BajUla Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 Jest młody, może jak jak trochę go podkarmicie, to się polepszy, oby tylko jakieś choróbsko go nie trawiło.....:-(Jakby co, to dajcie znać, jak można Wam pomóc.... Quote
ageralion Posted January 20, 2012 Author Posted January 20, 2012 On jest niedozywiony, ale nie wyglada na powaznie chorego... no nic, poczemay zobaczymy. Ja tylko wstawilam zdjecia zamiast linkow, nikt nie widzi tego co wstawilam? Quote
wariusek Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 No ja nie umiem zdjec inaczej dac. A tych tez nie widze! Quote
sylwia637 Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 Maksiu jest chudziutki i to bardzo ale trzymam kciuki żeby z tego sie wylizał. będzie dobrze. Najwazniejsze ze jest pod dobra opieka. Quote
agnieszka32 Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 ageralion napisał(a):On jest niedozywiony, ale nie wyglada na powaznie chorego... no nic, poczemay zobaczymy. Ja tylko wstawilam zdjecia zamiast linkow, nikt nie widzi tego co wstawilam? No właśnie - nie widzę. Quote
Milusińska Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 (edited) Nie wiem, jak to z tymi zdjęciami, więc korzystając z uprzejmości Panny Picasy .. https://picasaweb.google.com/116126152765079495810/20Stycznia2012?authuser=0&authkey=Gv1sRgCI_Ao93109TOYQ&feat=directlink Jak widać, Bidul zrelaksowany i coś jakby szczęśliwy. Martwi stan oczka - bardzo mruży i sączy się glut. Ponieważ Bidul strasznie capił, zrobiliśmy mu leczniczą kąpiółkę w antyseptyku od Pani Weterynarz. Wyobraźcie sobie, dał się wykąpać! Trochę kiełbaski, trochę cierpliwości i jakoś się udało. Teraz dupka sucha i czysta. Padło bidactwo od razu po spacerze i kolacji. Na sofie mu niewygodnie, wiec dostał materacyk na podłogę. Śpi pod choinką. A piardki ma takie, że nie wiadomo gdzie się chować. Apetyt ma wilczy, więc tylko czekać, aż nabierze ciałka. Sąsiadki już zainteresowane wypytały, co to za nowy piesek i czemu taki bidok a kiedy się dowiedziały, ze to "austaf" to oczywiście nie omieszkały wspomnieć, jakie to niebezpieczne i agresywne psy... Ale my twardo łamiemy stereotyp amstafa :) a sam Bidul pokazał, że jest grzeczny i ładnie się przywitał. Edited January 20, 2012 by Milusińska Quote
ageralion Posted January 20, 2012 Author Posted January 20, 2012 Tutaj widac to uszko, o ktorym pisala Irenka i braki w sierci na glowie... Genialne!!! Buehehehehehe Butelunia :) Niedlugo cenzura zostanie zdjeta ;) Quote
Milusińska Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 Zasnął na moment tak mocno, że mu jęzor wypadł z pyska. A kiedy się obudził, był trochę oszołomiony, gdzie jest i co się dzieje. Quote
toska_latte Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 Wyglda strasznie :( Ale juz na zdjeciach od Milusinskiej wydaje mi sie, ze to nie ten sam psiak! :( Quote
Milusińska Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Dzień dobry! Słuchajcie! Max przespał cała noc! Trochę szczekał swym barytonem stawiając nas na równe nogi, ale nie chciał siku, nic nie nabrudził i nie zniszczył. Strasznie pchał się do łózka. Pół nocy kombinował, jakby tu niepostrzeżenie, łapka po łapce, wśliznąć się pod kołdrę. Dostał na wlasność jedną sofę, ale wszystkie traktuje, jak swoje. Włazi po cichaczu i udaje niewidzialnego :) Wczoraj, jak już tak usnął mocno, to obejrzałam go dokładnie. Skóra ma masę takich drobnych ranek, jakby dziurek, ale już się robią strupki. Naderwane uszko też się goi. Ale ma bardzo obolały ogon, końcówka nadal nie wygojona. Maxio nim macha, ale nie chce, żeby go dotykać. W ogóle to widać, że zanim ten pies trafił do szopy, żył w domu, spał w łóżku i był rozpieszczany. Jak się z nim "gada" to daje łapę, liże i mało mu się dupina nie urwie. Ne jest natrętny, nie sępi jedzenia i nie mamy obaw, że coś mu odwali i np wskoczy na meble, czy parapet. Jest zrównoważony, siada, czeka, zostaje. Ktoś z nim kiedyś pracował. Sądzę, że nie będzie problemu z pozostawieniem go na troszkę samego w domu. On nic sobie z tego nie robi, jest panem na włościach i ma do dyspozycji wszystkie kanapy i fotele. To pierwszy pies, jakiego znam, który bez problemu łyka tabletki! Nie wiem, czy to z głodu, czy tak ufa, ale wcina, jak leci. Wczoraj zjadł chyba ze 2x tyle, co normalny pies. W odstępach oczywiście. Ma słabe mięśnie i często musi sobie przycupnąć. O bieganiu za piłeczką jeszcze przez kilka tygodni nie będzie mowy, niech się chłopak regeneruje. Ale widać, że by chciał :) Dzisiaj wciągnął już michę (puszka+ suche+ makaron) i wyżebrał trochę jogurtu. Zaraz dostanie gotowane mięsko z ryżem i warzywami. Zjada, co dostanie. Ważne, żeby