sundayrose Posted January 28, 2012 Author Posted January 28, 2012 rita60 napisał(a):Dziewczyny oblukajcie wszystko dokładnie,zobaczcie co to za ludzie,tak bym chciała aby trafił dobrze....... Nikt z nas nnie będzie tam osobiście :( Naszym źródłem informacji była pani z Radomskiej Straży dla Zwierząt. Byli tam, wyadoptowali do tego domku suczkę. Potem robili PoA i było ok, pani mówiła, że fajne podejście mieli do swoich psów itd. Powiedziała też, że jak będą w okolicy, to zajrzą do nich sprawdzić jak się ma Nutka. Tak, jak pisałyśmy, za jakiś czas poprosimy kogoś z dogo, może Yumanji, żeby pojechała na PoA. Zapłacimy jej za paliwko. Ja mam nadzieję, że nie będzie 'reklamacji' i że Jagger nie przejawi swoich uciekinierskich zapędów - przestrzegłam pana przed tym, powiedział, ze zdaje sobie sprawę, że pies będzie potrzebował trochę czasu, żeby się przywiązać do nich i do domu. Będzie pilnowany. Trzymajmy kciuki za dwie strony! Quote
sundayrose Posted January 28, 2012 Author Posted January 28, 2012 czikusiowa napisał(a):próbowałam znaleźć w internecie ile kosztuje bilet dla psa ale nigdzie nie mogę znaleźć, więc dowiemy się jutro : ) byłam dzisiaj u Jaggera w boksie i doszłam do jednego wniosku : przed podróżą trzeba chłopaka trochę wybiegać bo dupcia lata we wszystkie strony świata :eviltong: super,że koszt podróży jest prawie pokryty i że Jagger może jutro wyruszyć w podróż do domku :p Przejdziemy się z nim trochę pod schronem, żebyś nie miała problemu w pociągu - mam nadzieję, że się chłopak będzie zachowywał ;) Quote
rita60 Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 sundayrose napisał(a):Nikt z nas nnie będzie tam osobiście :( Naszym źródłem informacji była pani z Radomskiej Straży dla Zwierząt. Byli tam, wyadoptowali do tego domku suczkę. Potem robili PoA i było ok, pani mówiła, że fajne podejście mieli do swoich psów itd. Powiedziała też, że jak będą w okolicy, to zajrzą do nich sprawdzić jak się ma Nutka. Tak, jak pisałyśmy, za jakiś czas poprosimy kogoś z dogo, może Yumanji, żeby pojechała na PoA. Zapłacimy jej za paliwko. Ja mam nadzieję, że nie będzie 'reklamacji' i że Jagger nie przejawi swoich uciekinierskich zapędów - przestrzegłam pana przed tym, powiedział, ze zdaje sobie sprawę, że pies będzie potrzebował trochę czasu, żeby się przywiązać do nich i do domu. Będzie pilnowany. Trzymajmy kciuki za dwie strony! No to miejmy nadzieję,że wszystko będzie ok. Zawsze przy adopcji najbardziej się boję,że ludzie nie upilnują psa.Ale bądzmy dobrej myśli. Quote
czikusiowa Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 jeśli chodzi o podróż Jaggera pociągiem ze mną, to chłopak był spokojny i leżał na kocyku w nogach pod jednym warunkiem - musiałam go cały czas czochrać ::p próbował się na początku siłować z kagańcem, ale potem się uspokoił i co jakiś czas gazował powietrze ale nikt nic nie mówił :evil_lol: czekam na wieści z dalszej podróży Quote
Kajusza Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 ale wieści :-) To się Jagerkowi poszczęściło :-) Dzięki Kasia za pomoc w transporcie :-) Quote
rita60 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Nikt nic nie mówił,bo stracili oddech:evil_lol:no to czekamy na dalsze wieści. Quote
sundayrose Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Hej, dopiero jestem :) A więc o podróży pociągiem już wiecie :) Dzięki Kasia, martwiłam się, czy nie będziesz mieć kłopotu z chłopakiem w pkp - ale jak widzę, wszystko ok :) Jagger dojechał do Radomia ok 1:30 w nocy - pan czekał wcześniej nie mogąc doczekać się chłopaczka :) Dziś rano już domek zameldował, że jest ok :) Na razie Jagger nie biega sam po posesji, tylko jest wyprowadzany, z suczką się obwąchali i nie było żadnych problemów. Domek zadowolony - jak na razie. W tygodniu odeślą umowę adopcyjną, a ja musze dosłać książeczkę :) Pan obiecał zdjęcia za jakiś czas, a pati, która wiozła Jaggera powiedziała, że jak będzie w okolicy to zajrzą do niego :) Same dobre wieści na razie :) Dzięki za pomoc, fajnie, że chłopak już na miejscu :) Quote
rita60 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Cieszę się,ze mały już w domku:multi:bądz teraz grzeczny terierku:razz: Quote
Kajusza Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 [quote name='koelka']Oby było dobrze już na zawsze:)[/QUOTE] dokładnie :-) Quote
