amelka0 Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 A co,w końcu Lakuś musi sobie odbić za wszystkie"chude"czasy;):evil_lol: Quote
akucha Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 idalia46 napisał(a):WItamy wszystkich , i pozdrawiamy , Lakus jest w bardzo dobrej formie, dzisiaj pelny odpoczynek , wszyskie psiaczki dostaly kosci z miesem , bo ja musze wszystko razy cztery , i Lakus , wszyskim pozabieral , i zabral dla siebie , jest niesamowity , i byla prawie awantura , ale pogodzilam towwarzystwo , byli na super spacerze i chrapia wszystkie , jeszcze raz pozdrawiamy :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: A to się zadomowił!!! No rzeczywiście jego forma jest doskonała! Idalio, gratuluję udanych pertraktacji! Przy czwóreczce to nie takie proste jest. Uśmiałam się zdrowo... Quote
idalia46 Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 ja mam takie zabawne dni codziennie, doodam tylko , ze wieczorem ochodzi mizianko , Laki rozklada sie w lozku , wystawia brzuszysko , i lezy , i jak tu nie pomiziac Quote
idalia46 Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 idalia46 napisał(a):ja mam takie zabawne dni codziennie, doodam tylko , ze wieczorem ochodzi mizianko , Laki rozklada sie w lozku , wystawia brzuszysko , i lezy , i jak tu nie pomiziac i jeszcze Lakus ma problem , muchy , lapie te muchy , ale dotad zadnej nie zlapal ,:evil_lol: , pozdrawiam Was serdecznie Quote
akucha Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Idalio, uważaj, bo on schudnie, jak będzie tak za muchami po próżnicy ganiał :evil_lol: I miziać od ciotek i ucałować pycholki wszystkie cztery! No jak ten boksio dał sobie kostkę zabrać?! :mdrmed: Pewnie w cięzkim szoku musiał być. Quote
Ulka18 Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Moja Kostaryka nie lapie much, ale Casablanka z mieleckiego schroniska biega i klapie paszczydlem, jak tylko jakas zobaczy na horyzoncie...na razie tez bez rezultatow :evil_lol: Quote
idalia46 Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 akucha napisał(a):Idalio, uważaj, bo on schudnie, jak będzie tak za muchami po próżnicy ganiał :evil_lol: I miziać od ciotek i ucałować pycholki wszystkie cztery! No jak ten boksio dał sobie kostkę zabrać?! :mdrmed: Pewnie w cięzkim szoku musiał być. Moj boksio jest bardzo poczciwy , wszystko mozna z nim zrobic , wszystkimi maluchami sieopiekuje , moja pinczerka na nim spi , ona mu oczy myje , slowem sielanka , tylko jego zmartwieniem jest Laki , ktory go szybko ustawil do pionu Quote
akucha Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 No widzisz, taki mały a wielkie boksiowe zmartwienie ;) Foteczki tych cudnych psiaków prosimy, bardzo :oops: Quote
amelka0 Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 [quote name='idalia46']Moj boksio jest bardzo poczciwy , wszystko mozna z nim zrobic , wszystkimi maluchami sieopiekuje , moja pinczerka na nim spi , ona mu oczy myje , slowem sielanka , tylko jego zmartwieniem jest Laki , ktory go szybko ustawil do pionu No tak Boksiowi jest trochę przykro,że 'nowy"zamiast się trochę podporządkować i okazać szacunek do starszego domownika,to on go....trochę olewa:oops:,czuje się najważniejszy.....mógłby się trochę chociaż popodlizywać do Boksia, poprzmilać,jak pinczerka....a nie się rządzić:oops: Ale nie martw się Idalia,to wszystko się ułoży;) Quote
idalia46 Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 [poprawie sie zfotkami , , a jest co fotografowac , moze juz na nowych legowiskach , Quote
Ulka18 Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Tak, tak, poprosimy zdjecia czterech slodkich mordeczek z ich Cudna Pancia o wielkim serduszku :iloveyou: Quote
Jagoda1 Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 idalia46 napisał(a):Moj boksio jest bardzo poczciwy , wszystko mozna z nim zrobic , wszystkimi maluchami sieopiekuje , moja pinczerka na nim spi , ona mu oczy myje , slowem sielanka , tylko jego zmartwieniem jest Laki , ktory go szybko ustawil do pionu Bo boksie takie są, opiekuńcze, przyjacielskie, zdają sobie sprawę ze swojej siły fizycznej i rzadko jej używają, wiem coś o tym... Nie matrw sie, z czasem ustanowią hierarchię, pójdą na kompromis. A przecież kompromis to tylko "żloty środek", nikogo w pełni nie satysfakcjonuje, w tym przypadku, jedynie Ciebie, oczywiście;). Quote
