Jump to content
Dogomania

Malutki inwalida Kubuś -znalazłem super dom, mam nadzieję iż na zawsze :)


Recommended Posts

Posted

Ja tez mam nadzieje ze to już ostatni "przystanek" naszego Kubusia. Chętnie bym go sobie zostawiła. Był u mnie od piątku ale bardzo się przywiązałam do niego. Przez to że jest inwalidą, pokochałam go podwójnie.
Trzymam kciuki Kubusiu. Pamiętaj że zawsze możesz do mnie wrócić. Choć wolałabym byś miał już swój stały domek, bo już dość tej tułaczki.

Ja pozytywnie oceniam ludzi którzy wzięli Kubusia. Super podejście do Kuby, już po dwoch minutach bawił się z nimi swoją maskotką, której zostały już tylko trzy łapki:).

Posted

Chcemy zrobic allegro dla Kuby, by ratować jego te zdrowsze oczko. Aczkolwiek zauważalne jest juz bielmo na tym oczku, więc musimy działać by je uratować.
Państwo którrzy adoptowali Kubusia oszacują cenę jego leczenia u jakiegoś dobrego specjalisty od oczu.

Posted

Odezwała się także pierwsza osoba, która interesowała się Kubusiem (niestety wczesniej nie mogła). Jakby cokolwiek się niefajnego stało...:(, to zawsze mamy wyjście alternatywne dla Kubusia :)

Posted

Wczoraj zadzwoniłam do państwa którzy zaadoptowali Kubusia. W pierwszy dzień popiskiwał, skakał na drzwi, ale juz na drugi dzień było duzo lepiej. Bawił się, królika omija szerokim łukiem. Kubus spał w ciepłym łóżeczku:) I na razie jest cały czas w domu ze swoja pania, w tym tyg raczej nie bedzie sam na jakies długie godziny.

No u mnie niestety był sam po 8 h bo pracuje, ale nic nie narobił, ani siku ani kupy.

Posted

Niestety Kubuś wraca...Państwu przydarzyła się niespodziewana sytuacja życiowa i nadal szukamy dla Kubusia domu. Zostaje jeszcze pierwsza osoba - zobaczę czy się odezwie na fb...jeżeli nie to...sama już nie wiem

Posted

Witam wszystkich zainteresowanych.

Odpowiedzieliśmy na adopcje umieszczoną na TOZ Police

PŁEĆ: samiec
RASA: mieszaniec
WIELKOŚĆ: mały
WIEK: 2,5 roku
STAN ZDROWIA: dobry – uszkodzona gałka oczna prawego oka

UPODOBANIA I NAWYKI :
Cóż by tu napisać o przeszłości Kubusia? Jego była właścicielka uznała, że nie chce psiaka, nie podając żadnego powodu. Po prostu coś w jej życiu się zmieniło, to i życie Kubusia legło w gruzach. Okazał się już niepotrzebny, i zbędny. W ciągu minuty psiak stracił swój dom. Nie mogliśmy pozwolić by Kubuś się poddał. Został otoczony przez nas opieką, by mógł uwierzyć w lepszą przyszłość, i nie stracił wiary w człowieka. Kubuś jest małym inwalidą. Z przeszłości pozostała mu uszkodzona gałka oczna, więc na jedno oczko nie widzi. Ale świetnie sobie radzi ze swoim inwalidztwem. Kubuś to słodki psiak, przyjaźnie nastawiony do człowieka. Bardzo szybko się przywiązuje. Jest wpatrzony w człowieka jak w obraz. Lubi być pieszczony, i głaskany. Potrafi szczekać. Bardzo ładnie chodzi na smyczy i grzecznie jeździ środkami komunikacji. Nie lubi mięsnej puszki, ale uwielbia kurczaka. Nie przepada za innymi psami, ale koty toleruje. Jest posłuszny i bardzo spokojny. Bawi się wtedy, gdy opiekun go do tego zachęci. Kocha ciepło, lubi spać na kanapie, przytulony do opiekuna, na miękkiej kołderce. Potrafi zostawać sam w domu, załatwia się na dworze. Grzecznie czeka przy drzwiach. Spragniony jest ciepła i miłości człowieka. Będzie świetnym kompanem do spacerów. Niewiele mu potrzeba, ot miłości ze strony człowieka, miseczkę jedzenia i ciepłego kąta. W zamian odda całe swoje serce, przyjaźń i wierność. Szukamy Kubusiowi nowego domu, w którym pozostanie do końca swego życia. Psiak czeka na swoją szansę. Zastrzegamy sobie prawo do kontroli przed i po-adopcyjnej.