sundayrose Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 Rozmawiałam z domkiem wczoraj... Jagger ma się dobrze, chadza za panem krok w krok, jest pokojowym psem, zaprzyjaźnił się z sunią Państwa - Nutką... Żadnych problemów Pan nie zgłasza, wszyscy zadowoleni :) Nadal szukamy książeczki z numerem chipu (musi gdzieś być w schronie)... Tymczasem wysyłam Panu zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę. Z tego co Pan mówił, to Jaggerowi szykuje się szczepionko na wirusówki... Quote
czikusiowa Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 to dobrze, że Jagger się zadomowił i nie robi problemów :multi: książeczka może się gdzieś zapodziała w schronisku, kierownik musi poszukać Quote
koelka Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 To super, że Jagger ma się dobrze:) A udało się Natalia papiery od "byłych właścicieli" odebrać? Quote
Kajusza Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 dobre wieści w końcu :-) A jak teraz ma na imię? czy zostawili mu schroniskowe? .... i czy można liczyć na jakieś fotki domówki ;-)? Quote
sundayrose Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 Ela, domek z Gorzowa, na którego dostałam namiary miał Jaggera w listopadzie, więc przed kastracją i chipem - oddali tylko zaświadczenie o szczepieniu ze schronu, bo tylko to dostali... i dali też jakis papier o podelczeniu go, bo miał wymioty i biegunkę... Kajusza ma się dowiedzieć w pon, czy była jeszcze jakaś adopcja Jaggera po 22 grudnia (po kastracji)... jeśli nie, to albo książeczka z nr chipu jest gdzieś w schronie, albo wet jej w ogóle nie założył - tego nie wiem :( A o imię nie zapytałam, powiem szczerze :) Zapytam jeszcze... O fotkach Panu mówiłam, następnym razem się przypomnę ;) Quote
sundayrose Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 czikusiowa napisał(a):to dobrze, że Jagger się zadomowił i nie robi problemów :multi: książeczka może się gdzieś zapodziała w schronisku, kierownik musi poszukać Dokładnie :) Kajusza obiecała, że zapyta w poniedziałek :) Quote
iwcia93 Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 sundayrose napisał(a): Kajusza ma się dowiedzieć w pon, czy była jeszcze jakaś adopcja Jaggera po 22 grudnia (po kastracji)... jeśli nie, to albo książeczka z nr chipu jest gdzieś w schronie, albo wet jej w ogóle nie założył - tego nie wiem :( W poście #80 pisałam, że w przeciągu 2-óch tygodni Jagger był adoptowany (pierwsza połowa stycznia). Książeczka na pewno była przed tym, bo pamiętam, że leżała razem z książeczką Grovera i jeszcze jakiegoś psiaka, także możliwe że Ci właściciele od których Jagger uciekł dostali książeczkę, ale już jej nie oddali. Quote
sundayrose Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 iwcia93 napisał(a):W poście #80 pisałam, że w przeciągu 2-óch tygodni Jagger był adoptowany (pierwsza połowa stycznia). Książeczka na pewno była przed tym, bo pamiętam, że leżała razem z książeczką Grovera i jeszcze jakiegoś psiaka, także możliwe że Ci właściciele od których Jagger uciekł dostali książeczkę, ale już jej nie oddali. To najwyraźniej dostałam adres nie tego domku i nie tych ludzi ścigałam ;) Quote
Milka__ Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Tak, książeczkę na pewno miał założoną, bo pamiętam, że nawet brałam z niej nr chipa. Ale numer mamy. Ja pewnie gdzieś mam zapisany albo Kajusza, bo wstawiała na safeanimal. Quote
Ziutka Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Bardzo się cieszę, że wreszcie się udało znaleźć transport i Jaggerek już w domku :) Kibicowałam mu cały czas :) Quote
sundayrose Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 Dziś ponownie rozmawiałam z domkiem, wszystko gra, pan miał mało czasu na rozmowę. No i udało mi się odebrać książeczkę Jaggera od poprzednich właścicieli - powiem tylko, że całe szczęście, że Jagger im uciekł. Nic go tam dobrego nie czekało, przynajmniej na pierwszy rzut oka... Książeczka wysłana do aktualnego domku :) Poproszę kogoś, aby zrobił PoA w najbliższym czasie... Quote
rita60 Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 No to dobre wieści....czekamy jeszcze na wizytę pa. Quote
Kajusza Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 ufff, dobrze, że Jagger nie sprawia problemów ... oby tak było cały czas :-) Mi to się jakieś fotki marzą ;-) ....... Quote
sundayrose Posted February 11, 2012 Author Posted February 11, 2012 Kajusza napisał(a):ufff, dobrze, że Jagger nie sprawia problemów ... oby tak było cały czas :-) Mi to się jakieś fotki marzą ;-) ....... Mnie też, ale serca nie miałam panu zawracać głowy, bo gonił gdzieś. Myślę, że poproszę yumanji albo pati (która wiozła psa) o wizytę i będą fotki... :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.