Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

justysiek napisał(a):
no wiem :-( aż płakać mi się chce, że muszę jechać:-(
no miał mieszkać na dworzu, ale jak na razie jest to jest typowo domowy a nawet poranno-łóżkowy:)

u mnie Sonia to mieszkanka budy na podwórku i do domu wstępu nie było, bo nie. Rodziców za żadne skarby świata nie szło przekonać, aby Sonia była dłużej w domu niż 10 min. Ale po sterylce mieszkała w domu i do dzisiaj jest dość często wpuszczana na parę godzin :multi:
i nabrała nawet dobrych manier jak się ma zachowywać... W sumie fajnie mieć takiego docelowego kudłacza w domu :D można się przytulic i wymiaziać o każdej porze :)

niech Twój TŻ robi codziennie mu foty i niech Co wysyła :) to będziesz na bieżąco :)

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kalyna napisał(a):
u mnie Sonia to mieszkanka budy na podwórku i do domu wstępu nie było, bo nie. Rodziców za żadne skarby świata nie szło przekonać, aby Sonia była dłużej w domu niż 10 min. Ale po sterylce mieszkała w domu i do dzisiaj jest dość często wpuszczana na parę godzin :multi:
i nabrała nawet dobrych manier jak się ma zachowywać... W sumie fajnie mieć takiego docelowego kudłacza w domu :D można się przytulic i wymiaziać o każdej porze :)

niech Twój TŻ robi codziennie mu foty i niech Co wysyła :) to będziesz na bieżąco :)


no fajnie:)
gorąco mu już, bo futro ma mega, ale uwielbia spać na dywaniku koło mojej połowy łóżka:)
no mozliwe, że mały będzie u mich rodziców, bo mąż całe dnie pracuje i musiał by tyle czasu być sam, ale to jeszcze zobaczymy.

Posted

[quote name='biscuit']http://img862.imageshack.us/img862/8585/97010862.jpg aaaaa :loveu::loveu::loveu:
Wymiziaj go ode mnie :multi:

Aż mi się przypomniało, jak moja paskuda była mała - tylko, że Atos miał w jego wieku strrasznie nieproporcjonalne usiory :evil_lol:


wymiziany:eviltong:

teraz śpi koło mnie na łóżku, on się coraz bardziej domowy robi:diabloti:
dzis kupilismy nową obrożę, bo stara już nie dobra i obroże na pchły i kleszcze, bo jest ich w lesie pełno a my duzo tam spacerujemy.
ważylismy się dziś i ważymy już 18 kg:loveu:

faktycznie smiechowe ma uszyska:evil_lol:
Cezar ma w miarę proporcjonalne:cool3:

Posted

Kaaasia napisał(a):
18kg to już nie taka mała kuleczka :lol:


no nie:evil_lol:
już coraz ciężej go czasem podnieść:evil_lol: zaraz idziemy na spacer, słońce wyszło, ale wieje, że masakra:mad:
dziekujemy za odwiedzinki:loveu:

Posted

[quote name='agaga21']rośnie cezarro, rośnie.

rosnie:evil_lol:
naprawde nie wydaje się ze tyle wazy, jak go postawilam na wadze to az sie zdziwilam:crazyeye:

kalyna
http://img337.imageshack.us/img337/1782/cezg.jpg tak odpoczywa mistrz
jak nosisz 18 kg na rękach to ale mięśnie będziesz mieć wyrobione


jak muszę to go czasem podniose, najczesciej u weta:diabloti:

wkurzylam sie dzis, bo nie mozna w spokoju wyjsc na spacer bo cale stada psow bez opieki biegaja po polach, lasach, sa wszedzie i spacer zamienia sie w stres ze zaraz nas cos zaatakuje:shake:

Posted

justysiek napisał(a):

wkurzylam sie dzis, bo nie mozna w spokoju wyjsc na spacer bo cale stada psow bez opieki biegaja po polach, lasach, sa wszedzie i spacer zamienia sie w stres ze zaraz nas cos zaatakuje:shake:
u nas to samo. miejscowe psiaki chodzą samopas i jak idę z psem to biegną do nas i szczekają ale wieś je "wychowała" i jak się tupnie to zwalniają kroku i nie podchodzą...

Posted

agaga21 napisał(a):
u nas to samo. miejscowe psiaki chodzą samopas i jak idę z psem to biegną do nas i szczekają ale wieś je "wychowała" i jak się tupnie to zwalniają kroku i nie podchodzą...


a u mnie to atakuja, sa głodne, mój Cezar jest w miare grzeczny i nie uczony agresji, dlatego jak nas zaatakuja to ja musze go bronic...
a tez mi sie nie usmiecha byc pogryziona.
czasem dokarmiam taka suczke co z nami spaceruje, biedna mała zawsze mega głodna :-(

  • 4 weeks later...
Posted

moja mała "paczała":diabloti: wakacjuje się u "babci":evil_lol:(moja mama by się wściekła jak by to usłyszała).
kurde ja jeszcze tyle czasu musze tu byc a tak mi za nim teskno:-(
na wekendy staram sie wychodzic i wtedy spedzamy wiele czasu na zabawach i spacerach.
mam tez zdejcia, potem postaram sie wrzucic.
malemu na szczescie zeby wyszly, uffff i obylo sie bez zabiegow pod narkoza, przez co jestem niezmiernie szczesliwa:multi:
w maju ma nas odwiedzic hodowca Cezara.

Posted

no to super wiadomości :)

ehh ale jak już wrócisz to nas zasypiesz fotami :)

znam ten ból, czyli tęsknota jak mnie cały tydzień w domu nie ma :nonono2::nonono2:

Posted

kalyna napisał(a):
no to super wiadomości :)

ehh ale jak już wrócisz to nas zasypiesz fotami :)

znam ten ból, czyli tęsknota jak mnie cały tydzień w domu nie ma :nonono2::nonono2:


troche fot mam na lapku, to wrzuce:)
aaa i mam filmiki mojego cudownego paczaly:)
moj mąż na niego mówi "paczułajtis":evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...