Jump to content
Dogomania

Ostroda! Ruda kieszonkowa Pinezka. Zostaje w DT na stale :)


Recommended Posts

  • Replies 99
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hm, to mi juz tez po glowie chodzi, ale wtedy juz 6, slownie szesc psich ogonow bedzie mi zycie zatruwalo:evil_lol: I to juz przekracza moje mozliwosci normalnego zycia. Ale ona taka malutka, duzo miejsca nie zajmuje. Aby tylko mniej pyskowala.:evil_lol: jestem w rozterce.

Posted

no właśnie, ona taka malutka, wiec nawet jej nie bedziesz zauwazać, że jest:evil_lol::evil_lol::evil_lol: :eviltong::eviltong:, a pyskowania jej oduczysz :D :-)

Posted

To ja sobie zacytuje wypowiedz z poczatku watku:cool3: :loveu: bo bardzo mi sie spodobalo okreslenie "pies ekonomiczny" :p tak cos czuje, ze jakby sie domek jakis fajny pojawil to trzeba by bylo szukac takiego drugiego mikruska:loveu:

ulvhedinn napisał(a):
Takie maleństwo nie potrzebuje wiele miejsca, zjeść też dużo nie zje... za to kocha tak samo mocno jak duży!!! Kto chce psa "ekonomicznego"??:cool3:

Posted

tak cos czuje, ze jakby sie domek jakis fajny pojawil to trzeba by bylo szukac takiego drugiego mikruska



:crazyeye: a dla mnie porzadny gruby sznur, co by sie nie urwal, gdy ja sie powiesze :evil_lol:

  • 3 weeks later...
Posted

Ciotka, mea culpa. Nie zrobilam jeszcze. Nie mam cyfrowki. Syneczek kochany przed rokiem pozyczyl i "zapomnial" oddac. Na spacerach nawet malej szansy nie ma, aby normalnym aparatem choc jedno zdjecie zrobic. Chyba ze lecaca smuge. bede probowala jakies zdjatka stworzyc w ogrodzie, bo tylko wtedy ten pyskacz pare sekund postoi w jednym miejscu. Ale obiecuje, ze sprobuje. za rezultat nie odpowiadam.:evil_lol:

  • 1 month later...
Posted

Nie mam, jeszcze nie mam. Gowniara zjadla mi ostani nerw. Miala ostatnio cieczke , a moje hormonami sterowane, stare pryki, zdemolowaly mi pol chalupy w swoich milosnym, erotomanskich wariacjach. Przy okazji zostala zjedzona moja komorka, pilot do telewizora i aparat fotograficzny. Smarkula miala wszystko w nosie, a zakochala sie w moim mlodym, przystojnym Kubusiu ( kiedys wegrowskim) i go kokietowala. Nigdy wiecej w domu nie strawie niewysterylizowanej suni. Smarkula calymi dniami biega z piszczacymi pileczkami. Ratunku, wezcie ja z powrotem, nim ja calkiem oszaleje.:placz:
I ja zjem.

  • 3 weeks later...
Posted

Dzis, pierwszy raz w zyciu, Pinezka odwalila mi taki numer, ze pol zdrowia stracilam. Bylismy na spacerze, smarkula zawsze sie bardzo nas trzyma, nigdy dalej , niz 5 metrow nie poleci, zaraz sie odwraca, patrzy, czy ja ide. Wystarczy, ze cicho zawolam, zaraz przylatuje. Ja dzis glowe troche w oblokach mialam, ale nagle stwierdzilam, ze cos za malo psow w poblizu mialam. Pinezki nie bylo. Wolalam, szukalismy, cale pola oblecielismy, upal, jak diabli. Moj staruszek Spike, juz isc nie mogl. Wsadzilam go na krotko do rzeczki, i dalej szukalismy, wolalismy. Pinezki nie bylo.:placz: Wrocilismy do samochodu, objechalam cale pola, ludzi sie wypytywalam. Nic. Poryczalam sie jak durna. Dopiero teraz poznalam, jak ja ja strasznie kocham. Tragedia. myslalam, ze do rzeki wpadla, a tam taka mala sluza, ze ja prad rzeczny porwal. Prawie zwariowalam. Przyjechalam w koncu do tego miejsca, gdzie przedtem zaparkowalam. Patrze, a to male gowniarstwo siedzi pod drzewem i czeka na mnie.:lol: Jak nas zobaczyla, jak wyrwala do mnie, na rece wskoczyla, wylizala, wycalowala ( a ja ja). Nie iwem, gdzie byla.Mysle, ze jej moze za goraco bylo i skrotami wrocila do samochodu . Nie mam pojecia, co ja podkusilo. Nigdy nie uciekala. Ale ona chyba sama sie swojej odwagi przestraszyla. Malenstwo kochane. Chyba ja zaczne powoli z moich stron internetowych sciagac. Te wszystkie domki, co ja chcialy zaadoptowac, to mi nie pasowaly. Nie przypuszczam, ze bede sie mogla z nia kiedykolwiek rozstac.

