ageralion Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 No to sie zameldujcie rano, ze zyjecie... to gorsze niz czad ;) Quote
agnieszka32 Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Marchewka lepsza surowa - zetrzeć na tarce, jak na placki ziemniaczane (na tej grubszej ;)). Najlepiej byłoby mu podawać przez jakiś czas to samo - ryż (rozgotowany, gotować dłużej, około 40 minut, w żadnym przypadku makaron), mięsko z kurczaka albo indyka (lepsze) i marcheweczkę, ale surową, jak wyżej ;) Wszystkie psy, które miałam, to psy po schronisku, mam jakieś tam doświadczenie w kupkach i bąkach :diabloti::evil_lol: Quote
ageralion Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 Ryz dziala lagodzaco na zoladek, pomaga wyregulowac stolce i jest lekko strawny, wiec nie powoduje pierdziochow. Kurczak jest takze miesem lekkim, a marchewka znow zapobiega zaparciom, ktore moze spowodowac za duza ilosc ryzu w stosunku do miesa. Marchew surowa ma wiecej witamin niz ta gotowana, ale ja bym ja chyba starla jeszcze drobniej, zeby pomoc w przyswajaniu witamin z zoladka... Moze faktycznie w tym tygodniu zaserwowac mu lekka diete, podobnie jak ludziom po kdlugotrwalych kroplowkach itd. Niech zoladek powoli sie rozkreci :) Dajcie znac czy pierdziochy sie zmniejszyly :) Quote
agnieszka32 Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 ageralion napisał(a):Ryz dziala lagodzaco na zoladek, pomaga wyregulowac stolce i jest lekko strawny, wiec nie powoduje pierdziochow. Kurczak jest takze miesem lekkim, a marchewka znow zapobiega zaparciom, ktore moze spowodowac za duza ilosc ryzu w stosunku do miesa. Marchew surowa ma wiecej witamin niz ta gotowana, ale ja bym ja chyba starla jeszcze drobniej, zeby pomoc w przyswajaniu witamin z zoladka... Moze faktycznie w tym tygodniu zaserwowac mu lekka diete, podobnie jak ludziom po kdlugotrwalych kroplowkach itd. Niech zoladek powoli sie rozkreci :) Dajcie znac czy pierdziochy sie zmniejszyly :) Otóż to! Jak ma mieszane suche z puszką, potem gotowane, to żołądek nigdy do ładu nie dojdzie. Musi jeść ten sam pokarm przez dłuższy czas (nie mieszać nawet różnych rodzajów mięs), potem można go przestawiać stopniowo np. na suchą karmę ;) Quote
wariusek Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 A moze to tez troche po tabletkach od robakow? No i wydaje sie mi,ze przez tyle byle jakiego albo wcale jedzonka ma jakies zlogi. No i po paru dniach czarnobyl zamieni sie w morska bryze;) Jak nie ma rozwolnionka to chyba jest wsioOK! Quote
agnieszka32 Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 To jest normalne u psów karmionych wcześniej byle czym. Człowiek chciałby takiemu psiakowi potem nieba uchylić, dać mu wszystko, wynagrodzić poprzednie życie (między innymi urozmaiconym jedzonkiem). Jednak na początek monodieta naprawdę jest wskazana. Po unormowaniu się spraw żołądkowo-jelitowych, można ją, a nawet trzeba - urozmaicać ;) Quote
Milusińska Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 W takim razie jutro marchewa, ryż i puszka. I tak przez najbliższych kilka dni. Niech się dziecina unormuje a wtedy pomyślimy o frykasach. Jutro napiszemy, co i jak. Dziś już Bidul padł i biegnie przez sen :) Quote
wariusek Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Dobry wieczor! I jak tam nasz dzielny Maxymilian;) Czy przez to prykanie jeszcze jestescie biali?Czy moze juz zolte jak chinczyki? Mam nadzieje,ze wszystko dobrze,czekam na jakies wiesci. Bardzo pozdrawiam!!! Quote
