Jump to content
Dogomania

Corgie w Krakowie


Nanami
 Share

Recommended Posts

Hej wszystkim miłośnikom corgie! Powolutku zaczynam się rozglądać za jakimś psem mniejszej rasy :diabloti: który by stał się nowym domownikiem. Chciałabym z tym psiakiem postartować sobie w obedience, także chęć zabawy, aportowania, współpracy z człowiekiem są bardzo wskazane, ale nie chcę też psa "nie do zdarcia".

Jednak ja nie o tym. Chcę takiego lisiego pyszczka poznać na żywo. To chyba najlepiej pomoże mi wyrobić sobie opinię o tej rasie. Typowa ze mnie psiara ;-) i z chęcią porozmawiam z kimś, kto ma te psy (nawet niekoniecznie hoduje) na terenie Krakowa i ewentualnie okolic. Inne tereny Polski odpadaja z prostej przyczyny - jedno spotkanie na pewno nie da mi pełnego obrazu jakie to psiaki są.

Ktoś z Krakowa? :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Dzięki za podrzucenie! :)

Psiak przefajny, życzę mu szybkiego znalezienia domku... Niestety mam już na utrzymaniu psia staruszke i byłoby zarówno dla mnie jak i krzywda dla psiaka, żebym adoptowała coś powyżej 2 roku życia (ogólnie rozważam adopcję, ale to naprawde perełka musi się trafić z pełnym socjalem, ukierunkowana na człowieka, odpowiednich gabarytów, młode itd.) gdyż powiedzmy conajmniej rok na poznanie siebie i przygotowanie pod sport i dopiero ewentualnie starty, a niestety nasze futrzaki szybko się starzeją i powinny mieć emeryturę. Krakers jest przefajny, ale po zachowaniu na filmiku i opisie dot. burczenia wobec samców - nie toleruje ich i kropka, co może stanowić całkiem spory problem.

Co do corgisiów w Krakowie, to normalnie... nic się nie udało. Ale trudno, będę w marcu się wybierała na wystawe do Katowic :)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Nanami']Dzięki za podrzucenie! :)

Psiak przefajny, życzę mu szybkiego znalezienia domku... Niestety mam już na utrzymaniu psia staruszke i byłoby zarówno dla mnie jak i krzywda dla psiaka, żebym adoptowała coś powyżej 2 roku życia (ogólnie rozważam adopcję, ale to naprawde perełka musi się trafić z pełnym socjalem, ukierunkowana na człowieka, odpowiednich gabarytów, młode itd.) gdyż powiedzmy conajmniej rok na poznanie siebie i przygotowanie pod sport i dopiero ewentualnie starty, a niestety nasze futrzaki szybko się starzeją i powinny mieć emeryturę. Krakers jest przefajny, ale po zachowaniu na filmiku i opisie dot. burczenia wobec samców - nie toleruje ich i kropka, co może stanowić całkiem spory problem.

Co do corgisiów w Krakowie, to normalnie... nic się nie udało. Ale trudno, będę w marcu się wybierała na wystawe do Katowic :)[/QUOTE]

W krakowie również mieszkają cardigany mojej znajomej, jeśli chcesz mogę dać Ci na nią namiary :)

Link to comment
Share on other sites

A moze adopcja? :razz:

[IMG]http://zwierzakidoadopcji.ekrakow.pl/wp-content/uploads/psy/corgi/corgi3[/IMG]

Przepiękna, przekochana Nico szuka domu. 6-cio letnia suczka tricolor rasy WELSH CORGI PEMBROKE, bardzo posłuszna, kontaktowa i miła w stosunku do ludzi. Najlepiej dla rodziny z dziećmi, do domu z ogrodem.
Nie dogaduje się z sukami, z psami jest lepiej. Do ludzi jest przyjaźnie nastawiona, lubi dzieci. Jeśli marzysz o corgi, masz wielkie serce i otworzysz dla niej dom, nie pozostanie dłużna, odda Ci całą siebie.
KONTAKT w sprawie adopcji: 503 355 048

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

[quote name='mrcc83']Gdybyś była zainteresowana to zdecydowanie nie polecam "hodowli" Simpatica PS z Piaseczna.[/QUOTE]
Jeśli opinia oparta jest na doświadczeniu Twoim lub kogoś kogo znasz dobrze (chodzi o autentyczność przekazu), to chętnie się z nią zapoznam. W internecie jest wiele ogłoszeń tej hodowli i nie ukrywam, brzmią bardzo zachęcająco. Ale wiem, że pomiędzy opisem stanu i rzeczywistością niekiedy bywają wieeeelkich różnice.

