Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

idalia46 napisał(a):
WItamy wszystkich , i pozdrawiamy , Lakus jest w bardzo dobrej formie, dzisiaj pelny odpoczynek , wszyskie psiaczki dostaly kosci z miesem , bo ja musze wszystko razy cztery , i Lakus , wszyskim pozabieral , i zabral dla siebie , jest niesamowity , i byla prawie awantura , ale pogodzilam towwarzystwo , byli na super spacerze i chrapia wszystkie , jeszcze raz pozdrawiamy


:megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin:
A to się zadomowił!!! No rzeczywiście jego forma jest doskonała!
Idalio, gratuluję udanych pertraktacji! Przy czwóreczce to nie takie proste jest.
Uśmiałam się zdrowo...

Posted

idalia46 napisał(a):
ja mam takie zabawne dni codziennie, doodam tylko , ze wieczorem ochodzi mizianko , Laki rozklada sie w lozku , wystawia brzuszysko , i lezy , i jak tu nie pomiziac
i jeszcze Lakus ma problem , muchy , lapie te muchy , ale dotad zadnej nie zlapal ,:evil_lol: , pozdrawiam Was serdecznie

Posted

Idalio, uważaj, bo on schudnie, jak będzie tak za muchami po próżnicy ganiał :evil_lol: I miziać od ciotek i ucałować pycholki wszystkie cztery!
No jak ten boksio dał sobie kostkę zabrać?! :mdrmed: Pewnie w cięzkim szoku musiał być.

Posted

Moja Kostaryka nie lapie much, ale Casablanka z mieleckiego schroniska biega i klapie paszczydlem, jak tylko jakas zobaczy na horyzoncie...na razie tez bez rezultatow :evil_lol:

Posted

akucha napisał(a):
Idalio, uważaj, bo on schudnie, jak będzie tak za muchami po próżnicy ganiał :evil_lol: I miziać od ciotek i ucałować pycholki wszystkie cztery!
No jak ten boksio dał sobie kostkę zabrać?! :mdrmed: Pewnie w cięzkim szoku musiał być.

Moj boksio jest bardzo poczciwy , wszystko mozna z nim zrobic , wszystkimi maluchami sieopiekuje , moja pinczerka na nim spi , ona mu oczy myje , slowem sielanka , tylko jego zmartwieniem jest Laki , ktory go szybko ustawil do pionu

Posted

[quote name='idalia46']Moj boksio jest bardzo poczciwy , wszystko mozna z nim zrobic , wszystkimi maluchami sieopiekuje , moja pinczerka na nim spi , ona mu oczy myje , slowem sielanka , tylko jego zmartwieniem jest Laki , ktory go szybko ustawil do pionu
No tak Boksiowi jest trochę przykro,że 'nowy"zamiast się trochę podporządkować i okazać szacunek do starszego domownika,to on go....trochę olewa:oops:,czuje się najważniejszy.....mógłby się trochę chociaż popodlizywać do Boksia, poprzmilać,jak pinczerka....a nie się rządzić:oops:

Ale nie martw się Idalia,to wszystko się ułoży;)

Posted

idalia46 napisał(a):
Moj boksio jest bardzo poczciwy , wszystko mozna z nim zrobic , wszystkimi maluchami sieopiekuje , moja pinczerka na nim spi , ona mu oczy myje , slowem sielanka , tylko jego zmartwieniem jest Laki , ktory go szybko ustawil do pionu


Bo boksie takie są, opiekuńcze, przyjacielskie, zdają sobie sprawę ze swojej siły fizycznej i rzadko jej używają, wiem coś o tym...
Nie matrw sie, z czasem ustanowią hierarchię, pójdą na kompromis.
A przecież kompromis to tylko "żloty środek", nikogo w pełni nie satysfakcjonuje, w tym przypadku, jedynie Ciebie, oczywiście;).