Wzięliśmy pieska na okres próbny z racji tego, że mamy jeszcze w domu królika i nie wiedzieliśmy jak będą na siebie reagowały... z tym nie było żadnego problemu (zaakceptowały się). Niestety wynikło kilka innych mamy nadzieje, że Kubuś znajdzie stały domek, ale nowi właściciele muszą być świadomi, że jest duży problem z zostawaniem Kubusia samego w domu, ponieważ drapie w drzwi i sika po mieszkaniu (dokładnie obsikuje futryny nie jest to związane z potrzebą wyjścia na dwór, sikał po 3 godzinach od wyjścia na spacer...robi to tylko gdy zostaje sam!!) Kubuś jest strasznie pozytywnym psem, zero agresji, słucha się, ale niestety musi znaleźć dom w którym zawsze obecny jest człowiek.
Dziś kubuś miał konsultacje medyczną z której wynikło, że musi być dożywotnio leczony. Nic strasznego ale musi dostawać codziennie krople do oczu (przez 7 dni gentamicin, dożywotnio HyloGel i Difadol) nie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego, ale bez podawania leków może stracić oczko. Problemem u Kubusia jest suchość oka przez co ma przewlekły stan zapalenia rogówki.

Tak istotne informacje dotyczące podsikiwania i problemów z zostawaniem nie zostały zawarte w ofercie TOZ jak i to, że 2 oczko Kubusia jest chore.

Niestety jesteśmy młodymi osobami - pracującymi co za tym idzie nie jesteśmy w stanie siedzieć z Kubusiem w domu, żeby nie podsikiwał.

Posted

Przekazałam Państwa informacje przedstawicielkom TOZ Police. Ponieważ Kubuś był pieskiem wziętm za darmo oraz nie miał podpisanej umowy adoopcyjnej a Państwa dane są nieznane nikomu oprócz opiekunów psa (TOZ) nie mają Państwo obowiązku się tłumaczyć, straszyć nikogo ani przedstawiać powodów oddania psa - były dwa tygodnie do podjęcia decyzji. Nowy opiekun Kuby zostanie poinformowany o Państwa uwagach, które są powszechnie wiadome, reszta jest możliwa z opisów i zdjęć psa zamieszczoncyh i tu oraz na fb. Z poniesioną kwotą wydaną na Kube niestety należało się liczyć, koszty takie ponoszą wszyscy opiekunowie stali bądź tymczasowi zwierząt i ponieważ ponieśli je Państwo (jak i ja oraz inni opiekunowie psa) z własnej woli nie będzie możliwe oddanie tej sumy. Dziekujemy za informacje i zapraszamy do pomocy innym zwierzętom, jeżeli nie był to zryw jednorazowy a podyktowany troską o dobro zwierząt w naszej okolicy

Posted

W moim poście nie było żadnej wzmianki o zwrot kosztów za specjalistę!! Post kierowany jest do ludzi którzy będą zainteresowani adopcją Kubusia (nie ma kompletnej informacji o zachowaniu Kuby jak zostaje sam w domu na stronie TOZu Police tylko i wyłącznie na dogomania jest wzmianka a nie każdy musi czytać dogomanie, żeby adoptować psa!!)

