Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Po staremu ;) Jutro będą 2 tyg. w gipsie. Najprawdopodobniej w poniedziałek zawieziemy go na zdjęcie gipsu, zaszczepimy i odwieziemy tam skąd go wzięliśmy. Tam jest jego świat, ludzie których zna i dwie koleżanki.

  • Replies 64
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Adam_']Po staremu ;) Jutro będą 2 tyg. w gipsie. Najprawdopodobniej w poniedziałek zawieziemy go na zdjęcie gipsu, zaszczepimy i odwieziemy tam skąd go wzięliśmy. Tam jest jego świat, ludzie których zna i dwie koleżanki.

psie? i czy wysterylizowae?

Posted

kaszanka napisał(a):
psie? i czy wysterylizowae?


Psie dwie dzikie suczki, do których się nie da podejść. Czarny jest ich przywódcą i teraz bez niego błąkają się zagubione, a Czary nie zostanie ojcem, bo przy ich rozmiarze to technicznie niemożliwe;)

Posted

Adam_ napisał(a):
Psie dwie dzikie suczki, do których się nie da podejść. Czarny jest ich przywódcą i teraz bez niego błąkają się zagubione, a Czary nie zostanie ojcem, bo przy ich rozmiarze to technicznie niemożliwe;)

Zapewniam cię ze to mozliwe. Różnica w wielkości psów nie jest w tym wypadku żadną przeszkodą.poza tym napewno znajda sie inni ojcowie. Jest klatka-łapka przeciez. Można spróbować je schwytac.

Posted (edited)

zachary napisał(a):
Oj, szkoda by było, aby musiał wrócić na stare, "niebezpieczne" śmieci....Tak go wykurowaliście, wypieszczochaliście....Poczuje się odrzucony....


No niestety my też się do niego przyzwyczailiśmy:-(, ale nie mamy warunków żeby go trzymać. Od 2 tygodni nasze życie stoi na głowie, a też np. we wtorek pracowaliśmy 12 godzin, a biedaczek tyle czasu siedział sam zamknięty na hali. Ogólnie największym problemem jest to, że Czarny jest duży i niezgrabny i ciągle se coś robi, bo tak ogólnie to on tam ma lepiej niż większość łańcuchowych psów.

Edited by Adam_
Posted (edited)

[quote name='doris66']Zapewniam cię ze to mozliwe. Różnica w wielkości psów nie jest w tym wypadku żadną przeszkodą.poza tym napewno znajda sie inni ojcowie. Jest klatka-łapka przeciez. Można spróbować je schwytac.

W sumie wątpię, że dosyć duży, 30-kilogramowy pies byłby w stanie zapłodnić malutką, na oko 5-kilogramową (no góra 8 kg) suczkę. Moje psisko jest spore (waży około 50 kg) i widziałem jak próbował się dobierać do mniejszych suczek to wyglądało to komicznie;). Oczywiście inni ojcowie mogą się znaleźć, ale chyba wtedy Czarny wszystkich atakuje.

Znalazłem stare zdjęcie jak karmiłem całą ekipę ;):

Edited by Adam_
Posted

faktycznie malutkie te sunie...
Co do "tych spraw" ;) to niestety wielkośc psa nie ma tu niestety znaczenia. Dla psa będzie trudniej pokryć taką sukę ale pewnie mu się uda. Inna sprawa,że malutka sunia z dużymi szczeniakami w brzuchu podczas porodu może sobie nie poradzić

Posted

Malutkie i z króciutką sierścią. W te ogromne mrozy musi być im kiepsko.... Jak ktoś może wyrzucać takie maleństwo?....Wiem,że może...bo w mojej "bandzie czworga" jest 7kg Pikuś porzucony w 20C mróz. Podniosłam rok temu ze śniegu praktycznie skostniałego psiaczka.Dzisiaj jego ulubionym miejscem jest 20cm od palącego się kominka....Wiecznie się wygrzewa....Czarnuszek jak będzie bronił swoich małych przyjaciółek, to może się to bardzo źle skończyć któregoś razu....Myślę,że fajne ogłoszonka pomogłyby mu znaleźć domek.

Posted

Jak chcecie, by był bezpieczny i szczęśliwy, to ogłaszajcie go koniecznie do skutku, bo choćby np. w sytuacjach, gdy w pobliżu są cieczki, może stać mu się krzywda od rywali:shake: i może się wszysko źle skończyć.

Na Produkcyjnej takiej wielkości malutką sunię dręczył, podrzucałąc sobie jej pupę przednimi łapami i dobierając się do niej malamut:-o. I wierz mi, to nie wyglądało komicznie, ta psina aż słaniała się na nogach po godzinach traktowania jej przez tego psa....:(. Na szczęście została wysterylizowana i ma spokój, ale bałam się, że ona tego nie wytrzyma, nie mówiąc o tym, że gdyby donosiła ciążę, to nie przeżyłaby porodu dużych szczeniaków:shake:.

Posted

Dawno ten malamut biegał po produkcyjnej? Pamiętam gdzieś z 3 lata temu w rejonach oczyszczalni biegały 2 malamuty - pies i suka. Zawsze zastanawiałem się czy ktoś je wypuszcza żeby biegały luzem czy były bezpańskie.

Posted

Ten jest "pański", ale takiego pana to...:mad: Zero odpowiedzialności i rozumu:angryy:. Miał ledwo odratowaną łapę i to bynajmniej nie przez "kochającego właściciela"... Ten najwyraźniej mial to w d...

Posted

Adam_ napisał(a):
Dawno ten malamut biegał po produkcyjnej? Pamiętam gdzieś z 3 lata temu w rejonach oczyszczalni biegały 2 malamuty - pies i suka. Zawsze zastanawiałem się czy ktoś je wypuszcza żeby biegały luzem czy były bezpańskie.


