Matusz Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 ooo to wesoło masz :):):) Cioteczko, to nie oddawaj jej i wez ja do siebie :) Quote
pajunia Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Hm, to mi juz tez po glowie chodzi, ale wtedy juz 6, slownie szesc psich ogonow bedzie mi zycie zatruwalo:evil_lol: I to juz przekracza moje mozliwosci normalnego zycia. Ale ona taka malutka, duzo miejsca nie zajmuje. Aby tylko mniej pyskowala.:evil_lol: jestem w rozterce. Quote
Matusz Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 no właśnie, ona taka malutka, wiec nawet jej nie bedziesz zauwazać, że jest:evil_lol::evil_lol::evil_lol: :eviltong::eviltong:, a pyskowania jej oduczysz :D :-) Quote
masienka Posted February 5, 2007 Author Posted February 5, 2007 To ja sobie zacytuje wypowiedz z poczatku watku:cool3: :loveu: bo bardzo mi sie spodobalo okreslenie "pies ekonomiczny" :p tak cos czuje, ze jakby sie domek jakis fajny pojawil to trzeba by bylo szukac takiego drugiego mikruska:loveu: ulvhedinn napisał(a):Takie maleństwo nie potrzebuje wiele miejsca, zjeść też dużo nie zje... za to kocha tak samo mocno jak duży!!! Kto chce psa "ekonomicznego"??:cool3: Quote
Asia_M Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Pajunia, ja się Tobie nic a nic nie dziwię, ja bym jej nie oddała! :eviltong: Quote
pajunia Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 tak cos czuje, ze jakby sie domek jakis fajny pojawil to trzeba by bylo szukac takiego drugiego mikruska :crazyeye: a dla mnie porzadny gruby sznur, co by sie nie urwal, gdy ja sie powiesze :evil_lol: Quote
Aga_Mazury Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Czekam na zdjęcia w płaszczyku...czekam i czekam :mad: no pokaż nam tą gwiazdę ;) Quote
pajunia Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Ciotka, mea culpa. Nie zrobilam jeszcze. Nie mam cyfrowki. Syneczek kochany przed rokiem pozyczyl i "zapomnial" oddac. Na spacerach nawet malej szansy nie ma, aby normalnym aparatem choc jedno zdjecie zrobic. Chyba ze lecaca smuge. bede probowala jakies zdjatka stworzyc w ogrodzie, bo tylko wtedy ten pyskacz pare sekund postoi w jednym miejscu. Ale obiecuje, ze sprobuje. za rezultat nie odpowiadam.:evil_lol: Quote
pajunia Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Nie mam, jeszcze nie mam. Gowniara zjadla mi ostani nerw. Miala ostatnio cieczke , a moje hormonami sterowane, stare pryki, zdemolowaly mi pol chalupy w swoich milosnym, erotomanskich wariacjach. Przy okazji zostala zjedzona moja komorka, pilot do telewizora i aparat fotograficzny. Smarkula miala wszystko w nosie, a zakochala sie w moim mlodym, przystojnym Kubusiu ( kiedys wegrowskim) i go kokietowala. Nigdy wiecej w domu nie strawie niewysterylizowanej suni. Smarkula calymi dniami biega z piszczacymi pileczkami. Ratunku, wezcie ja z powrotem, nim ja calkiem oszaleje.:placz: I ja zjem. Quote
pajunia Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Dzis, pierwszy raz w zyciu, Pinezka odwalila mi taki numer, ze pol zdrowia stracilam. Bylismy na spacerze, smarkula zawsze sie bardzo nas trzyma, nigdy dalej , niz 5 metrow nie poleci, zaraz sie odwraca, patrzy, czy ja ide. Wystarczy, ze cicho zawolam, zaraz przylatuje. Ja dzis glowe troche w oblokach mialam, ale nagle stwierdzilam, ze cos za malo psow w poblizu mialam. Pinezki nie bylo. Wolalam, szukalismy, cale pola oblecielismy, upal, jak diabli. Moj staruszek Spike, juz isc nie mogl. Wsadzilam go na krotko do rzeczki, i dalej szukalismy, wolalismy. Pinezki nie bylo.:placz: Wrocilismy do samochodu, objechalam cale pola, ludzi sie wypytywalam. Nic. Poryczalam sie jak durna. Dopiero teraz poznalam, jak ja ja strasznie kocham. Tragedia. myslalam, ze do rzeki wpadla, a tam taka mala sluza, ze ja prad rzeczny porwal. Prawie zwariowalam. Przyjechalam w koncu do tego miejsca, gdzie przedtem zaparkowalam. Patrze, a to male gowniarstwo siedzi pod drzewem i czeka na mnie.:lol: Jak nas zobaczyla, jak wyrwala do mnie, na rece wskoczyla, wylizala, wycalowala ( a ja ja). Nie iwem, gdzie byla.Mysle, ze jej moze za goraco bylo i skrotami wrocila do samochodu . Nie mam pojecia, co ja podkusilo. Nigdy nie uciekala. Ale ona chyba sama sie swojej odwagi przestraszyla. Malenstwo kochane. Chyba ja zaczne powoli z moich stron internetowych sciagac. Te wszystkie domki, co ja chcialy zaadoptowac, to mi nie pasowaly. Nie przypuszczam, ze bede sie mogla z nia kiedykolwiek rozstac. Quote