Posted

No i po co było tyle stron nabijać:cool3:;)
Przecież to było wiadomo, że pajunia jej nie odda:evil_lol:

A Pinezka to zrobiła specjalnie, żeby radykalnie zakończyć te dziwne, jej zdaniem, dylematy:eviltong:

Bardzo się cieszę

  • 3 weeks later...
Posted

Mateusz, zapytaj Przemka, on wczoraj mial telefoniczna rozmowe z Pinezka ;)
A tak na powaznie, to gowniara jest kochana, rozrabia i wszystko jest po staremu.

Posted

pajunia napisał(a):
Mateusz, zapytaj Przemka, on wczoraj mial telefoniczna rozmowe z Pinezka ;)
A tak na powaznie, to gowniara jest kochana, rozrabia i wszystko jest po staremu.

Czyli jednym słowem zasiedziała się u Ciebie :lol: Super!:multi: Ja tam wierzę w przeznaczenie ;)

Posted

Hm. Ciezko mi znalezc domek, gdzie warunkiem adopcji jest, aby Pinezka spala pod koldra, przytulona do swojego czlowieka. Aby przynajmniej jeszcze jeden, mlody przystojny pies byl .etc, etc. No i w ogole, te wszystkie domki dla Pinezki, po prostu mi nie pasowaly.;) Ja smarkuli juz nie wydam, chyba, ze do takiego zwariowanego domu, jak u mnie. Ale nie wierze, abym ja mogla kiedykolwiek komus wydac. Ja mam bzika na jej punkcie. Tylko aby jeszcze pyszczadlo mniej darla.:evil_lol:

Posted

Poza tym Pinezia na pewno już bardzo Cię kocha :)
Świetnie Ciebie rozumiem - DT u mnie powinien trwać do tygodnia czasu bo później jest cieżko i to bardzo. U mnie zasiedział się ostatnio szczeniaczek - żaden domek nam nie pasował, w każdym coś nie grało i w efekcie mamy pięć psów :) Ale jest wesoło :) Wierzę, że tak po prostu musiało być :)


A Pinezia po prostu rozbraja! :)

  • 1 month later...
Posted

Oj Ciotko, to chyba do zimy poczekasz. :evil_lol: Pinezka teraz na te upaly, plaszczyka nie zaklada. Zreszta takiej gestej sierci dostala, ze by sie chyba w plaszczyku ugotowala. Jedyne . co smieszne u Pineski. Ona wody nie lubi . W te upaly, to chodzimy nad strumyk, cala banda w wodzie, a Pineska sie boi. Raz jej lekko pomoglam w wodzie wyladowac ( czytaj: doopke popchnelam) Wyskoczyla jak opetana. Od tego czasu , gdy stoje nad wode, to nie zblizy sie wiecej, niz na dwa metry- diabel rogaty, wie, ze znowu moze w wodzie wyladowac.:evil_lol:

  • 2 months later...
Posted

Ciotka, zdjec w plaszczyku nie bedzie. Pinezce doopka przytyla i plaszczyk sie nie dopina.:shake:
Po drugie, Pinezka pakuje klamoty i jedzie odwiedzac ojczyzne. Przy okazji zostanie wysterylizowana. A moze Ciotka Aga by sobie wycieczke na rancho zrobila i Pinezke odwiedzila. Moze Ciotka Aga sie w kurdupelce zakocha i ja ode mnie zaadoptuje :evil_lol: :eviltong: Bede szczesliwa, gdy sie pyskacza pozbede. :diabloti: ( ale to tylko zart, oczywiscie tego malpiszona juz nie oddam) .

Posted

pajunia napisał(a):
Dlaczego nikogo juz nie obchodzi los Pinezki? :placz: :placz: :placz:



no wiesz Ciotka co :mad: :mad: :mad:

ruda mała Pinezka zawsze będzie obchodzić Ciotkę Agę....jak całe psie ostródzkie towarzystwo, które opuściło schron...ale wiesz jak jest...zawsze jakas bieda potrzebuje pomocy...a wiemy, że Pinezce nic już nie grozi..ma domek i Pańcię i może łobuzować na maksa :eviltong:

  • 7 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...