Link to comment
Share on other sites

Wielkie dzięki za odzew!

[quote name='Madzia6']hej, ja mam dwa (póki co) corgusie , ale mieszkam spory kawałek od Krakowa - jakieś 60-70 km[/QUOTE]
To nie tak daleko, mogłabym ewentualnie urządzić sobie wycieczkę ;)

Suczynka piękna, ale adopcja raczej nie - ta suczynka nie akceptuje innych suk, a mój psiak będzie czasem widywał się z moją owczarkowatą statruszką. Poza tym adopciak musi być naprawdę "perełką" pod kątem aportu, popędów, socjalu - tego co w sporcie ważne.

Byłam na wystawie w Katowicach, więc miałam okazję przyjrzeć się tym pięknościom. Były i cardigany - szczerze mówiąc przeraziła mnie trochę "kuleczkowatość" i niskopodłogowość suczynki - choć była przeurocza dzięki tym cechom. Przyglądałam się również u pembroków socjalości, głębokości klatki piersiowej, sprawności w poruszaniu... To faktycznie duże psy na krótkich nóżkach. Było parę psów z "normalniejsza" (wg mnie - laika) klatka piersiowa (no wiadomo, nie chce by pies szurał po ziemi klata...), ale generalnie odniosłam wrażenie, że obecnie pożądany eksterier dosyć ogranicza ich kondycję, wykrok, szybkość. Najbardziej spodobała mi się długowłosa sunia-pet pod ringiem - młodziutka, fajna, socjalna, ruchliwa suczynka ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Nanami']Wielkie dzięki za odzew!


To nie tak daleko, mogłabym ewentualnie urządzić sobie wycieczkę ;)

Suczynka piękna, ale adopcja raczej nie - ta suczynka nie akceptuje innych suk, a mój psiak będzie czasem widywał się z moją owczarkowatą statruszką. Poza tym adopciak musi być naprawdę "perełką" pod kątem aportu, popędów, socjalu - tego co w sporcie ważne.

Byłam na wystawie w Katowicach, więc miałam okazję przyjrzeć się tym pięknościom. Były i cardigany - szczerze mówiąc przeraziła mnie trochę "kuleczkowatość" i niskopodłogowość suczynki - choć była przeurocza dzięki tym cechom. Przyglądałam się również u pembroków socjalości, głębokości klatki piersiowej, sprawności w poruszaniu... To faktycznie duże psy na krótkich nóżkach. Było parę psów z "normalniejsza" (wg mnie - laika) klatka piersiowa (no wiadomo, nie chce by pies szurał po ziemi klata...), ale generalnie odniosłam wrażenie, że obecnie pożądany eksterier dosyć ogranicza ich kondycję, wykrok, szybkość. Najbardziej spodobała mi się długowłosa sunia-pet pod ringiem - młodziutka, fajna, socjalna, ruchliwa suczynka ;)[/QUOTE]

Niestety w chwili obecnej dużo corgi jest przerośnietych. Nie mylmy głębokości klatki z włosem - bo włos bardzo często fałszuje głębokość - najlepiej pomacać :)
Dotykałaś psy? Najlepiej dotknąć jeśli mówisz o puchatej suczce cardigance - to moja, nie ma za głębokiej klatki, jest lekka ale obrośnięta, sprawia wrażenie dużo cięższej więc najlepiej dotknąć zwierzę.

Ja preferuje psy lekkie, takie też mam, teraz kryłam psem lekkim, niezbyt dużym o doskonałym ruchu i charakterze.
Poza tym charakter psów najlepiej oceniać poza wystawą - stres itp powodują że te psy robią się smętne.

Poza tym do wszystkich, jeśli chcecie dowiedzieć się coś o jakiejś hodowli wykonajcie telefon, porozmawiajcie przyjedzcie. Uważam że internet nie jest najlepszym źródłem informacji bo nie raz i nie dwa niektórzy hodowcy są oczerniani przez osoby które nie mają odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem.
Normalny hodowca każdego zainteresowanego przyjmie do siebie z otwartymi rękoma, pokaże psy, opowie o nich itp. Polecam kontakt osobisty a nie wypytywanie na forum.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='klesio']Jeśli opinia oparta jest na doświadczeniu Twoim lub kogoś kogo znasz dobrze (chodzi o autentyczność przekazu), to chętnie się z nią zapoznam. W internecie jest wiele ogłoszeń tej hodowli i nie ukrywam, brzmią bardzo zachęcająco. Ale wiem, że pomiędzy opisem stanu i rzeczywistością niekiedy bywają wieeeelkich różnice.[/QUOTE]
Hej
Są to opinie oparte o moje doświadczenia. Też się dałem nabrać na to "30-letnie doświadczenie w hodowli psów". Żeby nie być gołosłowny mogę załączyć raport behawiorysty oraz weterynarza. Jeśli jesteś zainteresowana szczegółami to zapraszam na PW.

