Obiecany mail od rodziny Tofika :-))))
WItam Drogie Panie.
I stało się.... w poniedziałem o godz. 5:30 Tofik sam wskoczył do samochodu i w drogę. Oczywiście zabraliśmy mu jego spanko na którym całą drogę intensywnie leżał. Po drodze stawaliśmy na przydrożnych parkingach gdzie nasz ukochany Fifi załatwiał bez problemu swoje potrzeby, napił się wody i dostawał smaczki. W samochodzie zachowywał się nad wyraz poprawnie a nawet wzorowo. Być może pomogła w tym duża ilość miejsca, brak podskakiwania i cisza wewnątrz. Po przyjeździe Tofik nie wykazywał wogóle podenerwowania spowodowanego nowym otoczeniem, nowym domkiem. Wszedł do środka obwąchał wszystko w koło, napił się i położył na swoim spanku. Mieliśmy obawy co będzie jak około pól godziny po przyjeździe pojdziemy na obiad a nasz Fifi zostanie sam na kilkanaście minut.... okazało się, że grzecznie czekał pod drzwiami. Niestety pogoda jak na razie nas nie rozpieszcza, stale jest zachmurzone niebo i dosyć silny wiatr. Mimo to żona postanowiła próbnie pójść wczoraj z Tofikiem na duuuużą piaskownicę polożoną przy ogromnej misce wody:-) Tofik był nieufny do wody jednak bardzo spodobała mu się piskownica i tarzanie się w piasku. Niestety z wczorajszego spaceru nad morze nie mamy zdjęć. W dniu dzisiejszym pogoda była na tyle stabilna, że spokojnie poszliśmy wspólnie do duuużej piaskownicy..... to co zobaczylem przerosło moje najśmielsze oczekiwania.... to nie był Tofik którego pamiętam. Szaleństwo to mało powiedziane, biegi, skoki, wbijanie nosa w piach po same oczy, skubanie w biegu za dół kórtki, ręce, ogólne szaleństwo, rodość w psich oczkach i dosłownie uśmiech na pyszczku. Plaża to dla Tofika rewelacja. Dzisiaj wyszalał się tak, że po powrocie uciął sobie drzemkę na spanku. Ogólnie zachowanie w samochodzie (mieliśmy o to największe obawy) na 5+, pilnowanie się 5+, ogólnie wszystko rewelacja !!! Widzimy, że Tofik jes bardzo pojętny i uczy się wszystkiego dosłownie w mig. Sam potafi i co najważniejsze nie boi się wyjść z domku na siku i sam natychmiast wraca spowrotem.JEST KOCHANY !!!! Najważniejsze, że staje się coraz odważniejszy (choć obawia się prychającej kotki:-) i chyba zrozumiał, że zostanie z nami dożywotnio.
W zalączeniu przesyłam kilka zdjęć z piaskownicy....podejrzewam, że gdyby to był filmik same Panie nie uwierzyły by, że to Tofik we własnej osobie:-)
Pozdrawiam serdecznie
Beata, Tofik i Jacek