Jump to content
Dogomania

Odwoływanie psa


Marz
 Share

Recommended Posts

Zacznijmy od tego, że szukamy sobie z TŻtem psa. Ja widziałam na oczy kilka węgrów, wiedziałam, że to wyżły, wiedziałam, do czego zostały stworzone te psy, może bez wgłębiania się w ich charakter, ale podstawy miałam. Potem pojechaliśmy na wystawę, żeby zobaczyć, porozmawiać, dowiedzieć się, jak wygląda codzienne życie. Zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia w ich wyglądzie i pozytywnym odbieraniu świata. Nim zdążyliśmy przywitać się z właścicielem, szczęśliwy pies zaczął merdać ogonem, kręcić się wokół nas, lizać i domagać głaskania :loveu:
Szukaliśmy dokładnie czegoś takiego, ale mniejszego i (wystraszeni opowieściami na różnych forach) łatwiejszego w ułożeniu. Stąd też z tego przydługiego postu wysuwa się moje pytanie: czy ciężko jest nauczyć wyżła powrotu do właściciela, gdy zobaczy na polu mniejsze, uciekające zwierzę, np. sarnę, zająca?

Link to comment
Share on other sites

Posłuszeństwa u wyżła trzeba uczyć już od początku gdy szczenię do was przyjedzie. Najlepiej zaopatrzyć się w gwizdek (np.BILIK). Na początek gwizd-smaczek w domu, potem na zewnątrz. Za każdym razem jak przyjdzie trzeba je nagrodzić i powinno się udać. Z założenia wyżeł nie może gonić zwierzyny. Jeśli będziecie konsekwentni to będziecie mieć psa którego można odwołać. Polecam też książkę Aria, do mnie! Jacka Gałuszki.
A tak z innej beczki. To, że węgier jest mniejszy od innych wyżłów to nie znaczy że jest łatwiejszy w ułożeniu.

Link to comment
Share on other sites

jak zobaczy biegnącą sarne lub zająca, to masz jedyna szanse na odwołanie-ze zrobisz to wczesniej niz wystartuje.Potem czekasz az wróci.

Ale problem biegania za zwierzyną,dotyczy większości ras i mieszańców,nie tylko wyżła,więc spokojnie :)

Poza tym,zawsze można niwelować rozbudzanie pasji łowieckiej,nie dając jej okazji na rozwinięcie. No i moze Wam sie trafic pies,której tej pasji miec nie będzie,a zdarza się.

każdy wyżeł,czy mniejszy czy większy potrzebuje takiej samej dawki ruchu i zajęcia.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 1 month later...

szysz, zupełnie nie rozumiem tego 'z innej beczki' dodatku niestety. Nigdzie nie napisałam, że przez swoją wielkość jest/nie jest łatwiejszy w ułożeniu. Stwierdziłam fakt, że wielkość była pewnym kryterium naszego poszukiwania. Charakterem wszelakie wyżły nam odpowiadają, gorzej z rozmiarem. Myśleliśmy o psiaku max. 15-18 kilogramów. Nigdzie nie napisałam, że przez wielkość jakikolwiek pies może być łatwiejszy w ułożeniu, bo to nieprawda.
Szukaliśmy psa o podobnym charakterze do wyżła | mniejszego od wyżła | łatwiejszego w ułożeniu od wyżła.

brazowa1, za sarną to nawet niewyżły się obejrzą i czasami spróbują pogonić (dobrze, że z większością tymczasowiczów na lince chodzimy). Chodzi mi o to, czy to da się wypracować, żeby odwołać. Nie mówię o kilku miesiącach, ale na przykład kilku latach?

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście. Od dwudziestu lat moimi psami są wyżły (sztuk dwa,a tym jeden ciągle żyw :) i zaden mi nie zaginą,mimo,że pasję miały i to ogromną.Sama widze potężna róznice miedzy Sagusią dwuletnia i dziewięcioletnią, ekscytacja zwierzakami spadła o jakiej 50%, dystans odbiegnięcia ode mnie przy pogoni sie zmniejszył i nie traci przytomności,gdy poczuje fajna sarenkę. Najgorsze jest to totalnie wyłączenie sie młodego psa i nieobecny wzrok,gdy poczuje swieży trop sarny. Ale nawet wtedy, na chwilke potrafi sie dobudzić, gdy zawołasz. Jak juz pobiegnie, to nie usłyszy.Ale to nie jest tak, że pobiegnie i przez kilka godzin będzie przemiarzał hektary w pogoni za ta sama sarną.Moje i znajome wyżły biegną i gdy straca sarnę z oczu,po prostu wracają. Zabawne jest dla mnie porównywanie miedzy wyżłami,jaki typ zwierzaków je kręci. Moja jest sarnomanką,dziki są fajne,dopóty uciekają,jak stają ,lepiej sie ewakuować,kaczki można zignorować na rzecz aportu,jeże i myszy nie istnieją. Poprzedni wyżeł miał manie wiewiórczą i godzinami potrafił obskakiwac drzewo z ruda kitką,nosił jeże. Znajoma wyżliczka poluje na łące na myszy.

Moim zdaniem wyżły sa bardzo łatwymi psami w ułożeniu. Pogodne,ekstrawertyczne, otwarte,odważne,nie przejmuja sie głupotami,szybkie,łatwo sie ucza i maja wrodzona chęć do współpracy z człowiekiem.Tylko trzeba poświęcic mu czas,bawic się ,angazowac emocjonalnie. Są moim zdaniem o wiele,wiele łatwiejsze od gończych ,płochaczy,posokowców, małych terierów.I totalnie rózne od owczarków (własnie spojrzałam na Twój awatar :), mnie obecnie owczarki bardzo męczą na spacerach,te ich obieganie w kółko i siedzenie przewodnikowi na głowie,ciągle czegos chcą ;), nie jestem też przyzwyczajona,aby pilnowac psa na spacerach przed innymi ludzmi i psami,oczywiście pilnuje z uwagi na jej bezpieczeństwo,ale wiem,że z jej strony obszczekiwania nie będzie.

