Zośka74 Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Dzisiaj ok 13 w Ząbkach mój mąż znalazł przemarźniętą, bardzo wystraszoną sunię MIX YORKA. Byliśmy u weta, sunia nie ma czipa, kuleje na tylną łapke, dostała zastrzyk brzeciwbólowy, została zbadana. Wiek ok 5 lat, waga 5,5 kg. Wykąpaliśmy ją, jest bardzo przestraszona. Mogę zatrzymać ją na kilka dni, nie dłużej bo sama mam dwa psy. Niechcę oddać do schronu. Pilnie potrzebny DT lub DS Quote
Abrakadabra Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Zośka, po pierwsze: zrób jej zdjęcia i wklej na wątek (jeśli nie potrafisz, wyślij mi na maila) po drugie: zamieść ogłoszenie na stronie Palucha (znalazłam psa) po trzecie: zawiadom (telefonicznie i mailowo) : Azyl Pod Psim Aniołem, schronisko w Klembowie i schronisko w Józefowie. Jeśli chcesz namiary, to zadzwoń :) Quote
Zośka74 Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 Abrakadabra napisał(a):Zośka, po pierwsze: zrób jej zdjęcia i wklej na wątek (jeśli nie potrafisz, wyślij mi na maila) po drugie: zamieść ogłoszenie na stronie Palucha (znalazłam psa) po trzecie: zawiadom (telefonicznie i mailowo) : Azyl Pod Psim Aniołem, schronisko w Klembowie i schronisko w Józefowie. Jeśli chcesz namiary, to zadzwoń :) Abra zaraz wyślę ci zdjęcia jak podasz maila, ja nie umiem wklejać. Schroniska odpadają nie dam jej tam, szukam DT bo z moim yorkiem chyba się nie zaprzyjaźni, jest kochana, narazie cały czas śpi, sporo zjadła i wypiła. Martwi mnie tylko to że od 13 się nie załatwiła, chociaż była na spacerze Quote
Abrakadabra Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Zośka74 napisał(a):Abra zaraz wyślę ci zdjęcia jak podasz maila, ja nie umiem wklejać. Schroniska odpadają nie dam jej tam, szukam DT bo z moim yorkiem chyba się nie zaprzyjaźni, jest kochana, narazie cały czas śpi, sporo zjadła i wypiła. Martwi mnie tylko to że od 13 się nie załatwiła, chociaż była na spacerze Kasia, nie nakłaniam Cię do tego, żebyś oddała ja do schroniska.. Zawiadom te instytucje (dzwoniąc, umieszczając ogłoszenia lub wysyłąjąc e-mail), że znalazłaś takiego pieska. Jeśli ktoś zgubi czworonoga, najczęściej kontaktuje się ze schroniskami/przytuliskami w najbliższej okolicy. Ps. Adres mailowy za chwilę wyślę Ci na PW. Quote
Zośka74 Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 Abrakadabra napisał(a):Kasia, nie nakłaniam Cię do tego, żebyś oddała ja do schroniska.. Zawiadom te instytucje (dzwoniąc, umieszczając ogłoszenia lub wysyłąjąc e-mail), że znalazłaś takiego pieska. Jeśli ktoś zgubi czworonoga, najczęściej kontaktuje się ze schroniskami/przytuliskami w najbliższej okolicy. Ps. Adres mailowy za chwilę wyślę Ci na PW. Sorki źle zrozumiałam. Jak możesz wyślij mi namiary to jutro wyślę maile Quote
Abrakadabra Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Fotki... Sunia wygląda jak spory mix yorka.. Quote
malagos Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Matusiu, ja już ją kocham :loveu: Jestem pewna, ze ktoś za nią płacze i jej szuka! Quote
Zośka74 Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 . Sunia wygląda jak spory mix yorka.. Tak jest spora jak na yorka 5.5 kg, ale jest tak kochana, nie załatwia się w domu, grzecznie leży na posłaniu, ładnie je. Dziewczyny niepokoi mnie tylko to że mało siusia. Wczoraj od 13 do 23 ( spacer ) ani razu. Dziś 6.30 ( spacer ) troszkę, 11.30 ( spacer ) nic. Quote
malagos Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Może jeszcze ze stresu, a może tak ma -ktoś tu pisał niedawno, ze jego pies siusia 2 razy na dobę. Quote
