Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj Idunia była sama w domu 11 godzin. Zrobiła tylko jedną kałużę.

Natomiast na spacerze mieliśmy kolejną niespodziankę. Zazwyczaj Idunia na spacerku chodzi dosyć wolno wąchając wszystko po drodze.
Jak wcześniej próbowałam z nią biegać to ja biegłam pierwsza a Idunia biegła za mną bardzo wolno, a dzisiaj........
Trochę pochodziliśmy tak spokojnie w jej tempie. Po jakimś czasie zaczęłam biec, a Ida pobiegła za mną tak, że mi dech zaparło. To był prawdziwy szybki bieg - długie, piękne susy. To jest coś wspaniałego patrzeć jak ona się zmienia.

Paros, dziękuję za radę-może spróbuję z tym chappi.
Dzisiaj Idunia wprawdzie trochę zjadła mięsa, ale głównie z mojej ręki. Troszkę zjadła też sama z miski i nawet znowu pogoniła Ksenę, kiedy ta próbowała zobaczyć co też Idunia tak zajada (miałam okazję usłyszeć po raz drugi jej głos). Mam nadzieję, że kota się nie zrazi tylko zrozumie, że nie podchodzi się do miski psa podczas jedzenia.

Jeśli chodzi o nagrody to Ida bardzo lubi wędlinę więc kupujemy takie resztki w sklepie, które służą jako nagroda.

  • Replies 319
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A mówiłem że Idunia fizycznie wcale nie jest w złej kondycji ? :-)
11 godzin to już jest dużo, na takim dystansie nawet przystosowanemu, młodemu i zdrowemu psu może się przytrafić kałuża.
Skoro poszczekuje na Ksenę to jednak zależy jej na zawartości, i wydaje mi się że to niejedzenie to bardziej ma źródło w psychice niż w faktycznym braku apetytu, tak samo jak pozorna niesprawność fizyczna.
Anetko, jak ja się cieszę że Ida trafiła do Was.

Posted

11 godzin dla każdego psiaka to długi czas. Chyba mój również by mi coś zrobił.... Jeszcze trochę i powinnaś już mieć jasność, ile Idunia wytrzymuje.

Z Twojego postu Anetko wynika, że Ida naprawdę robi ogromne postępy !!!! Ta "komunikacja" jest zadziwiająca....
Cieszy mnie to bardzo.

Kwestia jedzenia - można spróbować ugotować mięsko z makaronem lub z kaszą (okazjonalnie). Okaże się, czy Ida nie lubi ryżu....
Można do jedzenia przed podaniem wkroić kawałeczek wędliny (będzie zapach), może wtedy łatwiej pójdzie !
W zasadzie większość psiaków lubi parówki drobiowe (np. w Biedronce są takie tanie), też można wkroić kawałek do miski.

Anetko - z karm najgorszą jest Pedigree. Wyjątkowe świństwo...
To już lepsze te nasze rodzime...

Posted

Anetka nam zniknęła....
Ja zawsze na brak wieści reaguję niepokojem (nie zawsze słusznie....).
Ale tak właśnie mam....

Przepraszam Anetko, ale dzisiaj cały dzień latałam w psich sprawach. Jestem nieco "zakręcona". Jutro postaram się zadzwonić.
Idunia wciąż jest moją faworytką....
I wciąż trzymam kciuki za jej "przystosowanie ".

Posted

Przepraszam Was, że się nie odzywałam. Przez weekend właściwie nie włączałam komputera. U Iduni wszystko w porządku. W niedzielę miała czterogodzinny spacerek i jak wróciliśmy do domu po 19:00 to zjadła, a później tak padła (ja zresztą też, dlatego piszę o tej porze), że o godzinie 24:00 trzeba było ją zwlekać żeby wyszła na dworek.
Później wkleję zdjęcia ze spacerku.
Idunia nie zawsze wytrzymuje i zdarza się jej kałuża (nie tylko jak zostaje na 11 godzin). Jeśli chodzi o jedzenie to jest coraz lepiej (najważniejsze, że wogóle je bo bywały różne dni).

Pozdrawiam Wszystkich

Posted

Ida czuje się dobrze. Jest kochana i przytulaśna.
Niestety zdarza się jej nasiusiać jak jest sama.
Zrobiliśmy jej podstawowe badania - może ona z przyczyn zdrowotnych tak ma - zobaczymy.
Najprawdopodobniej w czwartej pójdziemy z wynikami do weterynarza.
Jeśli chodzi o jedzenie to Idunia je tylko, że nie dużo.