idalia46 Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Witam wszystkie wspaniale ciotki , dzisiaj Lakus mial gorszy humor , wiecej spal , mial mokre futerko bo starasznie lalo , moja pinczerka wogle nie chciala wyjsc na dwor , stala pod daszkiem , bloku , krolewna , a Lakus wiecej spal , wczoraj mielismy male zdarzenie , wracalam z cala gromadka ze spaceru , ostatniomialam troche spraw,bardzo mnie wykanczajacych psychicznie , i ta zmaiana pracy , ale do rzeczy , bylam chyba zamyslaona , juz sie przyzwyczaialm ze psiaczki chodza ze mna , Lakus tak ladnie sie pilnuje , poznal teren i nie ma problemu z wychodzeniem , pospacerze weszlismy jak zwykle do windy , wchodzimy do domu , , i minelo chyba z pol godziny , patrze cos za duzy spokoj , policzylam wszystkie i nie ma LAKIEGO , serce zabilo mi szybko , wybieglam z domu , otworzylam dzrwwi a Laki stoi po drzwiami , stal cichutko , nawet nie szczeknal , musialo minac z pol godziny , ale wszystko msie dobrze skonczylo , kilka krotnie tez zgubila mi sie Gabi moja ratlerka , tzn zostala w windzie , nie wyszla , sciagnieto ja winda , ale ja odszukalam , raz wyszlam z nia ze smieciami ,do zsypu , ,ona zawsze ze mna wychodzi ,i tez z przyzwyczajenia , nie zzwrocilam na nia uwagi , wrocilam i sie zorientowalam ze jej nie ma , zbieglam na dol , di dlugo nie mioglam jej znalesc, i sobie przypomnialam ten zsyp , wzielam klucze otworzylam drzwi od zsypu i tam byla Gabi , dlugo sie uspokajalam , teraz juz wszytskie licze , i patrze jak otwieram drzwi , teraz idziemy na spacer podrawiamy Quote
idalia46 Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 idalia46 napisał(a):Witam wszystkie wspaniale ciotki , dzisiaj Lakus mial gorszy humor , wiecej spal , mial mokre futerko bo starasznie lalo , moja pinczerka wogle nie chciala wyjsc na dwor , stala pod daszkiem , bloku , krolewna , a Lakus wiecej spal , wczoraj mielismy male zdarzenie , wracalam z cala gromadka ze spaceru , ostatniomialam troche spraw,bardzo mnie wykanczajacych psychicznie , i ta zmaiana pracy , ale do rzeczy , bylam chyba zamyslaona , juz sie przyzwyczaialm ze psiaczki chodza ze mna , Lakus tak ladnie sie pilnuje , poznal teren i nie ma problemu z wychodzeniem , pospacerze weszlismy jak zwykle do windy , wchodzimy do domu , , i minelo chyba z pol godziny , patrze cos za duzy spokoj , policzylam wszystkie i nie ma LAKIEGO , serce zabilo mi szybko , wybieglam z domu , otworzylam dzrwwi a Laki stoi po drzwiami , stal cichutko , nawet nie szczeknal , musialo minac z pol godziny , ale wszystko msie dobrze skonczylo , kilka krotnie tez zgubila mi sie Gabi moja ratlerka , tzn zostala w windzie , nie wyszla , sciagnieto ja winda , ale ja odszukalam , raz wyszlam z nia ze smieciami ,do zsypu , ,ona zawsze ze mna wychodzi ,i tez z przyzwyczajenia , nie zzwrocilam na nia uwagi , wrocilam i sie zorientowalam ze jej nie ma , zbieglam na dol , di dlugo nie mioglam jej znalesc, i sobie przypomnialam ten zsyp , wzielam klucze otworzylam drzwi od zsypu i tam byla Gabi , dlugo sie uspokajalam , teraz juz wszytskie licze , i patrze jak otwieram drzwi , teraz idziemy na spacer podrawiamy Wrocilismy ze spaceru , zrobilo sie tak ladniena dworze , lubie ta podeszczowa pogode , od razu inne powietrzze , Laki sie tak rozruszal , tak smiesznie pupa rusza , i tak smiesznie szczeka , nigddy takiego szczeku nie slyszalam , jest taki zabawny , jego pan doktor jestna urlopie wroci za kilka dni i trzeba bedzie przejsc ten zabieg , , bedzie dobrze , chociaz nie wiem co to za z miany , troche do czynienia z medycyna mam , zbadamy,oczyscimy zabki , smiejemy sie do Was ,niedlugo uruchomie moja komorke , to bedzie wiecej zdjec , teraz jest w naprawie , pozdrawiamy Quote
akucha Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 A to ci przygoda, no... Ale Lakuś spisał się na medal. Kochany piesek :loveu: Masz się z nimi cioteczko. Pilnujcie się mocno, niech już więcej takich strachów nie będzie ;), tylko same przyjemności. Pozdrawiam serdecznie i ściskam wszystkie psie łapki!!! Quote
Ulka18 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 otworzylam dzrwwi a Laki stoi po drzwiami , stal cichutko , nawet nie szczeknal Kochana mordka :loveu: taka mala kluseczka do wycalowania :iloveyou: czekal spokojnie i grzecznie pod drzwiami az Pancia go zacznie szukac, wzruszajace jest jego zachowanie :calus: Ale mialas Idalio zmartwienie :shake: musialas sie niezle wystraszyc :roll: Quote
