auraa Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Zmiama tytułu też nic nie dała! Dogo nie pomoże:shake: Quote
Ania i Kajber Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 auraa napisał(a):Sunia ma miejsce w Teresinie." Pokochaj Psy Niczyje" wysterylizują suczkę i mają miejsce w hotelu za 300zł plus karma. Problemem są oczywiście pieniądze. I tu jest prośba o pomoc. Dziewczyny nie mogą wziąć kolejnego psa bez wsparcia finansowego. Kiedy dzwoniłam, żeby załatwić sprawę, w między czasie były dwa telefony w sprawie wyrzuconych psów. Masakra........... Dziewczyny, proszę o pomoc!!!!!!!!!!!!!! Dajcie w pierwszym poście , najlepiej w pierwszych zdaniach konkretne informacje- gdzie hotel, za ile, kto już deklarował, ile brakuje. Przeklejcie też tam zdjęcia w ruchu. I trzeba poprosić kogoś o wydarzenie na FACEBOOKU,, można też wkleić na owczarki w potrzebie. A i jeszcze -w tytule koniecznie , ze chodzi o piekną , młodą ON-kę. Quote
auraa Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Napisałam, pozmieniałam. Mam obiecaną pomoc spoza dogo od pani, która ma wielkie serce dla zwierząt. Liczy się kazde 10 zł. Quote
bela51 Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Podniose wątek sunieczki. Troche cierpliwosci i moze uzbiera sie pomoc dla ONki. Czy ci Panstwo bardzo juz sie niecierpliwia? Nie przywiązali sie do niej ? Quote
auraa Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Oni chcieli ją zostawić ale suczka jest zazdrosna nawet o konia. Człowiek musi byc tylko jej. Poniewaz zaczęła atakować zwierzęta, wystraszyli się o dzieci choć Dina była w stosunku do nich bardzo łagodna. Quote
Ania i Kajber Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Też mam obiecaną pomoc dla suni od Pani z Norwegii , jak ruszy już zbiórka , bedzie konto i deklarcje dajcie znać. Quote
bela51 Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Super Aniu, ze znalazłas sponsorke. Na razie z deklaracjami u suni cienko. Quote
auraa Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Bardzo się cieszę. Planujemy, że po Nowym Roku, sunia zostanie wysterylizowana. Quote
Martika&Aischa Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Wszystkim cioteczkom z wątku ONeczki przesyłam życzenia z serca płynące. Spokojnych, Wesołych i Cudowych Świąt cioteczki kochane:loveu: Quote
auraa Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Dziękujemy!!!!!!!!!!!!! Ja również życzę Wszystkim Radosnych, Spokojnych Świąt! Quote
Martika&Aischa Posted December 24, 2011 Posted December 24, 2011 Obyś jak najszybciej znalazła cudowny dom i kochającego człowieka sunieczko :* Tego ciocia z całego serduszka Ci życzy :* Quote
azalia Posted December 24, 2011 Posted December 24, 2011 Życzę sunieczce cudownego domku i wierzę,że będzie w nim łagodna jak baranek. Quote
auraa Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 Oby szybko znalazła ten dom. Kolejne biedy czekaja. Dziś dowiedziałam sie o kolejnym szczeniaku ze zdeformowaną łapą. Quote
Sarna170 Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 Witam, trafiłam na wątek zupełnym przypadkiem podczas poszukiwania formy pomocy i nowego domu dla mojego psa. I okazało się, że bohaterką wątku jest moja Dina. To ja jestem tą złą panią, która "chce" ją oddać... Dla jasności... Dina przybłąkała się do mojej wsi w zeszłym roku. Została potrącona przez samochód, zakrwawioną, przepędzaną przez "dobrych" sąsiadów zabrałam do weterynarza. Nikt jej nie szukał. Została u mnie razem z moją ONKą. Funkcjonowały razem, jadły z jednej miski, wszędzie razem, ze mną razem, na wycieczki do lasu, w razie konieczności zamknięcia - w jednym kojcu. Aż suka nabrała pewności siebie i dziewczyny same postanowiły ugruntować pozycje w stadzie. Szybko nastąpił