Jump to content
Dogomania

TEKLA -owczarkowata staruszka, paraliż tylnych łap - czy odejdzie w schronisku? za TM


Recommended Posts

Posted (edited)

Tekla to przemiła staruszka, która 2 lata temu trafiła do schroniska.
Życie jej nie rozpieszczało - sunia ewidentnie bała się człowieka, była wylękniona i wycofana.
Dzięki determinacji wolontariuszy udało się pokazać Tekli, że ludzie mogą być nie tylko źródłem bólu, ale również radości.
Sunia regularnie wychodziła na spacery i stawała się coraz ufniejsza.

Niestety - wiek zrobił swoje.
Najpierw u Tekli pojawiły się ogromne guzy na listwie mlecznej i szyi, a po operacji ich usunięcia ogólny stan zdrowia się pogorszył - sunia 1,5 miesiąca temu została przeniesiona do geriatrium.
Kilka dni temu tylne łapy odmówiły posłuszeństwa.

Tekla chwilowo nie jest w stanie chodzić, ale wciąż ma w sobie ogromną wolę życia. Jeśli jednak paraliż tylnych łap nie ustąpi - sunia zostanie uśpiona.
Tekla jest leczona, opiekunka dokłada starań, by suczka przebywała w odpowiednich warunkach - zmienia jej posłania, podaje miskę z wodą, czyści jej sierść.
Ale wiadomo, że pies w takim stanie wymaga całodobowej opieki i przede wszystkim - motywacji, by walczyć.

Chciałabym podjąć próbę znalezienia dla Tekli dożywotniego DT/DS - wiem, że musiałby wydarzyć się cud, ale zawsze należy mieć nadzieję.

A to, co można zrobić na już - to postarać się zapewnić jej jak najbardziej komfortowe warunki. Pilnie potrzebne są fundusze na drybed i podkłady.

Tak wyglądała Tekla latem tego roku:





A tak wyglądała wczoraj:



Edited by Dada M
Posted

Dziękuję, że zajrzałyście na wątek :)

Chciałabym zamówić dla Tekli drybed o wymiarach 75/100 cm, taki kosztuje niecałe 60 zł + koszt wysyłki.
Tekla waży teraz ok. 28-30 kg, może ciut mniej, bo ostatnio znacznie schudła.

W schronisku (o dziwo) nie ma podkładów, bo opiekunka już by je przyniosła do geriatrium - prawie zawsze jest co najmniej jeden psiak, który nie wstaje o własnych siłach.
Wczoraj Ania widziała Teklę, niestety sunia w dalszym ciągu nie chodzi.

Posted

Dziękuję bardzo !

U mnie też bida, ale wysupłam 10 zł na drybed i kupię Tekli trochę podkładów.
A w środę porozmawiam z dyrektorką o tym, żeby schronisko kupiło podkłady i może kilka drybedów (albo żeby wrzucili na stronę informację o tym, że takie rzeczy są potrzebne).

Asia - niestety nie będę w Waw, więc może przywieź podkłady do schroniska w weekend.

Posted

Jak coś to będę w weekend, także mogę przypomnieć dyrekcji, że podkłady są potrzebne.
Mnie też to dziwi, żeby schronisko nie pomyślało o takich rzeczach....przecież nie chodzi tu o jakiś tonowy zakup....

Posted

[quote name='Dada M']Tekla nie żyje.

Jestem wściekła, jak zawsze, gdy nie uda się zdążyć z pomocą.
Jest mi bardzo przykro :([/QUOTE]

Czyli Morisowa pisała o Tekli na wątku Staruszków :( bardzo mi przykro :) ściskam Cię Dada :(

Posted

cholera! Asiaczek chciała drybed dla niej dać, bazarek mi się kończy, coś bym dodała na nią.

Malutka Staruszeczko, do zobaczenia gdy znów się spotkamy gdzieś tam po lepszej stronie.

Posted

[quote name='Dada M']Tekla nie żyje.
Jestem wściekła, jak zawsze, gdy nie uda się zdążyć z pomocą.
Jest mi bardzo przykro :([/QUOTE]
Jak smutno...

Biedulka, staruszka, sama.... a tyle osób po Niej płacze...
Dla Tekli...["]

Pzdr.

