Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mój pies ma 4 lata i mam z nim nie lada problem. Mianowicie Orient skacze na ludzi i zachowuje się tak jakby próbował zgwałcić człowieka. Szczególnie upodobał sobie nieznane lub mało znane mu dzieci, oraz nowo poznane osoby. Też wpływ ma na jego zachowanie gdzie się znajduje gdyż w domu jest raczej spokojny ale na dworze w ogrodzie lub na spacerze jest nie do wytrzymania. Nową jego "zdobyczą" jest moja/nasza forumowiczka Rybc!a. Szłyśmy sobie z moim psem na spacer a on co 2-3 kroki skakał na nią i odprawiał te swoje harce. Nic nie daje odwracanie się do niego. wręcz przeciwnie.. bardziej go to pobudza... Proszę o rady...

Posted

Takie zachowanie bardzo często jest objawem dominacji czy też próby zdominowania człowieka. Zgadzałoby się to tym bardziej, że piszesz, że traktuje w ten sposób nieznane lub nowo poznane osoby - chce im pokazać kto tu rządzi.
Jakie są wyjścia?
Można psa wykastrować (w taki wypadku jest do tego wskazanie, choćby z tego powodu, że psy nadpobudliwe seksualnie na 99% będą miały na starość problemy z prostatą).
Można go też oduczać takiego zachowania konsekwentnym traktowaniem i pokazywaniem gdzie jest jego miejsce, czyli - pies skacze na kogoś, odwołujesz go (jeśli się nie da, ściągasz za obrożę), karcisz słowem (fe, nie wolno), każesz wykonać jakąś komendę (np. siad) i pies musi sobie chwilkę w niej wytrwać. Możesz też w międzyczasie wykonać kilka przyjaznych gestów w stosunku do "napastowanej" osoby (ustalanie hierarchi). I tak do skutku (czasami trzeba to powtarzać po kilkanaście razy...).
Jeśli taka sytuacja ma miejsce w domu możesz psa wyrzucić z pokoju, odizolować go na chwilę (psy tego nie lubią, jest to dla nich dość dotkliwa kara).

Posted

Gonitwa napisał(a):
pytałam różnych weterynarzy.. mówili że jest już za "stary" i że kastracja nic tu nie pomoże...


nawet jeśli nie pomoże to i tak się przyda właśnie jeśli chodzi o późniejsze problemy z "jajkami" :diabloti:

Konsekwencja, jeśli wydasz polecenie psu to musi byc ono wykonane.
Ćwicz z nim chociaż to siad, żeby w takiej sytuacji móc powiedzieć SIAD i psa tym uspokoić.

Posted

Więc (nie zaczyna się zdania od więc.. ;) ) powiem Ci, że weterynarze niekoniecznie mają rację. Mój dogo był kastrowany w wieku 4 lat z powodów zdrowotnych (był nadpobudliwy seksualnie i wet zalecił kastrację właśnie po to, by nie kastrować go w podeszłym wieku, kiedy pojawią się problemy z prostatą) i po kastracji takie zachowania dominacyjne kompletnie zniknęły. Nie miał ich co prawda na taką skalę jak Twój - dominował tylko znane mu osoby (np. przychodzących gości, którzy nagle stawali się ważniejsi od niego :) ), nie skakał w ogóle na obcych. Nie mniej jednak w bardzo krótkim okresie po wykastrowaniu zachowania takie zniknęły kompletnie.

Posted

Ruchy kopulacyjne na przedmiotach/ludziach sa wykonywane przez psy/suki w wyniku ich pobudzenia. Nie ma to zadnego zwiazku z dominacja! Jesli pies juz ma taki nawyk, to trudno bedzie go przestawic na inne zachowanie. Ale wiedzac, ze takie zachowanie wystepuje w sytuacjach dla niego nowych (nowe osoby), trzeba by pomyslec o jakims zachowaniu zastepczym. Jesli wiadomo, ze pies sie tak zachowuje w stosunku do obcych, nieznanych mu ludzi, to zanim bedzie tak sie zachowywal mozna go nauczyc innego zachowania. Np. siadania przed obcym, cokolwiek, co stanie sie dla psa nowym zachowaniem. Pies sie zachowuje tak jak mu mowi jego fizjologia. Jest pobudzony, to wybiera takie zachowanie, ktore zredukuje to jego pobudzenie. Moze to byc skakanie, moze tez i kopulowanie, a moze byc tez i kopanie. Emocje wyzwalaja w psie to, co ma mocno utrwalone. A najbardziej utrwalonymi zachowaniami sa zachowania instynktowne.
Jesli wiesz, co psa uspokaja, to stosuj to w momentach, gdy na widoku pojawia sie nieznana osoba i jest duze prawdopodobienstwo, ze pojawi sie zachowanie. To jedno, a drugie to, co napisalam: wymysl zachowanie zastepcze, ktore bedzie wymagane od psa konsekwentnie od teraz w kazdej sytuacji z nowa osoba. Bez konsekwencji z Twojej strony nie bedzie zadnych efektow przy pracy nad zmiana utrwalonego zachowania.
To, co napisala nathaniel jest ok. A kastracja raczej nie zaszkodzi.

