Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A mam Was:) zamiast pierogi lepić to one się netują ]:->
Właśnie się zastanawiamy nad tym Spikiem, ale on ma już 1,5 roku, może się przyzwyczaił? Poza tym jak na takiego malucha nie dość zmian jak na jeden upiorny miesiąc?

  • Replies 163
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

OMM napisał(a):
A mam Was:) zamiast pierogi lepić to one się netują ]:->
Właśnie się zastanawiamy nad tym Spikiem, ale on ma już 1,5 roku, może się przyzwyczaił? Poza tym jak na takiego malucha nie dość zmian jak na jeden upiorny miesiąc?



Eeee, moim zdaniem zmienić można :) Ile psów ze schronisk ma całkiem inne imiona niż miało kiedyś i żyją :evil_lol: Poza tym on i tak pewnie bedzie głównie przybiegał jak bedziecie Maxa wołać :cool3:

Posted

grazyna9915 napisał(a):
Reyes, a czy masz jakąś propozycję na nowe imię?


Może np. Sofia? - nie kojarzy się z żadną komendą, na tą samą litere to będzie łatwiej przestawić a nie brzmi już tak twardo...

Guest Kamcia_14
Posted

Dziewczyny !. Rozmawiałam z tą dziewczyną co chce przygarnąć psa.
Jest zachwycona psem. Ale prosiła o dokładne widomości dot. psa.

Posted

OMM napisał(a):
A mam Was:) zamiast pierogi lepić to one się netują ]:->
Właśnie się zastanawiamy nad tym Spikiem, ale on ma już 1,5 roku, może się przyzwyczaił? Poza tym jak na takiego malucha nie dość zmian jak na jeden upiorny miesiąc?


Wigiliia u rodziców tłumaczy chyba moje lenistwo?:diabloti:

OMM dzisiaj rozmawiała z Kasią (poznałaś ją już telefonicznie) i ona stwierdziła, że Spaik prawie wogóle nie reaguje na swoje imię.

Reyes imię Sofia bardzo mi się podoba, ale to już chyba muszę zostawić w gestii nowego domku. Może akurat............

Dzisiaj Stelle wzięłam na długi spacer do lasu i wieczorem postaram się powklejać zdjęcia tego radosnego psa, który uwielbia bieganie po lesie.

Guest Kamcia_14
Posted

Osoba (asia ) która deklarowała się przyjąć psa powiedziała że na stówe bierzę psa ;). Podałam jej nr kontaktowy do ciebie Grażyno ;). Niedługo się z tobą skontaktuje ;). Bardzo się cieszę że mogłam coś odrobinę pomóc ;).

Posted

Kamciu bardzo się cieszę, że ktoś jest tak przekonany do wzięcia Stelli, jednak ja muszę najpierw z tą osobą porozmawiać, żeby zdecydować się na wydanie komukolwiek psiaka, ale to chyba jest oczywiste.

Guest Kamcia_14
Posted

Ależ oczywiście. Miała zadzwonić już wczoraj ale była godzina 24 więc powstrzymałam ją :evil_lol: Dziś wieczorem na pewno zadzowni ;).

Posted

grazyna9915 napisał(a):
Wigiliia u rodziców tłumaczy chyba moje lenistwo?:diabloti:

OMM dzisiaj rozmawiała z Kasią (poznałaś ją już telefonicznie) i ona stwierdziła, że Spaik prawie wogóle nie reaguje na swoje imię.


Ależ fajnie u rodzicieli gościć. Ja sama miast lepić buszowałam po necie:evil_lol:

Imię wymyślimy nowe skoro i tak nie reaguje. Reyes miała rację, nowy dom, nowe życie:multi: A my się już doczekać nie możemy. Tylko obawiamy się jak to sprytnie zrobić, by nasz rezydent zaakceptował psiaka od razu. Bo Max to straszny dyskutant jest, nie mam pojęcia skąd mu się to bierze, ale mój pies do mnie pyskuje.:diabloti: Co to będzie jak zaczną pyskować oba?:angryy:

Posted

Aż miło poczytać kiedy człowiek wchodzi na ten wątek :)

Chciałam przez święta pstryknąć pare fotek Spike'owi ale jest taki ruchliwy że mój kiepski aparat w telefonie nie mógł go uchwycić :)

Szkoda bedzie się zegnać z takim uroczym psiakiem jak Spike ale zawsze jest miło kiedy znajdzie się fajny domek!!!

Ja myśle, że faceci jak się spotkają w sobote (mam na myśli dwóch facetów- foxów :P ) się dogadają od razu... nie ma innej możliwości!!

Jeszcze tylko trzeba znaleźć domek z sercem dla dalmatynki i będzie cudownie!!