masienka Posted April 16, 2007 Author Posted April 16, 2007 Ale numerantka:mad: :mad: :mad: ALe za to jak Panca ja strasznie kocha :razz: :loveu: no i w koncu przenosimy ten watek ;) Quote
Kara. Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 No i po co było tyle stron nabijać:cool3:;) Przecież to było wiadomo, że pajunia jej nie odda:evil_lol: A Pinezka to zrobiła specjalnie, żeby radykalnie zakończyć te dziwne, jej zdaniem, dylematy:eviltong: Bardzo się cieszę Quote
pajunia Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Mateusz, zapytaj Przemka, on wczoraj mial telefoniczna rozmowe z Pinezka ;) A tak na powaznie, to gowniara jest kochana, rozrabia i wszystko jest po staremu. Quote
Asia_M Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 pajunia napisał(a):Mateusz, zapytaj Przemka, on wczoraj mial telefoniczna rozmowe z Pinezka ;) A tak na powaznie, to gowniara jest kochana, rozrabia i wszystko jest po staremu. Czyli jednym słowem zasiedziała się u Ciebie :lol: Super!:multi: Ja tam wierzę w przeznaczenie ;) Quote
pajunia Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Hm. Ciezko mi znalezc domek, gdzie warunkiem adopcji jest, aby Pinezka spala pod koldra, przytulona do swojego czlowieka. Aby przynajmniej jeszcze jeden, mlody przystojny pies byl .etc, etc. No i w ogole, te wszystkie domki dla Pinezki, po prostu mi nie pasowaly.;) Ja smarkuli juz nie wydam, chyba, ze do takiego zwariowanego domu, jak u mnie. Ale nie wierze, abym ja mogla kiedykolwiek komus wydac. Ja mam bzika na jej punkcie. Tylko aby jeszcze pyszczadlo mniej darla.:evil_lol: Quote
Asia_M Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Poza tym Pinezia na pewno już bardzo Cię kocha :) Świetnie Ciebie rozumiem - DT u mnie powinien trwać do tygodnia czasu bo później jest cieżko i to bardzo. U mnie zasiedział się ostatnio szczeniaczek - żaden domek nam nie pasował, w każdym coś nie grało i w efekcie mamy pięć psów :) Ale jest wesoło :) Wierzę, że tak po prostu musiało być :) A Pinezia po prostu rozbraja! :) Quote
Aga_Mazury Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 ...a my czekamy na zdjęcia Pinezi w czerwonym płaszczyku.... Quote
pajunia Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Oj Ciotko, to chyba do zimy poczekasz. :evil_lol: Pinezka teraz na te upaly, plaszczyka nie zaklada. Zreszta takiej gestej sierci dostala, ze by sie chyba w plaszczyku ugotowala. Jedyne . co smieszne u Pineski. Ona wody nie lubi . W te upaly, to chodzimy nad strumyk, cala banda w wodzie, a Pineska sie boi. Raz jej lekko pomoglam w wodzie wyladowac ( czytaj: doopke popchnelam) Wyskoczyla jak opetana. Od tego czasu , gdy stoje nad wode, to nie zblizy sie wiecej, niz na dwa metry- diabel rogaty, wie, ze znowu moze w wodzie wyladowac.:evil_lol: Quote
pajunia Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Ciotka, zdjec w plaszczyku nie bedzie. Pinezce doopka przytyla i plaszczyk sie nie dopina.:shake: Po drugie, Pinezka pakuje klamoty i jedzie odwiedzac ojczyzne. Przy okazji zostanie wysterylizowana. A moze Ciotka Aga by sobie wycieczke na rancho zrobila i Pinezke odwiedzila. Moze Ciotka Aga sie w kurdupelce zakocha i ja ode mnie zaadoptuje :evil_lol: :eviltong: Bede szczesliwa, gdy sie pyskacza pozbede. :diabloti: ( ale to tylko zart, oczywiscie tego malpiszona juz nie oddam) . Quote
pajunia Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 Dlaczego nikogo juz nie obchodzi los Pinezki? :placz: :placz: :placz: Quote
Asia_M Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Mnie interesuje!!! Co tam u pięknej dziewczyny z wąsem?:lol: :lol: :lol: Quote
Aga_Mazury Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 pajunia napisał(a):Dlaczego nikogo juz nie obchodzi los Pinezki? :placz: :placz: :placz: no wiesz Ciotka co :mad: :mad: :mad: ruda mała Pinezka zawsze będzie obchodzić Ciotkę Agę....jak całe psie ostródzkie towarzystwo, które opuściło schron...ale wiesz jak jest...zawsze jakas bieda potrzebuje pomocy...a wiemy, że Pinezce nic już nie grozi..ma domek i Pańcię i może łobuzować na maksa :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.