Edited by mrcc83
Link to comment
Share on other sites

[quote name='Nanami'] Najbardziej spodobała mi się długowłosa sunia-pet pod ringiem - młodziutka, fajna, socjalna, ruchliwa suczynka ;)[/QUOTE]

To była Holly (Corgon Blue Włosem Szumiąca) suczka z małej, domowej hodowli w Warszawie, bardzo starannie odchowana. Suczka która trafiła doskonałe ręce pani zoofizjoterapeutki i zoopsychologa z Sosnowca.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Frytela']Niestety w chwili obecnej dużo corgi jest przerośnietych.[/QUOTE]


a ja znam również takie, które nie trzymają wzorca w drugą stronę

[quote name='Frytela']Uważam że internet nie jest najlepszym źródłem informacji bo nie raz i nie dwa niektórzy hodowcy są oczerniani przez osoby które nie mają odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem.[/QUOTE]
Na Dogomanii każdy używa longinu, a wypowiadanie prawd nie jest tożsame z oczernianiem

Link to comment
Share on other sites

[quote name='klesio']a ja znam również takie, które nie trzymają wzorca w drugą stronę


Na Dogomanii każdy używa longinu, a wypowiadanie prawd nie jest tożsame z oczernianiem[/QUOTE]

Moja suka się wzorca nie trzyma? Prosze o dowód.

Owszem, ale jeśli chcesz cos wiedzieć o jakiejś hodowli to zadzwoń i się skontaktuj, poznaj.
Prawda? Należy wysłuchać obu stron żeby poznać prawdę.

Pozdrawiam,
Paulina Przybysz

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Frytela']
Poza tym do wszystkich, jeśli chcecie dowiedzieć się coś o jakiejś hodowli wykonajcie telefon, porozmawiajcie przyjedzcie. Uważam że internet nie jest najlepszym źródłem informacji bo nie raz i nie dwa niektórzy hodowcy są oczerniani przez osoby które nie mają odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem.
Normalny hodowca każdego zainteresowanego przyjmie do siebie z otwartymi rękoma, pokaże psy, opowie o nich itp. Polecam kontakt osobisty a nie wypytywanie na forum.[/QUOTE]

Tylko nie bierzesz pod uwagę ile hodowców jest tylko nastawionych na zysk i masową produkcję psów. Bajki można wciskać przez telefon, czy nawet w spotkaniu oko w oko. Opinie ludzi, którzy mają psy z tych fabryk psiaków są o wiele więcej warte niż bajkowe zapewnienia handlarza.

Link to comment
Share on other sites

Z niektórymi ludźmi którzy nie mają pojęcia o hodowli szkoda mi czasu na głupie przepychanki słowne.
Ja dzięki tym ludziom uratowałam swój drugi miot, bez ich pomocy moje szczeniaki już byłyby martwe. Z resztą, to ile mi w życiu pomogli, bezinteresownie, nie oczekując ode mnie NICZEGO, świadczy o tym że są normalnymi ludźmi. Inni? Chcieli "pomóc", dawali rady a potem? Dowiaduję się od osób trzecich że mieli z tego niezłą rozrywkę. SUPER, dziękuję za taką pomoc.

Poza tym, nie będę brała udziału w tej dyskusji, która do niczego dobrego nie prowadzi.
Pozdrawiam,
Paulina Przybysz

Edited by Frytela
Link to comment
Share on other sites

[quote name='Frytela']Z niektórymi ludźmi którzy nie mają pojęcia o hodowli szkoda mi czasu na głupie przepychanki słowne.[/QUOTE]
Uważam, że ani pięcioletni staż wystawowy, ani odchowanie jednego miotu (ten drugi to dopiero początek) nie upoważniają Pani do odnoszenia się z taką pogardą wobec osób biorących udział w tej dyskusji.