było dużo :) Nie wiem, jak z jego pewnością siebie. Nie łazi już dziś za nami krok w krok. Na ostrzejszy ton "złaź z kanapy" trochę się kuli i robi oczy, jak kot ze Shreka :) Ale musi, Bidul jeden, wiedzieć, co wolno a czego nie. Jest pieszczochem, jakich mało. Bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem- miziania, gadania, głaskania, chwalenia, i mówienia mu, jaki to będzie piękny i zdrowy :)Cieszy się wtedy, jak dziecko i merda tym swoim kikutkiem. Jakbym tym samym tonem mówiła, że jest brzydalem i ma łysinę jak benedyktyn, to też by się tak cieszył :) Trzymajcie kciuki, żeby młodzieniec ładnie przybierał na masie. I żeby nie warczał na każdy dźwięk :) Pozdrowienia! Quote
kamilqax95x Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Milusińska napisał(a):Jakbym tym samym tonem mówiła, że jest brzydalem i ma łysinę jak benedyktyn, to też by się tak cieszył :) Mój pies ma tak samo :evil_lol: Quote
kamilqax95x Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 KOLEJNA EDYCJA ;-) "JESTEM GWIAZDĄ YOUTUBE'A vol.2 : )" NA NADZIEJĘ AMSTAFFA TTB SZCZECIN :) ZAPRASZAM PO FILMIKI :smile: do 31 stycznia! http://www.dogomania.pl/threads/2215...7#post18445887 Quote
tatankas Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Zapraszam na bazarek dla Polickich zwierzaków: http://www.dogomania.pl/threads/221449-OBNI%C5%BBKI-MINI-1z%C5%82-MAX-20z%C5%82-kup-teraz-na-TOZ-Police-do-06.02 I na boksia Kinga i Asta Maxa w wielkiej potrzebie: http://www.dogomania.pl/threads/221457-Na-boksia-i-asta-w-wielkiej-potrzebie-do-06.02 Przesyłka z obu bazarków łączona :):):) Quote
ageralion Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 Lysinka benedyktynska wygrala :evil_lol: To cholernie smutne, ze ktos go kiedus traktrowal wspaniale, a pozniej nagle stal sie niepotrzebnym smieciem :( Jak tam oczko, dalej mruzy i go boli? Quote
BajUla Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 https://lh5.googleusercontent.com/-p-sEvFQFK74/TxnjIKsjJ5I/AAAAAAAAAHk/f_d8n3gb-Kg/s640/1994.JPG Jeden dzien we wspanialym domku i taka zmiana:multi:. Fakt, to dziadostwo, ze pies byl w domu i nagle wywalony jak smiec na pastwe losu:-(, ale to daje mu niesamowita szanse na nowy, wspanialy i ten ostatni na zawsze, bo jest wszystkiego nauczony, a do tego sliczny i blekitny:lol:....Trzymam kciuki:lol: Quote
wariusek Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Bardzo sie cieszymy Milenko,ze trafil do Ciebie:lol: Teraz to juz tylko lepiej bedzie! Jak bedziesz cos potrzebowac to mow,postaramy sie pomoc!!! No jeden dzien,a jaka przemiana.Wszystkie one wyciskaja lzy,samym widokiem,swoja bezradnoscia,a nie raz pozornym pogodzeniem sie z okrutnym losem.A w oczach Maxa widac bylo strach,przerazenie doznana przez "pana"krzywde! Zastanawia mnie czy ci wszyscy ktorzy tak okrutnie ich traktuje,maja przez to leprze samopoczucie?Bo to,ze sa zakompleksieni mali i nieszczesliwi to wiem sama.Pozdrawiam bardzo!!! Quote
Milusińska Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Dziękujemy za pozdrowionka! Potrzebujemy jedynie porady w kwestii karmienia. Karmimy go gotowanym makaronem/ ryżem z mięskiem (żoładeczki, smalczyk, parówki, pucha plus suche) ale Maxio ma straszne piardki. Nie wiem, czy to normalne. My jakoś wysiedzimy przy otwartych oknach i w grubych golfach, ale czy jemu nic nie będzie? Nie wykręci mu kiszeczek? Apetyt ma ogromny, na wszystko, dziś już zostawił w misce jedzonko na później. Ale bąki sadzi okropne. Poradźcie, czy to normalne po tak długim złym odżywianiu i mamy się tym nie przejmować? Quote
ageralion Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 A jaka ma kupe? Nie meczy go rozwolnienie? Moze zoladek zaczyna pracowac dopiero jak trzeba i jelitka sie czyszcza... on pewnie tam duzo smieci ma, ktore musi wydalic i zoladek musi sobei przypomniec jak pracowac poprawnie. A moze jednak dieta musi byc lzej strawna, bo cos mu nie lezy? Jak za kilka dni nie przejdzie, to bedziemy sie radzic weta... Quote
tatankas Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Dobrze by było mu jeszcze marchewki do gotowanego dodawać,oczywiście też gotowanej.Ja swojej podawałam 1/3 mięsa,1/3 ryżu i 1/3 marchewki. Quote
Milusińska Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Kupa gigantyczna i śmierdząca okrutnie. Ale w miarę zwarta. A te bąki.. no jakoś trzeba chyba przetrzymać. Jutro dostanie dodatkowo marchewki. Myślę, że nie ma obrzękniętego, wzdętego brzucha, bo daje się po nim dotykać i głaskać. Wiecie, ja już czułam różne psie piardeczki, małe i duże, ale to co prezentuje nam Max od rana, to jest czarnobyl :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.