Abrakadabra Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Zośka, a w którym dokładnie miejscu w Ząbkach Piotrek ją znalazł? Nie przy torach na Chełmżyńskiej czasami? Bo mi się coś kołacze po głowie... Quote
Zośka74 Posted January 5, 2012 Author Posted January 5, 2012 Nie, tak w okolicach pralni jak się jedzie w stronę Macro Quote
Abrakadabra Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Zośka74 napisał(a):Nie, tak w okolicach pralni jak się jedzie w stronę Macro Zośka, czy robiliście papierowe ogłoszenia? Jeśli nie - zróbcie i wydrukujcie. Trzeba porozwieszać je w całych Ząbkach, Zielonce, na całej długości Łodygowej i Radzymińskiej. Ps. Skontaktuj się z Pauliną - mam wrażenie, że kiedyś widziałyśmy podobnego psiaka w okolicach torów na Chełmżyńskiej. Paulina kojarzy większość psów z tej ulicy. Quote
karolina_g_k Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Katarzyna Potyra Ogłoszenie nr: 2012/37 01-01-2012r w okolicy ulic Towarowej róg Al. Solidarności zgineła suczka rasy york czarna lekko podpalana. Wabi sie Nala. Ma rok. Nie miała obroży. Suczka jest po operacji tylnej prawej łapki. na Nale czekają dzieci. kontakt: 500498749 / [email protected] To ogłoszenie z Paluchowej strony. Może sprawdzcie , tak na wszelki wypadek? Quote
malagos Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Dlaczego ja zawsze znajduję kundelki, a nie takie mixy yorków?? Buuuuuuuu! Żartowałam :) Quote
Zośka74 Posted January 9, 2012 Author Posted January 9, 2012 [quote name='karolina_g_k']Katarzyna Potyra Ogłoszenie nr: 2012/37 01-01-2012r w okolicy ulic Towarowej róg Al. Solidarności zgineła suczka rasy york czarna lekko podpalana. Wabi sie Nala. Ma rok. Nie miała obroży. Suczka jest po operacji tylnej prawej łapki. na Nale czekają dzieci. kontakt: 500498749 / [email protected] To ogłoszenie z Paluchowej strony. Może sprawdzcie , tak na wszelki wypadek? Dzwoniłam już tam to nie ta suczka Quote
Zośka74 Posted January 9, 2012 Author Posted January 9, 2012 Wczoraj suczka pojechała do nowego domku do Suwałk. Koleżanka piove znalazła dla Pusi domek. Mam nadzieję że wszystko będzie ok. Łzom moim przy rozstaniu nie było końca, przyzwyczaiłam się do Pusi. To bardzo mądra i dobrze ułożona psina. piove ma informować na bieżąco jak jej w nowym domku. Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za zainteresowanie Quote
mshume Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Skandal: Pusia potraktowana jak śmieć: piove , którą ja kiedyś posłałam na drzewo z jej propozycją 'super domku' , tym razem wykorzystała naiwność ludzi i zabrała od nich bez umowy adopcyjnej tą maliznę dla swoich znajomych (mówiąc 'ja już umowy dopilnuję'). Dziś wykrzyczała w telefon, że ta suka to żadne york, ma coś z kręgosłupem, ludziom się nie podoba i zawożą ją do schronu. TZ Zoski74 jest po małą w drodze z Wwy do Suwałk. Piove ląduje na czarnych kwiatkach Quote
Malawia Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Cześć cioteczki! Rzeczywiście sunia jest u Piove od wczoraj ale dziś wyszła bardzo niezręczna dla mnie i Piove sytuacja. Sama prosiłam Piove o pomoc, ponieważ Zośka74 pisała, że szuka domku dla suni stałego lub tymczasowego. Więc Piove znalazła suni domek w Suwałkach, swoim rodzimym mieście. A wczoraj jak już sunia była w drodze do Suwałk, Zośka74 zadzwoniła do Piove,że trzeba ją wynosić na rękach... O tym wcześniej nikt nas nie informował W sumie domek stały zrezygnował, sunia jest jeszcze u Piove ale jadą ją odebrać. Chyba mąż Zośki74 i czyjaś siostra jadą po sunie do Suwałk. Piove sunię odda, bo czemu by nie, szkoda tylko psiaka ! Cały czas mam kontakt z Piove, są to uczciwi ludzie, pomagający zarówno zwierzętom jak i ludziom! Nie raz byłam świadkiem na FB jak zgarniała chore koty czy psy i w miarę możliwości im pomagała. A jest mi bardzo, bardzo wstyd przed Piove, bo to ja poprosiłam Ją o pomoc, jak Zośka74 napisała mi na priva prośbę o pomoc! Quote