Milusińska Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Witamy! Żyjemy :) Max ma się całkiem nieźle. Jest bardziej żywy i już się nie boi, ale za to dostał dziś od rana rozwolnionka. I spacer przed chwilą też zwieńczył miętką kupą. Strasznie jest łasy na jedzenie, ale nie dajemy mu niczego "extra". Bąki rzadziej, ale równie ostro. Czekamy na poprawę. Przestaliśmy kropić mu oczy i dziś rano już nie miał tak zaczerwienionych i obrzękniętych. Noc ładnie przespał pod łóżkiem. Na porannym spacerze mieliśmy niemiła przygodę, otóż Maxa zaatakował psiur ganiający luzem. Nic mu na szczęście nie zrobił. Musiałam zasadzić temu psu mundialowego kopala w dupala, żeby odskoczył i poinstruować właścicielkę. Wyobraźcie, próbowała się awanturować, że kopnęłam jej psa (???) Powiedziałam jej, żeby w ogóle przestała dyskutować tylko szła do domu raz dwa!! I na cały głos powiedziałam, "i co? amstafy są agresywne i gryzą, tak? Bierz Pani tego swojego agresora i do domu, ale już!" Ludzie od razu w oknach, babka czapkę nasunęła na łeb i poszła do domu. Mam nadzieję jeszcze zorientować się, gdzie mieszka i nie zostawić tej sprawy otwartej. Wracając do domu Max trochę się spiął w tym miejscu, ale go poklepałam i przebiegliśmy na wesoło. Max zachował się ok, tzn. nie przystąpił do walki. Obejrzałam go całego, nic się nie stało. Uff... 500 metrów dalej ogonek mu się podniósł i już było w porządku. Jak na amstafa przystało, przez snem dokładnie i precyzyjnie zawija się w kocu, kręci, kręci aż w końcu przyjmuje dogodna pozycje i usypia. Jest całkiem spokojny. A wczoraj przez pół nocy machał ogonem przez sen :) Zdjęcia wrzucimy za kilka dni, zobaczycie jaki będzie z niego chłop! Pozdrawiamy! Quote
kamilqax95x Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Mundialowego kopala w dupala? hahahaha tego jeszcze nie słyszałam :evil_lol: Max zachował się wspaniale, że nie zareagował. Babka powinna dostać tego kopala w dupala albo najlepiej dwa by jej się szybciej szło i zaczęła myśleć racjonalnie :shake: ageralion dostałaś ode mnie wiadomość na priv, bo nie wiem?:oops: Quote
wariusek Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 No wlasnie babka chyba kiepska byla;) Pies jak pies szczekac powinien ale terroryste-agresora szybciutko bez dyskusji zabrac powinna.No Max to gentelmen na calego:) A ja sie dowiedzialam,ze ta rasa ma takie raczej delikatne brzuszki i ze takie rozwolnionko to przez pare dni norma! Quote
toska_latte Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Dzisiaj otrzymalysmy 50zl na Maksa od Sylwii Ł, bardzo dziekujemy :loveu: Quote
ageralion Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 A dobrze :) Wczoraj robil wrazenie na ludziach w kawiarni, dalej baczy ale juz mozna przezyc :) Ogolnie sytuacja pozytywnie bez zmian :) Quote
Milusińska Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Dzień dobry! Max ma się bardzo dobrze!! Rozstrój żołądka opanowany, pierdzioszki w psiej normie. Je w kółko te same posiłki nawet 4 razy w ciągu doby. Micha wylizana do czysta. Na spacerach trochę się sadzi do dużych psów. Ale z buldożką francuską sąsiadów nawiązał zdrowe porozumienie- on sika, ona go podziwia. Coraz więcej spacerujemy z nim po ulicach, żeby się oswajał- z ludźmi, samochodami, wózkami, dzieciorami, psami. Zostaje w domu!! Za pierwszym razem trochę beczał, ale już ma relaks, gdy zostaje sam. Bez problemu, histerii, wycia i skakania na drzwi. Wstaje tylko zorientować się, czy aby na pewno został sam, po czym wraca do spania. Jest cierpliwy i pozwala na wszelkie zabiegi wokół siebie. Oczy w lepszej kondycji. Skóra, gdyby nie łysinki, byłaby prawie całkiem ok. Ucho się słabo goi, bo ciągle trzepocze uszyskami, ale nic się tam nie sączy. Obroża od dziś o jedno oczko poluzowana! Miał iść ze mną wczoraj między ludzi, do wspomnianej kawiarni, ale dupina