Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 237
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ewes napisał(a):
zakazane... ale na kocu to tak jakby mniej zakazane ;)


No tak, ale one juz są tak rozpieszczane, tak mają się świetnie, wygodne boksy, ze kanapa na 15 min. to już to zdecydowanie "przesada".

Ale Tedi nie narzeka, z człowiekiem wszędzie jest szczęśliwy :)


Dzięki Magda :loveu:

Posted

kurcze nie wiem... może nie pisz, zobaczysz jak będzie szło...
bo w poprzednich ogłoszeniach pisałaś i nie było odzewu?

z drugiej strony... jak ktoś nie będzie chciał trzyłapka to i tak nie weźmie...

Posted

dziewczyny świetny pomysł :D teraz jeszcze potrzebuję tylko zdjęcia :)

Zapomniałam wcześniej o tym napisać, ale wydaje mi się, ze Tedi urodził się juz bez łapki, bo wczoraj mogłam uważnie się przypatrzeć kikutkowi i nie ma tam żadnej blizny, miejsca bez sierści... a taka blizna, to chyba zostałaby do końca życia, co nie? nawet nie czuć żadnego zgrubienia :)

Posted

pralinka94 napisał(a):
No tak, ale one juz są tak rozpieszczane, tak mają się świetnie, wygodne boksy, ze kanapa na 15 min. to już to zdecydowanie "przesada".



Pralinko chciałam Ci powiedzieć, że mnie też drażni, że w tym schronisku na pierwszym miejscu jest wygoda pracowników i jakieś idiotyczne zakazy i nakazy, byle by nie urazić szanownego kierownictwa. Powinni sobie zobaczyć schronisko Psitulmnie w Zabrzu, tam widać, że jest ono stworzone dla zwierzaków... Jeśli sobie życzysz usunę ten post, ale może trzeba zacząć głośno o tym mówić, że to żadna łaska, że wpuszczają wolontariuszy...

Posted

wiesz, ja rozumiem, ze warunki są jakie są, wiadomo, kasy nie ma, ale my jesteśmy od tego, by los tych zwierzaków poprawić, dać im chociaz troszkę miłości choćby siedząc w środku na kanapie. Schronisko niby i tak z nami dobrze współpracuje w porównaniu z innymi (nie wiem jak działa w Zabrzu, ale jest wiele schronisk duzo gorzej działających) ale niektórzy pracownicy są po prostu niemili.

Posted

pralinka94 napisał(a):
wiesz, ja rozumiem, ze warunki są jakie są, wiadomo, kasy nie ma, ale my jesteśmy od tego, by los tych zwierzaków poprawić, dać im chociaz troszkę miłości choćby siedząc w środku na kanapie. Schronisko niby i tak z nami dobrze współpracuje w porównaniu z innymi (nie wiem jak działa w Zabrzu, ale jest wiele schronisk duzo gorzej działających) ale niektórzy pracownicy są po prostu niemili.


słyszałam wczoraj tylko chwilę rozmowy z pracownikiem, ale i tak ten komentarz pracownika mnie wkurzył "wyobraźcie sobie jak to jest idziesz z psem na spacer, wraca zabłocony do domu i od razu wskakuje na kanapę", no bez przesady, poto chyba był ten koc żeby nie zbrudzić, a po drugie w domu psa każdy może tego oduczyć i po trzecie kto normalny nie wyciera psu łap po spacerze skoro ma je ubrudzone...

Posted

kimiji napisał(a):
słyszałam wczoraj tylko chwilę rozmowy z pracownikiem, ale i tak ten komentarz pracownika mnie wkurzył "wyobraźcie sobie jak to jest idziesz z psem na spacer, wraca zabłocony do domu i od razu wskakuje na kanapę", no bez przesady, poto chyba był ten koc żeby nie zbrudzić, a po drugie w domu psa każdy może tego oduczyć i po trzecie kto normalny nie wyciera psu łap po spacerze skoro ma je ubrudzone...


No to była pewnie rozmowa na nasz temat, nie usłyszałaś najlepszego "gdybym wziął psa ze schroniska i coś takiego by zrobił, to bym go oddał z powrotem". Ale na szczęście nie wszyscy tacy są... :) nie ma co się przejmować.

Posted

madzia.uje93 napisał(a):
Tedi do góry!
Pewnie nie możesz się już spaceru doczekać:Dale w czwartek napewno będzie trening agiliti:D


Ja chyba bardziej :loveu: taak, zaczynamy trening, tak zeby juz na dniach otwartych coś pokazał :D ale nie sądzę żeby był większy problem, sam juz pokonuje tunel i huśtawki się nie boi, pięknie zostaje na komendę "zostań" :D. Hopki na początku zrzucał, ale to dlatego, ze nie dałam mu się rozpędzić :D

Posted

Ech Tedi, dlaczego jestes o mnie tak bardzo zazdrosny?
Chłopak zrobił się niemiły dla większości samców... i nawet Laury nie akceptuje. Staram się jak mogę, zeby nie reagował tak agresywnie, ale niezbyt to działa. Jednak zauważyłam, ze jezeli chodzi o mnie, to jest najlepszym kumplem!
Dzisiaj to zrobił mi numer :D
Gdy wchodziliśmy wszyscy do pawilonu po psy, to wszystkie oczywiście wielka radość, jedynie w boksie Teda nic się nie działo. Podchodzę, patrzę Tedi lezy na ziemi i się nie rusza!! Zaczynam go szturchać palcem, dopiero po chwili się ocknął :D Tedi spał! :D A juz rózne myśli chodziły mi po głowie, to było straszne przezycie... na szczęście trwało tylko chwilkę, bo Tedi zaraz się otrzepał i był gotów do wyjścia :D


Na agility spisywał się dobrze, damy radę do dni otwartych :)

Była jeszcze przygoda z samochodem... Tedi nie lubi większych samochodów i cięzarówek i zaczyna je gonić... taką sytuację miałam na terenie schroniska, gdy Tedi zobaczył cięzarówkę, to od razu pogoń za nią... na szczęście się zatrzymała, bo z wybiegu musiała wyjechać.


Tediś do soboty!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...