  • 3 months later...
Posted

już mam tego dość!!! nie dosyć że się nie zmienił to jeszcze pogorszył swój stan. Zaczął wykonywać ruchy kopulacyjne również w stosunku do dobrze mu znanych ludzi z ogromnym naciskiem na dzieci. RATUJCIE!!!

Posted

Ja tez mialam kiedys podobny problem, ale na nieco mniejszej skali. Probowal kopulowac tylko na rzeczach i na mojej siostrze plus na jej kilku kolezankach. Naszczęscie to się rzadko zdazało. Kastracja pomogła i problemu nie ma. ;)

Powinnas sie jednak zdecydowac na ten zabieg.
Oczywiscie kastracja rowniez moze nie przynies oczekiwanych efektów, ale są bardzo duze szanse, ze jednak takie zachowanie sie skonczy.

W jakim wieku jest psiak?

Posted

Gonitwa napisał(a):
już mam tego dość!!! nie dosyć że się nie zmienił to jeszcze pogorszył swój stan. Zaczął wykonywać ruchy kopulacyjne również w stosunku do dobrze mu znanych ludzi z ogromnym naciskiem na dzieci. RATUJCIE!!!

A co robilas do tej pory? Rozumiem, że nie udało sie byc na tyle konsekwentna, zeby udalo sie przewarunkowac psa, ani go uspokajac na widok emocjonujacych go ludzi. Czyli pies cwiczyl sie przynajmniej od stycznia w takich zachowaniach, czyli zakladajac, ze np. zachowywal sie tak np. 2 razy dziennie, czyli mamy okolo 120 dni co daje min. 240 powtorzen zachowania. To ma prawo sie baaaardzo psu utrwalic. Zaczyna to zachowanie generalizowac na innych i jak nic KONSEKWENTNIE z tym dale nie zrobisz, to byc moze zacznie kopulowac z przedmiotami. Znalazlas inne zachowanie, ktore by dawalo mu rozladowanie napiecia? Znalazlas zachowanie zastepcze? Ile i jakich zachowan zastepczych probowalas i dokladnie jak to robilas? Bo jesli CI nie dzialalo, to albo bylo za malo konsekwencji, albo zachowanie, jakie wybralas bylo dla psa mniej atrakcyjne niz kopulowanie. Moze zanim nie znajdziesz czegos, to nie dawac psu dostepu do dzieci i ludzi na ktorych kopuluje (zeby nie cwiczyl sie w niechcianych przez Ciebie zachowaniach)? Nie znam innych rozwiazan. A kastracja, owszem nie zaszkodzi.

Posted

To może ja przedstawię jego ostatnie zachowania tak.. bardziej obrazowo, a więc:

Wybrałam się z dogomaniaczką Rybc!ą oraz moim psem na spacer w pewniem słoneczny dzień. zapięłam psa na smycz jeszcze będąc na podwórku, a Ania stała za płotem i czekała na nas. Wyszłam przez bramkę i nie zdążyłam nawet zrobić kroku a pies hoop na Anię. więc wydałam komendę "siad" i pomogłam dziewczynie uwolnić się spod uchwytu mojego psa. Powiedziałam "noga" i ruszyliśmy. oczywiście bardzo psa pochwaliłam. Pies zaczął wąchać ziemię, słupki i stojące nieopodal drzewo. nie minęło 10 kroków i sytuacja powtórzyła się. i tak było przez cały spacer.


nie umiem tego obrazowo opisać.. jednym słowem sposób z "siad" nie działa, aportem też się zająć nie da bo on nie lubi aportować... ja już nie wiem co mam robić, przecież nie będę go bić!!!

inna sytuacja:


pies biega swobodnie po podwórku ( znaczy się wyleguje się hrabia na ławce w ogrodzie..). do mojej kuzynki mieszkającej nade mną przyszły koleżanki. pies podszedł do nich( obserwowałam przez okno), przywitał się i hoop to samo. nawet "choć masz" nie pomogło a działa na wszystko...

