Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19726
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    239

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Zanim Czaruś zostanie wyadoptowany domek bedzie dokładnie sprawdzony. Ja zechcę z domkiem osobiście porozmawiać, a Mari23 dokładnie sprawdzi warunki. Nie wydamy Czausia do budy tym bardziej na łańcuch!!!Kojca też nie zaakceptuję, to łagodny psiak.
  2. Agatko, bardzo dziękuję!! Jeśli tylko znajdę kogoś, to na pewno skorzystamy.
  3. Labek szczęśliwie dojechł. Mam nadzieję, że to już ostatnia zmiana w życiu tego ślicznego psiaka.
  4. Laki na Opole https://www.olx.pl/oferta/przepiekny-laki-czeka-na-dom-CID103-IDA6vTo.html
  5. To ja na Opole zrobię. jak tylko olx przyjmie, wrzucę link
  6. Bardzo się cieszę z Timusiowego domku!! Bądź szczęśliwy sliczny psiaczku! Anulko, czy potrzeba zrobić ogłoszenie dla Lakusia? Jeśli tak, to na jakie miasto?
  7. Marysiu, bardzo dobrze Cię rozumiem...Też nie potrafiłabym inaczej. Nie mogłabym spojrzeć w oczy tej cudnej suni.... I tak jak napisała kochana konfirm, daj im miłość, otocz opieką. Domki znajdziemy!! Pomoge w ogłoszeniach, tylko daj znać kiedy. Wyobrażam sobie, jak Twoja Kasiulka szczęśliwa!! Na pewno pomoże Ci w opiece nad maluchami! Będzie dobrze!!
  8. Kuleje i podnosi ją, wyraźnie odbarcza...A jak on się cieszy na mój widok!! Jakby wiedział, że do niego przychodzę...
  9. Tolu, czy potrzebne ogłoszenie dla Majlo?
  10. Labek Rocky w drodze do swojego domku!
  11. Tak bardzo chciałabym, aby kudłacz już wyjechał ze schroniska..al z transportem krucho...Jeden nie wypalił, drugi za ok półtora miesiąca... Nic, biore się za bazarek, aby nazbierać na transport dla Czarusia...Jeden robi kochana uxmal, za co jej serdecznie dziękuję!!
  12. Mam info od Patmol, że u suni wszystko ok. wpatrzona w panią jak w obrazek. Je z ręki. Chodzi za panią krok w krok. Do obcych nieufna, ciągle sprawdza patrząc na panią, czy wszystko dobrze. Dobrze, że Patmol jest na miejscu, będę ją znowu prosić za jakiś czas, aby sprawdziła, czy u suni, pieszczotliwie zwanej przez panią Fredzią, wszystko w porządku. Ja telefonicznie też bardzo proszę panią, aby uważała na malutką. Bardzo przeżywam tą adopcję. Trzeba mieć nadzieję, że będzie dobrze.
  13. Wczoraj rozmawiałam z panią Jolą od Freski. No niestety, pani nie wytrzymała i zabrała malutką na działkę, aby nakarmić koty, które tam przychodzą...Delikatnie mówiąć zdenerwowałam się, bo przecież prosiłam, aby na razie suni nie zabierała...To maluszek, nie wiem jak szczelne jest to ogrodzenie, ale dla przerażonego psiaka nie ma problemu, aby przecisnąć sie mysią dziurką.....
×
×
  • Create New...