Imbirka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 też tak robi, ostatnio w krzaczorach się trochę porysował:cool3: wpad,ł tam z impetem z patykem w zębach. zamarłam wtedy, ucho było później do leczenia :shake: Quote
Menrzuś Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 I też tak biega z podkulonym tyłkiem prosto na Ciebie i w ostatnim momencie skręca? Quote
Iza i Avanti Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Danusia12 napisał(a):I daj coś TZ-owi też do zrobienia. Co, z psem nie potrafi wyjść? :* Ja w tym tygodniu to słomiana wdowa jestem...:-( :cool3: I'm back!!! Quote
Menrzuś Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 No to co mówisz, że musisz TZ-a nakarmić :) Quote
Iza i Avanti Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Bo wyjechał po moim powrocie do domu:razz: Najeść się musiał :angryy: Quote
Menrzuś Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 No to i tak musiałasz szaleć - 2 godziny przed czasem;) Ale Cię przypiliło :cool3: Chociaż z pieskiem pójść nie zapomniałaś??? :mad: Quote
Iza i Avanti Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Nief! Ale pytań na egzamin nie tknęłam... Quote
Imbirka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Danusia12 napisał(a):I też tak biega z podkulonym tyłkiem prosto na Ciebie i w ostatnim momencie skręca? hehe, też, i skacze dookoła mnie i powarkuje:evil_lol: Quote
Imbirka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 hehe, Imbir to nie wiem z jakiej, on pochodzi z lasów koło Rzeszowa:placz:, a Argon jake ma pochodzenie? łączy ich boksiowa natura, a nas bokserowiroza:lol: Quote
Menrzuś Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 No tak, Argon z Wejherowa, a do tego ojciec ze Szwajcarii. Ale widać zachowanie te same. Może babcia wspólna :cool3: Quote
Imbirka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 babcia albo dziadek:evil_lol: napewno któryś z pra, pra.... przodków:p Quote
Menrzuś Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Ale tak mi się złożyło, że Argon I był żółty, Argon II - grillowany, a Argon III to czekoladka, chociaż maść ma wpisaną po ojcu - golden Quote
Imbirka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 hehe, Imbir senior był preguskiem z białymi znaczeniami:loveu:, a jak zobaczyłam zdjęcie Imbira juniora to myślałam, że też jest pręguskiem tylko jasnym, a on był łysy:evil_lol: Quote
Imbirka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Kiedyś czytałam o psach dingo. Dowiedziałam się, ze tubulcy nadają im imiona wzięte z natury. Nazwy kamieni, drzew, korzeni. Bardzo chciałam, żeby mój pies też miał takie "naturalne" imię i spodobało mi się Imbir. Miałam jeszcze wtedy jamnika o imieniu Filip, niestety nie miałam za wiele wtedy do gadania. Jeśli chodzi o Imbira juniora, to w schronisku dostał Sułtan. Jak jechałam z nim do Łodzi pociągiem, to dostałam książeczkę ze szczepieniami od innego boksia (Imbir brał antybiotyki i nie mógł być zaszczepiony, a książeczkę musiałam mieć, bo by mnie do pociągu nie wpuścili). Z nerwów w tej podróży wszystko mi się pomieszała. W domu zaczełam do niego mówić Salem (nie wiem skąd mi się to wzięło) pies na nic nie reagował, no i wkońcu stwierdziłam, ze i tak z przyzwyczajenia wołam na niego Imbir i tak zostało. Mój tata tylko do niego zwraca się Sułtan i o dziwo ta małpa wie, ze to do niego. Quote
joaaa Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 A tu gadają i gadają, i produkują setki postów, przez które trudno się przekopać! :cool1: Quote
Imbirka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 hehe, tu nie można wypaść z tematu:evil_lol: a ja już na dzisiaj mówie dobranoc, bo jak zwykle 5:30 rano muszę wstać:placz: nadrobię jutro w pracy przy porannej kawie:p Quote
Menrzuś Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Ale mi net znowu zwolnił. Nie chcę nawet myśleć co to oznacza. ostatnim razem jak wicher cos przeleciało, kwiaty złamało, grochówkę wysiorbało, psy po kątach, a ja przez godzinę rozbiegany wzrok miałem. Mój dziadek miał rodowodowego owczarka szkockiego collie o imieniu Argon Kazan Na Szlaku Orlich Gniazd, ale wszyscy wołali na niego Kazan. W 6-tej klasie podstawówki, na wczasach z rodzicami nad jez. Raduńskim na Kaszubach w lesie zalazłem zółtego (później się okazało, że ok. 3-letniego) boxerka. Wzięliśmy go do Gdańska, daliśmy ogłoszenia do prasy - został. Nie reagował na żadne psie imię. Dopiero gdy użyłem słowa Argon, to on zareagował. Mógł mieć oczywiście inne imię, ale tak zostało. Jedni mówią, że tak jak gaz szlachetny, inni jak lodówka (Argo) Quote
Menrzuś Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 No to niech Ci sie przyśnią stada szczęśliwych bokserków - dobrej nocy :) Fajnie się gadało. Witamy joaa - bez pracy nie ma kołaczy :eviltong: Quote
joaaa Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Imbir, widziałaś, zgineła boksia w łodzi, co nie mogła się dogadać z jamniczką; :placz: linka: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30647&page=17 Sorry, że tutaj, ale Imbir chyba jeszcze tu jest. Quote
Menrzuś Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Chyba ten wątek powinien się nazywać - misz masz, czyli pogaduchy przy pieskach :) Menrzuś - żeby wiedzieć kogo pomysł :) Quote
AgaiTheta Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Hejka łobuzy :) Ktoś ze mnie dzisiaj korek wyciągnął ;) Zabiram się za adresowanie kopertów kalendarzowych. Wskoczyłam dać buziaka fafluńcom :loveu: Quote
Menrzuś Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Cześć Aga :):) To znaczy, że teraz jesteś jak szampan?? Jutro rano Danusia wyśle przez Internet Fafluńce śpią wtulone w siebie - dzisiaj chyba nastąpił przełom. Dają sobie buzi, ona śpi z głową na jego biodrach. Idzie ku dobremu. Pozdrowionka dla Was :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.