mu zmarzła w połowie drogi, więc wróciliśmy. Max marznie. Ciągle brakuje mu tłuszczyku i po 15 minutach spaceru obiera kierunek dom. Może dlatego tak się dokłądnie zawija w kocyku do spania :) Dziś na spacer dostanie jakiś mój wiązany sweter, a co!! Rano jest przesłodki i można ustawiać pod niego zegarek :) punkt 9 rano, Max wchodzi do sypialni i zaczyna podchody do wlezienia na łóżko. Pojękuje, ociera się, prosi łapką, żeby tylko mu uchylić kołderki. I wystarczy tylko otworzyć oko i pozwolić i ... JEST!! Szczęście największe! Ładuje się z tą chuda dupiną, zawija w kłębek i jeszcze chwile drzemie. Max jest tak fajnym, sympatycznym i rozumnym stworzeniem, że w zasadzie nie wymaga jakichś specjalnych szkoleń, jeśli chodzi o zachowanie w domu. Ma świetny charakter, czasem nas rozśmiesza i lubi się bawić. Na spacerach idzie mu oporniej. Lubi złapać jakiegoś śmiecia z chodnika, niektóre psy wywołują w nim totalny niepokój, niektóre totalnie olewa. Jak się podkręci, to szarpie, jak koń. Pozdrawiamy ciepło! Quote
kamilqax95x Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 to widzę, ze z Maxiem coraz lepiej jest :) [FONT=Tahoma] [/FONT] Quote
BajUla Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 O, to fantastycznie A co z tä gulä co mial na boku? Quote
gagatekk Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 super wieści :) podaj wymiary małego może uda się znaleźć dla niego kubrak a ja zrobię mały off i wkleję linki na bazarki na Nadzieję Amstaffa oraz do kamili i tatankas http://www.dogomania.pl/threads/220717-BezCenny-Bazarek-dla-Bezcennych-podopiecznych-Stow.-Nadzieja-Amsaffa-do-27.01. http://www.dogomania.pl/threads/221411-ksi%C4%85%C5%BCki-oraz-filmy-na-dvd-dla-podopiecznych-Stow.-Nadzieja-Amstaffa-do-28.01. http://www.dogomania.pl/threads/221390-ale-draka-wszystkie-czapki-za-5-taka-do-28.01-na-Stow.-Nadzieja-Amstaffa a tu zakończony, ale jeszcze można coś kupić http://www.dogomania.pl/threads/221156-ROZLICZAMY-torebkowo-je%C5%BCeli-chcesz-mo%C5%BCesz-jeszcze-co%C5%9B-kupi%C4%87-%29 bazarek Kamili http://www.dogomania.pl/threads/221507-%E2%80%9EJestem-gwiazd%C4%85-YouTube%E2%80%99a-vol.2-%29%E2%80%9D-do-32.01-na-NA-NADZIEJA-AMSTAFFA-TTB-SZCZECIN oraz Ady http://www.dogomania.pl/threads/221457-Buty-max-15z%C5%82-ciuchy-max-7z%C5%82-Na-boksia-i-asta-w-wielkiej-potrzebie-do-06.02 Quote
Milusińska Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Max w najszerszym miejscu ma obwód klatki na 80 cm. Ale mam wrażenie, że z dnia na dzień, jest go więcej :) Quote
sylwia637 Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 super wieści o Maxie. No Max 4 lata był chowany w domu, od małego to na pewno wczesniej spał w łózeczku, zwłaszcza jak był maleńki i słodziutki. Quote
ageralion Posted January 26, 2012 Author Posted January 26, 2012 Max dostal przez paypala 42,96zl od Moniki J. Na konto TOZ wplynely tez pieniazki, poprosze o rozliczenie :) Quote
toska_latte Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Otrzymalysmy dzisiaj 207,68zl od Elzbiety H. na leczenie Maksa, bardzo dziekujemy :loveu: Quote
gagatekk Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 toska_latte napisał(a):Otrzymalysmy dzisiaj 207,68zl od Elzbiety H. na leczenie Maksa, bardzo dziekujemy :loveu: toska jak mylisz wejdzie? Quote
toska_latte Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Kurcze nie wiem :( Mam taki plaszczyk http://www.zooplus.pl/shop/marki/trixie/smycz_szelki/ubranka/53604 (w rozmiarze L), kupiony dla mojej Eni, ale zalozony tylko raz, bo okazal sie przymaly. Moge go podrzucic Maksiowi, ale nie jestem pewna czy wejdzie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.