A teraz kilka zdjęć:


Czyż to nie jest modelka :)

" class="ipsImage" alt="">


" class="ipsImage" alt="">


" class="ipsImage" alt="">

Posted

Zobaczcie jaka jestem wysportowana

" class="ipsImage" alt="">


" class="ipsImage" alt="">


" class="ipsImage" alt="">


Ale poleżeć też lubię czasami- szczególnie po długim spacerku

" class="ipsImage" alt="">

Posted

anetko super sesja:multi:dziekujemy za zdjęcia:multi:czyżbyście ćwiczyli z idą do agility?:razz:ale fajnie że się jej trafili tacy cudowni ludzie, dziękujemy jeszcze raz:loveu:
jak tylko będziecie znali wyniki badań to pisz, bo trochę się tym martwię:shake:

Posted

Dzisiaj Idunia została w domku na 7 godzin - kałuży nie było :multi: .

Już myślałam, że Ida mnie niczym nie zaskoczy- a jednak....
W pewnym momencie wzięłam myszę do zabawy (zabawka kota- mam nadzieję, że mi wybaczy) i udało mi się wciągnąć Idunię do zabawy- łapała jak jej rzucałam do góry, biegła za myszką jak rzucałam w dal, jak się z nią drażniłam to próbowała złapać zębami. Ona po prostu bawiła się jak młody psiak. Nie myślałam, że Ida będzie umiała się bawić, a jednak.
No i czeka nas kolejny zakup- zabawka dla Idy :smile:.

Beatko - oczywiście, że napiszę jak tylko weterynarz z interpretuje wyniki badań (bo same wyniki już mam, tylko, że one nic mi nie mówią).

Sama nie wiem kto więcej korzysta z tego, że Ida do nas trafiła: ona czy my? chyba dwie strony dają sobie wiele :fadein: .

Posted

anetko mówilam, że z każdym dniem będzie lepiej, mój bajtek też na początku byl taki autystyk, że myslalam, że sie już nigdy nie zmieni,ale trochę serca i milości naprawdę potrafi zdzialać cuda:multi:
wymiziaj ja ode mnie:loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

W długi weekend byliśmy razem na długim spacerze w lesie. Idunia, jej państwo, mój Lucek i ja. Idunia jest śliczna, wygląda naprawdę dobrze, przede wszystkim jest całkiem dziarską panią obecnie chętnie towarzyszącą swoim opiekunom w wyprawach. I ten błysk oka :-)
Anetko może jakieś zdjęcia ?

Posted

Piszę z pracy więc tylko kilka słów.

Iduni coraz rzadziej zdarzają się kałuże. Któregoś dnia zaskoczyła mnie wyjatkowo kiedy wytrzymała 11 godzin- może było to związane z tym, że miała więcej przestrzeni ponieważ nie zamykaliśmy drzwi do pokoi.

Jeśli chodzi o badania to nie wyszły najlepiej - Ida ma problem z nerkami. Przez tydzień dostawała środki moczopędne i była wyraźna poprawa. Dzisiaj powtórzliśmy badania i czekamy na wyniki. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Bylismy u dwóch weterynarzy i każdy
powiedział, że jest prawdopodobne, iż Ida będzie musiała być na specjalnej diecie- czyli będzie musiała jeść specjalną karma której koszt na początku mnie przestraszył. Miałam różne myśli.
W tym miejscu chcę podziękować KWL i Przyjacielowi Koni za wsparcie.

Przyjaźni między Idą, a Kseną jeszcze nie ma- sytuacja jest neutralna. Akceptacja, ale bez zbytniej miłości.

Natomiast w niedzielę Ida była z nami w gościach gdzie poznała inną sunię. Idunia pokazała co potrafi, ale o tym innym razem....

KWL- dziękuję za wspólny spacer. Przytul ode mnie Lucka. Zdjęcia z wyprawy niestety są tylko dwa- wkleję je potem. W związku z tym musimy powtórzyć wspólny spacer :-).

Posted

czyli kaluże mogą mieć związek z problemami z nerkami?
mam nadzieje, że wszystko się dobrze uloży i że ona zostanie z wami mimo choroby, jesteście dla niej najlepszą rodzinką jaką tylko mogla sobie wymarzyć:loveu:wymiziaj ją ode mnie Anetko:cool3:

Posted

Dziękujemy Anetko za wiadomości.
Mam nadzieję, że jak już ustalone zostanie leczenie Idy, to problemy się skończą. We wszelkich wątpliwych sprawach kontaktuj się z KWL.
On w razie potrzeby zawiadomi mnie o potrzebach. Jeśli coś pilnego - zawsze możesz do mnie dzwonić.
Chwilowo mam "zawrót głowy" z psiakami ........ Mogę mieć dłuższe przerwy w czytaniu Dogo.

I takie jedno mało dyskretne pytanie - czy Wasza decyzja o adopcji Iduni jest już decyzją stałą ??? To dla mnie bardzo ważne !!!!

  • 3 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...