truskawa144 Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Mam jeszcze takie fotki Aksamita,może się na coś przydadzą: Quote
Yona Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Na poprzednich zdjęciach widać, jaki on ładny, a na tych - jaki milutki :) Poznajemy go coraz lepiej :) Przede wszystkim dobrze byłoby na allegro je wkleić. Quote
Yona Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Zdaje się, że nic nie wiadomo, niestety :shake: Poczęstowałam się zdjęciami. Teraz dużo lepiej :) Wszędzie będzie teraz tak: http://ale.gratka.pl/ogloszenie/582158_pies_z_aksamitu.html Quote
truskawa144 Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 [LEFT]Niestety nic nie wiadomo,albo go ktoś oddał albo wyrzucił. Musiałabym znaleźć dokument przyjęcia do schroniska,w sobote tego nie zrobie bo nie będę miała jak. Postaram się w przyszłym tyg. Ale pewnie będzie tylko "oddany", "znaleziony" itp. Tylko w nielicznych przypadkach znamy historie psa lub kota. Jak się skończy aukcja i bedę wystawiała ponownie to dodam jakieś zdjęcie "zza krat",nawet nie wiedziałam,że je mam,znalazłam je dopiero dziś,przypadkiem,wśród setek zdjęc psów które mam. [/LEFT] Quote
uxmal Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Na tych fotkach zza krat widać skrawek duszy Aksamita. Nadal jest szczekliwy? Quote
truskawa144 Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 [LEFT]W boskie tak ale jak był na spacerze ze mną kiedyś to nie,był spokojny,zainteresowany najbardziej tym,że wyszedł i chciał sobie przede wszystkim pobiegać i powąchać. W boksie to większośc psów jest szczekliwa. [/LEFT] Quote
truskawa144 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 [LEFT]Własnie zgłosiła się do mnie pani która chce adoptowac Aksamita,Pani jest z Wrocławia i prosi o dowóz pieska,ja nie mam takiej mozliwości w tej chwili. Pani pisze,że za transport jest skłonna zapłacić. Szukamy transportu! [/LEFT] Quote
Yona Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 truskawa144 napisał(a):Własnie zgłosiła się do mnie pani która chce adoptowac Aksamita,Pani jest z Wrocławia i prosi o dowóz pieska,ja nie mam takiej mozliwości w tej chwili. Pani pisze,że za transport jest skłonna zapłacić. Szukamy transportu! A sama pani?.. Taka OK?... Quote
truskawa144 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 [LEFT]Zaraz się dowiem bo ma do mnie zadzwonić. Jeste transport z Katowic do Wrocławia tylko ,że z Częstochowy do Katowic nie ma:placz: [/LEFT] Quote
Yona Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Czy ja dobrze rozumiem, że domek nie jest sprawdzony?... A wizyta przedadopcyjna i te rzeczy?... Quote
truskawa144 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 [LEFT]A możesz mi powiedzieć jak mam ten domek sprawdzić? Bardziej wizyta poadopcyjna wchodzi w gre. Będe rozmawiała z Panią przez telefon to się wszystkiego dowiem,poza tym ja jestem w konktacie z osobami które biora od nas psy i zawsze wiem kiedy coś się dzieje. [/LEFT] Quote
truskawa144 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 [LEFT]Napisała do mnie Ada-jeje,być może jej syn bedzie mógł przyjechac do Częstochowy po Aksamita i zabrać go do Wrocławia we wtorek. [/LEFT] Quote
Yona Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 truskawa144 napisał(a):A możesz mi powiedzieć jak mam ten domek sprawdzić? Bardziej wizyta poadopcyjna wchodzi w gre. Będe rozmawiała z Panią przez telefon to się wszystkiego dowiem,poza tym ja jestem w konktacie z osobami które biora od nas psy i zawsze wiem kiedy coś się dzieje. No przecież wiadomo, że "sprawdzić domek" oznacza ni mniej, ni więcej jak spotkać się z osobą zainteresowaną adopcją :) (spotkać i przemaglować :evil_lol: ) Quote
