Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 240
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sunia jutro wieczorkiem będzie już w nowym domku:multi: Tylko zrodziło się kolejne pytanie :evil_lol: Czy sunia reaguje na imię Nela? :loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='Negri']

NELA MA DOM ! ! !


Właśnie są ustalane szczegóły ale jak dobrzy pójdzie to jutro lub w najbliższych dnaiach sunię zabierze mój wujek :p Oczywiście powiedziałam, że jak nie będzie zdjęć to jej nie dostanie :evil_lol: więc będę na bierząco przesyłać:loveu:


:mdleje:

no i ciotka padla i poryczala sie z radosci:placz:
suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuperrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!
poki co trzzymam kciuki! po finalizacji odetchne...

Nie wiem czy sie jeszcze przyda, ale mam zdjecie zlamania lapeczki.
Rowniez wazna jest data podanego chormonu przeciwrojowego, ktory dziala do pol roku. Ale wszyscy wiemy, ze staryulka najbezpieczniejsza.

Posted

Negri napisał(a):
Sunia jutro wieczorkiem będzie już w nowym domku:multi: Tylko zrodziło się kolejne pytanie :evil_lol: Czy sunia reaguje na imię Nela? :loveu::loveu::loveu:



hmm na 100% reaguje na M..sia.. ;) Ale kto wie.. Ona jest jeszcze mlodziutka..
Ja biorac swoja Tośke rok temu ze schronu nawet nie wiedzialam jak miala na imie, a od pierwszych minut reagowala na swoje "doszyte" :)

Posted

..rodzi sie pytanie z mojej strony a propos Żabki, ktora tam zostala..
Sama sie nie podejme, ale widac, ze wspolnymi silami dajemy rade..

Tak jak wspominalam, nie wiem czy mala akurat nie jest w ciazy. Widzialy ja rowniez Ulvhedinn i Makulka, moga rowniez nieco wiecej powiedziec o suni.
Z tego co zauwazylam jest mlodziutka, bardzo ale to bardzo przytulaśna, karna (nie wiem czy ktos ja bije.. ale jak podnosi sie reke to ona odrazu czolga sie..) i przesliczna!

Posted

Żabka jest prześliczna trzeba koniecznie też ja wydac do nowego domku:eviltong:
Na ciąży się nie znam ,ale mała wygladała na grubą no chyba ze dostawała lepsze zarcie ,tez jestem zdanie ze jesli zaciażyła to sterylka bedzie najlepszym rozwiazaniem.
Trzeba działac...niestety nie moge jej wziaść ,mam psa siostry i niezły meksyk .

Posted

:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Cieszymy sie za domek :)

Ja tak tylko niesmialo zapytam czy w zwiazku z powyzszym Nelly bedzie miala "domkowy" transport na AR :oops:

Posted

dziuba napisał(a):
:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Cieszymy sie za domek :)

Ja tak tylko niesmialo zapytam czy w zwiazku z powyzszym Nelly bedzie miala "domkowy" transport na AR :oops:

No przydałby się na rano, bo pan przyjeżdża wieczorem, a wolałabym oddać już "gotowego" psa...:oops:

Posted

ja do g..rza nie pojade, od taka moja glupia ambicja! wygonil mnie, zachowal sie gozej niz prostak i szczerze przyznam w doopce mam to co on o mnie mysli. jak zadzwoni to mu wygarne.. miedzy nim z moim TZ malo co nie doszlo do rekoczynow, ehh.. (ale psom bym nie odpuscila..:diabloti:)

Jesli chodzi o Żabe, to moim zdaniem rowniez nalezaloby ja zabrac z tamtad jaknajszybciej. Jesli urodzi (o ile jest w ciazy) to on male pozabija, znowu zostawi jednego.. a sucz doprowadzi so skrajnego wycienczenia (jak Nely).

Jej nawet nie trzeba prosic zeby wsiadla do auta, tak sie pcha.. Jest naprawde przeurocza..
Jesli ktos ma jeszcze ochote pojechac i zobaczyc mala, czarna, kudlata stworke to podam adres. Zdjec niestety nie posiadam.

Posted

czytam i oczom nie wierzę :crazyeye:
Ależ się cieszę, Neluniu trzymam kciuki z całych sił.:thumbs: :thumbs: :thumbs:
Cieszyć się będę jak foty z nowego domku i zachwyt rodzinki bedzie

Posted

Zastaniesz, zastaniesz:evil_lol:

Aha, co mam zrobić z pieniędzmi, które wpłynęły na Neli? Odbiorę 40 zł (5x8 zł) dla cioci za hotelik, a co z resztą? Odesłać do nadawców, czy trzymać na kolejną bidę (np. na druga psinę z tego samego miejsca)? Ofiarodawcy, proszę o decyzje!!!