Link to comment
Share on other sites

Nanami - niestety nie znam nikogo corgowego w Krakowie, ale może w ramach wystawy uda się nawiązać jakieś kontakty i pozyskać informacje?

No chyba, że podjedziesz do Warszawy - to corgowe zagłębie ;) Może uda się specjalnie dla Ciebie zorganizować jakiś corgi spacer :)

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym uzupełnić informację dla Nanami. Otóż RRege (Iwona) jest właścicielką welsh corgi cardigana, którego sama szkoliła w zakresie posłuszeństwa sportowego i z psem starowała w zawodach obedience odnosząc sukcesy.
Myślę, że RRege jak mało kto, potrafi doradzić Ci najlepiej.
Moim zdaniem, corgi to wspaniała rasa i każdy kto je bliżej pozna, zakochuje się w nich bez reszty. Jednak posłuszeństwo sportowe wymaga od psa odpowiedniej psychiki i temperamentu i dlatego wybór szczeniaka nie może być przypadkowy.

Link to comment
Share on other sites

Protest! :D :D :D
Corgi- przynajmniej pembroki, które mam - sa psami z charakterem ( w koncu to pasterze), bywaja uparte ( moje raczej rzadko) , a ułozenie pembroka w porównaniu z układaniem psa innej rasy to wielka przyjemnośc. Oczywiście ,szkoleniem nie należy zamęczać jednorazowo, bo pies odmówi w koncu współpracy, szkolenie powinno byc urozmaicone, ale to bestie szalenie inteligentne. Szkoliłam ON-ka , który wykonywał polecenia, bo ON-ek tak ma ,ale takiej pasji w jego oczach, jaką widziałam w oczach pembroka podczas pracy, nie widziałam.
Cardigany to trochę inna bajka, ale wiele zalezy od człowieka. RRega ma super fajnego Rufusa, z którym dużo pracuje , zarazając swoją pasją innych właścicieli psów. Pozdrawiam Iwonko :)

Odnośnie budowy corgi. mają ,jaką mają :) Jesli pies jest zdrowy,w dobrej kondycji , ma sporo ruchu,nie jest zatuczony, to jest sprawny bez względu na to czy jest mniejszy czy większy. Klatek do ziemi z reguły nie ma i od takiej budowy sie już odchodzi, czy tez odeszło. Trochę bujniejszy włos, który moze sprawiac,ze pies wydaje się wystawowo bardziej efektowny, jednoczesnie trochę moze nas mylić co do budowy. To co napisała Paulina- lepiej psa dotknać. Moze się okazac,ze to co uwazamy za klatę , jest włosem.
Ja ze swoim pembrokiem trochę trenowałam agillity, poza tym moje psy biegały. Po latach uwazam ,ze nie sa to sporty dla corga, chociaż ona dają radę i sa bardzo szybkie. Skoki, podskoki, szybki bieg przy regularnych treningach moze dac w przyszlosci negatywne skutki w postaci chorób aparatu ruchu. Dzisiaj uwazam,ze to co corgi mogą trenować bezpiecznie,nie narazając się na kontuzje i jednocześnie spełniajac intelektualnie ( :D ) to posłuszeństwo ( w róznych odmianach) , praca na sladzie i pasterstwo . W tych sportach budowa ( mocniejsza, czy lżejsza) nie jest specjalnie istotna, ważny jest natomiast charakter.

Edited by mela2
Link to comment
Share on other sites

[quote name='mrcc83']Corgi jest psem bardzo upartym, z charakterem. Ułożenie psa nie należy do najłatwiejszych.[/QUOTE]
tylko, że upór corgi, jak wiesz, łączy się z wysoką inteligencją. Corgi, jeśli nie widzi sensu wykonywania jakiejś czynności, to z pewnością znajdzie sposób by ją obejść. Nie da się prowadzić corgi na zasadzie bezwzględnego posłuchu. Szkolenie tych psów jest wielkim wyzwaniem ale i niesamowitą frajdą. Wiem coś o tym, bo mój pembrok zdał egzamin na PT.
Jednak trzeba przyznać, że przy spotkaniu dwóch równorzędnych osobowości (człowieka i corgi) zdarza się, że corgusiowi bardzo dobrze udaje się wyszkolić człowieka i ten z uśmiechem na twarzy wykonuje z chęcią wiele czynności sugerowanych przez psa, np. "sprawdźmy, co jest w lodówce" lub "dziś pójdziemy na spacer w tym właśnie kierunku" itp, itp

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

Announcements

×
×
  • Create New...