truskawa144 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 [LEFT]Nie pytałam o definicje tylko realną możliwośc, jak mam sie spotkac z kimś kto mieszka 200 km ode mnie i nie ma jak tu przyjechać a ja nie mam jak jechać tam? Będę starała się jak najwięcej dowiedzieć przez telefon,poza tym transportowac psa będzie syn jednej z dogomaniczek i po wizycie przekaże mi wszystkie informacje,gdyby coś było nie tak może mi dac znac w trakcie wizyty,telefonicznie. [/LEFT] Quote
Yona Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 truskawa144 napisał(a):Nie pytałam o definicje tylko realną możliwośc, jak mam sie spotkac z kimś kto mieszka 200 km ode mnie i nie ma jak tu przyjechać a ja nie mam jak jechać tam? Będę starała się jak najwięcej dowiedzieć przez telefon,poza tym transportowac psa będzie syn jednej z dogomaniczek i po wizycie przekaże mi wszystkie informacje,gdyby coś było nie tak może mi dac znac w trakcie wizyty,telefonicznie. Kto powiedział, że Ty masz się spotkać z osobą chętną do adopcji?... Są przecież wolontariusze z Wrocławia, którzy mogą spotkać się z Panią. Poproś kogoś. Ty chcesz zawieźć psa i na miejscu przez czyjegoś syna dowiedzieć się, czy pani jest OK?... :crazyeye: A tak w ogóle, syn owej wolontariuszki ma doświadczenie w tej materii?... A co będzie, jeśli pani na miejscu nie okaże się jednak OK?... Quote
truskawa144 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 [LEFT]Przez syna dogomaniczki,dokładnie. Ktoś w końcu musi jechać,co w tym dziwnego. Gdyby z jakichś powodów pani nie okazała się ok,to pies wróci,to chyba oczywiste. Nie wiem czy ma doświadzcznie czy nie,to się okaże. Widzisz,że cała sprawa jest dopiero na wstepnym etapie,pies nadal jest w schronisku,pojedzie albo nie,to sie okaże. Ja wiem co robie,to nie jest moje pierwsza adopcja,nawet nie setna. Zamiast krytykowac,czepiać się i narzekac zajmij się swoimi sprawami. Nie martw się,"w ciemno" psa nie oddam. Po adopcji zawsze utrzymuje kontatk z nowymi opiekunami a jesli bede miała jakieś wątpliwości czy pies trafił dobrze to na pewno to sprawdze. [/LEFT] Quote
Ada-jeje Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 truskawka oczywiscie ze ci ufam i jak sama piszesz nie jest to pierwsza twoja adopcja, ale moze jednak byloby dobrze napisa PW do ktorej z dziewczyn z Wrocka, jestem przekonana ze chetnie sprawdza domek. Bylybysmy wszyscy spokojniejsi jesli domek bylby sprawdzony. Chociaz patrzac na to z drugiej strony jesli ktos zgadza sie na pokrycie transportu to juz chyba o czyms swiadczy. Wybacz jesli cie urazilam, ale nie bylo to moim zamiarem. Quote
Yona Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 [quote name='truskawa144']Przez syna dogomaniczki,dokładnie. Ktoś w końcu musi jechać,co w tym dziwnego. Gdyby z jakichś powodów pani nie okazała się ok,to pies wróci,to chyba oczywiste. Nie wiem czy ma doświadzcznie czy nie,to się okaże. Widzisz,że cała sprawa jest dopiero na wstepnym etapie,pies nadal jest w schronisku,pojedzie albo nie,to sie okaże. Ja wiem co robie,to nie jest moje pierwsza adopcja,nawet nie setna. Zamiast krytykowac,czepiać się i narzekac zajmij się swoimi sprawami. Nie martw się,"w ciemno" psa nie oddam. Po adopcji zawsze utrzymuje kontatk z nowymi opiekunami a jesli bede miała jakieś wątpliwości czy pies trafił dobrze to na pewno to sprawdze. Coż mogę powiedzieć?... Szkoda psa... We Wrocławiu okaże się, czy syn wolontariuszki ma doświadzenie :crazyeye: Poczytaj sobie o adopcjach: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25135 Poczytaj dla dobra psów!!! Piszesz, że jak po adopcji będziesz miała jakieś wątpliwości, czy pies trafił dobrze, to sprawdzisz to... Jeśli teraz jest to dla Ciebie problemem, to później nie będzie?... Przecież to cale 200 kilometrów. A co do rady, bym zajęła się swoimi sprawami, muszę powiedzieć, że Aksamit, odkąd robię mu ogłoszenia, jest też moją sprawą :) Pozdrawiam :) Quote