Posted

[FONT=Times New Roman] Jeszcze raz dziękujemy Państwu za informacje, wypowiedział się Pan już i wystarczy. Członkowie TOZ napiszą na wątku później. Osoby zainteresowane opieką nad Kubusiem proszą aby Państwo nie martwili się tak bardzo przyszłymi opiekunami psa oraz ich wiedzą bądź niewiedzą na jego temat, gdyż obowiązek informacji o Kubusiu spoczywa na TOZ. Państwo nie są upoważnieni do udzielania jakichkolwiek informacji o Kubusiu jego przyszłym właścicielom. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Bardzo proszę także nie zarzucać innym braku kultury (której zapewniam Państwa z moim wykształceniem i pozycją mi nie brakuje) jeżeli samemu całkowicie irracjonalnie oraz nazwijmy to zupełnie bezzasadnie (co świadczy o niewiedzy) przez telefon grozi się podaniem mnie/nas do sądu o zniesławienie (?). Ponieważ brak jest jakichkolwiek podstaw do oczerniania Pana o jakikolwiek występek (?) oraz nie zostały upublicznione Pana dane nie mamy pojęcia z jakiego paragrafu chce Pan żądać zadośćuczynienia i za jakie zniesławienie..być może zna Pan inne prawo.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] Ponieważ wątek jest moderowany a Państwo zakończyli już współprace z TOZ oraz adopcje próbną Kubusia i nie mają Państwo więcej nic do zaoferowania w tej sprawie bardzo proszę wstrzymać się od pisania czegokolwiek na tym wątku. [/FONT]

Posted

masakra... Kubusiu trzymaj sie! domek na pewno sie znajdzie! najbardziej w tym wszystkim szkoda wlasnie Kubusia. bo moj pies tez podsikuje ale to z czasem przechodzi!!!!!!! trzeba tylko troche serca i cierpliwosci :angryy:

Posted

[quote name='some']masakra... Kubusiu trzymaj sie! domek na pewno sie znajdzie! najbardziej w tym wszystkim szkoda wlasnie Kubusia. bo moj pies tez podsikuje ale to z czasem przechodzi!!!!!!! trzeba tylko troche serca i cierpliwosci :angryy:[/QUOTE]

Te uważam,że cierpliwść jest najwazniejsza, poza tym jak juz się pokocha zwierzaka, to z wszystkim innym mozna sobie jakoś poradzić.

Posted

Witam, trzymam kciuki za Kubinka. A może klatka kennelowa byłaby rozwiązaniem. To naprawdę jest wyjście u piesków z lękiem separacyjnym, a moim zdaniem stanowi większy problem dla właścicieli;), niż dla psiaków. Oczywiście początki bywają trudne, ale może warto spróbować...

Dzisiaj u moich wetów dowiedziałam się, że w niedzielę 5 lutego gościnnie będzie konsultował psiaki jeden z najlepszych okulistów, dr Jacek Garncarz. Koszt konsultacji to 150 zł. Dr Garncarz przyjedzie ze specjalistycznym sprzętem. Zostało jeszcze kilka miejsc. Gabinet mieści się przy ul. Goleniowskiej 110 w Szczecinie, podaję nr tel. 91 469 41 24, może ktoś skorzysta z info.

Posted

[quote name='BajUla']Witam, trzymam kciuki za Kubinka. A może klatka kennelowa byłaby rozwiązaniem. To naprawdę jest wyjście u piesków z lękiem separacyjnym, a moim zdaniem stanowi większy problem dla właścicieli;), niż dla psiaków. Oczywiście początki bywają trudne, ale może warto spróbować...

Dzisiaj u moich wetów dowiedziałam się, że w niedzielę 5 lutego gościnnie będzie konsultował psiaki jeden z najlepszych okulistów, dr Jacek Garncarz. Koszt konsultacji to 150 zł. Dr Garncarz przyjedzie ze specjalistycznym sprzętem. Zostało jeszcze kilka miejsc. Gabinet mieści się przy ul. Goleniowskiej 110 w Szczecinie, podaję nr tel. 91 469 41 24, może ktoś skorzysta z info.[/QUOTE]

no byłoby super skorzystać, ale koszt 150zł to spory wydatek. moze jak na allegro uzbiera sie troche pieniedzy to wtedy sie pojdzie do specjalisty.