Jagoda1 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Kochany Piesio... Pozdrawiamy całą gromadkę i Pańcię.:loveu: Quote
idalia46 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Ulka18 napisał(a):Kochana mordka :loveu: taka mala kluseczka do wycalowania :iloveyou: czekal spokojnie i grzecznie pod drzwiami az Pancia go zacznie szukac, wzruszajace jest jego zachowanie :calus: Ale mialas Idalio zmartwienie :shake: musialas sie niezle wystraszyc :roll: i to jak sie wystraszylam , teraz zaczelam Lakiego obserwowac ,, jak wracamy ze spaceru i wchodzimy do domu to on czeka , az pozwole mu wejsc , jakby do niego nie docieralo ze tu mieszka ,, i jak go zaprosze to on wchodzi z merdajacym ogonkiem , Quote
idalia46 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 idalia46 napisał(a):i to jak sie wystraszylam , teraz zaczelam Lakiego obserwowac ,, jak wracamy ze spaceru i wchodzimy do domu to on czeka , az pozwole mu wejsc , jakby do niego nie docieralo ze tu mieszka ,, i jak go zaprosze to on wchodzi z merdajacym ogonkiem ,, to jest Pan pies , najsmieszniejszy jakiego widzialam , i nikt nie ma takiego smiesznego ogonka jak ma Laki ,cudny psiaczek i taki kochany , naokroglo go miziam bo caly czas brzuszysko wystawia , Quote
ewatr Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Jaki on jest mądry :loveu: tak grzecznie czekał ..kochany piesek :loveu: oj juz sie nie moge doczekac jego nowych zdjęc i oczywiscie pozostalych domowników tez :multi: Quote
t_kasiek Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Troszkę zaniedbałam czytanie wątku Lakiego ??? Co u niego słychać ?? Co z ta operacją ?? Z opisów widzę, że piesek miewa się świetnie i kocha swoją panią :) Quote
idalia46 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Witaj , operacja niedlugo jak jego pan doktor wroci ,mysle zewciagy tygodnia bedzie zoperowany , chwilami odwlekam , ale to niedobrze , bo wydaje mi sie ze ta zmiana rosnie , niewyglada todobrze , Lakus jest teraz taki zadowolony i szczesliwy , jak pomysle jaki bedzie po zabiegu , to bedzie wyciety kawalek skory z tymi zmianami , i bedzie scaling , czyli oczyszczone zabki , pozdrawiamy Quote
t_kasiek Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 ale napewno po zabiegu szybko dojdzie do siebie :) jak się ma taki domek jak on to jest po co wracać do sił :) Quote
amelka0 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Idalio,te pieski po przejściach takie już są skromne,nienarzucające się,jakby za wszystko przepraszające. Foksiu Najukochańszy Mój Piesek,po wielu,wielu,złych przejściach,któremu znalazłam Cudowny Domek,też miał kiedyś podobną sytuację. Tu jest Jego wątek:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=39371 Pani Grażynka Jego Pani,siedzi z mężem w domu ,oglądają mecz i pyta "gdzie Foksik"a mąż na to"jak to gdzie,w koszu" "ale Jego nie ma koszu"-odpowiedziała i Go szukają,a tylko Tobiś w drugim koszyku jest,w końcu otwierają drzwi od ogrodu...a Fox leży w ogrodzie,na wycieraczce,pod drzwiami,skulony w kłębuszek i smutny....Po prostu po spacerze,został tam i nikt tego nie zauważył,a On taki Kochany Był,taki Grzeczny i Skromniutki, że....pogodził się z tym,że ma tak być i nawet nie zaszczekał,nawet nie zapłakał,tylko się wtulił w kłębuszek i by tam leżał do skutku.... Quote
idalia46 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 bardzo[quote name='amelka0']Idalio,te pieski po przejściach takie już są skromne,nienarzucające się,jakby za wszystko przepraszające. Foksiu Najukochańszy Mój Piesek,po wielu,wielu,złych przejściach,któremu znalazłam Cudowny Domek,też miał kiedyś podobną sytuację. Tu jest Jego wątek:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=39371 Pani Grażynka Jego Pani,siedzi z mężem w domu ,oglądają mecz i pyta "gdzie Foksik"a mąż na to"jak to gdzie,w koszu" "ale Jego nie ma koszu"-odpowiedziała i Go szukają,a tylko Tobiś w drugim koszyku jest,w końcu otwierają drzwi od ogrodu...a Fox leży w ogrodzie,na wycieraczce,pod drzwiami,skulony w kłębuszek i smutny....Po prostu po spacerze,został tam i nikt tego nie zauważył,a On taki Kochany Był,taki Grzeczny i Skromniutki, że....pogodził się z tym,że ma tak być i nawet nie zaszczekał,nawet nie zapłakał,tylko się wtulił w kłębuszek i by tam leżał do skutku.... , bardzo smutny watek , to byl wspanialy pies , tragedia, smutne, to wszytsko , Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.