Posted

Pewnie, ze bicie nic nie da. A potrafisz zaobserwowac jakie zachowanie psa jest tuz przed skokiem? Bo moze to "siad" powinno byc dawane kilka sekund wczesniej? Czyli jak widzisz, ze moze skoczyc na kogos, to wtedy dajesz siad. Moja suka bardzo skakala na mnie i innych ludzi. Bylo tez tak, ze jak biegla do mnie, to nie nadazala wyhamowac. Zaczelam ja uczyc tak, ze po zawolaniu, jak juz byla blisko, wyciagalam przed siebie reke i jak byla blisko, mowilam "siad". Po duzej ilosci cwiczen (konsekwentnie) zaczela na widok wyciagnietej reki zatrzymywac sie i siadac. Moze warto w przypadku Twojego psa pomyslec o takim sygnale i pocwiczyc go na innych ludziach. Moze niech inni (znane Ci osoby) jak widza, ze Twoj pies do nich podchodzi daja mu "siad".
I rozumiem, ze Twoj pies ma za zadanie chodzic po podworku (pilnuje go?), czyli ze nie da sie mu nie pozwolic na skakanie na przychodzacych ludzi?

Posted

U Bastka wystąpił podobny problem. A pojawił się, gdy zaopiekowałam się dodatkowo innym pieskiem. Gwałcił Czarka, potem próbował robić to na dworze z innymi...
Próbowal jeden, jedyny raz zrobić to na mnie. W nocy, kiedy spałam wskoczył na na mnie :cool3: .

Za każdym razem stanowczo powtarzałam - nie wolno.
Reagowalam natychmiast i przestawał.
Jednak wykorzystywal każdą okazję w domu, kiedy nie było mnie obok itd.

Po odejściu z naszego domu Czarusia problem całkowicie zniknął.
Przestał również zaczepiać w ten sposób inne psy

I tak się zastanawiam, czy było to związane z chęcią dominacji...?

Posted

Moja suka jak byla szczeniakiem (takim starszym), to po bardzo stresujacym dniu wykonywala ruchy kopulacyjne przez sen. Teraz, jak jest spokojna i wszystko jest dla niej przewidywalne, to z zaprzyjaznionym psem spedza czas w wielkiej zgodzie i ladnie bawi sie. Natomiast jak ma za duzo emocji, to zaczyna nad nim kopulowac (bo ona to wyzel, a on taki jamnikowaty terier). A z kolei jak on jest w zbyt wielkich emocjach, to kopuluje na Alcie, albo blisko niej (bo nie dosiega :) ). Gdyby to byly gesty dominacyjne, to kto tu by dominowal ? :)

Posted

Alta Labrador do pilnowania? Nigdy! Po prostu jak jest ciepło pies sobie po dworzu chodzi, bo po co ma się kisić w domu...

A pies przed skokiem zaczyna się cieszyć, jest bardzo, bardzo pobudzony... Będę dalej konsekwentnie próbować go zmienić.

Posted

Gonitwa napisał(a):
A pies przed skokiem zaczyna się cieszyć, jest bardzo, bardzo pobudzony... Będę dalej konsekwentnie próbować go zmienić.

O, no to masz odpowiedz :). Obnizyc jego pobudzenie :). Moja suka oduczyla sie skakania przez noszenie zabawki. Dawanie jej komend jeszcze bardziej ja nakrecalo. Ale kazdy pies jest inny. Jak Ci cos zadziala, to napisz koniecznie (moze inni skorzystaja) :).

Posted

Najlepsze jet to,że Orient to rodowodowy labrador, a jak zobaczy latający patyk to ma minę mówiącą.. sama sobie po niego leć! Nawet aportem jego uwagi nie da się odwrócić. Nie wiecie może jak go nakręcić, spowodować coś ażeby polubił aport?
A i przepraszam za mały offtop...

  • 2 weeks later...
Posted

Jak myślicie? Czy te "gwałty" mają coś wspólnego z gigantyczną agresją w stosunku do psów??

***
Po rozmowie z kilkoma osobami zdecydowałam się na kastrację Orienta bliżej wakacji, Jeszcze tylko pojadę do Weta, innego niż dotychczas bo tamten jakiś taki.. niekompetentny, i skonsultuję wszystkie "za" i "przeciw" ale wydaje mi się, że zabieg dojdzie do skutku. Chyba, że wet nie wyrazi zgody- Orient miał problemy z układem pokarmowym i narkoza może być dla niego szkodliwa... Ale nie ma co martwić się na zapas.
W weekend majowy wyjadę z nim na wieś i będziemy intensywnie trenować posłuszeństwo.

***
Zmieniłam tytuł wątku, bo wykastrowałam jednak Orienta.. Mam nadzieję,że teraz uda mi się go "okiełznać":)

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...