to ze jednak za bardzo wslu****e sie w siebie, zastanawiam sie czy to kłocie albo bulgotanie w brzuchu to oznaka ze dzieje sie cos zlego? nie potrafię sie w 100% zrelaksować, no bo jak skoro taka niepewność, ale mimo wszystko staram sie myslec pozytywnie. zastanawiam sie tez, czy gdybym troche zwolnila, mniej stresowala sie w pracy etc. etc. to czy wszystko byloby w porzadku czy po prostu tak musialo byc? troszke obawialam sie jak moj TZ zareaguje na tą sytuację, spadlo na niego w koncu tyle obowiazkow no i IVI, balam sie czy nie bedzie mial dosyc tego ze musi w 100% przejac nad nia opieke. ale co Wy, Ivi i Pańcio, Pańcio i IVI to zgrany duecik. to niesamowite ale moj TZ mowi ze IVI to takie kochane stworzenie ze nie sposob sie na nia zloscic. gdyby to byl Gnom :diabloti: to pewnie by sie rozszarpali :cool3: ale IVI to zupelnie inna historia. jest grzeczna, kochana, nieabsorbująca. nie widzi świata poza swoim Panciem.przez caly dzien wyleguje sie w kojo i tylko wstaje czasami zeby sie leniwie rozciągnąć i zrobic koci grzbiet. sytuacja zmienia sie kiedy do domu wraca Pańcio. wtedy juz nie odstepuje go na krok. jestem badzo szczesliwa ze mam takiego partnera dzieki temu latwiej znosic to wszystko Quote
aisaK Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Nie zamarwiaj się, to nie dobrze wpływa na was. Znam co to Fenoterol, brałam od 12 tygodnia...mam dwie piękne istoty koło siebie! Trzymaj się, bedzie tylko dobrze! Quote
amikat Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 MArtuniu - posłuchaj starej położnej - nie martw sie to popierwsze. Leki łykaj i nie chodź zbyt dużo - a najlepiej leż packiem i rób sobie okłady z Iwuni hehehe. Psychika - jest OGROMNIE ważna. Nie zamartwiaj sie błagam , bo sia napinasz, brzuch sie stawia dodatkowo - leki wtedy na nic! Tyle osób myśli o Was (cłaej 3 - a nawet 4 bo IVI) ciepło i wspierajaco - że NIC sie złego stać nie może!!!! Ka PE WU??? To marsz do łóżka i dbać o siebie!!! Zmieńmy ten wątek na " ja i moja ciąża" " grupa wsparcia cieżarówek " alebo moze jeszcze inaczej.... Quote
fox_india Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 dzieki amikatku :-) K.P.W. :diabloti: a Ivi to se sobie znalazla plame sloneczna na dywanie i siem wyleguje :p o taka z niej wlasnie jest kolezanka :evil_lol: Quote
amikat Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Moze Ivula jest z kotem skrzyżowana???? Ciepłolubna bestyjka..... Quote
fox_india Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 jakiego Wy mi żeście zwierzaka wyadoptowały!! leniwca?? :diabloti: Quote
amikat Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Pies się do własciciela ukochanego upodabnia........ hłehłe. Jak sie martuniu czujesz? Jak tam Ivunia ? Quote
fox_india Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 zawsze sie zastanawialismy z TZem jak IVI sobie radzi kiedy nas nie ma w domu. hm, teraz kiedy caly dzien jestem w domu juz wiem co Ivi porabia: najpierw śpi, potem śpi, a jak jej sie juz znudzi to śpi :crazyeye: uwierzycie?? kopytka pod nos i jechane :evil_lol: naprawde jest nieabsorbująca hehz mi brzuszek rośnie, syneczek kopie, ale niedlugo przyda sie maść na odlezyny :lol: Quote
amikat Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Leniwiec do kwadratu..... Choć moja Taksi z ADHD tez śpi i śpi.... dopiero klucz w zamek i mój głos uruchamiają dziewuche! Wtedy nie ma "przebacz"!!!! Nadaktywna do wieczora! Quote
fox_india Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 no to w sumie tak jak Ivulka. ona tez kiedy slyszy ze Pablo wraca z pracy to sie zaczyna szaleństwo: spacerek, zabawa piłką, szczekanie i skakanie. jest wtedy taka słodka :loveu: dzisiaj wyjątkowo leży u mnie w pokoju. ciekawe jaki ma do mnie interes? :cool3: Quote
Anetka83 Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 wspaniale czytac takie wątki:) i widziec jak psiaki znajdują wspaniałe domki :) Proszę wygłasac psiaka ode mnie :) Może kiedys z moją Nuką po ligocie goniły :) A jeśli chodzi o Pani problemy... Trzymam mocno kciuki !!! Quote
amikat Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Interes to ona ma - a nóż bedzie mizianko, jedzonko? A nóz usłyszy "królowo Ty moja" - one to lubią!!!! Quote
fox_india Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 och, ja nie mam problemów ;) czeka mnie wielka radosc :loveu: a Ty amikat skad wiesz ze mowimy do Iuszyska Królowo?? :evil_lol: ;) Quote
aisaK Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 Na kiedy masz Marta termin? A to, że mówisz królowo Anteka wie, bo do swojej tez pewnie tak woła ;) Quote
amikat Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Jasne, królowo, ksieżniczko, królowo matko, piękności itd. Jak ona to lubi,,, jessssuuu.... Quote
fox_india Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 ja mam termin na 11 czerwca, juz niedlugo :cool3: jutro koncze 22tc a musze sie wam przyznac, choc pewnie dobrze o tym wiecie, ze IVI to naprawde madry pies. wykonuje rzeczy ktorych jej nie uczylismy no i oczywiscie te, ktorych ja nauczylismy. IVI prosi jesli chce wyjsc na dwór, popiskuje, przychodzi, patrzy w oczy, siada pod wiszakiem na ktorym wisi smycz. czasem zdarza sie ze chce wyjsc nadprogramowo. jest super grzeczna. taka kochana :loveu: Quote
amikat Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Mądra kochana sucz..... {Pewnie wie ze Pancia teraz musi się oszczędzać więc nie chce Ci kłopotu Martuniu robić nadprogramowym Qponem - hehehe... MAm pytanie z innej beczki - czy imie dla synusia wybrane????? I jescze prywata - gdzie jest schronisko "na paluchu"? Jak tam dojechać? Quote
fox_india Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 oczywiscie ze imie wybrane :p Maciej Paweł :loveu: a jesli chodzi o Paluch (znajduje sie blisko lotniska Okecie) to od strony Katowic dojazd jest bardzo prosty: autostradą do Warszawy dojechac do Janek w Jankach w lewo w al. Krakowską (kierunek do centrum wawy) al. Krakowską cały czas prosto, minąć Raszyn za Raszynem z al. Krakowskiej skrecic w prawo ciut przed lotniskiem Okecie, z tej strony tez powinien byc znak na schronisko, po skrecie w prawo caly czas prosto, schronisko jest po lewej stronie jesli chodzi o dojazd z dworca centralnego: spod dworca tramwaj nr 7 lub 9 w kierunku na okecie dojechac do ostatniego przystanku przy petli tramwajowej jest petla autobusowa stamtad autobus 124 na Paluch ja to sie nie ruszam z domu ale jak bedzie trzeba to daj Anetko znac to pomoge zdalnie :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.