Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Łańcuszek ludzi, którym nie jest obojętny los zwierząt doprowadził tego Pana do mnie. A Pan ma problem, duży biały kochany problem...
Czyli ma Misię.
Przybłąkała się do Pana na działkę wiosną. Pan i jego rodzina ją dokarmiają i opiekują się nią kiedy są na działce. Do Warszawy nie mogą jej zabrać bo mają już dużego psa i mieszkają w bardzo małym mieszkaniu.

Dopóki jest lato i oni tam jeżdżą, Misia jest bezpieczna, ale nie wiadomo co się z nią stanie jesienią - najprawdopodobniej wyląduje w schronisku-mordowni...

Tak opisują Misię tymczasowi opiekunowie:
Generalnie to łagodny pies, jest też ułożona i mamy wrażenie, że ktoś poświęcił trochę czasu na szkolenie jej. Reaguje na podstawowe komendy, jest posłuszna i zachowuje dystans.
Jest oczywiście nieufna, co raczej też argument za, bo nie biegnie i nie łasi się do obcych.
Myślę, że Miśka doskonale też nadaje się do pilnowania domu i podwórka. Jest bardzo lojalna wobec "karmiących ją" i zna swoje miejsce, ale na obcych na jej terenie reaguje bardzo stanowczo. Sama byłam świadkiem jednej sytuacji gdzie nie pozwoliła wejść na posesję obcemu, nie była to jakaś niepohamowana agresja ale bardzo stanowcze stanowisko zajęła w tej sprawie.
Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że Miśka będzie broniła swoich Państwa.


Pomóżcie szukać dla pięknej Misi kochającego domu, który doceni jej urodę i charakter. Jako pies bezdomny żyła pod gołym niebem, więc nawet ciepła buda będzie dla niej luksusem. Oczywiście Misia nie zostanie wydana na łańcuch.
Tymczasowi opiekunowie zaszczepili ją przeciwko wściekliźnie.

Misia ma stale wznawiane allegro. Było kilku obserwatorów, ale jakoś nikt się nie zdecydował... Pan szukał tez dla Misi jakiegos domu tam na miejscu, ale to jest wieś i prędzej tam psa wyrzucą niż przyjmą pod swój dach...

Pan dzwoni do mnie i pyta "co my zrobimy??? przecież nie możemy jej tak zostawić na zimę..."

No nie możemy....
Pomóżcie proszę, bo ja już nie wiem co robić...

nie, nie, to nie schronisko - to Misia na działce u Pana



  • Replies 95
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki Charly :)
Wieku niestety nie znam, zapytam opiekunów, ale oni chyba też nie znają, u wiejskiego weta byli tylko żeby ją zaszczepić.
Sterylki raczej też nie załatwią, bo z tego co mówili to "swojego psa u tego weta by nie leczyli"... Poza tym oni nie są w stanie zapłacić za sterylkę, to na prawdę niezamożni ludzie. Do siebie wziąć jej nie mogą żeby ją wysterylizować w Warszawie.
Ja nie jestem w stanie jej wziąć do siebie bo za duża, sfinansować jej sterylki i hoteliku czy DT też nie jestem w stanie, zwłaszcza, że moja białaczkowa kotka wyczyściła mi ostatnio konto do zera. Ludzie kończą sezon działkowy i nie będą tam jeździć. I tak się robi sytuacja patowa.
Wystawiam jej na swój koszt aukcje adopcyjne, wyróżnione, od lipca i nic. Raz byli chętni, ale akurat wtedy prasa opisała przypadek zagryzienia dziecka przez psa i ludzie zrezygnowali z dużego psa...

Wątku na dogo nie ma, ale zgłaszałam ja na kilku wątkach z serii "przygarnę psa".

dane kontaktowe:
e-mail [email protected]
tel. 887-941-431

mail jest do córki tego Pana
telefon bezpośrednio do niego
ewentualnie można też do mnie: [email protected], tel 601 440 478

Jakby co to tu jest aukcja, jeszcze kilka dni ważna, potem wznowię ale już pod innym adresem będzie: http://allegro.pl/duza-puchata-misia-szuka-swojego-czlowieka-i1844190660.html

Posted

Ona jest piękna. Spróbujemy razem. Może coś zdziałamy

poproszę w takim razie nr kontaktowy. Napisać, że młoda? Widziałas ją możę?

wstawię ją na molosy na psy pirenejskie, ale kontakt tez potrzebny (może pomogą...)