Oba psiaki są strasznie kochane!!!

pozdrawiam wszystkich jeszcze w tym starym roku i mam nadzieje, że następny bedzie dużo lepszy dla nas a przede wszystkim dla zwierzaków!!!

Posted

:loveu: SPAIK jutro jedzie do nowego domku.:loveu:

By wszystko usprawnić psiak nie czeka już w domku tymczowym tylko u mnie!

OMM RATUJ I SIĘ NIE SPÓŹNIJ!!!
ON BARDZO, ALE TO BARDZO LUBI KOTY!!!
ALE NIESTETY TYLKO W POGONI!!!

więc teraz u mnie wygląda tak:

:kociak: :kociak: :kociak: :kociak: :kociak: :kociak: :painting:

Posted

Na początku ja dałam plamy, a potem Spike, dłużny też nie był Max, czyli piesek Magdy do której pojechał foksterier.


Psiaki mimo, że były na obcym terenie przywitały się ogromnym szczekaniem i warczeniem w pewnym momencie się uspokoiły, ale jeszcze w moim mieszkaniu się ścieły.
Na szczęście udało się je szybko rozdzielić.
Wydawało się, że wszystko będzie ok, bo zdarzyło im się zamerdać do siebie ogonkami, ale ....................


Mimo to Magda zaryzykowała i zabrała Spaika wierząc, że wszysktko się ułoży.


Niestety w domu Max nie chce się dzilić włościami i swoim Państwem.
Psiaki siedzę teraz osobno w pokojach i nie wiadomo jak je pogodzić.


Proszę podrzucajcie pilnie pomysły!


A tutaj zdjęcia jeszcze przed wyjazdem.


Posted

Jesteśmy w domku.
Byłam przerażona jak piesy oba dwa łobuzy skoczyły do siebie w domu, mimo tego, że było oba trzymane na smyczy. Max stwierdził, że rodzinie dzieje się krzywda a TO DZIWNE czyli Spika trzeba zwalczyć. Psy zostały spacyfikowane przy podłodze i rozdzielone. Za radą Grazynki poszłam z nimi na dłuuuugi spacer, uprzednio zakładając obu psom kagańce (takie na rzepy). Na dworze tylko raz wystartowały do siebie i tylko wtedy gdy były na smyczach. Latając luźno tolerowały się bez dźwięków ale nie bawiły się. Za to Max był tak posłuszny, że nie poznawałam psa a Spaiki przy nim wołany przychodził do nogi. Do domu wprowadziłam tym razem Maxa pierwszego w kagańcu i Spika po 5 minutach, również w kagańcach. Oba spuszczone ze smyczy i obserwowane. Walki nie ma. Ostrzegają się. Każdy siedzi w innym pomieszczeniu ale z własnej woli i drzwi są otwarte.
postanowiłam, że dzisiejszą noc będą w kagańcach luźno zapiętych. Chyba, że ktoś ma jakiś inny działający sposób.
Pdsumowując. Jest cisza, walki nie ma. Agresji nie widzę. W/g mnie psiaki chcą ustalić sobie hierarchię. Mogę się mylić oczywiście, poniewż dopiero od kilku godzin jestem właścicielką 2 psów. Na razie jest OK.
Za każdą podpowiedź na temat jak pomóc mądrze 2 psom się zaprzyjaźnić, bedę bardzo wdzięczna.

Posted

Ja bym radziła nie interweniować, no chyba że będzie bardzo ostro :evil_lol:

U nas z ustalaniem hierarchi nie było właściwie problemów, bo Olek jest doooopka no i samoczynnie Willy stał się panem i władcą :evil_lol:

Może się dziac, bo teriery mają charakterki, ale trzymam kciuki, musi być dobrze :cool3:

Co do pomocy, to nasze najlepiej zaprzyjaźniały się na spacerach, wtedy jeden za drugim latał jak głupi i pilnował kumpla.
Na pewno nie róbce nic co mogłby drugiego wkurzyć, nie zachwycać się nowym nadzwyczajnie, chyba najlepiej nie zwracac na oba uwagi, nie podchodzić i nie głaskać, jeszcze się ich nasmyracie ;)

