Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 101
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dajcie mi znać, proszę, na PW, czy to aktualne. Bywam na Mokotowie trzy razy w tygodniu i może chociaż wtedy mogłabym je powyprowadzać?

No i trzeba koniecznie wykastrować resztę, zwłaszcza jeśli Balbi zbliża się cieczka :-/

Może ja znajdę coś na bazarek, żebyście mogły wystawić - ale co przyjmiecie? Ja ostatnio wszystkie cenniejsze rzeczy oddałam na boksery, ale może chcecie jakieś książki?

Posted

Chętnie przyjmę rzeczy na bazarek! Filmy, książki :) Tylko u mnie nigdy nie było ruchu... Nie wiem co robię nie tak.
Natassia w zamian mogę wstawić jakiegoś psa do adopcji na stronę fundacji.

Idusiek dzięki za banerek :)

Jeśli chodzi o spacery. Są dwie osoby do spacerów, tzn ja i Krysia od ludwy. Dobermania dam znać jakbyśmyy się "posypały". Teraz pojade w poniedziałek.

Strasznie bym chciała zabrać stamtąd Balbi...

Posted

Byłam dziś u psiaków. Alfred wyleciał do mnie z krzykiem, ale później już było ok. Następnie spacer z Serdelkiem wyglądał super. Właścicielka była ogromnie zdziwiona i powiedziała, że to jakiś cud. Na koniec siedziałyśmy przed blokiem, mijało nas sporo osób i sytuacji na które Serdel reagował agresywnie. A teraz była cisza :) Psiak zadowolony siedział i łapał wiatr :)
Dzisiaj wyszły już bez kagańców.

P. Karolina zaczęła też wychodzić z nimi na dłuższe spacery - tzn 15minutowe. Podobno są wtedy puszczane i biegają za kółkiem.

Posted

Balbi jest wystraszona. Odwraca wzrok, trzęsie się, wzdryga na jakiś ruch. Wciska w kąty. Widziała mnie kilka razy, po kilkanaście minut, a mam wrażenie , że zaczyna mi ufać.
Balbi potrzebuje normalnego domu. Normalnych spacerów i miłości. Nic wielkiego. Myślę, że szybko się przyzwyczai do człowieka.

Posted

Alfred ma mieć dzisiaj zdejmowane szwy. Wszystkie psy podobno zostały przedwczoraj odrobaczone. Pewnie dlatego, że "nastraszyłam" robalami. Bo nie rozumiem jak można nie odrobaczać szczeniąt? Chodziło mi tu głównie o Balbi. Nigdy w zyciu u weterynarza.

Chyba pora zacząć zbierać deklaracje.
Proszę o pomoc :(

Posted

Kochani jutro Balbi wyrusza do DT do pędzelopki!
Bardzo dziękuje :)

Znalazłam też płatny DT dla Serdelka. 360zł miesięcznie z karmą.
Chciałabym go najpierw wykastrować.

Pora zacząć zbierać deklarację. Nie mają żadnych pieniędzy :(
Baaardzo proszę o deklaracje. W zamian szczęśliwe mordki będziemy oglądać.

Posted

Oj, wątek na wymarciu. Kochani! Serdelek o sobie przypomina!
Przedwczoraj wieczorem do mnie przyjechał, tak spłoszony i wystraszony że aż zrobiła mi się go żal. Pumcia go miała przywieźć po kastracji jednak okazało się że u tamtej dziewczyny nic nie jadł i wymiotował. Był przedwczoraj w lecznicy jeszcze w Wawie, dostał bodajże antybiotyk i leki rozkurczowe. Wczoraj leżał w tym samym miejscu przez cały dzień i na szczęście zjadł trochę mięska i karmy oraz wypił całą miskę wody, w ogóle nie chciał sikać ani nic ze strachu. Gdy jakiś nagły ruch lub gdy wyniosłam go na dwór zaczynał szybciej oddychać i się trząść. Odwiedziłam wczoraj weterynarza i podał jeszcze raz antybiotyk i zastrzyk uodparniąjąco-wzmacniający. Kazał podawać ryż z marchewką i mięskiem, zmierzył mu też temperaturę i była w normie. Dziś również do niego jadę, będziemy też go kastrować ale jak będzie zupełnie zdrowy. Troszkę się otworzył, na smyczy chodzi po podwórku, troszkę po domu też. Uwielbia leżeć na plecach gdy czuję się bezpiecznie, dziś nad ranem go wzięłam do łóżka i się położył i mnie lizał. Uwielbiam go :D
Będę co raz tu zaglądać, teraz przesyłam Serdelka zdjęcia ;)