Generalnie,mimo,że moja suka nie jest najbardziej inteligentnym wyzłem na świecie,raczej mieści się w dolnej granicy ( hehhe) intelektualnych mozliwości wyżła,to i tak właściciele innych psów z zazdrościa patrzyli i patrza na jej posłuszeństwo i odwoływalność,czyli można.

Jak marzysz o wyżle,to bierz i nie szukaj erzaców,bo to wtedy nie będzie wyżeł :) Są czasem takie drobniutki węgry,czy nawet niemce sunie ,około 20stu kilo.
Dwa filmy z moja suka,początek lata,ona 8,5 roku,reszta psów roczna
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=UOCEf2dJay4[/URL]

[URL]http://www.youtube.com/watch?v=Z46J0IsVTgs&feature=endscreen&NR=1[/URL]

Ale faktem jest,że dla koleżanki,która miala psa wlekącego sie koło nogi,spacer z Saga był szokiem,że jej ciagle przy mnie nie ma i ona by juz zaczęła psa wołać. Ale tego mozna sie nauczyć,bo albo osiwiejesz albo nauczysz się jaki jest dystans Twojego psa od Ciebie i kiedy należy zacząc sie denerowac.

jakos nad odwoływalnością wyżła nigdy nie myslałam pod zwględem problemu. Za to denerowała mnie bardzo pasja do zżerania goowien i smieci,splesniałego chleba oraz do tarzania się w padlinach,ludzkich odchodach oraz taplanie się w każdym zmętniałym bajorze,byle było mokre.

Link to comment
Share on other sites

Zżeranie wszystkiego, co śmierdzi nie jest mi obce. Urządzanie sobie leczniczych kąpieli błotnych lub okładów z padliny też nie.

Właśnie się zastanawiałam kiedyś, jak wygląda taki zwykły spacer z niepolujacym wyżłem; jak daleko się oddala, jak bardzo zwraca uwagę na właściciela. Bo - powiedzmy sobie szczerze - jestem przyzwyczajona, że około 70% spaceru to właśnie ćwiczenie komend i posłuszeństwa, marsz przy nodze, warowanie na odległość, przywołanie i inne do tego podobne bzdurki, a ta mniejsza część spaceru to ta, w której chodzi o wybieganie się.

Charakter, otwartość, entuzjazm i skłonność do wyrażania uczuć u wyżłów to to, w czym się zakochałam. Z drugiej strony nie jestem też osobą, która kładzie nacisk tylko i wyłącznie na szkolenie, szkolenie i szkolenie raz jeszcze. Gdyby tak było, w ciemno brałabym belga, bo wizualnie bardzo mi się podobają. Pies jest moim przyjacielem, który owszem, musi być posłuszny, musi znać nie tylko podstawowe komendy, ale też te, które ja uważam za użyteczne. Z drugiej strony nie ekscytuje mnie uczenie psa trzechsetnej sztuczki. Nie wiem, jak odnalazłby się w tym wyżeł i chyba tylko przez te wątpliwości nie wybraliśmy szczeniaka z któregoś z miotów węgrów z tego roku /a monitorowaliśmy i było ich dość sporo/.

Link to comment
Share on other sites

Na temat węgrów poczekajmy na posiadacza węgra.
Ale spacer z wyżłem niem. ,wyglada jak z każdym innym psem,oczywiscie zalezy gdzie idę,jeżeli o 23 na boisko szkolne,to suka trzyma sie blisko,bo tam nie ma nic interesujacego i wymaga ode mnie zapewnienia jej rozrywki-ćwiczenie,aportowanie. Jeżeli idziemy rano do lasu,to jest swobodna i nie wisi mi na głowie.Wyżły bardzo,bardzo zwracaja uwage na właściciela,sa niezwykle blisko związane. O to sie w ogóle nie martw. Nauczy sie i wykona wszelkie komendy z łatwością i z ochotą.Do tego przy psach mysliwskich,typu terier czy wyzeł zauwazałyłam,ze fajnie sobie radza na sgility,poniewaz nawet jeżeli spotka ich na przeszkodzi cos przykrego,szybko o tym zapominają. Było,mineło,nie skupiaja sie na pierdołach.

Przy wyzle zmianiłabym proporcje ćwiczenia do swobodnego spaceru,czyli 70% spacer,30 % posłuszeństwo i komendy.Chodzi o to,aby czerpac radośc z danej rasy. Jeżeli do tej pory miałas owczarki,to przy psach myśliwskich powinnas bardziej wyluzować,żeby pies był szczęśliwy

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

brazowa1 ma racje przeskok z owczarka na wyżła to duża różnica. Z wyżeł owszem jak najbardziej możesz ćwiczyć komendy ale pracą dla wyżła jest też przekładanie pola i wystawianie zwierzyny. Jak najbardziej psie sporty.

Piszesz, że rozglądasz się za małym psem tu może być problem bo zdarzają się niespodzianki w stylo węgrów przerośnietych wzrostowo i wagowo. Wagowo kształtują się na oko suki od 20kg, psy ok 30kg - zależnie od kośćca, masy mięśniowej, wielkości.
Jeżeli nie dasz sie skusić na węgierkę to może nie rezygnując z wyżłów ale mniejsze psiaki z tej grupy też o świetnym charakterze: spaniel bretońskie (Epagneul Breton) czy trochę większy Mały Munsterlander. Z tym, że te już mają dłuższą sierść niż węgier.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...