drugi atak Diny w trakcie biegu do lasu. I właśnie wtedy Dina złapała mnie za rękę, a chciała sukę, którą trzymałam za obrożę. Nie wkładałam im ręki do pysków - dla jasności. Hycel kontaktował się sam, nie ja z nim, ponieważ po pogryzieniu i wizycie w szpitalu placówka wysłała pismo do Sanepidu o konieczności obserwacji psa, a pies został zgłoszony do gminy jako przybłęda. Z NAKAZU weterynarza pies musiał zostać odizolowany od wszystkich zwierząt i przypięty na łańcuchu poza ogrodzeniem. Nie dyskutowałam nawet z jego zdaniem, szczególnie po przedstawionej mi wizji serii bolesnych zastrzyków dla całej rodziny w przypadku zniknięcia psa. Po zakończonej obserwacji Dina została przeniesiona do kojca i niestety nie może wychodzić, bo jest agresywna do innych zwierzat. Przez płot mieszka pies sąsiadów, na którego również się rzuca i próbuje złapać za pysk (udało jej się). Goni konie po pastwisku, nie dla zabawy, ale stara się złapać zębami za nogi, łopatki. O dziwo najbardziej tolerancyjna jest w stosunku do kotów. Jest mocno terytorialna. Karmiona jest jedzeniem gotowanym - mięso, ryż, warzywa, incydentalnie suchym. Niestety, bez względu na rodzaj diety skóra nie wykazuje szczególnej poprawy, więc najprawdopodobniej to nie alergiczne schorzenie. Według mnie najbardziej destrukcyjnie wpływa na nią stres, podejrzewam też kłopoty z układem hormonalnym, nadnerczami. Dina je niewyobrażalne ilości karmy, każdą ilość w tempie błyskawicy, a w tej chwili jest chuda, a wrażenie to potęguje licha sierść. Była leczona na choroby grzybiczne, atopowe zapalenie skóry. Nie drapie się, skóra nie jest zaczerwieniona. Jest odrobaczona, odpchlona, zaszczepiona p/wściekliźnie. Nie oddam suki byle komu, tylko komuś, kto dopilnuje jej sterylizacji, stąd prośba do weterynarza o pomoc. I przykro mi się zrobiło, jak przeczytałam Wasze komentarze, że pies jest na łańcuchu, cierpi, zaniedbany, że chcę ją oddać hyclowi. Gdyby tak było, nie byłoby dla kogo zakładać tego wątku i nikt by się nie dowiedział, że taki pies istnieje. Gdybym o nią nie dbała to nie zawracałabym sobie nią głowy, traciła czasu i wkładała serca w szkolenie, leczenie. I NIGDY nie oddałabym jej, nawet nie wiecie, jak mi ciężko. Ale muszę... Mam trójkę małych dzieci, a wczoraj Dina wyskoczyła z kojca (żadna wysokość nie jest przeszkodą) i o mało nie skończyło się tragedią dla mojej starej suki... Dziękuję Wam. Pozdrawiam Grażyna Murawska P.S. Do auraa - Dina jest bezpieczna, ma gdzie mieszkać, co jeść. Znajdźcie jej "tylko" jak najszybciej DOM i wtedy zabierzcie, a pieniądze na hotel zostawcie dla innej bidy. Ale rzeczywiście jak najszybciej... Quote
auraa Posted December 26, 2011 Posted December 26, 2011 Bardzo sie cieszę,że na wątku Diny jest jej tymczasowa Pani i że sytuacja Diny jest jasna. Nigdy nie uważałam i nie pisałam, że jest Pani tą "złą", wprost przeciwnie. Wykazała Pani dużo dobrej woli i dużo serca w zaistniałej sytuacji. Sunia moze byc leczona i wysterylizowana przez fundację. Tylko czy po okresie rekonwalescencji Dina może wrócić do Państwa? Tak jak pisałam o sukę pytały wyłącznie osoby zainteresowane jej rozmnażaniem. Po informacji o sterylizacji, rozmowa kończyła się na niczym. Szukanie domu dla dorosłej, duzej i wysterylizowanej suki nie jest proste. Nie ma reguły ile to będzie trwało. Miesiąc, dwa czy pół roku a może jeszcze dłużej. Czy jesteście Panstwo gotowi czekać? Oczywiście postaram się aby Dina miała dużo ogłoszeń ale byle komu jej nie oddamy:lol:. Proszę napisać coś więcej o jej charakterze. Tekst do ogłoszeń jest napisany przeze mnie we wcześniejszych postach. Czy należałoby w nim coś zmienić? Czy suka może mieszkać w bloku? Czy może mieszkać z dziećmi? Czytając watek Diny zorientowała się Pani, że zbieranie deklaracji na hotel nie jest proste. Cieszę się więc, że sunia może u Państwa zostać. Uprzedzam jednak, że może to potrwać. Quote