malagos Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 cholera, rzeczywiście głupia sprawa. Zośka, rzeczywiście sunia nie chodzi? Quote
mshume Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 A czemu tu nie wspominasz o krzyku w słuchawce,że ludzie suni nie chcą , bo to żaden york i że zawozą ją do schroniska? I twierdzenie,że sunia ma chory kręgosłup? Wet niec takiego oprócz urazu łapki nic nie stwierdził! Sunia bała się schodów, więc była noszona po nich. Rano twierdziliście, że z sunią wszystko super.Dla mnie to wszystko jest mocno naciągane!Malawia napisał(a):Cześć cioteczki! Rzeczywiście sunia jest u Piove od wczoraj ale dziś wyszła bardzo niezręczna dla mnie i Piove sytuacja. Sama prosiłam Piove o pomoc, ponieważ Zośka74 pisała, że szuka domku dla suni stałego lub tymczasowego. Więc Piove znalazła suni domek w Suwałkach, swoim rodzimym mieście. A wczoraj jak już sunia była w drodze do Suwałk, Zośka74 zadzwoniła do Piove,że trzeba ją wynosić na rękach... O tym wcześniej nikt nas nie informował W sumie domek stały zrezygnował, sunia jest jeszcze u Piove ale jadą ją odebrać. Chyba mąż Zośki74 i czyjaś siostra jadą po sunie do Suwałk. Piove sunię odda, bo czemu by nie, szkoda tylko psiaka ! Cały czas mam kontakt z Piove, są to uczciwi ludzie, pomagający zarówno zwierzętom jak i ludziom! Nie raz byłam świadkiem na FB jak zgarniała chore koty czy psy i w miarę możliwości im pomagała. A jest mi bardzo, bardzo wstyd przed Piove, bo to ja poprosiłam Ją o pomoc, jak Zośka74 napisała mi na priva prośbę o pomoc! Quote
Malawia Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Chodzi, ale ma łapkę chorą, Zośka74 była z nią u weta sunia dostała zastrzyk, ale podobno są wskazania, żeby sunię nosić po schodach!? O zastrzyku wiedziałyśmy o noszeniu po schodach NIE ! Cały dzień, jestem z Piove na telefonie, rozmawiałyśmy o suni..o schronie nie było mowy, tylko o weterynarzu i obserwacjach! Nie można dawać ludziom psiaka, który ma podejrzenie o złamanie! Wróci jak boomerang :-( Quote
mshume Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Co to wypisujesz? Porządny dom odda psa bo ten ma podejrzenie złamanej łapki? i to ' w sumie dom zrezygnował' .Dobre sobie.Przestańcie się bawić w adopcje ,to odpowiedzialna sprawa!O schronie była mowa, potwierdziła to Zoska74! Quote
mshume Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 To te ntwój sprawdzony dom, o którym pisałaś na wątkach prosząc o yorka?piove napisał(a):I jak zwykle oszczersta - nikt nie wspomniał, że piesek będzie w schronie. Od razu panu przez telefon mówiłam, że idą z nią do fryzjera, że zrobie zdjęcia i będę szukała nowego domu skoro ludzie nieodpowiedzialni (bo sama jestem na nich zła, że psa nie wzięli). Czułam się w obowiązku i w jakis sposób stałam się DT. Już umawiałam się z Malawią, że założymy wydarzenie na facebooku. Zosia miała się odezwać, podałam jej swoje dane, ale nie raczyła. Zamiast porozmawiac normalnie, to kazała mi odwieźć psa do Warszawy. Nie stać mnie aby kursować w te i we wte. Czuję się niesprawiedliwie oskarżona i poniżona - bo pan przez telefon był bardzo niemiły, atakujący. Pieska oddaję całego, zdrowego i nakarmionego. Nie w głowie było mi oddawać psa do schroniska, z którego rok temu sama jednego zabrałam. Niedorzeczność! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.