Posted

uzupełniłam kontakt

ja jej nie widziałam bo ona jest u tych ludzi na działce, prawie 100 km od Warszawy
mogą ją przywieźć do Warszawy tylko nie ma co z nią zrobić
jak będzie ktoś chętny to ja też mogę z nią gdzieś pojechać (jak mi ktoś będzie towarzyszył, bo taki duży pies to mnie przewraca machnięciem ogona :( )

a ludzie na prawdę chcą jej pomóc i gdyby nie malutkie mieszkanie, to by ja wzięli, mają już jedną przygarniętą znajdę zresztą, tez dużą bo to owczarek

Posted

:)http://allegro.pl/show_item.php?item=1857916604 (pisane "małymi literkami" wzięłam od Ciebie, tylko zamieniłam kota na psa.

(Nie wstawiłam więcej zdjęc, bo nie wiem jak je pomniejszyć, a jak kopiuję z Twojego allegro, to i tak wychodzą duże.
Nie rozumiem także, dlaczego tekst jest bez odstępów, skoro oryginalnie robiłam całkiem spore.)


http://tablica.pl/oferta/pirenejski-pies-gorski-suka-IDn2Rz.html

Misia na facebook'u https://www.facebook.com/event.php?eid=228523067201962&view=wall&notif_t=event_wall

cdn

Posted

A co myślicie, żeby ja zglosić Fundacji Pasterze? Na mój ogląd to prężni są ( "jak leszczyna młoda" ;-) :-) ) , może pomogą.

Ja to bym ją nawet adoptować chciała, tak wielbię pirenejczyki... Tylko to w chwili obecnej nierealne u mnie, a szkoda, szkoda wielka :-(

Posted

[quote name='beta ata']A co myślicie, żeby ja zglosić Fundacji Pasterze? Na mój ogląd to prężni są ( "jak leszczyna młoda" ;-) :-) ) , może pomogą.

Ja to bym ją nawet adoptować chciała, tak wielbię pirenejczyki... Tylko to w chwili obecnej nierealne u mnie, a szkoda, szkoda wielka :-([/QUOTE]
Szkoda, że nie możesz jej adoptować :(
A żeby ją zgłosić Fundacji Pasterze to trzeba mieć konto u nich na forum?

Posted

[quote name='Selenga']muszę zawiadomić Pana, że Misię można podciągnąć pod rasowego psa - pewnie się ucieszy ;)[/QUOTE]

no jak najbardziej koniecznie trzeba ją podciągnąć. Zobaczę pozniej co to za fundacja

Posted

Charly, moja wdzięczność będzie Cię prześladować do końca życia :loveu:
Właśnie miałam sensowny telefon w sprawie Misi
Nie wiem co z tego wyniknie, ale coś drgnęło :)

Posted

Może sie Misi poszczęści... trzymam kciuki :thumbs:.
Również mam wrażenie, że Misia już raz szukała domu na dogo :roll: i to nie było bardzo
dawno temu. Trudno sobie przypomnieć tyle jest tych psiaków...

Posted

Jak to już szukała domu na dogo??!! To ktoś ja adoptował i wyrzucił?? No, ale to dałoby sie przecież ustalić po umowie adopcyjnej?!

Dałam znać Pasterzom na dogo, poprosiłam ElzaMilicz , żeby tu zajrzała.

Mam nadzieję wielką, że nie bedzie trzeba, bo ten telefon bedzie TYM telefonem :-) Oj, oby!

Posted

Nie nie, że ktoś zaadoptował, tylko, że ktoś juz ją tu wstawiał. Mam wrażenie, że widziałam ją tutaj kilka miesięcy temu. Ten sam opis sytuacji i ta suka. Mniejsza z tym

Dzięki dziewczyny za pomoc:)

Posted

[quote name='Charly']Nie nie, że ktoś zaadoptował, tylko, że ktoś juz ją tu wstawiał. Mam wrażenie, że widziałam ją tutaj kilka miesięcy temu. Ten sam opis sytuacji i ta suka. Mniejsza z tym

Dzięki dziewczyny za pomoc:)[/QUOTE]
Ja ją wstawiałam na wątki z serii "Przygarnę psa". Wątku jej wcześniej nie zakładałam. Chyba że mam sklerozę...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...