martka1982 Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 zapraszam na wątki dwóch nieszczęśliwców, dwie zupełnie inne historie ale łączy je cierpienie Norbi, z pękniętym kręgosłupem walczy o powrót do zdrowia: http://www.dogomania.pl/forum/thread...1#post19012081 oraz Wenus, oddana przez właścicielkę po 12 latach od adopcji http://www.dogomania.pl/forum/thread...9#post19012129 Quote
annavera Posted July 1, 2012 Posted July 1, 2012 co u suni ? w zasadzie juz zapomnialam o niej taka cisza Quote
martka1982 Posted July 2, 2012 Author Posted July 2, 2012 u niej nic się nie zmienia ani w kwestii odzewu z ogłoszeń ani w kwestii jej sytuacji w schronie:( Quote
annavera Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 tu konieczne jest nałożenie najpierw tej obróżki (z czasem może szelek), żeby chodziłą z nią na szyi cały czas, no i przyzwyczjanie do smyczy. Myślę, że miałaby duże szanse na dom wówczas. Znalezienie domku z ogródkiem i to dobrze zabezpieczonym jest o wiele trudniejsze :( A czy osoby, które z nią są w schronisku na co dzień i które lubi nie mogłyby spróbować jej założyć tej obroży czy szelek ? Quote
Karolcia_ko5 Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 annavera napisał(a):tu konieczne jest nałożenie najpierw tej obróżki (z czasem może szelek), żeby chodziłą z nią na szyi cały czas, no i przyzwyczjanie do smyczy. Myślę, że miałaby duże szanse na dom wówczas. Znalezienie domku z ogródkiem i to dobrze zabezpieczonym jest o wiele trudniejsze :( A czy osoby, które z nią są w schronisku na co dzień i które lubi nie mogłyby spróbować jej założyć tej obroży czy szelek ? Ma obróżkę na sobie cały czas. Ale to panikara straszna, nauka chodzenia na smyczy będzie ciężka dla każdego... Quote
annavera Posted July 7, 2012 Posted July 7, 2012 Miałam kiedyś sunię ze schronu, która jak jej sie zakładało obrożę, czy zapinało smycz, to wydzierała się w niebogłosy, jakby ją ktoś ze skóry obdzierał. To zachowanie w zasadzie pozostało jej do końca, choć nieco zelżało to skowyczenie, ale zawsze mi było wstyd przed sąsiadami, że pomyślą sobie, że katuję psa :) Tyle, że moja jak już ją przypięłam (zawsze jeszcze kładła się brzuchem do góry, co utrudniało), to wstawąła i szła już normalnie. Z czasem zaczęła po prostu wychodzić bez przypinania smyczy, bo nie było obawy, że ucieknie. Jeszcze miałą tak, że często padałą plackiem na ziemię, jak przejechał samochód czy coś ja przestraszyło. No ale z tego szybko się "wyleczyła". Widzę, że tu jest dużo gorzej. Ona na smyczy w ogóle nie idzie ? Kładzie się, czy szarpie i próbuje uwolnić głowę ? A były próby wyjścia z nią i innym psem razem ? Quote
Karolcia_ko5 Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 Najmniejsza z naszych długoletnich podopiecznych dziś otrzymała szansę, na nowe życie. Zgłosiła się do nas pani, która prosto z woj. dolnośląskiego przyjechała po małą Ryżatą. Historia, zachowanie Ryża oraz nasze ostrzeżenia nie przeraziły pani w podjęciu decyzji o adopcji suczki oraz pracy z psem. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Jak tylko będę mieć wieści napiszę!! Quote
annavera Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 [quote name='Karolcia_ko5']Najmniejsza z naszych długoletnich podopiecznych dziś otrzymała szansę, na nowe życie. Zgłosiła się do nas pani, która prosto z woj. dolnośląskiego przyjechała po małą Ryżatą. Historia, zachowanie Ryża oraz nasze ostrzeżenia nie przeraziły pani w podjęciu decyzji o adopcji suczki oraz pracy z psem. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Jak tylko będę mieć wieści napiszę!![/QUOTE] to wspaniałe wieści :) Quote
Karolcia_ko5 Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 Dzwoniłam ostatnio do naszej kruszynki, wszystko jest w porządku, pani jest zadowolona! Czekam na foteczki.. Quote
annavera Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 [quote name='Karolcia_ko5']Dzwoniłam ostatnio do naszej kruszynki, wszystko jest w porządku, pani jest zadowolona! Czekam na foteczki..[/QUOTE] ja też czekam na foteczki i wszelkie opowieści jak jej tam i jak się sprawuje ;) Quote
Karolcia_ko5 Posted October 1, 2013 Posted October 1, 2013 HINDUSEK PROSI O POMOC Wiek: ur.ok. 01.01.2003r. Wątek na dogomanii: http://www.dogomania.pl/forum/threads/247459-Hindus-z-konińskiego-schroniska-z-chorymi-nerkami-prosi-o-pomoc! Hindus trafił do schroniska 25.09.2011r. z Laskówca z ul. Olchowej. Ma około 10 - lat (ur. 01.01.2003r.). Starszy, spokojny, łagodny i przyjazny piesek. W stadzie trzyma się raczej na uboczu, nie wdaję w konflikty. Praktycznie niezauważlny w schronisku, dlatego było by super gdyby ktoś zabrał go na stare lata do domu! W ostatnim czasie bardzo mocno schudł, po badaniach okazało się, że Hindusek przestał trawić i musi dostawać leki, po za tym ma chore nerki. Wyniki krwi były dobre. Jeżeli ktoś jest chętny wspomóc Hinduska jakimś dobrym jedzonkiem najlepiej mokrym (puszką) - np. Intestinal czy Renal będziemy ogromnie wdzięczni na pewno pomoże to mu odzyskać formę. Jeżeli komuś wygodniej wpłacić pieniążki, a my puszeczki kupimy to też tak można. Ze swej i schroniska strony proszę o pomoc! WPŁATY PROSIMY KIEROWAĆ TUTAJ: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Koninie 62-510 Konin, ul. Gajowa 7a PKO BP 85 1020 2746 0000 3502 0017 0217 z dopiskiem "dla Hindusa". Quote
Karolcia_ko5 Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Ciekawe co u Ryża? Muszę kiedy zadzwonić ..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.