Posted

Witam wszystkie wspaniale ciotki , dzisiaj Lakus mial gorszy humor , wiecej spal , mial mokre futerko bo starasznie lalo , moja pinczerka wogle nie chciala wyjsc na dwor , stala pod daszkiem , bloku , krolewna , a Lakus wiecej spal , wczoraj mielismy male zdarzenie , wracalam z cala gromadka ze spaceru , ostatniomialam troche spraw,bardzo mnie wykanczajacych psychicznie , i ta zmaiana pracy , ale do rzeczy , bylam chyba zamyslaona , juz sie przyzwyczaialm ze psiaczki chodza ze mna , Lakus tak ladnie sie pilnuje , poznal teren i nie ma problemu z wychodzeniem , pospacerze weszlismy jak zwykle do windy , wchodzimy do domu , , i minelo chyba z pol godziny , patrze cos za duzy spokoj , policzylam wszystkie i nie ma LAKIEGO , serce zabilo mi szybko , wybieglam z domu , otworzylam dzrwwi a Laki stoi po drzwiami , stal cichutko , nawet nie szczeknal , musialo minac z pol godziny , ale wszystko msie dobrze skonczylo , kilka krotnie tez zgubila mi sie Gabi moja ratlerka , tzn zostala w windzie , nie wyszla , sciagnieto ja winda , ale ja odszukalam , raz wyszlam z nia ze smieciami ,do zsypu , ,ona zawsze ze mna wychodzi ,i tez z przyzwyczajenia , nie zzwrocilam na nia uwagi , wrocilam i sie zorientowalam ze jej nie ma , zbieglam na dol , di dlugo nie mioglam jej znalesc, i sobie przypomnialam ten zsyp , wzielam klucze otworzylam drzwi od zsypu i tam byla Gabi , dlugo sie uspokajalam , teraz juz wszytskie licze , i patrze jak otwieram drzwi , teraz idziemy na spacer podrawiamy

Posted

idalia46 napisał(a):
Witam wszystkie wspaniale ciotki , dzisiaj Lakus mial gorszy humor , wiecej spal , mial mokre futerko bo starasznie lalo , moja pinczerka wogle nie chciala wyjsc na dwor , stala pod daszkiem , bloku , krolewna , a Lakus wiecej spal , wczoraj mielismy male zdarzenie , wracalam z cala gromadka ze spaceru , ostatniomialam troche spraw,bardzo mnie wykanczajacych psychicznie , i ta zmaiana pracy , ale do rzeczy , bylam chyba zamyslaona , juz sie przyzwyczaialm ze psiaczki chodza ze mna , Lakus tak ladnie sie pilnuje , poznal teren i nie ma problemu z wychodzeniem , pospacerze weszlismy jak zwykle do windy , wchodzimy do domu , , i minelo chyba z pol godziny , patrze cos za duzy spokoj , policzylam wszystkie i nie ma LAKIEGO , serce zabilo mi szybko , wybieglam z domu , otworzylam dzrwwi a Laki stoi po drzwiami , stal cichutko , nawet nie szczeknal , musialo minac z pol godziny , ale wszystko msie dobrze skonczylo , kilka krotnie tez zgubila mi sie Gabi moja ratlerka , tzn zostala w windzie , nie wyszla , sciagnieto ja winda , ale ja odszukalam , raz wyszlam z nia ze smieciami ,do zsypu , ,ona zawsze ze mna wychodzi ,i tez z przyzwyczajenia , nie zzwrocilam na nia uwagi , wrocilam i sie zorientowalam ze jej nie ma , zbieglam na dol , di dlugo nie mioglam jej znalesc, i sobie przypomnialam ten zsyp , wzielam klucze otworzylam drzwi od zsypu i tam byla Gabi , dlugo sie uspokajalam , teraz juz wszytskie licze , i patrze jak otwieram drzwi , teraz idziemy na spacer podrawiamy

Wrocilismy ze spaceru , zrobilo sie tak ladniena dworze , lubie ta podeszczowa pogode , od razu inne powietrzze , Laki sie tak rozruszal , tak smiesznie pupa rusza , i tak smiesznie szczeka , nigddy takiego szczeku nie slyszalam , jest taki zabawny , jego pan doktor jestna urlopie wroci za kilka dni i trzeba bedzie przejsc ten zabieg , , bedzie dobrze , chociaz nie wiem co to za z miany , troche do czynienia z medycyna mam , zbadamy,oczyscimy zabki , smiejemy sie do Was ,niedlugo uruchomie moja komorke , to bedzie wiecej zdjec , teraz jest w naprawie , pozdrawiamy

Posted

A to ci przygoda, no... Ale Lakuś spisał się na medal. Kochany piesek :loveu:
Masz się z nimi cioteczko. Pilnujcie się mocno, niech już więcej takich strachów nie będzie ;), tylko same przyjemności.
Pozdrawiam serdecznie i ściskam wszystkie psie łapki!!!