Sarna170 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Witam. Podchodzę do suki i sprawy mimo groźnych perturbacji bardzo emocjonalnie, stąd pewnie i wpis ma taki wydźwięk. Doskonale rozumiem, że znalezienie domu dla takiego psa może być trudne. Zaczekam, jeśli to będzie powiedzmy kwestia miesiąca. Wiem, że to być może zbyt krótko, ale to i tak jest ryzykowne, bo jak pisałam Dina zaczęła wyskakiwać z kojca a ja mam małe dzieci i zwierzęta. Im dłużej psica będzie tutaj, to tak naprawdę gorzej dla niej, bo teraz rzeczywiście jest wyeliminowana ze stada i będzie starała się za wszelką cenę dołączyć. I jestem przekonana, że siłą... Ona się spala, to widać. Dina jest kochaną suką, oddaną, wpatrzoną. Przyklejona do człowieka, wsłuchana, chętna do pracy, co koniecznie trzeba wykorzystać, bo jest energiczna. Jest czujna. Namiętnie kradła moje buty ze schodów, ale nie gryzła tylko spała z nimi. Nie kopie w ogrodzie. Nauczona nie wchodzenia na trawnik szanuje granice. W przeszłości zapewne była bita - boi się każdego przedmiotu podnoszonego z ziemi, na widok patyka czy bata przywiera do ziemi, przymyka oczy ze strachu. Samochód to też dla niej bardzo trudny temat. Myślę, że może mieszkać w bloku, bo będzie blisko człowieka. Co do dzieci - nie odpowiem jednoznacznie. Raczej tak, bo w stosunku do moich dzieci była absolutnie podporządkowana, w tej chwili trudno mi gwarantować za jej reakcje. Quote
auraa Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Nie wiem, co robić. Miesiąc to dużo i mało. Co na to inne ciotki? Co robić? Obawiam się, że hotel jest nieunikniony:shake: Quote
Martika&Aischa Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 auraa napisał(a):Nie wiem, co robić. Miesiąc to dużo i mało. Co na to inne ciotki? Co robić? Obawiam się, że hotel jest nieunikniony:shake: Myślę że nie łatwo będzie nam znaleźć hotelik skoro sunia nie toleruje innych psików :( Poza tym jak na razie nas na to nie stać :( Quote
auraa Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Podnoszę suczkę. Teraz przed świętami nikt nie dzwonił Quote
Martika&Aischa Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Mam nadzieję że sunia będzie miała szczęście i trafi już niebawem do domu bez innych zwierzaków ....... Quote
auraa Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Mała pokaż się. Kto moze posciągac tu onkowe ciotki? Quote
DONnka Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Jestem na wezwanie beli51 :) Taka sunia to wyzwanie, ale i wielki potencjał dla miłośnika rasy (oczywiście takiego, który nie będzie przywiązywał wielkiej wagi do braku rodowodu). Myślę, że działania powinny iść dwutorowo : z jednej strony zbieranie stałych deklaracji ( na wypadek, gdyby się nie udało znaleźć domu) a z drugiej intensywne ogłaszanie. Finansowo inaczej nie mogę pomóc, jak wykupując suni kolejny pakiet ogłoszeń - i tu proszę o aktualny tekst uwzględniający opinie aktualnej opiekunki :) Mogę założyć suni wątki na forach owczarkowych i dać ogłoszenie na stronie Owczarki w Potrzebie. Mogę też zrobić Jej wydarzenie na fb Proponuję również wstawić info o suni na wątek owczarków do adopcji www.dogomania.pl/threads/8669 Czytałam, ze ktoś obiecał zamówić bannerek, ale jakoś go tu nie widzę... Zaraz napiszę w tej sprawie do fochu. Poproszę Ją tez o aukcję allegro dla suni, ale tu także będzie potrzebny aktualny tekst taki jak do ogłoszeń Quote
DONnka Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Oto świeżutki bannerek :) Można się częstować :) Czekam na zaktualizowany tekst do ogłoszeń i allegro :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.