Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Major 7 tygodniowy szczeniak został zabrany z wioski od ludzi, którzy nie traktują psów z należytym dla nich szacunkiem. Matka pieska była przywiazana lancuchem do budy i tak starala się wychować swoje potomstwo, tak naprawdę nie wiadomo ile było szczeniąt.

Major to jeden z nich mala puchata kulka, która w swoim króciutkim zyciu nie zaznala miłości człowieka, nie wiedział co to człowiek, wiedział co to zimna buda i co to psia mama. Wtedy dziewczyny z wielkimi sercami zabraly go z tamtad:) Moja siostra zobaczyla pieski w jednym z watkow Marty 1990, skontaktowałam się z dziewczynami i Justyna wziela do siebie Majora na DT. Wszystko ukladalo się ok, Major szalal z psem Majkim i kotkiem Klakierem.

W końcu 2 dni temu Major poczuł się dużo gorzej niż zawsze był osowiały wymiotował piana, abralysmy go w trzech kroli do weterynarza pierwsze podejrzenie polknol cos i blokuje mu jelita. Piesek został na noc w klinice weterynaryjnej , w następny dzień telefon od lekarza to nie ciało obce to PARWOWIROZA!!!! Zabrzmialo jak wyrok, ale zaczol być leczony niestety koszt był tak duzy ze moja siostra nie jest w stanie go pokryc. Za dwa dni leczenia zapłaciła 500zł wczoraj zabralysmy psa do domu dostal kroplówki i antybiotyki.

W poniedziałek wizyta u kolejnego lekarza nie wiem jak wypadnie nie wiem ile będzie kosztowała, a my jesteśmy bez pieniędzy:( Dlatego prosimy w imieniu Majora aby mogl dalej zyc i cieszyc się tym życiem o wsparcie finansowe, jakiekolwiek chodzby jednorazowe wpłaty dla niego…






KOSZT LECZENIA DO TEJ PORY:

wizyta swiateczna plus 2 zdjecia RTG - 167zł
doba w lecznicy + test na parwowiroze+ badanie krwi+ leki - 286zł
dzisiejsza wizyta + antybiotyki + witaminy+ kroplówka - 60zł (plus 40% zniżk u weterynarza)


WPŁATY DLA MAJORA:

bakusiowa - 100zł
alus0502 - 35zł
neela - 18zł
Wujek&Ciocia - 20zł
[SIZE="2"]Anula - 50zł
[SIZE="2"]Hanna Batko - 50zł
[SIZE="2"]Maruda -30zł
[SIZE="2"]Satrina - 20zł
[SIZE="2"]Emilia Gawert - 20zł
[SIZE="2"]Haliza - 20zł

Razem wpłacono: 363zł

513zł - 363zł = -150zł

Edited by karolina175
  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Satrina']Ja mogę póki co 20 pln zaoferować na malucha.

Każdy grosz się liczy ... Będziemy musiały pożyczać na następne wizyty i lekarstwa... Ale nie pozwolimy pieskowi umrzeć... Zrobimy wszystko co w naszej mocy aby mu pomóc...
Piesek jest słaby ale mimo wszystko próbuje jeść i pić... Cały czas jest nawadniany i dostaje antybiotyk... Jutro czeka nas wizuta u weterynarza i będziemy wiedzieć co robic dalej... Nie było nas stać na pozostawienie go w klinice weterynaryjnej dlatego piesek jest w domu... ;) Na bieżąco będziemy informować o jego stanie zdrowia i postępach w leczeniu... Wszystkim bardzo dziękujemy za wsparcie... To duchowe tez się dla nas bardzo liczy ;)

A oto zdjęcia Majora z wczoraj ;)



Posted

Nie moge nic dorzucić, bo juz wpsieram inne psy, a w domu mam 4 z czego tylko jeden był kupiony, naszego adopcyjnego doga też operowałam i wiem jakie sa koszty leczneia. Trzymam kciuki za psiaka, z parwowirozy się teraz wychodzi i moge zagładac na wątek żeby był w czołowych może więcej osób zajrzy.

Posted

W tym miesiącu już nie dam rady nic wpłacić, ale spróbuję coś w lutym wyskrobać...Dziewczyny a nie wiecie jak jego rodzeństwo? Czy wszystkie pieski zostały zabrane z tej budy? Bo jest prawdopodobieństwo, że one też mają parwo- trzeba się skontaktować z ich opiekunami i podać surowicę na zapas!

Posted

masza44 napisał(a):
W tym miesiącu już nie dam rady nic wpłacić, ale spróbuję coś w lutym wyskrobać...Dziewczyny a nie wiecie jak jego rodzeństwo? Czy wszystkie pieski zostały zabrane z tej budy? Bo jest prawdopodobieństwo, że one też mają parwo- trzeba się skontaktować z ich opiekunami i podać surowicę na zapas!


Zostały tylko te dwa pieski i oby dwa trafiły do mnie, została tylko dorosła suka. Więcej maluchów tam nie ma. Jak na razie siostrze Majora (chorego na parwo) nic nie jest. Rodzeństwo zostało rozdzielone ze wzgledu na to choróbsko.

Posted

Mały jest słaby. Cały dzień przespał, wstawał tylko na siku. Wypił trochę wody tak że odwodnienie mu nie grozi. Zaraz dostanie antybiotyk. Jutro na szczęście już poniedziałek i będziemy wiedzieć co robić dalej. Serce się kraja jak się na niego patrzy. Wygląda dobrze bo ma grube futrzysko ale jak się go dotknie same kości. Nic nie chce jeść więc na siłę mu nie wciskam. Ale modle się żeby wszystko dobrze się skończyło ;( Mimo tego że jest taki słaby próbuje podgryzać kota :) Nie skutecznie ale próbuje to najważniejsze że nie stracił chęci do życia.
A to zdjęcia z dzisiejszego nawadniania :



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...