Posted

Balbina została przechrzczona na Penelopę vel Pelę (żeby pasowało do pędzelopy).
Dziewczynka ma 8 miesięcy i właśnie zaczęła cieczkować, także pumcia udało Ci się uratować sunię w ostatniej chwili! Inaczej kazirodcze stadko znowu by się powiększyło.
Sunia jest zamorzona do tego stopnia, że cokolwiek zje - zwraca. Organizm nie jest przyzwyczajony do regularnych posiłków. Dostaje pastę osłonowo na jelita - bardzo niewyraźnie napisane w książeczce co to jest Diansenyl, Dianseryl? wpuszczam jej do pysia taką brunatną maź i działa! Od wczoraj wszystko zostaje w brzuchu i co najważniejsze młoda ma apetyt. Dostaje puchy + suche Royal weterynaryjny - starter. Poza tym dzicz i amazonia. Mała potrzebuje wyraźnych wskazówek jak ma się zachowywać i czego się od niej wymaga. Szybko się dogadałyśmy i wręcz zżyłyśmy , Pelka idealnie wpasowała się w mój rozkład dnia. Na spacerach owszem są strachy, ale do przeskoczenia. O ile ma u boku spokojnego człowieka, który nie będzie karmił tych strachów.
Pelka waży 5, 700, jutro zaczniemy szczepienia, które muszą być w seriach , jak u szczeniąt.
Miała okropne wprost pazurki , na szczęście już obcięte. Co do siku i qpki - no niestety trzeba obserwować. Jeśli się przegapi moment Pelka zrobi swoje na środku chodnika, na pasach, na ulicy. Jeszcze nie ogarnia, że trawa jest do sikania, idzie idzie i sruuuuu.
Właśnie wróciłyśmy z urlopu, zrobiłyśmy w sumie razem 400 km, jeździ idealnie ( o ile nie wymiotuje)zwija się na kolanach w kłębuszek , śpi i wydziela duże ilości śliny.
Ośmieliła się troszkę i jeżeli w domu pojawia się obcy - nie tylko chowa się pod łóżko , ale i warknie i poszczeka.
Na urlopie poznała 6- letnie dziecko oraz kota Mańka - początkowo oczywiście panika, strach , ale bardzo ładnie się przełamuje. Ciekawość górą po prostu.



Nie umie się bawić zabawkami więc powoli poznaje nowe fajne rzeczy do gryzienia, turlania i łapania. Tu akurat molestuje piłkę.


A tu prowadzi nasłuch na spacerku.


Biedna jest bardzo , wysuszona i zamorzona. Po zjedzeniu każdej malutkiej porcji te biedne jelita dostawały dzikiego skrętu, sunia próbuje przeczekać nieprzyjemne skurcze nieruchomiejąc, tylko brzusio się zgina w pół.
To się w głowie nie mieści jak można doprowadzić psy do takiego stanu. Żeby 8 miesięczne szczenię bało się własnego cienia. Poza tym Pela rzuca się na michę , pewnie w domu była walka o przetrwanie. Kto wygra ten zaśnie z pełnym brzuchem.Te dwa są już bezpieczne tylko co z resztą?

Posted

Dziękuje, ze napisałyście o tych dwóch biedakach :)

Niestety dziś wieczorem Serdel uciekł z posesji. Miał założoną obrożę z identyfikatorem. Ale jakby zapadł się pod ziemię.. :( Potrzeba kogoś z okolic Wyszkowa, Łochowa do pomocy w szukaniu. Znacie kogoś z tamtych okolic?

Posted

Witajcie, ja jestem/byłam DT dla Serdelka. Przez ostatnie kilka dni w ogóle nie miałam czasu, szkoła- i jeździłam go szukałam, zresztą nawet nie wiedziałam co napisać. Jest mi strasznie źle i głupio, bo naprawdę chciałam pomóc. W niedzielę wychodziłam do kościoła wieczorem i on jeszcze przy bramie na mnie czekał.. Cały dzień za mną chodził, tylko mi ufał. Ktoś otworzył furtkę i on uciekł najprawdopodobniej mnie szukając.. Po kilku minutach mama się zorientowała i pojechała go szukać, spotkałam ją gdy wracała na chwilę do domu. Na drugi dzień porozwieszałam ogłoszenia z wyraźnym zdjęciem, zaznaczyłam że na znalazcę czeka nagroda. Było kilka odezw, ale zawsze za późno. Ciągle był widziany kila minut od domu. Przedwczoraj zadzwoniła do mnie dziewczyna w środku nocy że widzi mojego psa i za nim idzie, poleciałam od razu. Po dwóch godzinach poszukiwań zgubiliśmy go, nie pomagał fakt że gdy tylko nasz zobaczył zwiewał. Na drugi dzień jeżdżąc zobaczyłam tego psa, podobny do Serdela ale to nie on. I teraz się zastanawiam czy Ci ludzie co się odezwali czasami tego pieska nie widzieli.. Przyszła karma kurierem, on nawet jej nie spróbował. Był przekochany, wykąpaliśmy go i wyczesaliśmy a on na drugi dzień zwiał. Nadal będziemy szukać, może się znajdzie, echh miał zacząć nowe życie przytyć a teraz siedzi na ulicy :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...