truskawa144 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 [LEFT] Ada-jeje nie pisałam tego do Ciebie,wszystko jest ok,jestem Ci bardzo wdzięczna za chęć pomocy. Yona- To własnie syn Ada-jeje będzie zawoził psa wiec jeśli masz wątpliwości co do jego „kompetnecji” zapytaj. Poza tym żeby widzieć,że psu się krzywda dzieje lub że dom jest nieodpowiedni to chyba nie trzeba mieć nie wiadomo jakiego doświaczenia? Gdyby mimo sprawdzenia okazało się,że dom jest zły to chyba oczywiste (przynajmniej dla mnie) że nikt by się nie liczył z kilometrami tylko pies by wrócił. Jeśli będę miała możliwośc sprawdzenia to chyba jasne,że sprawdze. Na pewno będę w kontkacie z opiekukna psa bo tak jest zawsze. Poza tym zauważ że to jest na razie wstepny etap,jeszcze nie wiadomo czy pies trafi do tego konkretnie domu. Wszystko jest w początkowej fazie a co z tego wyjdzie to się okaże. Na pewno będę robiła wszystko tak żeby psu się krzyda nie stała o to się nie musisz martwić. [/LEFT] Quote
uxmal Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 No i właśnie na wstepnym etapie-żeby nie męczyć psa ewentualną podróżą wte i wewte- lepiej poprosić wolontariuszki z Wrocka o sprawdzenie domku. Quote
truskawa144 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 [LEFT]Narazie to nawet jeszcze nie rozmawiałam z samą zainteresowaną, ma do mnie później kiedy bedzie mogła. Jak porozmawiam z ta osoba to dopiero podejmę odpowiednie kroki żeby nie zawracąć narazie nikomu niepotrzebnie głowy. [/LEFT] Quote
uxmal Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 No ale chyba sie cos ruszyło? A wiesz skąd dowiedziała się ta Pani o Aksamitnym? Quote
Roxana Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Truskawa. naprawdę nie ma problemu z kontrolą przedadopcyjną nawet jeśli dzieli Was masę kilometrów. Ja w zeszłym tygodniu na prośbę Dogomaniaczki z Rzeszowa byłam na takiej kontroli u siebie w Szczecinie u Pani, która bardzo pragnęła zabrać do siebie śliczną sunię z rzeszowskiego schroniska. Nie było z tym problemu- byłam zobaczyłam, porozmawiałam, bardzo pozytywnie zaopiniowałam domek i dziś właśnie Lejla jest w podróży z Rzeszowa do domku w Szczecinie. Dostałam serdeczne zaproszenie na odwiedzinki pisinki już w Szczecinie jak przyjedzie. Od września sunia ze swoją pancią będzie mieszkać właśnie we Wrocławiu- tam się przenoszą i w związku z tym będę prosić cioteczkę Ulv o pomoc we Wrocławiu, odwiedzi tam "dziewczyny" Więc nie widzę, aby był jakiś kłopot z poproszeniem Ulv i tym razem o pomoc w skontrolowaniu potencjalnego domku. Szkoda by było Aksamitka, gdyby to miał być jakiś niewypał... Quote
truskawa144 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 [LEFT]uxmal - dowiedziała się z mojej aukcji na allegro. Roxana- ja sobie zdaje sprawe,że to jest do załatwienia tylko,że narazie nie ma takiej potrzeby bo jak do tej pory to nawet telefonicznie nie rozmawaiłam z samą zainteresowaną,wymieniałysmy tylko maile. Prosiła mnie o zorientowanie w sprawie transportu wiec rzuciłam hasło w wątku transportowym. W czasie rozmowy telefonicznej zobaczę co to za osoba (czasem już po rozmowie można stwierdzić,że sie zupełnie nie nadaje) i czy można podjąc nastepne kroki. [/LEFT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.