Monia70 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 A ja korzystajac z pozyczonego sprzetu podniose Reksa dzisiaj Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 gdzie ten reksiowy dom?:roll: Quote
Monia70 Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Moze jeszcze w starym roku się znajdzie domek dla Reksia? Quote
xxxx52 Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 czy nie znajdzie sie nikt co przygarnie na ostatnie 5-6 lat tego slicznego,nie problematycznego pieska? Strsze pieski to sa najmniej problematyczne istoty,wdzieczne,nic nie psuja,nie sa haotyczne,duzo spia,Tylko Kochaja czlowieka !!!!!!!!Potrzebuja tylko cieply kacik,spacery- dobrze robia wszystkim,i miske jedzenia.Seniorzy sa niedoceniani:shake: :-( Quote
pajunia Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 To piekny i charakterny pies. xxxx52, wez go do siebie, pomoz mu, on tej pomocy bardzo potrzebuje. Z pewnoscia odwdzieczy ci sie calym sercem. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Reks na 1 wskocz, domu szukaj Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 nikt nie odwiedza Reksika?:roll: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 aż się zaczynam martwić-gdzie wszystkch wywiało-pytam się?:razz: Quote
siekowa Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 a ja nie wiem gdzie wszystkich wywiało... Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 ciekawe,nie? Może ich zbanowali?:diabloti: Quote
Monia70 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Alfa i Zuzia napisał(a):aż się zaczynam martwić-gdzie wszystkch wywiało-pytam się?:razz: Jestem, jestem Uff, dla mnie cięzkie dni.Non stop w pracy,Brak czasu praktycznie na wszystko no i znów problemy tech. tym razem z brakiem internetu. Ale po wszystkich zielonogórskich psiakach widze , ze cosik ZG milczy????? Quote
siekowa Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 czyli jednak ktoś jeszcze o Reksiu pamięta :) Quote
supergoga Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Pamiętamy, ale gdzie wywiało całą resztę to nie wiem. Hej - Zielona - gdzie jesteście? Co słychać? Quote
Monia70 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Dalej nikogo nie ma :shake: :shake: :shake: Przesłałam parę zł. na IDZ dla Reksia Quote
Kamyczek87 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 To ja podniose pieska:p .Andre gdzie jesteś?.:razz: Quote
Monia70 Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Kamyczek87 napisał(a):To ja podniose pieska:p .Andre gdzie jesteś?.:razz: Na którymś wątku widziałam podpis Andre, że chwilowo nie ma dostępu do netu i , że kontakt na tel.:cool1: A ja wysłałam kase na IDZ na stare konto :mad: NIe mam pojęcia czy dojdzie??? Nie dość, że z kasą jest beznadziejnie to jeszcze popełniłam taki wał :mad: zrobiłam:shake: Quote
andre Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 hej! sorry za milczenie, ale chwilowo nie mam dostepu do netu. miala byc tygodniowa przerwa, a robi sie miesieczna... Reks - coz, nie mam dobrych wiesci. jest zle. drugie oczysczczanie koncowki jelita to byla meka dla niego i dla nas. kolejna zmiana diety, ale prostnica rozciagnela mu sie bardziej. konsultujemy sie jeszcze poza zg, ale....... na razie codziennie z IDZ jest u niego i zabieramy go na 2 godzinne spacery po lesie, zeby chociaz na ostatnie dni poczul co to znaczy zyc... miejmy nadzieje, ze jednak jego stan sie poprawi, ale jesli nie, to nie mozemy go narazac na dalsze cierpienia. ech, szkoda, ze sie staly dostep do podworka nie znalazl, bo wtedy moze wiedzielibysmy cos wiecej... polplynna dieta z twarogiem i jajami, laktulosum na rozluznienie, a problemy z wyproznianiem caly czas. AM Quote
Monia70 Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Ojej , bidulek.Nawet nie wiedziałam, że tak ciężko :shake: Andre, czy ta moja wpłata doszal na idz??? Przez nieuwagę wysłałam na stare konto :oops: Quote
supergoga Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Biedny Reks - szkoda że nie można uratowac i pomóc wszystkim. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 szkoda psiaka, niestety domów brak:( Quote
andre Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 monia, konto w pocztowym jeszcze w tym miesiacu dziala, wiec zapewne pieniazki doszly. dzieki wielkie! dzisiaj znow jechalismy z reksem do weterynarza. stan byl powazny, nie zalatwil sie od wczoraj i strasznie wyl. majac na horyzoncie wizje eutanazji postanowilismy zaryzykowac narkoze (niewskazana ze wzgledu na wiek) i jeszcze raz przeczyscic prostnice, choc stan jego wskazywal na to, ze za kilka dni znow bedzie zatkana. I CALE SZCZESCIE, ZE DOSTAL NARKOZE, BO DZIEKI TEMU POZNALISMY PRZYCZYNE GWALTOWANEGO POGORSZENIA SIE STANU! Do narkozy, jak wiadomo, pies powinien byc na czczo, a Reks nie byl, dlatego wymiotowal. Dzieki temu okazalo sie, ze przyczyna takich powaznych problemow teraz jest.... siano!!!! Reks mial caly zoladek i jelita wypelniony kulami siana!!!! Po 18 jedziemy do miejsca w ktorym go przechowujemy i uprzatniemy siano z miejsc dostepnych dla Reksa, a slome na legowisku zastapimy kocami. Teraz Reks grzeje sie u Pani Rys. Przy okazji wizyty wyszlo, ze Reks jest bardzo mocnym psem. Dawke narkozy trzeba bylo zwiekszac, a tuz po zabiegu juz probowal sie podnosic. To madry i silny pies z ogromna checia zycia. Pomozcie znalezc nam dla niego dobry dom. Staly dostep do podworka + odpowiedzialny opiekun, ktory bedzie pilnowal diety Reksa, a moze okazac sie, ze przeczyszczanie pod narkoza bedzie przeprowadzane bardzo rzadko, a Reks pozyje jeszcze dlugo. Poki co w PL trwale rozwiazanie problemu rozciagnietej prostnicy odpada, nie wiemy, czy za zachodnia granica techniki operacyjne sa bardziej zaawansowane niz tu, ale moze warto Reksa "zareklamowac" na niemieckich stronach, jesli tutaj odzew jest zerowy? AM ps. przy okazji na horyzoncie jeszcze jedno pozytywne zakonczenie. wspominalem Wam, ze mielismy interwencje w sprawie nieco podobnej do tej. pies przez 7 lat trzymany byl w murowanym budynku gospodarczym, a swiat ogladal jedynie przez okno. nie byl wypuszczany, wyprowadzany, a "opiekun" przetrzymywal go za skore wchodzac do srodka i dajac mu chleb z mlekiem. cala podloga komorki byla w odchodach, nie mial drugiej miski na wode, ale o dziwo wyglada bardzo dobrze, nie jest agresywny. zdjecia zapodam Wam przy okazji, jutro umieszczamy psiaka w kojcu na terenie ZG, a w niedziele przychodza obejrzec go ludzie zainteresowani adopcja Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.