Jump to content
Dogomania

[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!


Recommended Posts

  • Replies 374
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czy nie znajdzie sie nikt co przygarnie na ostatnie 5-6 lat tego slicznego,nie problematycznego pieska?
Strsze pieski to sa najmniej problematyczne istoty,wdzieczne,nic nie psuja,nie sa haotyczne,duzo spia,Tylko Kochaja czlowieka !!!!!!!!Potrzebuja tylko cieply kacik,spacery- dobrze robia wszystkim,i miske jedzenia.Seniorzy sa niedoceniani:shake: :-(

Posted

Alfa i Zuzia napisał(a):
aż się zaczynam martwić-gdzie wszystkch wywiało-pytam się?:razz:



Jestem, jestem
Uff, dla mnie cięzkie dni.Non stop w pracy,Brak czasu praktycznie na wszystko no i znów problemy tech. tym razem z brakiem internetu.
Ale po wszystkich zielonogórskich psiakach widze , ze cosik ZG milczy?????

Posted

Kamyczek87 napisał(a):
To ja podniose pieska:p .Andre gdzie jesteś?.:razz:


Na którymś wątku widziałam podpis Andre, że chwilowo nie ma dostępu do netu i , że kontakt na tel.:cool1:

A ja wysłałam kase na IDZ na stare konto :mad:
NIe mam pojęcia czy dojdzie???
Nie dość, że z kasą jest beznadziejnie to jeszcze popełniłam taki wał :mad: zrobiłam:shake:

Posted

hej!

sorry za milczenie, ale chwilowo nie mam dostepu do netu. miala byc tygodniowa przerwa, a robi sie miesieczna...


Reks - coz, nie mam dobrych wiesci. jest zle. drugie oczysczczanie koncowki jelita to byla meka dla niego i dla nas. kolejna zmiana diety, ale prostnica rozciagnela mu sie bardziej. konsultujemy sie jeszcze poza zg, ale....... na razie codziennie z IDZ jest u niego i zabieramy go na 2 godzinne spacery po lesie, zeby chociaz na ostatnie dni poczul co to znaczy zyc... miejmy nadzieje, ze jednak jego stan sie poprawi, ale jesli nie, to nie mozemy go narazac na dalsze cierpienia. ech, szkoda, ze sie staly dostep do podworka nie znalazl, bo wtedy moze wiedzielibysmy cos wiecej...

polplynna dieta z twarogiem i jajami, laktulosum na rozluznienie, a problemy z wyproznianiem caly czas.


AM

Posted

monia, konto w pocztowym jeszcze w tym miesiacu dziala, wiec zapewne pieniazki doszly. dzieki wielkie!


dzisiaj znow jechalismy z reksem do weterynarza. stan byl powazny, nie zalatwil sie od wczoraj i strasznie wyl. majac na horyzoncie wizje eutanazji postanowilismy zaryzykowac narkoze (niewskazana ze wzgledu na wiek) i jeszcze raz przeczyscic prostnice, choc stan jego wskazywal na to, ze za kilka dni znow bedzie zatkana. I CALE SZCZESCIE, ZE DOSTAL NARKOZE, BO DZIEKI TEMU POZNALISMY PRZYCZYNE GWALTOWANEGO POGORSZENIA SIE STANU!

Do narkozy, jak wiadomo, pies powinien byc na czczo, a Reks nie byl, dlatego wymiotowal. Dzieki temu okazalo sie, ze przyczyna takich powaznych problemow teraz jest.... siano!!!! Reks mial caly zoladek i jelita wypelniony kulami siana!!!!

Po 18 jedziemy do miejsca w ktorym go przechowujemy i uprzatniemy siano z miejsc dostepnych dla Reksa, a slome na legowisku zastapimy kocami. Teraz Reks grzeje sie u Pani Rys. Przy okazji wizyty wyszlo, ze Reks jest bardzo mocnym psem. Dawke narkozy trzeba bylo zwiekszac, a tuz po zabiegu juz probowal sie podnosic. To madry i silny pies z ogromna checia zycia. Pomozcie znalezc nam dla niego dobry dom.

Staly dostep do podworka + odpowiedzialny opiekun, ktory bedzie pilnowal diety Reksa, a moze okazac sie, ze przeczyszczanie pod narkoza bedzie przeprowadzane bardzo rzadko, a Reks pozyje jeszcze dlugo.

Poki co w PL trwale rozwiazanie problemu rozciagnietej prostnicy odpada, nie wiemy, czy za zachodnia granica techniki operacyjne sa bardziej zaawansowane niz tu, ale moze warto Reksa "zareklamowac" na niemieckich stronach, jesli tutaj odzew jest zerowy?


AM


ps. przy okazji na horyzoncie jeszcze jedno pozytywne zakonczenie. wspominalem Wam, ze mielismy interwencje w sprawie nieco podobnej do tej. pies przez 7 lat trzymany byl w murowanym budynku gospodarczym, a swiat ogladal jedynie przez okno. nie byl wypuszczany, wyprowadzany, a "opiekun" przetrzymywal go za skore wchodzac do srodka i dajac mu chleb z mlekiem. cala podloga komorki byla w odchodach, nie mial drugiej miski na wode, ale o dziwo wyglada bardzo dobrze, nie jest agresywny. zdjecia zapodam Wam przy okazji, jutro umieszczamy psiaka w kojcu na terenie ZG, a w niedziele przychodza obejrzec go ludzie zainteresowani adopcja

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...