Posted

Grażyna, dobrze, że napisałaś - jestem. Foksteriery są zaczepne i, jak każdy pies, zazdrosne. W domu Maxa pojawił się nowy pies - i to samiec i Max poczuł się zagrożony! :shake: Nie wie czy może jest już niepotrzebny? Dlatego taki posłuszny na spacerku :lol:
Na początku proponuję aby Spiki miał swoje miski i posłanie daleko od Maxa. Maxa miski i posłanie powinny być tam gdzie były dotychczas, nie powinny zmienić miejsca. Max musi wiedzieć, że pojawienie nowego psa nic nie zmieniło w jego życiu. OMM bardzo dobrze działasz, właśnie tak chciałam napisać. Niestety muszą być w nocy w kagańcach lekko zapiętych :cool3: i każde w swoim pomieszczeniu ale drzwi otwarte. Oba będą próbować zaglądać do siebie i ostrzegać ale pierwsza noc to musi być w kagańcu. W dzień, kiedy są pod kontrolą można próbować zdejmować kaganiec ale kiedy któryś zacznie to komenda "feee" i kaganiec mu. Dobrze, że każdy siedzi u siebie - każdy ma "swoje terytorium" i trochę czasu musi upłynąć aby się zaakceptowały i ustaliły wzajemną hierarchię. Nie wiem jaka jest róznica wieku między nimi?
Acha, jeszcze bardzo ważne - nie wolno żadnego wyróżniać. Jeżeli nagrody to dla obu, no pierwszy może dostać Max ale zaraz po nim Spiki. Pieszczoty też dla obu. Max nie może odczuć, że jest teraz mniej lubiany, bo pojawił się nowy.
OMM pisz co dzieje się :roll: ja będę zaglądać i damy radę :lol: Fajnie razem wyglądają i pasują do siebie.
Albo w nocy może Spiki będzie spał z kimś zamknięty w jednym pokoju a Max w pozostałej części mieszkania - wtedy mogą spać bez kagańcy.

Posted

paros wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć.
Wielkie dzięki!!!:Rose:

Nie Wiem czy OMM zdąży to dzisiaj jeszcze przeczytać bo kiedy do niej dzowniłam to poprostu była już strasznie zmęczona.
Wiem, jednak, że Max będzie miał swoje posłanie tam gdzie wcześniej i miski również.

I jeszcze jedno MAX ma 8 lat a SPIK 1,5 roku, dodatkowo MAX trochę źle widzi.

paros proszę Cię bardzo zaglądaj tu czasem.

OMM trzymam kciuki, masz w sobie dużo cierpliwości i zrozumienia dla psiej natury, szkoda że tego tak często brakuje innym ludziom.

Posted

Opisuję co się dzieje.
A na początku bardzo, bardzo Wam dziewczyny dziękuję.
:loveu::loveu:
Przyznam szczerze, że trochę byłam przerażona akcją na wejście. Od razu pojawiło sie poczucie winy, że niepotrzebnie męczę Spaika, taki stres, tyle ludzi, pies jest zdezorientowany a my sobie nie poradzimy...
Sytuacja na teraz, po spacerze wieczornym.
Spaiki jest smutny i zestresowany. Warczy nawet na mnie jak się zbliżam do jego miski. Postanowił za wszelką cenę obronić swoją własność i wywalczyć jak najwięcej. ładuje się na łóżko, zaznaczył je moczem, znaczy wszystkie "zajęte" przez siebie kąty. Max tam nie ma wstępu.
Niepoacznie postawiłam miski z wodą w tym samym pomieszczeniu i Spaiki bronił jak lew, przez co Max nie mógł wyjść i konflikt gotowy.
Po obserwacji zwierzaka przeniosłam miskę tam gdzie jego spanie, żeby miał wszystko w jednym miejscu. Narzuta do prania i ostre FE na próbę wlezienia na łóżko. Max zagląda, ostrożnie. Broni swego terytorium i nie włazi na siłę na teren Spaika. Nie zdecyduję sie zdjąć kagańców, ponieważ w domu jest małe dziecko, które może otworzyć drzwi, choćby wychodząc do toalety i będzie problem.
W sumie każdy na swoim terenie i jest spokój. Kiedy sie spotykają na korytarzu uprawiają coś podobnego do tańca w kółko.
Spaiki próbuje zdominować Maxa i nie tylko jego, nas również. Ale odnoszę wrażenie, że to ze strachu.
Dziś jest zakaz głaskania, nagrody dostają tylko na spacerze i to w postaci pochwał nie smakołyków, bowiem jedzenie wywołuje agresję. Starcia są również wtedy gdy Spaiki próbuje się władować na kolana a Max również. Muszę odepchnąć obu. Staram się nie wywoływać nowych konfliktów. Niestety żal mi psiaka, zamknełam się z nim w łazience i wyczochrałam, serce mi się kraje taki jest smutny.
Maxa czochrały dzieci w pokoju. Nie widzieli się wzajemnie.
Tak to wygląda na razie. Czyli w sumie spokój.
Max siedzi w pokoju z nami a Spaiki sam. Z własnej nieprzymuszonej woli, nie chce wejść.
Mam nadzieję przespać noc.

Posted

Acha, to tylko tak źle wygląda w opisie. Na spacerze jest ok, pilnują siebie wzajemnie spuszczone ze smyczy. Na smyczach warczą. W domu jest cicho.
W sumie przecież muszą jakoś spróbować podzielić się miejscem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...