Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

roszponka napisał(a):
nic tam.. zawalczymy o niego...
w nocy sika w domu.. nieststy zaczely mi sie wypaczac panele na podlodze w miejscu, gdzie sika, wiec teraz na kazda noc bede rozkladac 2 duze podklady.. szczegolnie, ze po sterydach zacznie wiecej sikac..

Antek na bank będzie sikał więcej,ponieważ dostaje kroplówkę i to jest nieuniknione.Aniu nie masz jakiejś w domu folii aby rozłożyć i na to podkłady,kurcze szkoda paneli.
Trzymam mocno kciuki za Was i jestem myślami z Wami.Tak mi bardzo szkoda Antka!

  • Replies 127
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no używam tych podkładów od wczoraj.. po prostu taki codzienny wydatek 4 zł.
folii nie mam.. wiesz.. ja generalnie jestem z Łodzi i mam tu tylko najważniejsze i najpotrzebniejsze rzeczy...

Posted

roszponka napisał(a):
no używam tych podkładów od wczoraj.. po prostu taki codzienny wydatek 4 zł.
folii nie mam.. wiesz.. ja generalnie jestem z Łodzi i mam tu tylko najważniejsze i najpotrzebniejsze rzeczy...

Ja mam taką folię zieloną podwójną.Podaj adres na pw bo gdzieś zapodziałam to postaram się dzisiaj wysłać priorytetem.Szkoda paneli.

Posted

Antoś miał wiele szczęścia,że na ostatnie chwile życia trafił mu się taki wspaniały człowiek,który tak bardzo dba o niego,to ważne dla każdego aby nie odchodzić w samotności.
Na dniach Magenka1 ma zrobić bazarek na pokrycie kosztu leków i kroplówek.Toz pokryje tylko koszt pierwszej faktury na puszki i za poniedziałkowe badania(dobre i to).
Aniu,jakby coś się działo to dzwoń,ja na dogo jestem teraz z doskoku.

Posted

Co do pieniążków, to ja mam napewno coś jeszcze z ostatniej kasy, co mi ją dała Anetka..
muszę na spokojnie, ale to po wszelkich komisach usiąść i porozliczać się, bo zazwyczaj po prostu brałam z portfela swoją kasę i przyznam, że nie pamiętam nawet, jak to z Benkem było.. czy z tych pieniążków co teraz dostałam, to ja miałam coś odciągnąć na miejsce zapłaconych przeze mnie , czy już to było rozliczone..
ale prześledzę oba wątki, popatrzę w paragony i po prostu będę zapisywać w zeszycie.

ale to po wszelkich komisach i egzaminach, bo mam masakrycznie dużo zajęć.. wszystko na "styk".. a Antoś jeszcze wygryzł sobie wenflon i będę musiała podjechać z nim do wet, żeby znów założyła :/

--------------

ależ mnie dziś rano sąsiadka zdenerwowała.. no tak się głupia c*pa przyczepiła do Antka, że szok.. ale napiszę później, bo od 14 do 21 mam napięty grafik.. dopiero weszłam do domu , a nawet śniadania nie zdążyłam zjeść...

co do śniadania..
Antoś znalazł jakieś Benkowe " chrupki" brita za fotelem i skubany schrupał..
zastanawiam się, czy są może jakieś małe opakowania brita? tak, na próbę.. bo jakby je jadł, dużo by mi było wygodniej..

Posted

anetek100 napisał(a):
dzwoniła roszponka, wyczuła guza na szyi u Antosia, więc albo powiększone węzły, no albo guz innego rodzaju, pojedzie do weta i zapyta co i jak

Antoś Ty biedny chłopaczku wszystko Ci się czepia :(

Posted

szczerze.. to podejrzewam też przerzuty to płuc, bo pokasłuje..
ale może to już tylko moje czarnowidztwo..

bezwzględnie też coś mu się na " ukł nerwowy rzuciło"...
jak zasypiał wczoraj, to miał takie lekkie trzęsawki - a wcześniej tak nie miał..
poza tym, jak chciał wejść na łóżko, to mu się bardzo przednie łapy zaczęły trzęś.. ale tylko przednie :/

Posted (edited)

-------------

Antoś dziś 3 razy wymiotował i gałki oczne mu pulsowały.. tak " wciągały się" na dobry cm, do 1,5 :/

--------
byłam u wet.. dostałam jakąś inną puszkę ( za 12 zł) i karmę w proszku dla psów z chorobą nowotworową..
potem wyślę Anetce zdjęcia..