Posted

[quote name='Satrina']Te uważam,że cierpliwść jest najwazniejsza, poza tym jak juz się pokocha zwierzaka, to z wszystkim innym mozna sobie jakoś poradzić.[/QUOTE]

U mnie był trzy tygodnie, siusiał na początku, potem nie było już aż takiego problemu, choc oboje pracujemy. Była ewentualnie zawsze jedna duża kałuża na korytarzu, ale jak zostawał sam (być moze zbyt długo nas nie było). Poza tym nigdy niczego innego nie podsikiwał ani nie obsikiwał, niczego nie niszczył ani nie drapał. Poczuł się widocznie bezpiecznie...Jeszcze trochę czasu a by się udało. Gdyby nie perypetie zdrowotne dziecka Kubuś zostałby naszym członkiem rodziny na zawsze. To super pies.

Posted

no ja jestem zaskoczona ta cala sytuacja. i to bardzo. Umówiłam się dzisiaj z Panią która miala Kubusia żeby jutro go przywieźli i liczylam na to ze sobie z tymi ludżmi porozmawiam. a tu niespodzianka. dzisiaj ide do biura ok 18-tj a Kubuś juz tam jest. no cóz... pozostawię bez komentarza, ale zaskoczenie było duże. akcja oddania psa - natychmiastowa.

Ja nie bede sie rozpisywac bo nie ma to juz zadnego sensu. Powiem w skrócie - na pierwszy rzut bardzo pozytywnie oceniłam tych ludzi co wzięli Kubusia, ale wyszło jak wyszło. Nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć. no trudno. Widocznie to jeszcze nie CI. Co do jakich oszustw, ze niby my nie piszemy jaki on jest to trudno tu jednoznacznie określić jaki on jest. Jak był u mnie to z ręką na sercu przyznaje ze w pierwszy dzień mi sie zesrał, ale przyznam tez ze długo siedział sam. Niestety mam tyle zajęc ze czasem nie nadążam ze wszystkim o czasie.
Potem po osiem godz siedział (bo ja pracuje) i nie zrobił nic. Tak sobie mysle ze może to przez to ze mam suczkę w domu. Nie wiem co jest przyczyna tego jego "niby" sikania.
Moze kastracja mu pomoże.
A co do oka to państwo wszystko wiedzieli, przecież dostali tez maść na te zdrowsze oko. jeszcze z nimi rozmawiałyśmy ze jakby mieli czas i mogli to żeby pojechali do jakiegoś specjalisty w sprawie tych oczu. także wszystko było powiedziane. nawet o tym posikiwaniu.
Nie wiem czemu sie nas oczernia, przecież my nie chcemy psu robić zamętu, On w końcu fioła dostanie, bo juz nie wie kto jest kim dla niego. Przechodzi z rąk do rąk. Jest takim Wyrzutkiem Zal mi go bardzo i musimy sie skupić by mu znaleźć tę jego ostoję.

Posted

Przykre to wszystko bardzo !!! Kubus nawet nie dostal szansy, zeby znalesc przyczyne tego niby podsikiwania, biorac zwierzaka do domu trzeba byc przygotowanym na wszystko, wystarczy troche nad tym popracowac. Ja mam psa z ulicy, ktory tez sika i co mam sie go pozbyc, wywalic na ulice ? Jest taki jaki jest i dobrze. Wracam do domu jest nasikane, sprzatam i ciesze sie, ze go mam bo oprocz tej jedynej wady ma 100 zalet, jest kochany i nie wyobrazam sobie, zeby go ze mna nie bylo !!!

Posted

Jest jeszcze jedna wielka sprawa ktorej nie rozumiem ??? My wczoraj dzwonilysmy do osob, ktore dzisiaj oddaly Kubusia i nie bylo ani slowa o tym, ze Kubus sika. Dopiero dzisiaj, nagle dowiedzialysmy sie, ze wraca do Nas bo sika. To o co tu chodzi ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...