Z tego co pamiętam ta sunia już nie żyje, a właściciel wypuszczał psa żeby nie czuł się samotny. Ten pies prawdopodobnie nadal tam jest. Na szczęście dwie maleńkie suńki. z tamtąd już po sterylce, a też są dzikie.

Posted

Maia napisał(a):
Z tego co pamiętam ta sunia już nie żyje, a właściciel wypuszczał psa żeby nie czuł się samotny. Ten pies prawdopodobnie nadal tam jest. Na szczęście dwie maleńkie suńki. z tamtąd już po sterylce, a też są dzikie.


Szkoda, bo fajna sunia była. Tylko pamiętam zawsze miała strasznie dużo kleszczy.


Jutro Czarnuch będzie miał zdjęty gips i zostanie zaszczepiony. Dzisiaj dałem mu tabletki na odrobaczenie i ostatnio zauważyłem, że przytył przez te 2,5 tyg na hali;).

  • 2 weeks later...
Posted

Witam

Jak na razie nikt nie chce wziąć Czarnego. Wtedy co pisałem, że będzie miał zdjęty gips, okazało się, że musi go nosić przez 4 tyg. i ten termin minął dzisiaj, ale wczoraj z rana przyjechaliśmy i zobaczyliśmy, że Czarnuch sam dobrał się do gipsu i sami mu go zdjęliśmy - na początku SZOK, łapa dziwnie krzywa, jakaś dziwna gulka, Czarny stanął i ona zwisając zaczęła się machać i pierwsza myśl, że się nie zrosło, więc szybko usztywniliśmy tym rozciętym gipsem, zawinęliśmy taśmą, ojciec wziął 2 patyki i jeszcze dodatkowo usztywnił, szybko powiózł do weterynarza, a tam się okazało, że wszystko się zrosło, ta gulka to narośl kostna w miejscu złamania, a łapka trochę krzywa pewnie mu zostanie. Pod gipsem porobiły się odparzenia i pewnie dlatego próbował go ściągnąć:


A tak ogólnie Czarny ma się dobrze. Przytył, został zaszczepiony i całymi dniami nie daje mi pracować, bo ciągle mnie zaczepia i robi taką minę jakby chciał powiedzieć "co porobimy" :eviltong: Dzisiaj wyżywał się na gąbce ;)


Jeszcze przez parę dni go potrzymamy żeby zagoiły mu się rany i może zacznie tą łapkę stawiać, bo jak na razie biega na 3, a czwarta zwisa bezwładnie, ale nie ma co się dziwić po 4 tygodniach w gipsie.

Za formę wypowiedzi przepraszam jak coś niezrozumiale napisałem, ale jestem już wykończony.

Posted

Wszystko jasno napisane. Chyba trochę nudzi się chłopak...co on tak pociapał gąbkę? Ale poradził sobie Czarny i wiedział kiedy gips czas zdjąć.
Fajny jest szkoda,ze nie ma swojego domku

Posted (edited)

Niedawno wróciłem od Czarnucha z wieczornego spaceru. Nie chciał żebyśmy szli i piszczał jak wyszliśmy. Szkoda, że nie mam warunków żeby go wziąć, bo byłby problem z głowy. To fakt, że jest bardzo sympatyczny i ogólnie śmiesznie się zachowuje, jest taki jakby strasznie delikatny w stosunku do człowieka i za bardzo nie umiał się bawić, ale powoli coś po swojemu próbuje robić ;) Jego ulubiona zabawka to kawałek plastiku, który mu rzucam i nawet czasami zaczyna mi go przynosić i się drażnić :eviltong: Jak mu przyniosłem piłeczkę to głupek się jej bał i uciekał od niej :eviltong:
Pod tym gipsem pewnie go już piekło i dlatego się do niego dobrał. Weterynarz mówił, że jeszcze trochę i trzeba by było leczyć skórę, no ale wszystko jest dobrze i już ładnie te rany przysychają. Jeszcze biedaczek nie da rady stanąć na tej łapce i jak próbuje sikać to się przewraca :eviltong:

Edited by Adam_
Posted

Mam sunię ze swojej firmy już 7 lat i naturalne zabawki to jako takie zainteresowanie jest ale psie, kupowane - absolutnie nie.Wręcz się ich ciągle boi, pomimo, że widzi jak reszta psów się nimi fajnie bawi i aportuje. Przywiązał się do Ciebie i tęskni jak odchodzisz....Potrzebuje człowieka na co dzień a byłby najwierniejszym przyjacielem....Czarnulku, może ktoś, gdzieś czeka na ciebie....

Posted

Witam
Jutro najprawdopodobniej Czarnuch wróci do swojego "domu" w Ignatkach. Rany na łapce ładnie się pogoiły, tylko dalej za bardzo jej nie stawia i nie wiem czy już kulawy do końca życia nie zostanie, bo ta łapka dziwnie wygląda:



No ale zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy.
Czarny ostatnio dostał pierwszą w życiu zabawkę z prawdziwego zdarzenia :p :





Śmiesznie się cieszył i dostał głupawki, a jak próbuję się z nim pociągać to robi to strasznie delikatnie. Mój pies to by szarpał tak, że od razu by się porwała, a Czarny robi wszystko bardzo lekko. Wrzucę jeszcze jedno zdjęcie Czarnucha na unijnym łańcuchu :eviltong::



W środę jak była ładna pogoda to go przywiązaliśmy na długim sznurku tak żeby mógł wyjść z hali na podwórko i się grzać na słoneczku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...