Posted

Będę się bronić rękami i nogami :mad: ale jak się uprą to trzeba będzie wysupłać $$$$, zmiany opatrunków podobno były darmowe, ale np za antybiotyk już policzyli.
A jutro i trzeba usypiać i obfocić i jeszcze gwoździa wyjąć.... będzie się działo

Fakturę wydrę, o to spokojna głowa :)

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Zastaniesz, zastaniesz:evil_lol:

Aha, co mam zrobić z pieniędzmi, które wpłynęły na Neli? Odbiorę 40 zł (5x8 zł) dla cioci za hotelik, a co z resztą? Odesłać do nadawców, czy trzymać na kolejną bidę (np. na druga psinę z tego samego miejsca)? Ofiarodawcy, proszę o decyzje!!!


Jesli zapadla decyzja co do Zaby.. I bedziemy mogli ja umiescic u Twojej cioci Ulv, to bron Boze nie baw sie w odsylanie pieniedzy, bo bez sensu.
Prosze cioteczki uzgodnijcie cos jak znajdziecie chwile co do drugiej biedy.. Sprawa kryminalna bede sie zajnowac jak zwykle ja:diabloti: z TZem:loveu:

Posted

Byłam dzisiaj z sunią na klinikach. Wieści dobre :) i niedobre :(

Dobrą wiadomością jest na pewno ta, że gips został usunięty. Niestety noga nie zrosła się prawidłowo, ponieważ ten "drugi" gips był za krótki i kończył się dokadnie w miejscu złamania - w wyniku tego gwóźdź kawałek po kawałku się wysuwał i kość ponownie się złamała. Rana na biodrze to nie była odleżyna, tylko efekty gwoździa wyłażącego na światło dzienne.
Na początku wyglądało to bardzo kiepsko, wydawało się, że cała operacja poszła na marne i trzeba będzie jeszcze raz składać kości. Sunia została zabrana na wyjęcie felernego gwoździa -- Pan Dr podczas tego zabiegu stwierdził, że całość "jako tako" się trzyma i ponowne gwoździowanie nie ma sensu, bo tak na prawdę nawet nie będzie jak tego umocować. Został założony sztywny opatrunek (nie gips), który Nela ma nosić przez 10 dni. Nózia nigdy nie będzie całkiem sprawna, ale jest nadzieja, że jak zniknie ból związany z gwoździem, złamaniem i poranionym ciałkiem, to nela przekona się do używania łapy.

Negri - słowo pisane jest zawsze pewniejsze niż mówione dlatego wypunktuję wszystkie instrukcje :)
- w przyszły piątek lub na początku jeszcze następnego tygodnia (czyli w okolicach 15 stycznia) trzeba się zgłosić na kontrolę i zdjęcie opatrunku. Najlepiej być tam przed południem, wtedy są wszyscy lekarze, którzy znają Misię, a przede wszystkim jedna przeurocza Pani Dr, która nad malutką pieje z zachwytu :)
- Opatrunek w pachwinie jest dość ciasny, jeśli będzie bardzo obcierał, trzeba naciąć delikatnie w pachwinie jego środkową warstwę (taki bandaż gazowy), ale nie ruszać ligniny ani niebieskiego bandaża. Tylko nie za bardzo, żeby się wszystko nie zsunęło.
- Dzisiaj Nela dostała antybiotyk, rana nie jest zaszyta, dlatego spod opatrunku może czasem coś pocieknąć, ale to normalne i trzeba nóżkę zostawić w spokoju.
- Karmić częściej ale malutkimi porcjami (bo opatrunek uciska brzuszek).

Niestety nie ma możliwości odebrania faktury za zabieg (bład systemu - nie można wydrukować bo faktura jest z zeszłego roku) ani wystawienia jej ponownie na AFN. Lekarze próbowali kombinować, ale nic się nie da zrobić. W przyszłym tygodniu mam się zgłosić po taki ładny rachunek za operację, na którym będą różne ichniejsze pieczątki i w ogóle miód malina :) to jedyne potwierdzenie zapłaty jakie możemy uzyskać.

P.S. dzisiaj nic nie zapłaciłam :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...