Posted


otworzylam dzrwwi a Laki stoi po drzwiami , stal cichutko , nawet nie szczeknal
Kochana mordka :loveu: taka mala kluseczka do wycalowania :iloveyou: czekal spokojnie i grzecznie pod drzwiami az Pancia go zacznie szukac, wzruszajace jest jego zachowanie :calus:

Ale mialas Idalio zmartwienie :shake: musialas sie niezle wystraszyc :roll:

Posted

Ulka18 napisał(a):
Kochana mordka :loveu: taka mala kluseczka do wycalowania :iloveyou: czekal spokojnie i grzecznie pod drzwiami az Pancia go zacznie szukac, wzruszajace jest jego zachowanie :calus:

Ale mialas Idalio zmartwienie :shake: musialas sie niezle wystraszyc :roll:

i to jak sie wystraszylam , teraz zaczelam Lakiego obserwowac ,, jak wracamy ze spaceru i wchodzimy do domu to on czeka , az pozwole mu wejsc , jakby do niego nie docieralo ze tu mieszka ,, i jak go zaprosze to on wchodzi z merdajacym ogonkiem ,

Posted

idalia46 napisał(a):
i to jak sie wystraszylam , teraz zaczelam Lakiego obserwowac ,, jak wracamy ze spaceru i wchodzimy do domu to on czeka , az pozwole mu wejsc , jakby do niego nie docieralo ze tu mieszka ,, i jak go zaprosze to on wchodzi z merdajacym ogonkiem ,
, to jest Pan pies , najsmieszniejszy jakiego widzialam , i nikt nie ma takiego smiesznego ogonka jak ma Laki ,cudny psiaczek i taki kochany , naokroglo go miziam bo caly czas brzuszysko wystawia ,

Posted

Jaki on jest mądry :loveu: tak grzecznie czekał ..kochany piesek :loveu:

oj juz sie nie moge doczekac jego nowych zdjęc i oczywiscie pozostalych domowników tez :multi:

Posted

Troszkę zaniedbałam czytanie wątku Lakiego ???

Co u niego słychać ?? Co z ta operacją ??

Z opisów widzę, że piesek miewa się świetnie i kocha swoją panią :)

Posted

Witaj , operacja niedlugo jak jego pan doktor wroci ,mysle zewciagy tygodnia bedzie zoperowany , chwilami odwlekam , ale to niedobrze , bo wydaje mi sie ze ta zmiana rosnie , niewyglada todobrze , Lakus jest teraz taki zadowolony i szczesliwy , jak pomysle jaki bedzie po zabiegu , to bedzie wyciety kawalek skory z tymi zmianami , i bedzie scaling , czyli oczyszczone zabki , pozdrawiamy

Posted

Idalio,te pieski po przejściach takie już są skromne,nienarzucające się,jakby za wszystko przepraszające.
Foksiu

  • Najukochańszy Mój Piesek,po wielu,wielu,złych przejściach,któremu znalazłam Cudowny Domek,też miał kiedyś podobną sytuację. Tu jest Jego wątek:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=39371
    Pani Grażynka Jego Pani,siedzi z mężem w domu ,oglądają mecz i pyta "gdzie Foksik"a mąż na to"jak to gdzie,w koszu" "ale Jego nie ma koszu"-odpowiedziała i Go szukają,a tylko Tobiś w drugim koszyku jest,w końcu otwierają drzwi od ogrodu...a Fox leży w ogrodzie,na wycieraczce,pod drzwiami,skulony w kłębuszek i smutny....Po prostu po spacerze,został tam i nikt tego nie zauważył,a On taki Kochany Był,taki Grzeczny i Skromniutki, że....pogodził się z tym,że ma tak być i nawet nie zaszczekał,nawet nie zapłakał,tylko się wtulił w kłębuszek i by tam leżał do skutku....

  • Posted

    bardzo[quote name='amelka0']Idalio,te pieski po przejściach takie już są skromne,nienarzucające się,jakby za wszystko przepraszające.
    Foksiu

  • Najukochańszy Mój Piesek,po wielu,wielu,złych przejściach,któremu znalazłam Cudowny Domek,też miał kiedyś podobną sytuację. Tu jest Jego wątek:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=39371
    Pani Grażynka Jego Pani,siedzi z mężem w domu ,oglądają mecz i pyta "gdzie Foksik"a mąż na to"jak to gdzie,w koszu" "ale Jego nie ma koszu"-odpowiedziała i Go szukają,a tylko Tobiś w drugim koszyku jest,w końcu otwierają drzwi od ogrodu...a Fox leży w ogrodzie,na wycieraczce,pod drzwiami,skulony w kłębuszek i smutny....Po prostu po spacerze,został tam i nikt tego nie zauważył,a On taki Kochany Był,taki Grzeczny i Skromniutki, że....pogodził się z tym,że ma tak być i nawet nie zaszczekał,nawet nie zapłakał,tylko się wtulił w kłębuszek i by tam leżał do skutku....
  • , bardzo smutny watek , to byl wspanialy pies , tragedia, smutne, to wszytsko ,

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...