Edited by roszponka
Posted (edited)

Piesek trafił do właścicieli..
po egzaminach ( chyba że Ktoś może wcześniej) zrobię rozliczenia, bo Państwo oddadzą Wam pieniążki wyłożone na Antosia..
dokładnie opisałam sytuację Asi, Ona ma to napisać, jak będzie miała dostęp do net.
Chyba, że któraś z Was ma do mnie nr tel i jest ciekawa, to dzwońcie.. opowiem jak to wyglądało..

generalnie, o dziwo, bardzo na plus..

-------------------------------

właśnie przyszła " folia" pod podkład.. dziękuję Anulko..
z pewnością przyda się dla innej bidy.. czy to u mnie, czy u Kogoś z Was..

------------------
a z resztą.. troszkę napiszę jak było..

no to przyjechały 3 osoby w tym syn pana - właściciela, którego piesek poznał..
nie cieszył się jakoś szczególnie, ale od razu do niego się podczołgał i przytulił..
może to nadinterpretacja, ale wydawało mi się, że miał " szkliste" oczy..
( podczołgał - bo leżał na łóżku)
pan od razu stwierdził, że to Reks..

no i poszliśmy do weterynarza, pani, niestety nie moja Marzenka, która prowadziła od początku Antka, była bardzo .. taka.. " oschła".. że tak powiem.. w zdawaniu relacji, ale szczerze mówiąc, ta pani dr nie widziała wcześniej ani razu Antka, ani usg, ani nic.. wiedziała o nim tylko tyle, co w komputerze..

no i cóż mogę więcej powiedzieć.. poszedł z nimi.. wsiedli do auta i tyle..

obiecałam dać Państwu link tutaj, do jego wątku..

Edited by roszponka
Posted

gdyby Antoś był zdrowy to bym się bardzo cieszyła z takiego zakończenia a tak nie wiem co myśleć, nie wiele mu zostało życia ale bądź szczęśliwy Reksiu vel Antosiu

Posted

Aniu a Państwo nie mówili jakim sposobem Antoś wylądował w parku i nie szukali go bo przecież przebywał w Schronisku a nie wiadomo ile jeszcze w parku czy na ulicy.Poinstruowałaś ich chociaż o adresówce? (gdyby ją miał nie było by takiego problemu).

Posted (edited)

Jak trafił? no ponoć kilka dni po pogrzebie jego pana, zaginął pies.. no i szukali go..

Powiem tak.. Państwo mówią, że rozmawiali ze strażnikami miejskim, którzy psa zawieźli do schroniska i ponoć pies wcale nie był w parku, tylko pod blokiem.. więc chyba ile ludzi, tyle wersji zdarzeń..

czy poinstruowałam... no powiem szczerze - nie
bo może naiwnie, ale wierzę, że będą go już pilnowali a pies z psa podwórkowego , tak jak obiecali, będzie psem pokojowym..
wyprowadzanym na smyczy.. w końcu przejechali tyle kilometrów po niego i sami zaproponowali oddać pieniądze za utrzymanie. Gdyby Im nie zależało, to po zaznajomieniu się ze stanem jego zdrowia, sądzę, że odpuścili by sobie.. a skoro mimo, iż jest jak jest, a wzieli go do domu, to zakładam, że piesek będzie miał zapewniony dobry, godny byt..

inaczej sobie po prostu nie wyobrażam..

dzwoniłam dziś do Asi, ale jakoś nie odbiera.. mam nadzieję że najpóźniej w poniedziałek ktoś pojedzie do Szczytna na kontrolę..

Edited by roszponka
Posted (edited)

streściłam..

studiuję zaocznie i mam sesję...

egzaminy, komisy :/

jak będę po - napiszę obszerniej

A MOŻE , JEŚLI WŁAŚCICIELE ZAWITALI JUŻ NA STRONKĘ, SAMI NAPISZĄ, CO U REKSIA SŁYCHAĆ?? :)

Edited by roszponka
Posted

[quote name='roszponka']streściłam..

studiuję zaocznie i mam sesję...

egzaminy, komisy :/

jak będę po - napiszę obszerniej[/QUOTE]

No to czekamy, egzaminuj, lub zdawaj, nie wiem, jaki masz status

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...