Posted

Naprawdę, czarna seria - w zeszłym tygodniu odeszły Tekla, Gryzelda i Ufo; teraz okazuje się, że zniknęła kolejna sunia z geriatrium - Mika (na początku pobytu w schronisku miała depresję, ale dzięki spacerom udało się ją trochę rozweselić - jeszcze się łudzę, że może została przeniesiona na chwilę do szpitala), owczarek niemiecki Hrabia leży umierający pod kroplówką (a jeszcze 11 dni temu biegał i ciągnął na spacerze !), a Eryk-Trzynastek przestał chodzić po drugim (!) skręcie żołądka.
Znów udało się uratować jego życie, ale on sam wygląda dość żałośnie - wygłaskałam go wczoraj trochę i posiedziałam przy nim, bo na spacer nie da się go zabrać. Bardzo mi go szkoda, bo to nasz kolejny weteran schroniskowy - jest na Paluchu już od prawie 7 lat.

Asiaczek - jeśli wciąż mogłabyś przekazać drybed, to teraz bardzo przydałby się Erykowi.
Na razie korzysta w podkładów kupionych dla Tekli przez Adę.

Staram się nie myśleć o Tekli, bo mam wyrzuty sumienia (jak zawsze) - że za mało ją promowałam, że uwierzyłam jednej z wolontariuszek, gdy powiedziała kilka miesięcy temu, że to jej ulubiona sunia i że ją adoptuje (obiecałam sobie, że już zawsze będę sceptyczna wobec takich deklaracji).
Jedyne, co teraz można zrobić, to pomóc tym psiakom, które wciąż czekają.

W dawnym boksie Tekli przebywały 4 psy - ona, weteranka Łatka (adoptowana), Buka (starsza sunia, w schronisku już 6,5 lat) i Zazu (prawie 5-letni, adoptowany ze schroniska jako szczenię w 2007 i zwrócony po kilku miesiącach).
Myślę, że trzeba skupić się na ogłaszaniu Buki i Zazu - może choć dla nich uda się coś znaleźć.

Posted

[quote name='Dada M']Naprawdę, czarna seria - w zeszłym tygodniu odeszły Tekla, Gryzelda i Ufo; teraz okazuje się, że zniknęła kolejna sunia z geriatrium - Mika (na początku pobytu w schronisku miała depresję, ale dzięki spacerom udało się ją trochę rozweselić - jeszcze się łudzę, że może została przeniesiona na chwilę do szpitala), owczarek niemiecki Hrabia leży umierający pod kroplówką (a jeszcze 11 dni temu biegał i ciągnął na spacerze !), a Eryk-Trzynastek przestał chodzić po drugim (!) skręcie żołądka.
Znów udało się uratować jego życie, ale on sam wygląda dość żałośnie - wygłaskałam go wczoraj trochę i posiedziałam przy nim, bo na spacer nie da się go zabrać. Bardzo mi go szkoda, bo to nasz kolejny weteran schroniskowy - jest na Paluchu już od prawie 7 lat.

[B]Asiaczek - jeśli wciąż mogłabyś przekazać drybed, to teraz bardzo przydałby się Erykowi.
Na razie korzysta w podkładów kupionych dla Tekli przez Adę.[/B]

Staram się nie myśleć o Tekli, bo mam wyrzuty sumienia (jak zawsze) - że za mało ją promowałam, że uwierzyłam jednej z wolontariuszek, gdy powiedziała kilka miesięcy temu, że to jej ulubiona sunia i że ją adoptuje (obiecałam sobie, że już zawsze będę sceptyczna wobec takich deklaracji).
Jedyne, co teraz można zrobić, to pomóc tym psiakom, które wciąż czekają.

W dawnym boksie Tekli przebywały 4 psy - ona, weteranka Łatka (adoptowana), Buka (starsza sunia, w schronisku już 6,5 lat) i Zazu (prawie 5-letni, adoptowany ze schroniska jako szczenię w 2007 i zwrócony po kilku miesiącach).
Myślę, że trzeba skupić się na ogłaszaniu Buki i Zazu - może choć dla nich uda się coś znaleźć.[/QUOTE]
Mogę go odstąpic dla Eryka, nie ma problemu. Tylko gdzie i kiedy?

Pzdr.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...